evaz Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 [FONT=Tahoma]Brazowa – a może pamiętasz jak ona trafiła pierwszy raz do schroniska?[/FONT] [FONT=Tahoma]W ogóle jak ją zabierałam to się dowiedziałam, że w poprzednim domu miała Saba na imię i wiecie, że ona na nie reaguje jeszcze, jak ja tak ostatnio na próbę zawołałam. Jakos przykro mi się zrobiło, że tak ją ludzie potraktowali, a ona to imię i pewnie też ich samych pamięta.[/FONT] Quote
brazowa1 Posted March 13, 2009 Posted March 13, 2009 jak pierwszy raz...niestety nie pamietam,ale pewnie tak samo,jak wszystkie podrostki-przestala byc mala,zaczela irytowac,wiec won.Typowe. Quote
akucha Posted March 14, 2009 Author Posted March 14, 2009 evaz, piekna ta fotka, o rety!!! Wiem, co znaczy błoto w domu. Mam z tym problem x 3. i wszystkie tłuściochy :roll: Ja je odchudzam a rodzina dokarmia, wiem jak to denerwuje. Myslę, że Figa nie pamięta już bylych włascicieli. Ona młodziutka jest, na szczęście nigdy długo w schronisku nie siedziała. Imie pamięta, a może to przypadek? Quote
evaz Posted May 15, 2009 Posted May 15, 2009 tak sobie uświadomiłam, że jakoś niedługo minie rok, odkąd Figa jest z nami. ale ten czas leci. mi się wydaje wogóle, że ona jest z nami o wiele dłużej. Quote
evaz Posted May 15, 2009 Posted May 15, 2009 a kotu pozostało tylko wylegiwanie się na za wąskim parapecie:P szkoda mi, że tak tylko w domu musi siedzieć, ale boje się go wypuścić...w zasadzie teściowie maja ogródek, gdzie mogła by pobiegać, ale niech ona się przestraszy czegoś i zwieje i jej nie znajdę...serce mi pęknie mój mąż się smieje, że bardziej bym za zwierzętami płakała niż za nim :P Quote
akucha Posted May 15, 2009 Author Posted May 15, 2009 Figa nadmorska taka szczęsliwa. Jej, ale to fajna sunia :loveu: A Frania jaka piękna !!!!!!!!! Brązowa, ale mozna na smyczce w ogrodzie kotkę prowadzadzać. Quote
brazowa1 Posted May 15, 2009 Posted May 15, 2009 nie wypuszczaj kotka.Miejskich kotow sie nie wypuszcza,bo to jawne narazanie go na smierc/chorobe/kalectwo. Evaz!!!! rok???????? no nie wierze.:lol: Quote
evaz Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 no właśnie słyszałam, że się nie powinno wypuszczać, zresztą tak normalnie to bym jej na osiedlu w zyciu nie wypuściła... ale w ogródku i na smyczy to chyba z nią raz pochodze.. a co do wypuszczania zwierząt, to właśnie u mnie na osiedlu miałam okazje widziec psa wypuszczonego samego na dwór w kagańcu...tak sobie pomyślałam, że niech go ktoś zaatakuje albo coś, to ten pies nawet nie ma się jak obronic...chciałam mu nawet ten kaganiec zdjąć, ale nie dało rady podejść do niego, od razu uciekał. Quote
evaz Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 no już rok, pamiętam, że ją wzieliśmy dzień przed "bożym ciałem", to wypadało jakoś pod koniec maja w zeszłym roku. Quote
evaz Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Witam po przerwie. Melduje, że cała moja gromadka ma się dobrze. Zreszta zamiast sie rozpisywac, lepiej powklejam zdjęcia. Quote
evaz Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 spimy tak... ...albo tak... ...a najlepiej jest oczywiscie na łóżku Quote
evaz Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 chociaz bardzo lubi także leżeć w łazience wogole włazi wszędzie, tam gdzie nie trzeba tu jak była u mojego taty...jeszcze jaka zła, że się chciało ją dotknąć Quote
evaz Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 wogole raz ją wołam i nic...chodzimy, szukamy, kota nie ma...nawet na klatkę poszłam zobaczyc mimo, że nie miała mozliwości wyjscia z mieszkania - nic...szukamy dalej i w końcu wyłania się taka mordka, zdziwiona o co chodzi wogóle zmiana pościeli jest jedną z bardziej znienawidzonych przeze mnie czynności, dla Frani wręcz przeciwnie to jakie szaleństwo się dzieje podczas zakładania pościeli to się nie da opisac... tu juz po i ona tak sama włazi pod kołdrę...przyczajony tygrys, ukryty smok Quote
evaz Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 a teraz mój drugi "mały" brój zdjęcia z ostatniej niedzieli, z wyjazdu do ostródy tylko nie krzyczcie na mnie za tą obrożę do wody wchodzi chętnie, ale tylko do momentu, gdzie czuje grunt, dalej sie boi Quote
evaz Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 zmeczona spacerem, ale chyba szczęśliwa pozdrawiamy Quote
brazowa1 Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 oj,zdjecia cudowne,ale zgodnie z przewidywaniami,o jedno bedziemy krzyczeć :p śliczne jest Twoje stado,własnie taki dom nalezał sie małej,po tym,co przeszła.To-to czarne tez jezdzilo do Ostródy? (mam rodzine na wsi obok tego miasteczka :) Quote
evaz Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 moja babcia mieszka w ostrodzie, wiec raz na jakis czas tam jedzimy. "To-to czarne tez jezdzilo do Ostródy?" masz na mysli kota?? jesli tak, to nie jezdzilo... w zasadzie to mocno sie zatsanawialam czy jej tez nie wziac, ale u babci ani balkon ani okna nie zabezpieczone, na dodatek mieszka na parterze, wiec chwila nie uwagi i kota moze nie byc...nie chcialam ryzykowac. Quote
evaz Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 a Figa od tygodnia paraduje w obrozy uzdowej i jest bardzo nieszczesliwa. ubieram ją jej praktycznie za kazdym razem, chociaz z reguly smycz zostaje przy zwyklej obrozy. jak musze jej uzyc i przepinam smycz, to ludzie sie na mnie patrza, jaka to ja krzywde temu biednemu psu robie, bo Figa co chwile przystaje i probuje ja sciagnac, albo wkłada pysk w krzaki albo sie kladzie i robi taka mine biednego psa, ze szok. duzo czasu musialo minac, abym zdecydowala sie na ten zakup, w zasadzie nie zaluje, bo jest spokojniejsza i mimo, ze w zasadzie rzadko przypinam smycz do niej to i tak juz nie ciagnie jak kiedys, chociaz tak jak jeszcze do niedawna czytalam same dobre opinie na temat tej obrazy, tak teraz spotykam sie tez z negatywnym zdaniem i juz jestem cala glupia. Quote
evaz Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 bo wychodzenie z Figa, przynajmniej przez pierwsze 5 min to nie nalezy do przyjemnosci, szczeka, ciagnie, dzieci biegaja i krzycza, to ona wtedy jest jeszcze bardziej dzika, a dziecko tez nie pomysli, ze jak stoje z wscieklym psem, który mi sie wyrywa, to zeby sie opanowac,zamiast tego jeszcze specjalnie co poniektore biegaja w ta i z powrotem i ja denerwuja... chociaz jak juz troche pochodzi i sie zmeczy to jest w zasadzie ok, potrafi nie zwrocic uwagi ani na dziecko ani na rower, no to by bylo chyba na tyle :) ale jeszcze jedno, poza ta obroza ze zdjec, to ona ma u nas dobrze, takze nie musisz sie martwic. pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.