Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Tahoma]Brazowa – a może pamiętasz jak ona trafiła pierwszy raz do schroniska?[/FONT]
[FONT=Tahoma]W ogóle jak ją zabierałam to się dowiedziałam, że w poprzednim domu miała Saba na imię i wiecie, że ona na nie reaguje jeszcze, jak ja tak ostatnio na próbę zawołałam. Jakos przykro mi się zrobiło, że tak ją ludzie potraktowali, a ona to imię i pewnie też ich samych pamięta.[/FONT]

  • 1 month later...
  • Replies 50
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

evaz, piekna ta fotka, o rety!!!
Wiem, co znaczy błoto w domu. Mam z tym problem x 3. i wszystkie tłuściochy :roll:
Ja je odchudzam a rodzina dokarmia, wiem jak to denerwuje.

Myslę, że Figa nie pamięta już bylych włascicieli. Ona młodziutka jest, na szczęście nigdy długo w schronisku nie siedziała. Imie pamięta, a może to przypadek?

  • 2 months later...
Posted

tak sobie uświadomiłam, że jakoś niedługo minie rok, odkąd Figa jest z nami. ale ten czas leci. mi się wydaje wogóle, że ona jest z nami o wiele dłużej.

Posted

a kotu pozostało tylko wylegiwanie się na za wąskim parapecie:P
szkoda mi, że tak tylko w domu musi siedzieć, ale boje się go wypuścić...w zasadzie teściowie maja ogródek, gdzie mogła by pobiegać, ale niech ona się przestraszy czegoś i zwieje i jej nie znajdę...serce mi pęknie



mój mąż się smieje, że bardziej bym za zwierzętami płakała niż za nim :P

Posted

Figa nadmorska taka szczęsliwa. Jej, ale to fajna sunia :loveu:

A Frania jaka piękna !!!!!!!!!
Brązowa, ale mozna na smyczce w ogrodzie kotkę prowadzadzać.

Posted

no właśnie słyszałam, że się nie powinno wypuszczać, zresztą tak normalnie to bym jej na osiedlu w zyciu nie wypuściła... ale w ogródku i na smyczy to chyba z nią raz pochodze..

a co do wypuszczania zwierząt, to właśnie u mnie na osiedlu miałam okazje widziec psa wypuszczonego samego na dwór w kagańcu...tak sobie pomyślałam, że niech go ktoś zaatakuje albo coś, to ten pies nawet nie ma się jak obronic...chciałam mu nawet ten kaganiec zdjąć, ale nie dało rady podejść do niego, od razu uciekał.

Posted

no już rok, pamiętam, że ją wzieliśmy dzień przed "bożym ciałem", to wypadało jakoś pod koniec maja w zeszłym roku.

  • 2 months later...
  • 1 month later...
Posted

chociaz bardzo lubi także leżeć w łazience



wogole włazi wszędzie, tam gdzie nie trzeba


tu jak była u mojego taty...jeszcze jaka zła, że się chciało ją dotknąć

Posted

wogole raz ją wołam i nic...chodzimy, szukamy, kota nie ma...nawet na klatkę poszłam zobaczyc mimo, że nie miała mozliwości wyjscia z mieszkania - nic...szukamy dalej i w końcu wyłania się taka mordka, zdziwiona o co chodzi


wogóle zmiana pościeli jest jedną z bardziej znienawidzonych przeze mnie czynności, dla Frani wręcz przeciwnie

to jakie szaleństwo się dzieje podczas zakładania pościeli to się nie da opisac...
tu juz po i ona tak sama włazi pod kołdrę...przyczajony tygrys, ukryty smok

Posted

a teraz mój drugi "mały" brój
zdjęcia z ostatniej niedzieli, z wyjazdu do ostródy
tylko nie krzyczcie na mnie za tą obrożę




do wody wchodzi chętnie, ale tylko do momentu, gdzie czuje grunt, dalej sie boi

Posted

oj,zdjecia cudowne,ale zgodnie z przewidywaniami,o jedno bedziemy krzyczeć :p

śliczne jest Twoje stado,własnie taki dom nalezał sie małej,po tym,co przeszła.To-to czarne tez jezdzilo do Ostródy? (mam rodzine na wsi obok tego miasteczka :)

Posted

moja babcia mieszka w ostrodzie, wiec raz na jakis czas tam jedzimy.

"To-to czarne tez jezdzilo do Ostródy?" masz na mysli kota?? jesli tak, to nie jezdzilo... w zasadzie to mocno sie zatsanawialam czy jej tez nie wziac, ale u babci ani balkon ani okna nie zabezpieczone, na dodatek mieszka na parterze, wiec chwila nie uwagi i kota moze nie byc...nie chcialam ryzykowac.

Posted

a Figa od tygodnia paraduje w obrozy uzdowej i jest bardzo nieszczesliwa. ubieram ją jej praktycznie za kazdym razem, chociaz z reguly smycz zostaje przy zwyklej obrozy. jak musze jej uzyc i przepinam smycz, to ludzie sie na mnie patrza, jaka to ja krzywde temu biednemu psu robie, bo Figa co chwile przystaje i probuje ja sciagnac, albo wkłada pysk w krzaki albo sie kladzie i robi taka mine biednego psa, ze szok.

duzo czasu musialo minac, abym zdecydowala sie na ten zakup, w zasadzie nie zaluje, bo jest spokojniejsza i mimo, ze w zasadzie rzadko przypinam smycz do niej to i tak juz nie ciagnie jak kiedys, chociaz tak jak jeszcze do niedawna czytalam same dobre opinie na temat tej obrazy, tak teraz spotykam sie tez z negatywnym zdaniem i juz jestem cala glupia.

Posted

bo wychodzenie z Figa, przynajmniej przez pierwsze 5 min to nie nalezy do przyjemnosci, szczeka, ciagnie, dzieci biegaja i krzycza, to ona wtedy jest jeszcze bardziej dzika, a dziecko tez nie pomysli, ze jak stoje z wscieklym psem, który mi sie wyrywa, to zeby sie opanowac,zamiast tego jeszcze specjalnie co poniektore biegaja w ta i z powrotem i ja denerwuja... chociaz jak juz troche pochodzi i sie zmeczy to jest w zasadzie ok, potrafi nie zwrocic uwagi ani na dziecko ani na rower,

no to by bylo chyba na tyle :) ale jeszcze jedno, poza ta obroza ze zdjec, to ona ma u nas dobrze, takze nie musisz sie martwic. pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...