Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

VICTORIA – niespełna roczna sunia w typie amstaffa. Jest malutka, drobniutka, taki amstaff w wersji mini. Do schroniska trafiła wraz z matką z interwencji policyjnej. Kiedyś miały normalny dom... zanim ich właściciel nie wyjechał za granicę. "Opiekowała się" nimi starsza kobieta, nie mająca siły podnieść się z łóżka, psy rzadko wychodziły na spacery, piły wodę z toalety... Koszmar. Sunia prawdopodobnie nigdy nie była szczepiona, bo po kilku dniach pobytu w schronisku złapała parwowirozę. Ciężka wirusową chorobę, tak naprawdę jedna łapką była już na tamtym świecie... Chudziutka, zwinięta w kącie nie chciała walczyć z chorobą. Upór pracowników, jak i wolontariuszy sprawił, że sunia zaczęła walczyć i wygrywać z tym okropnym wirusem. Choroba sprawiła jednak, że sunia strasznie schudła, w tej chwili to chodzący szkielecik. Viki czuje się coraz lepiej, z powrotem nabiera sił i chce żyć, tylko nie ma gdzie...

Victora to bardzo fajna, pozytywnie nastawiona w stosunku do ludzi sunia. Cieszy się do każdego, domaga się o pieszczoty, jednocześnie jest w tym wszystkim bardzo żywiołowa, energiczna i bardzo skoczna, lub więc dąć buziaka „w locie”. W związku z tym potrzebuje trochę ogłady i wychowania. Mała, zwinna, doskonale nadawałaby się do ludzi uprawiających sport, bardzo kontaktowa, wpatrzona w człowieka... nie ma problemu z odebraniem jej przedmiotów, zabawek. Nie wykazuje ani krzty agresji w stosunku do ludzi, aczkolwiek momentami się ich boi, boi się podniesionego kija, gwałtownych ruchów, potrafi się skulic... Nie trudno wywnioskować zatem, ze sunia mimo młodego wieku dostała juz nieźle w kość od życia. Sunia na spacerach nie ma większych problemów k kontaktach z innymi psami, aczkolwiek w domu na jednym terenie nie bardzo je akceptuje. Dlatego też szukamy domu bez innych zwierząt.W związku z tym, że Viki jest bardzo energiczna i czasami mało delikatna szukamy domu bez małych dzieci.

Szukamy dla Victorii domu bez małych dzieci i innych zwierząt Szukamy właściciela cierpliwego, odpowiedzialnego i konsekwentnego, który poradzi sobie z ta małą ciałem, ale wielką duchem sunia. Szukamy domu, w którym spędzi resztę swoich dni.

Zastrzegam sobie prawo do kontroli przed i po adopcji. Warunkiem adopcji jest sterylizacja suni i podpisanie umowy adopcyjnej.

Kontakt w sprawie chęci adopcji pod numerem: 661-665-695 lub mailem: [email protected]

Tak mieszkała przez pierwsze dni w schronisku:




Tak było w kryzysie parwowirozy:


A teraz powoli odzyskuje siły:


Posted

Tutaj link z historią i zdjęciami warunków w jakich żyły psy i ich opiekunka 85 letnia kobieta:
[url=http://www.elblag24.pl/elblag,to_wnuk_zgotowal_taki_los,19523,0,0,0.html]To wnuk zgotowa

Posted

Kopiuję tylko wypowiedź Eweliny, która wczoraj z nami była i obiecała Victorii, że po nią wrócimy ;)

"Moj Marcinek zgodzil sie na dt dla malej wiec za jakies dwa tygodnie asthelperzy wyruszaja w trase ponownie
Prosze o silne oglaszanie malej.Jest przepiekna i przeslodka."


Także jutro zadzwonię do p. Joli i poproszę o rezerwację. Porozmawiam też na temat sterylizacji, bo dobrze by było, by zabrać sunię już po tym zabiegu...

Posted

Sunia została już zarezerwowana dla jednego z pracowników.
Także jej nie zabieramy.
Rozmawiałam przed chwilą z kierowniczką, jest z nią coraz lepiej, załatwia się już normalnie, ma apetyt i zdrowieje...

Posted

Ale to chyba nie dla niego, tylko dla jego znajmoego?
Kurcze
Dziewczyny, a jesli miałyście juz pieniądze na sterylke dla niej, to mzoe ja wysterylizowac przynajmniej?
Kurcze, zmartwiłam sie troche, bo tymczas u Was, to dla niej byłby ideał...

Posted

eeeee....Nie ma to jak dogomaniackie domki. szkoda i tyle.

Małej kondycja jest coraz lepsza. przed wyjsciem ( tzn. okolo 19) oglądalysmy z Rybcią jej kupę:) tzn. suni nie rybci:eviltong:. ladna, zwarta, sredniio twarda. taki fajny knucik:)

Posted

Mamy pieniądze na sterylizację Frytki, jutro będę dzwonić by umówić zabieg na za 2 tyg ;)
A niestety na Victorię nie mamy, ale Wasze schronisko ma umowę na 5 takich zabiegów w miesiącu, więc może uda Wam się pogadać z p. Jolą i to wykorzystać. A ja byłabym spokojna, bo nie ukrywam też się bardzo zmartwiłam...

Posted

Marne szanse,ze przeznaczą własnie na to :(

Kurcze, kurcze.
Obawiam sie, że to jakiś dom na wsi, i sunia bedzie miec szczeniaki.
Zapytam tego Pana, co to za dom,ale czarno to widze.

Posted

wczoraj wieczorem rozmawiałam z p. Jola, zapewniała mnie, że dom jest świetny i, że sunia trafi do osoby, która się nią bardzo zajmowała w schronisku i, że na pewno będzie mieć dobrze, że z czystym sumieniem może ją oddać właśnie w te ręce.
Ale ja też mam masę obaw... głównie kwestię sterylizacji... Dzisiaj będę w pracy koło 12, a w odwiedziny ma przyjechać Wasza kierowniczka, więc może się spotkamy to pogadamy.

Posted

Mam już oficjalną zgodę p. Joli na zabranie małej, dzisiaj już wraz z przyszłą tymczasowa mamusią opijałyśmy w pubie fakt, że mała zawita w Gdyni.
Co do spaceru - no problem, wrócisz z tego Opola i możemy gdzieś wyskoczyć.

Posted

natalia_aa napisał(a):
Mam już oficjalną zgodę p. Joli na zabranie małej, dzisiaj już wraz z przyszłą tymczasowa mamusią opijałyśmy w pubie fakt, że mała zawita w Gdyni.
Co do spaceru - no problem, wrócisz z tego Opola i możemy gdzieś wyskoczyć.


Ale fajnie :) Wicia, szykuj sie :)

ONa jest niesamowita- siedzi w izolatce, ma takie drzwi, w których zaczyna sie szyba na wysokości dopiero metr od ziemi. Wczoraj miałam dyżur w schronisku- szczeniaki z izolatki obok były odwiedane czesto przeze mnie, bo miały do jedzenia co godzine kleik. Wicia za kazdym razem podskakiwała wyżej niż na metr, zeby mnie zobaczyc. Co chwila w szybie pokazywało sie piękne, wiszące w powietrzu ciałko. Jest niesamowicie kochana :loveu:

Posted

Viki przed chwilą mnie odwiedziła :loveu:
Jest cudna!
To charto amstaff :D
albo whipettostaf :razz:

Bawiła się z Inką na całego :p
Zresztą dziewczyny na pewno pokażą foty jak pieknie ganiały się, podgryzały te dwa szajbusy :loveu:

Ewelina zamień się ze mną na psiaki :diabloti:

Posted

Rewelacyjnie to mało powiedziane !! :loveu:
Jakby się znały od szczeniaka. Przewracały się turlały, skakały na siebie, śliniły :diabloti:
Mam nadzieje ze wyludze jakie zdjęcia z pogoni za lisem zwanym Ina:D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...