natalia_aa Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 VICTORIA – niespełna roczna sunia w typie amstaffa. Jest malutka, drobniutka, taki amstaff w wersji mini. Do schroniska trafiła wraz z matką z interwencji policyjnej. Kiedyś miały normalny dom... zanim ich właściciel nie wyjechał za granicę. "Opiekowała się" nimi starsza kobieta, nie mająca siły podnieść się z łóżka, psy rzadko wychodziły na spacery, piły wodę z toalety... Koszmar. Sunia prawdopodobnie nigdy nie była szczepiona, bo po kilku dniach pobytu w schronisku złapała parwowirozę. Ciężka wirusową chorobę, tak naprawdę jedna łapką była już na tamtym świecie... Chudziutka, zwinięta w kącie nie chciała walczyć z chorobą. Upór pracowników, jak i wolontariuszy sprawił, że sunia zaczęła walczyć i wygrywać z tym okropnym wirusem. Choroba sprawiła jednak, że sunia strasznie schudła, w tej chwili to chodzący szkielecik. Viki czuje się coraz lepiej, z powrotem nabiera sił i chce żyć, tylko nie ma gdzie... Victora to bardzo fajna, pozytywnie nastawiona w stosunku do ludzi sunia. Cieszy się do każdego, domaga się o pieszczoty, jednocześnie jest w tym wszystkim bardzo żywiołowa, energiczna i bardzo skoczna, lub więc dąć buziaka „w locie”. W związku z tym potrzebuje trochę ogłady i wychowania. Mała, zwinna, doskonale nadawałaby się do ludzi uprawiających sport, bardzo kontaktowa, wpatrzona w człowieka... nie ma problemu z odebraniem jej przedmiotów, zabawek. Nie wykazuje ani krzty agresji w stosunku do ludzi, aczkolwiek momentami się ich boi, boi się podniesionego kija, gwałtownych ruchów, potrafi się skulic... Nie trudno wywnioskować zatem, ze sunia mimo młodego wieku dostała juz nieźle w kość od życia. Sunia na spacerach nie ma większych problemów k kontaktach z innymi psami, aczkolwiek w domu na jednym terenie nie bardzo je akceptuje. Dlatego też szukamy domu bez innych zwierząt.W związku z tym, że Viki jest bardzo energiczna i czasami mało delikatna szukamy domu bez małych dzieci. Szukamy dla Victorii domu bez małych dzieci i innych zwierząt Szukamy właściciela cierpliwego, odpowiedzialnego i konsekwentnego, który poradzi sobie z ta małą ciałem, ale wielką duchem sunia. Szukamy domu, w którym spędzi resztę swoich dni. Zastrzegam sobie prawo do kontroli przed i po adopcji. Warunkiem adopcji jest sterylizacja suni i podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt w sprawie chęci adopcji pod numerem: 661-665-695 lub mailem: [email protected] Tak mieszkała przez pierwsze dni w schronisku: Tak było w kryzysie parwowirozy: A teraz powoli odzyskuje siły: Quote
Vitka Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Sunia jest już naprawdę rześka i wesoła ;) Quote
natalia_aa Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 Tutaj link z historią i zdjęciami warunków w jakich żyły psy i ich opiekunka 85 letnia kobieta: [url=http://www.elblag24.pl/elblag,to_wnuk_zgotowal_taki_los,19523,0,0,0.html]To wnuk zgotowa Quote
natalia_aa Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 Kopiuję tylko wypowiedź Eweliny, która wczoraj z nami była i obiecała Victorii, że po nią wrócimy ;) "Moj Marcinek zgodzil sie na dt dla malej wiec za jakies dwa tygodnie asthelperzy wyruszaja w trase ponownie Prosze o silne oglaszanie malej.Jest przepiekna i przeslodka." Także jutro zadzwonię do p. Joli i poproszę o rezerwację. Porozmawiam też na temat sterylizacji, bo dobrze by było, by zabrać sunię już po tym zabiegu... Quote
natalia_aa Posted February 25, 2009 Author Posted February 25, 2009 Sunia została już zarezerwowana dla jednego z pracowników. Także jej nie zabieramy. Rozmawiałam przed chwilą z kierowniczką, jest z nią coraz lepiej, załatwia się już normalnie, ma apetyt i zdrowieje... Quote
natalia_aa Posted February 25, 2009 Author Posted February 25, 2009 Wydaje mi sie, że taki starszy, siwy pan (Rybc!a mówiła mi imię, ale nie pamiętam) :evil_lol: Quote
kordonia Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Ale to chyba nie dla niego, tylko dla jego znajmoego? Kurcze Dziewczyny, a jesli miałyście juz pieniądze na sterylke dla niej, to mzoe ja wysterylizowac przynajmniej? Kurcze, zmartwiłam sie troche, bo tymczas u Was, to dla niej byłby ideał... Quote
Charly Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 eeeee....Nie ma to jak dogomaniackie domki. szkoda i tyle. Małej kondycja jest coraz lepsza. przed wyjsciem ( tzn. okolo 19) oglądalysmy z Rybcią jej kupę:) tzn. suni nie rybci:eviltong:. ladna, zwarta, sredniio twarda. taki fajny knucik:) Quote
natalia_aa Posted February 25, 2009 Author Posted February 25, 2009 Mamy pieniądze na sterylizację Frytki, jutro będę dzwonić by umówić zabieg na za 2 tyg ;) A niestety na Victorię nie mamy, ale Wasze schronisko ma umowę na 5 takich zabiegów w miesiącu, więc może uda Wam się pogadać z p. Jolą i to wykorzystać. A ja byłabym spokojna, bo nie ukrywam też się bardzo zmartwiłam... Quote
kordonia Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 Marne szanse,ze przeznaczą własnie na to :( Kurcze, kurcze. Obawiam sie, że to jakiś dom na wsi, i sunia bedzie miec szczeniaki. Zapytam tego Pana, co to za dom,ale czarno to widze. Quote
natalia_aa Posted February 26, 2009 Author Posted February 26, 2009 wczoraj wieczorem rozmawiałam z p. Jola, zapewniała mnie, że dom jest świetny i, że sunia trafi do osoby, która się nią bardzo zajmowała w schronisku i, że na pewno będzie mieć dobrze, że z czystym sumieniem może ją oddać właśnie w te ręce. Ale ja też mam masę obaw... głównie kwestię sterylizacji... Dzisiaj będę w pracy koło 12, a w odwiedziny ma przyjechać Wasza kierowniczka, więc może się spotkamy to pogadamy. Quote
Charly Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 skoro się bardzo nia zajmowala w schronisku to wszytko super nie:p Kordonia w takim razie pewnie wiesz kto zacz? Quote
natalia_aa Posted February 26, 2009 Author Posted February 26, 2009 Rozmawialam dziś z p. Jolą mówiła, że to pan Tadzio ją zabiera ;) Quote
kordonia Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 Czyli pewnie to nieodwołalne ;) A moze byście zabrały w jej miejsce Marqusa? On o wiele gorzej znosi schron Quote
natalia_aa Posted February 26, 2009 Author Posted February 26, 2009 Pisałam o tym już na wątku zbiorczym bullowatych, dom tymczasowy, który był dla Viki ma samca amstaffa, dlatego też Marqus nie może do niego trafić. Quote
natalia_aa Posted February 28, 2009 Author Posted February 28, 2009 Trzymajcie kciuki ciotki, jest szansa, że jednak małą zabierzemy do Gdyni na tymczas ;) Podobno ten kochający domek nie dostał mieszkania i się rozmyślili... Quote
Charly Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 :multi: co jak co- ale milosniczka to miłośniczka:lol: Quote
Kana Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 To jednak było co opijać :P Trzymam kciuki ;) Mamusia się ucieszyła. No i koniecznie chce się z córuchną zobaczyć :loveu: Quote
natalia_aa Posted February 28, 2009 Author Posted February 28, 2009 Mam już oficjalną zgodę p. Joli na zabranie małej, dzisiaj już wraz z przyszłą tymczasowa mamusią opijałyśmy w pubie fakt, że mała zawita w Gdyni. Co do spaceru - no problem, wrócisz z tego Opola i możemy gdzieś wyskoczyć. Quote
Kana Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Świetnie :loveu: Viki jedzie do Eweliny ? :razz: Quote
natalia_aa Posted February 28, 2009 Author Posted February 28, 2009 Tak proszę Pani :evil_lol: Zamieszka z Eweliną i Luxem (wykastrowany) dopóki nie znajdziemy jej kochającego domu, ze złotymi klamkami ;) Quote
kordonia Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 natalia_aa napisał(a):Mam już oficjalną zgodę p. Joli na zabranie małej, dzisiaj już wraz z przyszłą tymczasowa mamusią opijałyśmy w pubie fakt, że mała zawita w Gdyni. Co do spaceru - no problem, wrócisz z tego Opola i możemy gdzieś wyskoczyć. Ale fajnie :) Wicia, szykuj sie :) ONa jest niesamowita- siedzi w izolatce, ma takie drzwi, w których zaczyna sie szyba na wysokości dopiero metr od ziemi. Wczoraj miałam dyżur w schronisku- szczeniaki z izolatki obok były odwiedane czesto przeze mnie, bo miały do jedzenia co godzine kleik. Wicia za kazdym razem podskakiwała wyżej niż na metr, zeby mnie zobaczyc. Co chwila w szybie pokazywało sie piękne, wiszące w powietrzu ciałko. Jest niesamowicie kochana :loveu: Quote
Kana Posted March 7, 2009 Posted March 7, 2009 Viki przed chwilą mnie odwiedziła :loveu: Jest cudna! To charto amstaff :D albo whipettostaf :razz: Bawiła się z Inką na całego :p Zresztą dziewczyny na pewno pokażą foty jak pieknie ganiały się, podgryzały te dwa szajbusy :loveu: Ewelina zamień się ze mną na psiaki :diabloti: Quote
Kana Posted March 7, 2009 Posted March 7, 2009 Rewelacyjnie to mało powiedziane !! :loveu: Jakby się znały od szczeniaka. Przewracały się turlały, skakały na siebie, śliniły :diabloti: Mam nadzieje ze wyludze jakie zdjęcia z pogoni za lisem zwanym Ina:D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.