Jump to content
Dogomania

Roczny Dudek ofiara "nieszczesliwej dziewczynki".Zaadoptowany,oby na zawsze.


Recommended Posts

Posted

18 sierpnia trafil do schroniska.Wyklekniony,przerazony,dostal na imie Dudek.
155/08
takie mial ogloszenie:

Dudek to psi nastolatek,dzieciak jeszcze.W schronisku od 16 sierpnia,przyszedl podczas wielkiej ulewy.Do odbioru od 29 sierpnia.Nie ludzimy sie-wlasciciel raczej juz go nie odbierze...przykre.Piesek byl przez kogos ostrzyzony.Jest przerazony zaistaniala sytuacja,nie wie dlaczego...To miły piesek,zrownowazony.Zreszta-sami popatrzcie na jego mine-ona mowi wszystko.Jest wielkosci powyzej sredniej,akurat kompan na dlugie spacery i poleniuchowanie wspolne w domu.Przygarnij Dudka











jakos tam ochłonał po pierwszym schroniskowym szoku,jak wszystkie psy,predzej lub pozniej.

Napisala do mnie babka SMSa,odczytalam nazajutrz.W SMSie bylo pytanie o tego psa.W schronisku okazalo sie,ze piesek juz zaadoptowany,wiec milo odpisalam,ze Dudka juz w schronisku nie ma,ale serdecznie zapraszamy itd.Przemila babeczka odpisala,ze tak,wie,bo ona sama,juz nie czekajac na odpowiedz pojechala i wlasnie sobie razem spaceruja i sie poznaja.Ciuciuciuciu.Milusio.Cud,miod,orzeszki.
Na poczatku pazdziernika ,czyli po miesiacu adopcji,patrze-DUDEK w boksie!
Wiec skoro baba tak sobie milo do mnie SMSowala,wiec ja rowniez milo napisalam jej,ze Dudek im sie chyba zgubil i bardzo za nia tęskni.Czeka w schronisku.A to wstretne monstrum,odpisalo,ze tak...wie...i bardzo ubolewa i jest jej przykro,ale jej chlopak byl od poczatku bardzo negatywnie nastawiony do psa.Ale oni o niego dbali,jezdzili do psiego przedszkola,kochali...
taki SMS,poczytajcie,niech nie tylko mnie szlag trafi...

,"w domku mial zabaweczki,swoj kocyk,miseczki w misie,ale moj chlopak powiedzial,ze musimy go oddac.Ja od małego byłam wychowana ze zwierzakami,bylam wolontariuszka w schronisku.Chcialam mu znalezc dom,ale moj chlopak nie zgodził sie,by Dudus dalej z nami mieszkał.Strasznie za nim tęsknie.Tłumaczylam,ze to szczeniak,ale niestety.Dudus jest super psiakiem,lubi wode z kranu,hasac po plazy,biegac za piłka"

Nie dotarlo do niej nawet,ze teraz z tych wszyskich rzeczy jakie mial,zostala mu ino woda z kranu.

Wiec Dudek znowu siedzi za krata i czeka,ma dopiero ROK.I dwukrotne porzucenie sa soba,bo za kazdym razem trafial na debili.A sam jest miłym,przyjaznym,fajnym pieskiem.

Domu szukamy,gdzie ludzie sa odpowiedzialni,rozumni i maja serce...

Posted

Faktycznie, co za kretyni:shake:
Pysio ma uroczy i takie mądre spojrzenie. Trzeba mu dobrego i odpowiedzialnego domku i mam nadzieję że taki się znajdzie.

Posted

Nie potrafię zdefiniować tego kim są ci ludzie... Zresztą, oni nie są godni bycia tak nazywanymi :shake:
Czy on ma allegro? Jak nie to zrobię, ok? Tylko śliczny tekścik poproszę, bo u mnie z inwencja twórczą to na bakier :roll: Może jeszcze na alegratkę wrzucimy?

Posted

nooo,mocno trzymamy kciuki.Bardzo mocno.

ale ten babsztyl od SMSow,to dla mnie szczyt wszystkiego.Ona nawet nie miala poczucia,ze robi coś złego,ze krzywdzi psa.Dla mnie-fenomen.

Posted

A więc było to tak...
Wracam sobie z pracy do domu, patrze Dudek sobie stoi przypięty smyczą do pana który siedzi na ławce. Więc zaraz w te pędy lecę i wołam z daleka Duduśśś!!!!
Facet w lekkim szoku, pies cały uradowany. Nieskładnie wytłumaczyłam panu co i jak, mięćkając Dudka, pan mimo moich protestów, stwierdził że muszę jeszcze zobaczyć gdzie Dudek mieszka i się przywitać z jego Panią, pana żoną, to i poszłam...
Przytulne skromne mieszkanie w starym budownictwie, państwo przesympatyczni, pies w nich zakochany:multi: pokazano mi Dudka miseczki, ręczniczek do łap, legowisko, chrupki, odżywki, przysmaczki i ogólnie dowiedziałam się że Dudek to ich nowy syn bo ten "stary" jest zagranicą :))) Także nie wiem co by się musiało stać by Dudek trafił znowu do schroniska...
THE END:loveu:

  • 3 weeks later...
Posted

AAAA,ide sobie z wiewiorka,a wiewiorka do mnie-zobacz,jaki piekny pies,ale mi sie podoba.Patrze-no fakt,mieszanka z biardem,ladny,ale jakis ostrzyzony byl,czy co? patrze na oczy...siersci nie znam-długa,duzy jakis,ale to sa oczy Dudusia przeciez!Bo i to byl Duduś :) pieknie wyczesany,ani ani jednego kołtunka,puchaty i nadal odrasta,urosł,oczy błyszczace,zakochany w swoim panu.Porozmawialismy chwileczke,pozachwycalam sie pieskiem,Dudus bardzo sie odprezyl ,juz nie przeprasza,ze zyje,padal mi obie łapki. Wyglada na szczesliwego psa.I jego opiekun ma do niego taki fajny stosunek,nie szuru-buru,pies ma sie slychac ,tylko tak ciepło,po ludzku,tak jak Dudek potrzebuje.
I niech tak juz zostanie :)

  • 1 year later...
  • 1 month later...
  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...