Jump to content
Dogomania

Gryzak doskonały


FluffyTeeth
 Share

Recommended Posts

Hej!

Mój pies ma aktualnie 11 miesięcy i jest małym kundelkiem ważącym około 6.5 kg. Ogólnie jest psem ze schroniska więc mam z nim trochę atrakcji :P

Ogólnie po konsultacji z weterynarzem i behawiorystą zakupiłam już nawet preparat uspokajający do kontaktu. Który podobno ma pomóc zwierzęciu oswoić się z dźwiękami i inne. W tych innych jest również fakt mówiącym o tym, że podobno pies zaprzestanie sikać gdy zostaje sam. Tu akurat nie wiem co jest powodem tak częstego sikania w wykonaniu mojego psa, bo miał już badany pęcherz. Miał nawet usg całego brzuszka i wszystko wyszło ok. Natomiast pies sika jak oszalały. Co gorsza nawet gdy siedzi z nami w mieszkaniu to po prostu przychodzi taki moment że dwie godziny po spacerze staje przy praniu lub przy krześle i je obsikuje. Dzisiaj już nawet doszło do absurdu, bo...wyszłam z nim na spacer. Wróciłam i powiedziałam mu że zaraz wracam i poszłam dosłownie do piekarni na 10 minut. Wróciłam i 30 minut później odkryłam, że pies zesikał się na łóżko. Łóżko dodam było zastawione krzesłami a mimo to mały dziad jakoś tam wskoczył i w dodatku się zesikał :P Nie mam już ani pomysłu ani sił momentami na to sikanie :D ostatnio pół mieszkania zaoctowałam i w sodzie posypałam by nie czuł swoich zapachów, ale to nic nie dało i nadal sika jak oszalały. Może Wy macie tutaj jakieś fajne pomysły? Oczywiście pies zostaje sam w domu na jakieś klasyczne 8 godzin i zazwyczaj w tym czasie zesika się 3-4 razy w mieszkaniu. Obsikiwał mi zasłony więc musiałam je podszyć by wisiały na tyle wysoko by do nich nie sięgał. Pranie zamykam w przedpokoju. Ale to wtedy bierze się za krzesła lub po prostu zesika się gdzieś na podłogę.

Jak myślicie czy 11 miesięczny piesek potrzebuje jeszcze częstego wychodzenia na dwór?

Pies wychodzi o godzinach - 4:00 (pracuję od 5:00), 5:30 (partnerka wychodzi o tej godznie z psem bo później wychodzi do pracy). 13:30 bo wtedy wracam z pracy i idę z nim pobiegać (mam dla niego 10 metrową smycz i biorę go na polanę by się wybiegał), spędzamy tam wtedy tak z 20-30 minut i później jeszcze 10 minut spaceru by po zabawie się wysikał. Kolejny spacer około godziny 16:20 gdy partnerka wraca z pracy. I później ostatni spacer w granicach godziny 20-21. A mimo to pies jest w stanie wysikać się na przykład między godziną 16:40 a 20 w domu. No i gdy zostaje sam na te 8 godzin to tak jak wcześniej wspomniałam 3-4 plamy. Najbardziej boli gdy jakimś cudem dostanie się do łóżka i je obsikuje....bo bardzo trudno się tego pozbyć :/ :(

Ale już przechodząc do sedna sprawy mój pies uwielbia gryźć. Ma ogromną potrzebę gryzienia i miał już nieskończoną ilość sznurów i masy innych rzeczy. Wszystko jednak rozrywał/niszczył bardzo szybko bo zazwyczaj w jeden dzień. Behawiorystka poleciła Nam poroże oraz imitację patyka. Najpierw kupiłam poroże, okazało się że pies nie przepada za tak twardymi rzeczami i hałasującymi (gdy spada to niezły huk jest) no i kompletnie nie jest już zainteresowany tym porożem. Później kupiłam imitację patyka i również NIC. Nie chce gryźć....nie chce się tym w ogóle bawić. Ale gdy się dorwie na przykład do lacia to radość niesamowita. Podobnie ze sznurami lub jakimiś takimi kostkami z gumy termoplastycznej czy jakiejś tam. Jednak takie zabawki starczają mu na jeden dzień bo je całe wygryza zadowolony i wypluwa na szczęście te kawałki. Czy macie jakieś gryzaki które się sprawdzą? KONG rozwalił - o zgrozo. Ostatnio kupiłam mu też kość z konga na smakołyki (które aplikuje się po bokach) również już ją praktycznie rozgryzł i zniszczył. Chciałabym żeby miał się czym bawić, ale żeby te zabawki też z nim choć trochę dłużej przeżyły. Kong to w ogóle nie skumał że tam jedzenie jest w środku i po prostu miał ochotę go gryźć i gryźć. Nie pytajcie jak później moje mieszkanie wyglądało gdy co rusz wypływał gdzieś pasztet z karmą :D

Link to comment
Share on other sites

Moje psy dostają do gryzienia surową marchew, w całości, obraną albo umytą/ zależy jaka marchew. Niektórzy tez dają kalarepkę do gryzienia.

Kładę kilka marchewek na miseczkę i biorą sobie kiedy maja ochotę, większość zjedzą, cześć jest do sprzątnięcia. 

Sznura nie daję, bo ryzyko połknięcia. Patyków nie pozwalam gryźć.

Poza tym poczytaj o barfie - karmieniu surowym mięsem z surowymi kośćmi. Najpierw porządnie poczytaj, a potem przeanalizuj sprawę. Moje psy jedzą surowe mięso i surowe kości, na pewno jakoś to zaspakaja ich potrzebę gryzienia.

Nie dawaj surowych kości psu przed porządnym poczytaniem np barfnego forum  https://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=2070

najpierw sie trzeba dokształcić w temacie, a dopiero potem próbować barfa

 

jesli nie ma zapalenia pęcherza, miał badany mocz itd

to ja bym proponowała, jesli to taki mały pies, wielkości  kota, kupić mu kuwetę dla psa/ podkład - wybrać miejsce w mieszkaniu i nauczyć psa sikać dokłądnie w to miejsce w mieszkaniu i nigdzie indziej w mieszkaniu ,  czyli tylko do kuwety czy na podkład/ w stałym miejscu

bo tak to sie zapętlasz  i Ty i pies

zacznij od uczenia go, że ma sikać w mieszkaniu tylko w określonym miejscu - czy jesteś czy cie nie ma, ma sikać tylko tam - i konkretne miejsce, stałe musi to być

i oczywiscie na spacerze też niech sika

psy czasem sikają jak oszalałe jak chcą wyrazić uległość wobec ludzi, więc może warto pod tym kontem popatrzeć na zachowanie własne i psa - na ile sika, bo chce mu sie sikac, a na ile cały czas chce wam pokazać, że jest uległy

na ile problemem jest dla niego, że sam zostaje w domu , a na ile 8 godzin  dla tak małego psa może być za długo na wytrzymanie?  mnie sie wydaje, z ete 8 godzin to jest dla niego za długo bez sikania - wiec sika

sika tak często od samego poczatku jak mieszka u was? dawno go macie?

 

 

Link to comment
Share on other sites

Z marchewką już również próbowałam. Dostawał kilka i po prostu całkowicie je niszczył na przykład na dywaniku - ugh. Ale kompletnie nie chciał ich jeść. Więc fakt, później miałam dużo do sprzątania. No właśnie z tymi sznurami, już nie chciałabym dalej próbować bo niektóre faktycznie połyka i później nieraz zwracał wszystko. Więc nie ma sensu męczyć psa....Patyków też na spacerach żadnych nie dotyka. Mówię zostaw i już nie bierze. Ale tak jak mówię to była taka imitacja patyka. Tworzywo na wzór patyka z domieszką choćby faktycznie drzewa czy Bóg wie czego.

BARF - zanim zacznę o tym czytać spytam szybko czy to dieta wysokobiałkowa? Ponieważ behawiorystka powiedziała mi, że mój pies jest strasznie żywiołowy i nie mogę przekraczać określonej liczby białka w pokarmach. Dlatego też maksymalnie do 30% białka musi mieć jego karma oraz smakołyki. Staram się tego trzymać.

Z tą kuwetą to jakaś myśl, ale czy to wtedy będzie wyglądało tak...że już z kuwetą będę do końca życia? Czy jednak jest jeszcze jakaś szansa, że pies się oduczy całkowicie sikać w domu?

Jeśli chodzi o zostawanie samemu to z początku pracowałam jeszcze z domu i siedziałam z nim. Później gdy jeździłam w różne delegacje to zostawał nawet i na 10 godzin sam i nic nie zostawiał. Nie sikał tylko grzecznie czekał. Teraz gdy zmieniłam pracę i jednak pracuję codziennie i o stałych godzinach to nagle gdy zostaje krócej sam to jednak sika znacząco wiecej. Ogólnie behawiorystka była u nas, bo pies był wobec nas agresywny. To już idzie ku lepszemu, bo dajemy mu przestrzeń. Bawimy się o określonych godzinach (ma ułożony harmonogram) i widać, że jest lepiej. Ale te sikanie pojawiło się około dwa tygodnie temu i nas wykańcza.

Mamy go 4 miesiące już i z agresją się polepszyło, z reagowaniem na inne dźwięki również (mam nadzieję że dodatkowo ten preparat po prostu działa i go uspokaja) więc noce w końcu mamy przespane. Bo wcześniej nocą wszystko go budziło, budził się kilka razy w nocy. Denerwował, szczekał. A teraz godzina 21:00 po spacerze kładziemy się spać i on  też wie że ma iść spać. Chwilę jeszcze pomarudzi na zasadzie 2 minuty i się kładzie i pada.

Link to comment
Share on other sites

Jako szczeniak był agresywny? Bo teraz ma 11 miesięcy , no to  w jaki sposób był agresywny jako 7 miesięczny szczeniak? co robił konkretnie?

poczytaj o barfie bez uprzedzeń;

szczeniaki często sa żywiołowe; ja z moimi sukami, jak były szczeniakami chodziłam na 3-4 godzinne spacery codzienne,  a w weekendy oczywiscie na dłużej,  - więc dom był raczej od odpoczywania- jak przeszły sie po Karkonoszach cały dzień, to potem spały grzecznie

nie wynika z twojego opisu, że  twój pies chodzi na jakieś szczególnie długie spacery codziennie. więc wariuje w domu

i twoje spacery sa chyba krótkie, może  sie zwyczajnie nie zdąży wysikać, bo raz dwa i jest po spacerze, a szkoda mu czasu na sikanie, bo spacer krotki, albo jest zajęty bieganiem/zabawą

moje psy sa na barfie, czyli w sumie na surowym mięsie od kilku lat, i w porównaniu do tego jak było na suchym jedzeniu -zmieniło się tylko na korzyść 

 trudno powiedzieć cos na pewno w sprawie kuwety, ale na dzisiaj chyba lepiej mieć kuwetę niz zasikane całe mieszkanie, i jest to jakiś krok w kierunku ogarnięcia tematu

może ten preparat, na uspokojenie, który bierze jest moczopędny?  czytałaś jakie ma skutki uboczne?

 

 

bo piszesz tak -to grubym to mój komentazr

Pies wychodzi o godzinach - 4:00 (pracuję od 5:00),  czyli wychodzi na ile? 20 minut?

5:30 (partnerka wychodzi o tej godznie z psem bo później wychodzi do pracy) czyli wychodzi na ile? 20 minut?.

13:30 bo wtedy wracam z pracy i idę z nim pobiegać (mam dla niego 10 metrową smycz i biorę go na polanę by się wybiegał), spędzamy tam wtedy tak z 20-30 minut i później jeszcze 10 minut spaceru czyli wychodzi razem ok 30/40 minut? by po zabawie się wysikał.

Kolejny spacer około godziny 16:20 gdy partnerka wraca z pracy. A mimo to pies jest w stanie wysikać się na przykład między godziną 16:40 a 20 w domu. czyli wychodzi na ile?  tez na 20 minut? bo o 16.40 jest już w domu

I później ostatni spacer w granicach godziny 20-21  też taki krotki?

czyli w sumie 4 razy po 20 minut ? i raz 30 minut?  niecałe 2 godziny? i w tym większość czasu to nie spacer ale wychodzenie - bo zanim gdzieś dojdziecie, to już wracacie z powrotem

a gdzie socjalizacja, pokazywanie świata psu,nowych miejsc, nowych ludzi ? gdybym ja była twoim psem to bym była sfrustrowana, bo bym ciągle wychodziła na spacer, a tego spaceru by nigdy nie było

 

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...