Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A beda usiete droga kolezanko :eviltong:
W tym tygodniu beda uciete :eviltong:
A Fado w nowym domu juz czeka na swoj wyrok :p

Fado wczoraj miał gosci, przyjechała cała rodzina, plan byl taki, ze tylko zeby obejrzec, ale Pani uprosiła zeby go juz zabrac do domu zgadzajac sie na wszytko i podpisujac zoobowiazanie do kastracji, maja juz sunie zadoptowana z Żywca, sterylizowana, na jajkach Fado im nie zalezy :eviltong: Pani jest radną w Zgierzu, wiec nam sie Fado polityczny zrobił. :)

  • Replies 89
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

olgaj napisał(a):
A beda usiete droga kolezanko :eviltong:
W tym tygodniu beda uciete :eviltong:
A Fado w nowym domu juz czeka na swoj wyrok :p

Fado wczoraj miał gosci, przyjechała cała rodzina, plan byl taki, ze tylko zeby obejrzec, ale Pani uprosiła zeby go juz zabrac do domu zgadzajac sie na wszytko i podpisujac zoobowiazanie do kastracji, maja juz sunie zadoptowana z Żywca, sterylizowana, na jajkach Fado im nie zalezy :eviltong: Pani jest radną w Zgierzu, wiec nam sie Fado polityczny zrobił. :)


No to super! Bardzo się cieszę :multi: Polityczny Fado też nam się może przydać :diabloti:
To mówisz Olga że przyjechali tylko obejrzeć? Hmmm...skąd ja to znam...:razz: No i to..."zabrać do domu zgadzając się na wszystko". Coś mi to przypomina :roll:

Posted

Mnie przypomina jedna taka z Otwocka, co to skłamała mezowi, ze jak psa nie zabierze to ja oddam do schronu ta biedna suke.

Z taki pomysłem nawet nie smiałam dyskutowac, tylko maz tej panny tak na minie dziwnie patrzył " co to za fundacja!!!! oddawac psa do schronu!!! bestie nie ludzie!!! trzeba ja szybko zabierac od tego potwora!!!" :eviltong:

Posted

nie straszcie mnie :mad:ja i tak zawsze zamartwiam się o "moje tymczasy" a po takich opowieściach to zawał murowany :shake: Olgaj mąż to bez sznurka poszedłby z Tobą nawet do schroniska :eviltong: te bujne rude loki Bogini Sexu niczym Rita Hayworth :evil_lol:

Posted

Olga :nono: proszę o tym ciszej mówić żeby mój TZ się nie dowiedział że suka miała zostać u Ciebie dotąd aż znajdzie dom :mad: Zresztą...teraz to już chyba nieistotne, bo wszyscy w niej zakochani po uszy :loveu:
A z drugiej strony to co mu miałam powiedzieć jak mnie tak zwodził że jutro pojedziemy, albo za tydzień i w pewnym momencie miałam wrażenie że na złość mnie tak późno z pracy wraca. A ja (przez miesiąc? półtora?) wisiałam na telefonie do Ciebie.
Zwodził mnie tak, bo nie chciał psa. Kota też zresztą nie chciał, a teraz śpi z nim, a z Szansą zajada suszoną kiełbasę w garażu (dzisiaj przyłapałam!:mad:) No to postawiłam go pod murem i pojechaliśmy "tylko obejrzeć" :diabloti:
Nie będę Ci teraz Olga tłumaczyć że mój TZ nic wtedy nie myślał, bo był przerażony. Kuba go wystraszył na powitaniu :roll: ale napewno nie myślał tak jak piszesz. I nieważne co mu powiedziałam. Ważne że poskutkowało :diabloti:
A mąż tej panny tak na Ciebie dziwnie patrzył, bo pewnie chętnie poleciałby za tymi lokami (choć wtedy ich jeszcze nie było) na koniec świata, ale żona patrzyła gotowa interweniować :mad: w każdej chwili :evil_lol:

Posted

[quote name='kosu32']No właśnie czekałam na Twój odzew Agmarku w tym temacie...:evil_lol:

No właśnie Kosu. Toż Ty znasz temat od podszewki :diabloti:
Nie mogłam pozostawić tego komentarza bez odpowiedzi. Wiesz przecież :evil_lol:
Czy są jakieś nowe wieści z domku Fado?

Posted

No właśnie-ponawiam pytanie Agmarka...

Czy nowi właściciele Fado zamierzają dołączyć do Dogomaniaków?
Fajnie byłoby pooglądać psiaka w nowym domku i bezpośrednio poczytać wieści z tego jak się sprawuje ...

Posted

Mysle ze zdjecia beda, wybieram sie z wizyta poadopcyjna, na szczescie nie mam az tak daleko jak do Szansy :eviltong:

Mysle rowniez, ze własciciele Fado nie zostana dogomaniakami, to starsi ludzie zajeci zyciem i wnukami, nie maja czasu raczej na dogo, ale wiadomosci beda od nas.

Z kastarcja musimy sie wstrzymac chwilowo, ze wzgledów od nas niezaleznych, ale nie moge o tym pisac na forum, bedzie przeprowadzona do konca marca.

Posted

Liczymy więc na fotki w Twoim wykonaniu z wizyty poadopcyjnej.
A co do kastracji to ... "co się odwlecze-to nie uciecze".
Najważniejsze by Fado miał kochających i odpowiedzialnych opiekunów.

Posted

A co? Czyżby Fado cieczki dostał? :evil_lol:
Ty mi tu Olga nie pisz że daleko do Szansy masz, bo jak ja próbowałam Cię przekonać że nam daleko do Łodzi, to mówiłaś że blisko i raz dwa dojedziemy. Zapomniałaś tylko wspomnieć o radarach na każdym skrzyżowaniu :roll:. Mój TZ napewno już więcej do Łodzi nie pojedzie. To pewno wszystko przez Ciebie, bo za bardzo szalałaś z Kubusiem po mieście :evil_lol: No. Ale dążyłam do tego że skoro my mieliśmy blisko, to w drugą stronę taka sama droga (i taka sama ilość radarków :diabloti:) Można sobie potem pamiątkowe fotki z wycieczki pooglądać...

  • 2 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...