Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Isadora7

Tinka - moja 100% jamnicza córeczka.

Recommended Posts

Witaj Tina, cieszymy się że jesteś wśród nas :loveu::loveu::loveu:

[B]Kiedy skończy się to przeskakiwanie postów?[/B]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witamy się z innymi jamniczkami. Nie mamy rodowodu, ale mamy siebie i będziemy sie tu Wam prezentować.
[B]Nazywam sie Tina[/B] i pochodzę z Rudy Śląskiej.
[B]Od 29 marca 2009 mieszkam na peryferiach Warszawy.[/B]

[B]Tak było:[/B]

[IMG]http://images50.fotosik.pl/100/e9b70841894058ed.jpg[/IMG]

1. Tak opuszczałam schronisko:

[IMG]http://images40.fotosik.pl/90/18432cd40015eae9.jpg[/IMG]

2.Tak jechałam do domku:
[IMG]http://images43.fotosik.pl/94/c0835d60768d8adc.jpg[/IMG]

3. To moje 2 siostrzyczki Klaudia i Daria:

[IMG]http://images47.fotosik.pl/94/e71afb5b23674de5.jpg[/IMG]

4. Rodzinne pieszczotki:

[IMG]http://images46.fotosik.pl/94/ec48448f72176ab1med.jpg[/IMG]

5. Mój, jeszcze mało wiosenny ogródek (już trochę w nim kopałam, poddobno nie w tym, co potrzeba miejscu):

[IMG]http://images39.fotosik.pl/91/29be27668285735d.jpg[/IMG]

Teraz śpię. Jutro 8 godzin czekania na siostrzyczki. ALE NIC NIE POGRYZĘ. Przynajmniej taką mają nadzieję ;)
Pa

Share this post


Link to post
Share on other sites
Muszę się przyznać, że podglądałam po cichutku losy Tinki na jamnikach do adopcji :oops: Teraz mogę się już ładnie przywitać, a zatem ... Tinko witamy Cię w naszych jamniczych progach :Rose:

Co do procentowej zawartości jamnika w jamniku to Tinka jak dla mnie to 100% jamnior :loveu: Według Twojej skali to moja Nokulka wypadłaby na jakieś 20% :evil_lol:, a w rzeczywistości to ma chyba jakieś 70%, ale ja i tak ją uważam za 100% :evil_lol: Co ta miłość robi z ludzmi :lol: Zobaczysz jeszcze kilka dni i z miłości do niej będziesz w stanie wydłubać oczy jak ktoś powie, że to nie jamnik,bo napewno jakiekolwiek ubytki jamniczej fizyczności nadrobi typowo jamniczym charakterkiem :lol: Ale nakręciłam, ale mam nadzieję, że ktoś zrozumie o co mi chodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oczywiście, że Tinka to 100% jamnika :oops:. Te 99% to chyba ze zmęczenia ;). A kocham ją bezprocentowo, bo nie znam takiej miary!
Dzisiaj pierwszy dzień samotnego pobytu w domku i to około 8 godzin :crazyeye:. Bardzo się o nią boję (i o mieszkanko trochę też :oops:).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mówiłam, że to 100% pięknego jamnika :loveu: wiem, bo mój Bursztuś był bardzo do niej podobny, a to też był 100% dorodnego jamnika :lol: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f78/bursztynek-odszedl-7-11-2008-a-128506/#post11543417[/url]

Będzie dobrze z Tinką, zaklimatyzuje się :D najważniejsze, że już nie jest w schronie!

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='teacherka']

[IMG]http://images43.fotosik.pl/94/c0835d60768d8adc.jpg[/IMG]


[IMG]http://images39.fotosik.pl/91/29be27668285735d.jpg[/IMG]
[/quote]
:multi::multi::multi:
Witam!
Fantastycznie, że Tineczka, 100% jamniczka ma swój domek.
Te oczka zapatrzone z miłością na Pańcię, mówią same za siebie.
A w ogródeczku cudeńko pewnie jeszcze nie jedne kwiatuszki przesadzi - tak po swojemu. Typowe!
Dziewczyny jesteście SUPER!
Uratowałyście to maleńkie serduszko
:klacz::klacz::klacz:
Oczywiście z ogromną przyjemnością będę Was odwiedzać na tym wątku.
Pozdrawiam
:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pierwszy dzień, kiedy Tinka czekała na nas ponad 8 godzin, zrobiła przemeblowanie na parapetach (wszystkich). Pozrzucała kwiatki skacząc od okna do okna. Ziemia była WSZĘDZIE. :cool3:
Dzisiaj było lepiej (ale zdjęłam kwiatki :eviltong: )
Tinka bardzo na nas skacze, a NIE SKACZ nie działa :shake:. Mąż przytargał książkę, JAK WYCHOWAĆ SZCZENIAKIA i zobaczymy, jakim okaże się wychowawcą. :loveu:
Fotelik i łóżko zdobyte ;). Prace w ogródku trwają, ale nie tam gdzie bym chciała. Mamy trochę różne koncepcje ;).
Adaptacja trwa i .....szczekanie się rooooooooooooooooozwija :roll:.

[IMG]http://images48.fotosik.pl/96/d81c3d12b0c7b4d2.jpg[/IMG]

[IMG]http://images48.fotosik.pl/96/52b411f7a1dbba38.jpg[/IMG]

Tak sypiała Aurusia:

[IMG]http://images49.fotosik.pl/96/bafc9ed9230f211e.jpg[/IMG]

[IMG]http://images43.fotosik.pl/95/f8e8455440aaddcb.jpg[/IMG]

A życie toczy się dalej :-(

Tinko pomóż mi odzyskać spokój :oops:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cudeńka!!!!
Nic się nie martw!
Będzie dobrze, tylko to troszkę potrwa.
Ja zaadoptowałam na początku grudnia ok. 5 miesięczną sunię- Sonię (tu, z Dogo).
Było szczekanie, gryzienie, zrzucanie, koopkanie, siusianie...
Była ciągle noszona na rękach, bo tak pragnęła kontaktu z człowiekiem.
Moja starsza sunia- Miłka, oczywiście OKROPNIE zazdrosna, nie chciała się w ogóle z nią spoufalać.. Myślałam, że się z domu wyprowadzi :)
A po 3 tygodniach.... wszystko się poukładało.
W zasadzie u mnie zawsze były 2 pieski, ale każdy następny jest taką indywidualnością (jak to jamnik), że trudno mieć na nie jedną receptę. Oczywiście książka dużo podpowie, ale sama będziesz wiedzieć najlepiej jak postępować- kobieca intuicja.
Pozdrawiam!
Wszystko wróci do normy!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Teacherka[/B] jak kolejny dzień?
[B]
A-s-i-a[/B] napisała i potwierdzam takie "dochodzenie do siebie " musi potrwać, z tego co obserwuję (po mojej suni również) na ogół 2-3 tygodnie. Ta sunia długo w schronie nie była więc powinno być łatwiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='teacherka']Pierwszy dzień, kiedy Tinka czekała na nas ponad 8 godzin, zrobiła przemeblowanie na parapetach (wszystkich). Pozrzucała kwiatki skacząc od okna do okna. Ziemia była WSZĘDZIE. :cool3:
Dzisiaj było lepiej (ale zdjęłam kwiatki :eviltong: )
Tinka bardzo na nas skacze, a NIE SKACZ nie działa :shake:. Mąż przytargał książkę, JAK WYCHOWAĆ SZCZENIAKIA i zobaczymy, jakim okaże się wychowawcą. :loveu:
Fotelik i łóżko zdobyte ;). Prace w ogródku trwają, ale nie tam gdzie bym chciała. Mamy trochę różne koncepcje ;).
Adaptacja trwa i .....szczekanie się rooooooooooooooooozwija :roll:.



A życie toczy się dalej :-(

Tinko pomóż mi odzyskać spokój :oops:[/quote]




Witamy TINKĘ i jej RODZINKĘ:multi::multi::multi:
Tinka boi się samotnosci:razz:
Najlepiej jeszcze jedna jamnisia do towarzystwa:multi::multi:
I będzie OK:multi::multi:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Powiem tak:

Moja Aura odeszła 16 lutego 2009. Tak naprawdę odchodzić zaczęła pod koniec stycznia. Nagle, bez uprzedzenia zaatakował rak śledziony. W październiku miała usuwanego raka (raczka) sutka. :-(
Do odejścia mojeje miłości "nie miałam" pojęcia, że psy umierają a ich pańcie (ja nazywałam się sama mamunią) tak cierpią.
Od 29.03.09 jest ze mną Tinka. Przyzwyczajamy się do siebie, ale ból nie minął! Łzy leją mi się z oczu.
Nie wiem czy kiedykolwiek pokocham Tinkę, jak Aurusię :oops:.
BĘDĘ O NIĄ DABAŁA, JAK TYLKO UMIEM NAJLEPIEJ. Serce moje jednak spoczywa chyba w grobiku z Aurusią.
Tak bardzo pragnę mieć przy sobie długowłosą Lady i tak bardzo boję się mieć w domku 2 pieski. Nie chodzi o opiekę, karmę, weterynarza etc. Chodzi o to czy pokocham obie? Czy jedna nie zabierze miłości drugiej?
Tak bardzo chciałabym ujrzeć Aurę we śnie i zobaczyć, że jest szczęśliwa i cieszy się z obecności Tinki (która depcze Jej grobik).
[I]"Na wszystko w życiu człowieka przychodzi czas przyjdzie i na następnego pieska ..."[/I]
Mam nadzieję, że Tinka pojawiła się w odpowiednim czasie.
Od sąsiadów same pochwały ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='teacherka']Powiem tak:

Moja Aura odeszła 16 lutego 2009. Tak naprawdę odchodzić zaczęła pod koniec stycznia. Nagle, bez uprzedzenia zaatakował rak śledziony. W październiku miała usuwanego raka (raczka) sutka. :-(
Do odejścia mojeje miłości "nie miałam" pojęcia, że psy umierają a ich pańcie (ja nazywałam się sama mamunią) tak cierpią.
Od 29.03.09 jest ze mną Tinka. Przyzwyczajamy się do siebie, ale ból nie minął! Łzy leją mi się z oczu.
Nie wiem czy kiedykolwiek pokocham Tinkę, jak Aurusię :oops:.
BĘDĘ O NIĄ DABAŁA, JAK TYLKO UMIEM NAJLEPIEJ. Serce moje jednak spoczywa chyba w grobiku z Aurusią.
Tak bardzo pragnę mieć przy sobie długowłosą Lady i tak bardzo boję się mieć w domku 2 pieski. Nie chodzi o opiekę, karmę, weterynarza etc. Chodzi o to czy pokocham obie? Czy jedna nie zabierze miłości drugiej?
Tak bardzo chciałabym ujrzeć Aurę we śnie i zobaczyć, że jest szczęśliwa i cieszy się z obecności Tinki (która depcze Jej grobik).
[I]"Na wszystko w życiu człowieka przychodzi czas przyjdzie i na następnego pieska ..."[/I]
Mam nadzieję, że Tinka pojawiła się w odpowiednim czasie.
Od sąsiadów same pochwały ;).[/quote]


Przegadałyśmy już duuużo w temacie, przypomnę co mówiłam o kochaniu dwóch czy więcej. Zgodziłaś się ze mną. Masz dwie córki - kochasz obydwie prawda? No to tu będzie tak samo.

Ja Rambiego miałam dwa dni po śmierci Edunia. Uwierz długie tygodnie tuląc Rambusia szlochałam dosłownie szlochałam z żąlu po Edim. Do dziś, nawet teraz pisząc te słowa imię Edunia wywołuje łzy. Można mieć wiele psów, kocha się wszystkie. Ale wśród nich jest zawsze taki co zabierze ze sobą kawałek Ciebie. Musisz to wiedzieć. Ale też ten, ani żaden inny psiak nie chce abyś się umartwiała. Z czasem zrozumiesz, musi swoje "wyboleć", nie ma na to rady.

Ja sobie też nie wyobrażałam że na punkcie drugiego psiaka dostanę takiego hopla jak ma na punkcie Rambiego (nie wspomnę o Edim). Wiedziałam, ze ze względu na Rambiego powinnam. Czułam zresztą taką potrzebę. Teraz jak jest Ruda (to moja pierwsza sunia) po prostu mam dwa hople. Polubiłam ją od razu, ale pierwsze tygodnie to było takie wyczuwanie. A teraz po prostu za nią masakrycznie tesknię w pracy jak i za Rambusiem. Ona mnie rozczuliła najbardziej swoim zachowaniem w czasie ataku padaczki Rambiego.

Teraz jest tak, ze nie wyobrażam sobie że miałam zawsze tylko jednego. Uwielbiam patrzeć jak one się bawią, czasem kłócą, zaczepiają. Niesamowicie mnie to uspokaja, koi moją duszę. Ale jak widzisz tez nie od razu Kraków zbudowano. Będzie dobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='teacherka']Powiem tak:

Moja Aura odeszła 16 lutego 2009. Tak naprawdę odchodzić zaczęła pod koniec stycznia. Nagle, bez uprzedzenia zaatakował rak śledziony. W październiku miała usuwanego raka (raczka) sutka. :-(
Do odejścia mojeje miłości "nie miałam" pojęcia, że psy umierają a ich pańcie (ja nazywałam się sama mamunią) tak cierpią.
Od 29.03.09 jest ze mną Tinka. Przyzwyczajamy się do siebie, ale ból nie minął! Łzy leją mi się z oczu.
Nie wiem czy kiedykolwiek pokocham Tinkę, jak Aurusię :oops:.
BĘDĘ O NIĄ DABAŁA, JAK TYLKO UMIEM NAJLEPIEJ. Serce moje jednak spoczywa chyba w grobiku z Aurusią.
Tak bardzo pragnę mieć przy sobie długowłosą Lady i tak bardzo boję się mieć w domku 2 pieski. Nie chodzi o opiekę, karmę, weterynarza etc. Chodzi o to czy pokocham obie? Czy jedna nie zabierze miłości drugiej?
Tak bardzo chciałabym ujrzeć Aurę we śnie i zobaczyć, że jest szczęśliwa i cieszy się z obecności Tinki (która depcze Jej grobik).
[I]"Na wszystko w życiu człowieka przychodzi czas przyjdzie i na następnego pieska ..."[/I]
Mam nadzieję, że Tinka pojawiła się w odpowiednim czasie.
Od sąsiadów same pochwały ;).[/quote]

'//'
Karol Lorenz w swojej ksiązce "I tak człowiek trafił na psa"
napisał..
poszczególnemu psu człowiek z natury rzeczy nie może dochować wiernosci,ale jego rodowi -tak!!!!

I jestem wierna jamnikom!!!!

i prawdą jest jak patrzę na SASANKĘ i MISS MEGI,
to jak one kopią na działce te same jamy,
które przed laty zaczęła kopać moja AMIŚKA,
to wtedy są moja AMISIĄ
i jak wyrywaja krzaczki ,
to tak wyrywała krzaczki moja pierwsza jamniczka Murka
to wtedy są moją MURECZKĄ.

I zeby zawsze o nich pamietać/nie miały rodowodów/
hodowlę swa nazwałam
MURKA=AMKA= MURKAMKA :loveu:


Pewne cechy rasy sa wspólne,
i pewne zachowania też,
dlatego życze TOBIE
aby szybko w Twoim domku
zamieszkała długowłosa jamnisia.:lol::lol::lol:

dla AURY [']['][']
[B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif][B][SIZE=2]F[/SIZE][/B][/FONT][/FONT][/SIZE][/B][I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif][B][SIZE=2][I]ranciszek J. Klimek[/I][/SIZE][/B][/FONT]

[B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]Zapłacz, [/FONT][/SIZE][/B][/FONT][/SIZE][/B][/I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]kiedy odejdzie, [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]jeśli Cię serce zaboli, [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]że to jeszcze za wcześnie [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]choć może i z Bożej woli. [/FONT][/SIZE][/B][/I]

[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]Zapłacz, [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]bo dla płaczących [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]Niebo bywa łaskawsze, [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]lecz niech uwierzą wierzący, [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]że on nie odszedł na zawsze. [/FONT][/SIZE][/B][/I]

[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]Zapłacz, [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]kiedy odejdzie, [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]uroń łzę jedną i drugą, [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]i - przestań [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]nim słońce wzejdzie, [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]bo on nie odszedł na długo. [/FONT][/SIZE][/B][/I]

[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]Potem [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]rozglądnij się w koło, [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]ale nie w górę; [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]patrz nisko [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]i - może wystarczy zawołać, [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]on może być już tu blisko... [/FONT][/SIZE][/B][/I]

[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]A jeśli ktoś mi zarzuci, [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]że świat widzę w krzywym lusterku, [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]to ja powtórzę: [/FONT][/SIZE][/B][/I]
[I][FONT=Arial][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif][COLOR=#000000][B]on wróci... [/B][/COLOR][/FONT][/SIZE][/FONT][/I][FONT=Arial]
[I][B][SIZE=2][FONT=Arial][COLOR=#000000]Choć może w innym futerku[/COLOR][/FONT][/SIZE][/B][/I][/FONT][/FONT][/SIZE][/B][SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]
[/FONT][/SIZE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale piękny wiersz!
:placz::placz::placz::placz:

Tak! To prawda!
Dlatego, myślę sobie,że to Aura bardzo chciała, żebyś [B]Teacherka[/B] adoptowała tą sunię. I ..... myślę, że..... ona sama, Twoja Aura pojawi się w Twoim życiu, w Twoim domku, jako towarzyszka zabaw dla Tiny, choć może przyjść w innym futerku. Poczekaj na nią , a wcześniej naucz się kochać Tinę, bo Aura tego chce.
:kciuki::kciuki:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Uczę się tej miłości każdego dnia. :oops:
W niedzielę zdejmujemy szwy po sterylce i czeka nas kąpiel, frontline i ponowne szczepienie (na wszelki wypadek).
Zaraz potem zajmiemy się oczkami, bo są czerwonawe.

Tinka jakoś znosi długie czekanie, ale płacze i szczeka (głośno).
Siedzi i czeka na parapecie.
Codziennie kupuję Jej ucho lub kostkę i po 30 sekundach nie ma po tym śladu. Gdzieś to chowa. Śpi w łóżku (zawaliłam sprawę posłanka, a była szansa :oops:).
No i uczymy się toalety na dworze (z różnym powodzeniem).
Teraz śpi z mężem (a mówił; "[I]PIES NIE ŚPI W ŁÓŻKU").[/I]

[B]AMIŚKA[/B] ten wierszyk nie pozostawil suchych oczek [B]:-(.[/B] Dziękuję wszystkim za miłe słowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tinka dzisiaj jest naprawdę zadowolona. :multi:


[IMG]http://images43.fotosik.pl/97/bacef0325aaebee1med.jpg[/IMG]

Share this post


Link to post
Share on other sites
A oto moja Sonia, moja od 7 XII 2008. Chyba mamy podobne niunie, prawda? :) Uwielbiam ją i oczywiście starszą moją Miłkę również. Da się to pogodzić.Dwie są szczęśliwsze. Zwłaszcza kiedy zostają same w domku. A patrząc na ich wspólne zabawy, stwierdzam z całą stanowczością: pieski w domku muszą występować co najmniej parami! :)

[URL="http://img7.imageshack.us/my.php?image=obraz140q.jpg"][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/3061/obraz140q.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://g.imageshack.us/img7/obraz140q.jpg/1/"][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/obraz140q.jpg/1/w2080.png[/IMG][/URL]
[URL="http://img9.imageshack.us/my.php?image=obraz133u.jpg"][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/5277/obraz133u.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://g.imageshack.us/img9/obraz133u.jpg/1/"][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/obraz133u.jpg/1/w2080.png[/IMG][/URL]
[URL="http://img519.imageshack.us/my.php?image=obraz120.jpg"][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/8683/obraz120.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://g.imageshack.us/img519/obraz120.jpg/1/"][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/obraz120.jpg/1/w1544.png[/IMG][/URL]
[URL="http://img207.imageshack.us/my.php?image=obraz113.jpg"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/7772/obraz113.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://g.imageshack.us/img207/obraz113.jpg/1/"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/obraz113.jpg/1/w2080.png[/IMG][/URL]
[URL="http://img11.imageshack.us/my.php?image=obraz059o.jpg"][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/3277/obraz059o.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://g.imageshack.us/img11/obraz059o.jpg/1/"][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/obraz059o.jpg/1/w2080.png[/IMG][/URL]
PODOBNE? TWOJA TINKA I MOJA SONIA? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='A-s-i-a']A oto moja Sonia, moja od 7 XII 2008. Chyba mamy podobne niunie, prawda? :) Uwielbiam ją i oczywiście starszą moją Miłkę również. Da się to pogodzić.Dwie są szczęśliwsze. Zwłaszcza kiedy zostają same w domku. A patrząc na ich wspólne zabawy, stwierdzam z całą stanowczością: [U][B]pieski w domku muszą występować co najmniej parami![/B][/U] :)
[URL="http://g.imageshack.us/img11/obraz059o.jpg/1/"][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/obraz059o.jpg/1/w2080.png[/IMG][/URL]
PODOBNE? TWOJA TINKA I MOJA SONIA? :)[/quote]

Podobne rzeczywiście.
Ja jeszcze raz tez powtórzę i potwierdzę,że [U][B]pieski w domku muszą występować co najmniej parami!

[/B][/U]Ja to wiem od 12 grudnia 2008, czyli od dnia gdy adoptowałam Rudą. To naprawdę fantastyczna sprawa. Uwilebiam patrzećc jak się bawią, kłócą, kochają. Przekochane są.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='AMIŚKA']'//'
[B]Karol Lorenz w swojej ksiązce "I tak człowiek trafił na psa"
napisał..
poszczególnemu psu człowiek z natury rzeczy nie może dochować wiernosci,ale jego rodowi -tak!!!![/B]

[SIZE=2][FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]
[/FONT][/SIZE][/quote]

Świetny cytat! Też tak myślę, że chce mieć jamniczka kiedyś, ale mam taką obawę ciągle, że zastąpi mi mojego Bursztynka, że przestanę o nim pamiętać jak zacznę zachwycać się takim samym pieskiem jak on :(

A już nie wyobrażam sobie mieć samca, jednak bym wybrała dziewczynkę, bo ciągle mam taką obawę... :placz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='__Lara']Świetny cytat! Też tak myślę, że chce mieć jamniczka kiedyś, ale mam taką obawę ciągle, że zastąpi mi mojego Bursztynka, że przestanę o nim pamiętać jak zacznę zachwycać się takim samym pieskiem jak on :(

A już nie wyobrażam sobie mieć samca, jednak bym wybrała dziewczynkę, bo ciągle mam taką obawę... :placz:[/quote]

Nigdy nie zapomnisz!
Moją Sonię ciągle porównuję z Argiem, którego mi skradziono 7 lat temu! Sonia jest z umaszczenia nieomalże sobowtórem Argunia. Nigdy go nie zapomnę i niejednokrotnie wylewam łzy do poduszki. Tak będzie zawsze.... Każdy piesek zostawia w naszym sercu ślad, jakaś część serca na wieki jest przez niego zajęta. Ale jest miejsce na miłość dla kolejnych piesków. Uwierz mi, ja tych piesków od dzieciństwa trochę miałam ( zawsze po dwa, w porywach trzy :) ) Więc nie bój się kochać. Dawaj miłość kolejnym pokrzywdzonym przez los (czytaj: "człowieka" ).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...