Formica Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Nie bardzo wiem w co takiej sytuacji robić. Zmieniać tytułu nie będziemy, zrobimy USG jeszcze w piątek, jeśli nie jest ciężarna, to domku należy szukać dalej. Musiałabym wręcz ją odseparować od maluchów ale nie mam jak i gdzie :shake: Quote
MartynaP Posted June 16, 2009 Author Posted June 16, 2009 jeśli to ciąża zaprosze tu dziwczyny z miau ktore organizowały sterylke :eviltong: Quote
Formica Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 ech, wierzę, że ona się po prostu tak świetnie pasie na żarełku, ale kurcsze jej ten brzuch nie w dole dynda jak u tłuściocha, tylko na boki się rozszerza jak beczka. Quote
MartynaP Posted June 16, 2009 Author Posted June 16, 2009 Formica napisał(a):ech, wierzę, że ona się po prostu tak świetnie pasie na żarełku, ale kurcsze jej ten brzuch nie w dole dynda jak u tłuściocha, tylko na boki się rozszerza jak beczka. jak bedzie w ciazy to sie ja wysterylizuje najwyzej po raz drugi :roflt::roflt: Quote
halbina Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 MartynaP napisał(a):jak bedzie w ciazy to sie ja wysterylizuje najwyzej po raz drugi :roflt::roflt: :hmmmm::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::cool2: Quote
Formica Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Weźcie mnie nie straszcie! :diabloti: Nie może być w drugiej ciąży, chyba, że to poczęcie jelitowe :evil_lol: Takiej opcji nie przewidziałam, ale wtedy trza gdzieś zgłosić, że sterylizacja nie chroni przed poczęciem :roll::lol: Quote
Formica Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Brakuje mi tylko takiego cudu, że w łazience z jedenastoma zakichanymi kotami, okoci mi się wysterylizowana kotka. Wtedy będziecie mnie odwiedzać w miłym pokoiku bez klamki i wyściełanymi ścianami :roll::diabloti: Mój śliczny Robaś ma pecha :-( Znowu do mnie wrócił, tym razem z domu tymczasowego. I mimo szczepienia też kicha. Jakieś dziadostwo się tam wdało. Dziś zadłużę się w lecznicy i kupię najbardziej zakichanym Zylexis. Dla przypomnienia oto Robaś: Quote
DG32 Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Coś nie ma chłopak szczęścia, a może po prostu nie chce się wyprowadzać (jak Misza i Mara) :evil_lol:, za dobrze je tam traktujecie :eviltong:. Quote
halbina Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 :shake: wstydziłyby się... jak Formica ma pomagać, przy takim nastawieniu?... :roll: Quote
psiama Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 I co u kici ? Wyjasniła się przyczyna roznącego brzusia ? :roll: Quote
halbina Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Psiamo, Formica będzie dopiero za tydzień... ;) Quote
psiama Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 halbina napisał(a):Psiamo, Formica będzie dopiero za tydzień... ;) Doczytałam, niech się wczasuje :p. A kota małego wzieła (tego co nie chciał być butelkowy :roll:) ? :diabloti: Quote
halbina Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 wzięła, wzięła... będzie kangurką... :evil_lol: Quote
psiama Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Szczęściarz z kota, na pierwsze wczasy pojechał :diabloti:. Quote
MartynaP Posted June 29, 2009 Author Posted June 29, 2009 no i jak tam??? dalej rośnie cusik czy już nie :diabloti: Quote
Formica Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Już niet :diabloti: i liczba kotów po moim powrocie była taka sama jak przed przyjazdem. uff Quote
Formica Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Za to przydałby się cud historyczny i masowa adopcja moich kocich podopiecznych :diabloti: Quote
MartynaP Posted July 1, 2009 Author Posted July 1, 2009 to fakt bardzo długo u ciebie sa :shake: Quote
Formica Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 Muszę Marę oddzielić od stada. Ona wciąż daje się tym podrostkom obsyssać, nawet mleko ma. Jak tylko Krokusiki i Dalia wyzdrowieją będę mogłą je wpuścić do łazienki, a Marę do wolno stojącego, zagraconego pokoju i zrobię roszadę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.