Jump to content
Dogomania

Czy terier mnie przerósł?


Recommended Posts

Hej,  roczny pies wielorasowy(pierwszy pupil) w typie teriera myśliwskiego, to kumaty członek naszej rodziny. Znam jego potrzeby i się dobrze rozumiemy w 90% sytuacji, lecz martwi mnie te pozostałe 10.

Hunter, zgodnie z opiniami mądrzejszych ode mnie był wyprowadzany na zwykłej 5-cio metrowej smyczy przez okres 3-ech m-cy. Od zawsze na napiętej, a gdy dzieciaki przodem, to aż się mu spod łap kopciło. Luzem biegał mało, bo nie reagował dostatecznie na przywołanie. Pomyślałem, że obroża+pilot+umiejętne użytkowanie pomoże, i pomogło. Lecz po kilku miesiącach utknęliśmy na tym że reaguje na przywołanie bez użycia dźwięku czy wibracji, ale tylko jeśli nie ma innego osobnika w bliskiej odległości, wtedy nawet impuls el. nie zawsze działa. Oprócz tego oczywiście często go nagradzamy za dobre zachowanie, nie bazujemy tylko na funkcjach obroży. Tu chciałem się poradzić, jak sobie z tym poradzić😁 z tym trochę narwanym zwierzem ..? Chodzenie przy nodze wydaje mi się łatwiejsze do opanowania i powoli, bardzo powoli robimy niewielkie postępy. Jakieś pomysły, aby zwiększyć skuteczność komendy przywołania? 

Za odpowiedzi typu "ty sadysto, sam sobie załóż el. obrożę" z góry dziękuję

 

Pozdrawiam, 

Michał

https://photos.app.goo.gl/ayyoW1vZNUHhKtD48 

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, respi napisał:

Od zawsze na napiętej, a gdy dzieciaki przodem, to aż się mu spod łap kopciło. Luzem biegał mało, bo nie reagował dostatecznie na przywołanie.

Pies od szczeniaka powinien być uczony chodzenia na luźnej smyczy. Użycie impulsu OE nieszczególnie  nadaje się do przywołania - to na ogól nie jest miły sygnał dla psa; przywołanie pies powinien kojarzyć z tym, co najlepsze. Nagradzanie powinno być nie często, a zawsze, choć niekoniecznie smakołykiem - zapowiedź konkretnej nagrody, sama pochwała jest niezbędnym elementem szkolenia psa. Nie uważam, że OE to sadyzm - bywa konieczna dla obrzydzenia polowania, pościgu za zwierzyną, ale w codziennym szkoleniu moim zdaniem jest błędem. Spróbowałabym porozumiewać się z tym psem naprowadzając w wymagane zachowania i nagradzając te zachowania, a OE zostawiłabym tylko jak ostateczne NIE, blokujące np pościg za zającem czy sarną.

I jeszcze jedno - ile tych pochwał jest tak codziennie? Jeśli tylko 50 na dzień, to znaczy, że w ogóle nie chwalisz psa i  pies nie ma szansy na zrozumienie słowa pochwały, zapowiadającej nieregularną nagrodę. Nagroda to nie tylko smakołyk - to możliwość serdecznego kontaktu, zabawy, aportowania, pracy węchowej - OE nie nagradza.

 

 

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Sowa - dziękuję za rzeczową odpowiedź, myślę że faktycznie skupimy się znowu na nagradzaniu dobrego zachowania. Ale z liczbą tych pochwał to Ty na serio? Te 50 to przy dobrych wiatrach jakby od wszystkich domowników zliczyć, być może by się uzbierało..  Będziem pracować. Pozdro. 

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, respi napisał:

Ale z liczbą tych pochwał to Ty na serio? Te 50 to przy dobrych wiatrach jakby od wszystkich domowników zliczyć, być może by się uzbierało.. 

Jak najbardziej na serio. Wkleję Ci fragment poradnika - to naprawdę wchodzi potem w odruch, a pies jest sterowany tymi słowami, tylko przedtem trzeba dobrze wpoić, co znaczy - "DOBRZE",

"Chwalić - ile razy można? Proszę bardzo, trzymiesięczna Raszka wychodzi na spacer. Idziemy, Raszka! Raszka podbiega, dobrze, jest przy mnie, siad, dobrze. Zakładam obrożę, Raszka siedzi, dobrze, otwieram drzwi, waruj, dobrze. Wychodzę na klatkę schodową. Idziemy, dobrze, Raszka przechodzi przez drzwi, siad, dobrze, bo muszę zamknąć drzwi na klucz. Idziemy, dobrze. Pierwszy podest schodów - stop, dobrze, idziemy, drugi podest, stop, dobrze, idziemy, dobrze (czemu stop - a temu, że nie lubię po schodach zbiegać). Przed bramą - stop, dobrze, brama otwarta, idziemy, dobrze, przed samochodem - siad, dobrze, otwieram auto - do wozu - Raszka wskakuje - dobrze, waruj, dobrze"

Dla psa z punktu widzenia własnych popędów, instynktów, własnej motywacji łańcuchem zachowań łowieckich  dobrze byłoby ciągnąc, skakać, chwytać zębami - a ja psa przerabiam w codziennym życiu na to, co jest dobre dla mnie. Oczywiście musi być danie zajęcia, które właśnie pies kocha, które jest nagrodą skojarzoną ze słowem "dobrze". Za spokojny marsz przy nodze nagrodą może być aportowanie piłeczki chocby.

Wejdź na stronę www.nosem.pl, znajdziesz tam wiele tekstów o wychowaniu, różnych autorów - wybierzesz co dla Ciebie i Twojego psa pasuje. Zamów sobie przez tę stronę poradnik Zwykły niezwykły przyjaciel = właśnie ten poradnik cytowałam. Polecam na tej stronie opis nauki chodzenia przy nodze - nie sportowego, choć i taki jest tam, ale zwykłego, którego podstawą jest opanowanie siedzenia przy nodze - zobacz teksty i filmiki z nauki mijania innych psów, chodzenia "lewa, prawa i slalomem" - to bardzo łatwe, a daje psu zajęcie na spacerze. 

.

 

Link to post
Share on other sites

PS Tylko nie mów "dobry pies - bo to już za długo; i nie mów "nie wolno" - starczy "DORZE" i "NIE":-) Krótkie sygnały wypowiadamy z większym przekonaniem i pies łatwiej odbiera o co nam chodzi.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...