Jump to content
Dogomania

Bichon reaguje piskiem


Recommended Posts

Dzień dobry,

mam rocznego bichona, który jest dość skomplikowany i nie mogę go rozgryźć a chciałbym żeby żyło mu się ze mną dobrze. Problem pojawia się podczas spacerów. Gdy Louis zobaczy innego psa to szczeka i rwie do niego z całej siły (gwałtwonie sie zrywa i biegnie do psa co sie konczy wyrwana reka ze stawu bo hamuje go tylko smycz). Gdy jest to mały pies bądź równy wzrotem to szybko przestahe szczekać i sie obwochuja (ale tylko Lousi moze wahac, tamten nie bo Louis zacznie odbiegac co czesto konczy sie znowu szczekaniem) . W przypadku wiekszych psow konczy sie partyzantką - podbiegniecie i szczekanie, uciekanie kilka metrow i dalej szczekanie. Nie daj Bóg pies jest z tych bardziej pobudznych i aktywnych i zacznie szybko biec do psa - Louis reaguje pisko-szczekiem i wpada w panike. Pies generalnei ma tak, ze jak go dotknie sie niespodziewanie i doscy gwaltownie to on pisko-szczeka (mega glosno, wszyscy ludzie mysla ze tluke na smierc psa, mega wstyd). 

Louis w mieszkaniu jest cudowny, spokojny, nie szczeka, wykonuje komendy (siad, lezec, na miejsce, hop,aportuje) ale na dworzu nie zrobi nic. Klapki na uszy i oczy. Nie moglem go tresowac na dworzu bo nie chcial smakolykow, nie byl wgl zainteresowany jedzeniem.

Louis pochodzi z hodowli bichonow, mamy zaprzyjaznionego bichona z ktorym co tydzien sie widzi chociaz na kilak godzin, czasem zostaja razem na kilka dni. Bawi sie pieknie i nie boi, u moich rodzicow jest 2x wekszy od niego pies i tez sie bawia, ale z innymi psami jest słabo. Ludzi tez sie boi, nie daje sie glaskac i omija szerokim łukiem. Trzeba kilki/kilkunastu spotkan i kilogram szynki aby zaczal podchodzic.

rozumiem, ze pies jest mlody i jeszcze co nieco u niego moze wariowac, dlatego pisze o tym aby nie dopuscic aby to sie wszystko poglebilo. Pies czesto odwiedza nowe miejsca (rodzice jedni, drudzy, znajomi, podróze samochodem, spacery po miescie) ale nie widze poprawy w zachowaniu (zalagodzenia jego leku przed otoczeniem).

Prosze Was o pomoc i cenne rady ;)

 

Link to post
Share on other sites

Hej :)
Musisz mu na chwilę obecna ograniczyć kontakt z innymi psami, do jak najbardziej minimum. Spacery w momentach, kiedy nie ma zbyt wielu spacerowiczów, chodzenie w miejsca, gdzie nie ma zbyt wielu ludzi, a przede wszystkim psów.  Psiak ma już rok, jak widać drastyczne odwrażliwianie poprzez fundowanie mu masy doświadczeń nie przynosi najmniejszych rezultatów, więc trzeba całkowicie cofnąć się do podstaw. Super, że psiak zna już tyle komend, będzie to bardzo pomocne :)

1. Musisz określić kiedy dochodzi do reakcji względem wyzwalacza strachu. Jednym słowem, musisz sprawdzić, kiedy pies dokładnie zaczyna szczekać, wyrywać się i piszczeć. Przeważnie następuje to po jakimś czasie od zauważenia WS i w konkretnej odległości od niego.  Musisz wyczuć ten moment, określić odległość, pomoże ci to w dalszym treningu. Bacznie obserwujesz psa i otoczenie, kiedy tylko na horyzoncie pojawia się inny pies, a twój już go zauważył, lecz jeszcze nie zaczął szczekać i się wyrywać wtedy robisz w tył zwrot lub ogólnie oddalasz się. Możesz do tego użyć jakiejś komendy np "idziemy". Tym sposobem nie narażamy psa na bliskie spotkanie z wyzwalaczem strachu i nie dopuszczamy do pojawienia się niepożądanych zachowań. Nie ważne, czy piesek jest fajny, skory do zabawy, mały. Twój ewidentnie nie czuje się komfortowo, nawet jeżeli dochodzi do interakcji. Ty masz być dla niego oparciem, nie narażasz go na nieprzyjemne sytuacje, dajesz jasno do zrozumienia, ze panujesz nad sytuacja. 

2. Przydała by się komenda mająca za zadanie skupienie na tobie. Jeśli jeszcze ją nie trenowałaś, to warto to zrobić. Jeśli mimo to twój psiak jest zbyt zestresowany lub pobudzony, kiedy wychodzi na spacer i ma do czynienia z masa różnych bodźców, w tym z psami, to możesz spróbować metody warunkowania.  Dla takich psiaków, u których następuje totalna głuchota w momencie dużych rozproszeń idealnie nadaje się do tego gwizdek. Polecam taki o wysokiej częstotliwości dźwięków (np Trixie z czarną końcówka). Nie będzie wtedy słyszalny w całej okolicy, a wystarczająco dobrze przez stojącego obok ciebie psa.  Jak to dokładnie wygląda:

- Przez kilka dni (w zależności od twojego psiaka) chodzisz sobie po mieszkaniu, robisz normalne rzeczy. Od czasu do czasu np co godzinę gwiżdżesz przy pomocy gwizdka i rzucasz psu pod nos smakołyk. Nie patrzysz na niego, nic nie mówisz. Robisz to jakby od niechcenia, dobrze by pies nie widział, że masz zamiar za chwile użyć gwizdka. Budujesz skojarzenie- gwizdek=coś przyjemnego. Szlifujesz to do momentu, aż pies sam będzie podbiegał do ciebie na dźwięk gwizdka i czekał na nagrodę.  Przez pierwszy dzień tylko gwiżdżesz i rzucasz smakołyk. Na drugi dzień już możesz próbować najpierw zagwizdać będąc kawałek od niego (ale nie w drugim pomieszczeniu), poczekać kilka sekund na reakcje psa, po czym rzucić smakołyk. Jeśli nie zareagował tak  jakbyś tego chciała, nie podbiegł i nie czekał na nagrodę, to takie próby zostawiasz na następny dzień. I tak dalej i tak dalej, aż dojdziesz do perfekcji i sam dźwięk gwizdka będzie wywoływał u twojego psa euforie i zainteresowanie. 

-Mając już opanowane do perfekcji skojarzenie z gwizdkiem postępujesz tak, jak napisałam w punkcie pierwszym. Wychwytujesz moment, kiedy twój psiak zauważy innego, określasz odległość. Kiedy widzisz, że twój pies już zachowuje się niepewnie lub jest poddenerwowany,- gwiżdżesz przy pomocy gwizdka. Psina w momencie, kiedy się na ciebie spojrzy dostaje szybko smakołyka, wydajesz komendę "ok" lub "idziemy" w zależności od tego co wybierzesz i oddalasz się od psa zawracając lub wybierając inna drogę, w sporej odległości od niego.

-Szlifujesz to na każdym spacerze, starając się dzień w dzień przedłużać moment na danie smakołyka. Kiedy już dojdziesz do momentu, ze pies będzie patrzył na ciebie i czekał posłusznie na smakołyk masz już ułatwione zadanie. Możesz zacząć używać standardowych komend, jak siad. Wtedy też smakołyk po gwizdnięciu otrzymuje za wykonanie konkretnej komendy i za fakt, ze jest spokojny.

Z czasem zmniejszasz dystans do wyzwalacza strachu (innego psa), stosując cały czas ta sama metodę. Możesz wtedy tez poprosić innych psiarzy o pomoc. 

Dodatkowo:
-Funduj psu jak najwięcej zajęć fizycznych, jak i umysłowych. Dobrze by było, gdyby przed spacerami pies był wymęczony albo fizycznie, albo umysłowo. Do zajęć umysłowych możesz użyć np konga lub maty węchowej. 
-Uważaj by nie nagradzać niepożądanego zachowania. Jeśli pies zacznie piszczeć lub szczekać rezygnujesz z nagrody i wycofujesz się. To samo, jeśli pies po użyciu przez ciebie gwizdka szybko odwróci od ciebie wzrok i znów zacznie patrzeć na innego psa. 
- Jeśli coś idzie nie tak, cofasz się do poprzednich punktów. Czyli jeśli twój pies ładnie już reagował na gwizdek i nagle przestał, nie ciągniesz tego dalej mając nadzieje, ze znowu zacznie. Zaczynasz niestety od początku.
-Jeśli już dochodzi do interakcji z innymi psami lub jest to wynikiem treningu, twój psiak musi pierwszy podejść i się zapoznać. Robisz to na luźnej smyczy. Jeśli coś zaczyna być nie tak, wycofujesz się do bezpiecznej dla twojego psa odległości.
-Dobrze jest wprowadzić komendę "relaks" lub "spokój". Uczysz ja na zasadzie skojarzeń. Np kiedy pies "ciamcia" konga i widzisz ze jest zrelaksowany lub podczas długiego, odprężającego głaskania/masażu. Możesz pójść nawet o krok dalej i wykorzystać zapachy np olejek lawendowy, który również wykorzystujesz w momencie, kiedy pies jest zrelaksowany. Budujesz skojarzenie relaksu z zapachem. W nerwowych sytuacjach podsuniecie chusteczki z kilkoma kroplami olejku + komenda mogą pozwolić mu się zrelaksować. 
- Na spacerach dobrze jest używać miejskiej lub przepinanej smyczy. Flexi sa niewygodne i sprawiają, ze nie możesz szybko reagować, zwłaszcza jeśli ma dojść do interakcji z innym psem, a twój jest 2 metry od ciebie. Takie zwijanie tej smyczy w momencie, kiedy pies piszczy i szczeka tez jest i dla niego stresujące.

Czy psinka miała ostatnio robione podstawowe badania? :) Morfologia+jonogram+biochemia? Jeśli nie to warto je zrobić na początek by wyeliminować inne powody takiego zachowania. Warto również sprawdzić poziom b12.  :)

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...