Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
lagonka

YAMAMOTO

Recommended Posts

Co sądzicie o hodowli Akit YAMAMOTO. Czy warto u nich kupić psa. Interesują mnie tylko egzemplarze wystawowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cierpliwości,zdaje się, ze Agappe ma suczke z tej hodowli.Jak to przeczyta to na pewno odpowie Ci na pytania :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja znam bardzo dobrze.. jestem w trakcie robienia ich strony internetowej mam suczke z tej hodowli

owszem dostaliśmy tytuł najlepszej hodowli roku.. Hodowle reprezentowała m.in moja suczka i jej siotra

a o co chodzi??

Share this post


Link to post
Share on other sites

zglosc sie do Agappe ona ma z tej hodowli wsoaniala sunie Anate i napewno Ci pomoze :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba nawet jeszcze mają jakieś 8 miesięczne czy jakoś tak podrostki na sprzedaż. Przynajmniej jeszcze niedawno gdzieś widziałam zdjęcia całkiem ładnego białego psa i chyba rudego..

Share this post


Link to post
Share on other sites
haha u mnie na stronie :)

Nie pamiętam, bo za dużo łażę po internecie. Ale skoro u Ciebie to wiesz pewnie, czy ciągle są czy już się sprzedały?

Ale mi się jednak wydaje, że gdzieś na forum je widziałam tylko nie pamiętam gdzie :-(

Share this post


Link to post
Share on other sites
na forum też zdjecia wstawiałam apropo białych akit..

niestety się nie sprzedały..[/quote

Szkoda :-( Bo w tym wieku powinny już być zaaklimatyzowane w nowej rodzinie. Im później tym ciężej niestety. Chociaż jeśli właściciele dbają o dobrą socjalizację psiaka to jeszcze jest szansa na bezbolesną przesiadkę w inne warunki...

Share this post


Link to post
Share on other sites
na forum też zdjecia wstawiałam apropo białych akit..

niestety się nie sprzedały..

Szkoda :-( Bo w tym wieku powinny już być zaaklimatyzowane w nowej rodzinie. Im później tym ciężej niestety. Chociaż jeśli właściciele dbają o dobrą socjalizację psiaka to jeszcze jest szansa na bezbolesną przesiadkę w inne warunki...

wiem, ale cóż ja moge na to poradzić.. kilka osób było w hodowli w sprawie kupna po przeczytaniu mojego ogłoszenia.. nie wiem dlaczego nie kupili.. różni ludzie rózne podejścia do wielu spraw

Share this post


Link to post
Share on other sites
na forum też zdjecia wstawiałam apropo białych akit..

niestety się nie sprzedały..

Szkoda :-( Bo w tym wieku powinny już być zaaklimatyzowane w nowej rodzinie. Im później tym ciężej niestety. Chociaż jeśli właściciele dbają o dobrą socjalizację psiaka to jeszcze jest szansa na bezbolesną przesiadkę w inne warunki...

wiem, ale cóż ja moge na to poradzić.. kilka osób było w hodowli w sprawie kupna po przeczytaniu mojego ogłoszenia.. nie wiem dlaczego nie kupili.. różni ludzie rózne podejścia do wielu spraw

Skoro zadali sobie tyle trudu, by przyjechać to dlaczego nie kupili.

Cena chyba ich nie odstraszyła więc co?

Czy psiaki mieszkają w kojcach czy są w domu?

Może były już za duże i za dzikie i ktoś kto nie zna się na rasie poddał się?

Taki akita to już praktycznie wielkościa prawie dorównuje dorosłym...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cena nie sądze.. bo Oni nie mają b. dorgich psów

nie wiem gdzie mieszkają.. jak je widziałam to były b przyjaźnie nastawione do sów i ludzi.. dwa żywiołki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co wiem te psy często mieszkają w domu. Są bardzo fajne i przyjaźnie nastawione do otoczenia.

A ludzie obiecywali, że kupią a potem sie wycofywali. Wiadomo takiemu psu trzeba poswiecic więcej uwagi aby w miarę szybko zadomowił się w nowym miejscu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cena nie sądze.. bo Oni nie mają b. dorgich psów

nie wiem gdzie mieszkają.. jak je widziałam to były b przyjaźnie nastawione do sów i ludzi.. dwa żywiołki

Wiem mają raczej przeciętne ceny.

No tego właśnie się obawiają ludzie. Tu nie chodzi o to, że psy są do ludzi nastawione przyjaźnie, tylko o to, że ludzie mogą sie bać samej ich wielkości gdy w radosnych podskokach się np. witają. Mnie to nie wystraszy, ale ja mam w domu całe stadko i w tej chwili dwa radosne podrostki też szaleją mimo, iż jest po północy. Zaraz pójdą na ostatni spacerek przed snem. Połazimy trochę po wyludnionym o tej porze już osiedlu. Dobranoc :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tego co wiem te psy często mieszkają w domu. Są bardzo fajne i przyjaźnie nastawione do otoczenia.

A ludzie obiecywali, że kupią a potem sie wycofywali. Wiadomo takiemu psu trzeba poswiecic więcej uwagi aby w miarę szybko zadomowił się w nowym miejscu

Heheh mi tego bynajmniej nie musisz tłumaczyć. Mojego pierwszego akitę kupiłam w podobnym wieku. Był dziki. Nie znał schodów, hałasów miasta, wychował się w głuszy. Było ciężko z jego aklimatyzacją. Więc nie tak do końca się ludziom dziwię. Co innego pies wychowany w mieście chodzący na codzień po osiedlu na spacery, osłuchany z peterdami i innymi cudami techniki ;-) Ale mój taki nie był. Namęczyłam się i nie wiem, czy świadomie jeszcze raz bym się na to porwała. Ale nie żałowałam, bo trafił mi się pies o świetnej mocnej psychice, który dał się ucywilizować. Niestety nie zawsze tak jest, gdy bierze się psa w tym wieku...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bimba kupiłam jak miał 7 miesiecy. Tez wiem jak wyglada aklimatyzacja w mieście. Mieszka u nas od maja. I jeszcze nie wszystko jest dla niego normalne. Wciąż poznaje nowe. Pamietam jak zrobiło sie zimno i ludzie zaczeli chodzić w grubszych ubraniach z kapturem. Bimbo omijał ich szerokim łukiem. Teraz się juz przyzwyczaił. Ale wciąz nie wiem co go może jeszcze zadziwić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

haha.. przypomniałam sobie ostatnio śmieszną sytuacje.. aporo róznych nie normalnych dla psa rzeczy..

jak spadł śnieg.. byłam z Anatą na spacerze.. i Anata zobaczyła bałwana.. zaczeła na niego szczekać i warszeć.. poczekałam chwilę.. żeby spokojnie sama podeszła do bałwana i zobaczyła że to nic takiego.. podeszła niepewnie obwąchała go i radośnie pognała do mnie :)

czasami (raz na kilka miesięcy) ma takie jakies swoje zboczenia.. jakiś czas temu obwarczała i przestaszyła się dużej kupy liści które były w czarnych workach a za nimi coś ala mały pomniczek.. ale też na spokojnie na mówiłam ją żeby podeszła że to nic strasznego i się przekonała że z tym jest wszystko ok..

Ja Anate wziełam w wieku 6.5 miesiąca.. wiec miałam zapewne podobne problemy do Agnieszki.. najgorsze to były samochody, ulica i winda..

winda przeszła szybko (ale to co się nadźwigałam, żeby ją wnieść do windy, przejechać kilka pięter i wynieść z windy to moje.. na samochody też znalazł się sposób patrzenia na nie od środka.. a z ulicą najpóźniej się pogodziłą (chodzi mi o bardzo ruchliwą, kiedy idzie b blisko niej - akurat nie w mieście tylko na mazurach, gdy musiała iść poboczem.. to było straszne -tiry) ale jest git :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bimbo na widok pomnika szczęsliwego psa na Plach Mokotowskich, stanął jak wryty, patrzył, patrzył. Potem poleciał i zaczął skakac wokoło niego, szczekać, zachęcać do zabawy, łapą trącać, a tu nic.

Trwało to kilka dobrych minut. Ludzie wokół pokładali się ze śmiechu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bimbo na widok pomnika szczęsliwego psa na Plach Mokotowskich, stanął jak wryty, patrzył, patrzył. Potem poleciał i zaczął skakac wokoło niego, szczekać, zachęcać do zabawy, łapą trącać, a tu nic.

Trwało to kilka dobrych minut. Ludzie wokół pokładali się ze śmiechu.

To musiał być cudny widok :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szkoda, że nie miałam wtedy kamery :cry:

Święte słowa. Ja na codzień żałuję. Jak cztery akity baraszkują po domu to naprawdę byłoby dużo świetnych ujęć. Czasem słodkich i pięknych czasem śmiesznych ;-) Niestety na razie nawet aparatu niet :-(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Izis a nie ma u Ciebie zadnych spięć??

Chwalić Boga nie :-)

LIKA kiedyś była bardziej zaczepliwa ale na szczęście po szczeniakach zmieniła się na lepsze i to bardzo :-) Chociaż część osób straszyła mnie, że może się suka po szczeniakach na gorsze zmienić, bo podobno tak czasem bywa. Ale ona była super do maluchów i jakoś potem tak naturalnie przeniosła to na podrostki. Z Nakayoshi już wcześniej się dogadały bo Naki to w ogóle bardzo spokojna i zrównoważona suka. Potrafi jechać na wystawę luzem z zupełnie obcymi psami. Jest po prostu boska. Potrafi sie zaprzyjaźnić. Ale nie lubi też jak jakiś obcy pies na nia warczy, wtedy pokazuje, że ciapą bynajmniej nie jest. Nawymyślała już jako szczeniak BOSowi z Łodzi, który ośmielił się na nią nawarczeć ;-) wcale się go nie bała choć taka była malutka. Już wtedy mi zaimponowała :-) Jej spokój wynika z dużej pewności siebie a nie ze strachu przed innymi psami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...