wanilia1 Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Błąka się w okolicach pętli 718, suczka mieszaniec z czerwoną obróżką z materiału z czarnym plastikowym zapięciem, suczka ma ok. 30-40 cm wysokości jest żółto-szaro-brązowa, z krótką sierścią, bardzo się garnie do ludzi. Kontakt telefoniczny (22) 771 35 88 Quote
pixie Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 wanilio witaj na dogo ...czy mozesz zadzwonic do Ewa2406 moze uda sie ja oswoic jakos..hmm chocby do schroniska...warszawskiego moze? zaraz podam telefon na pw juz wyslalam do ewy pw jeszcze dzis nie byla na dogo postaram sie zawiadomic inne osoby z Marek Quote
EVA2406 Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Kurcze, następna bieda wyrzucona, bo już się znudziła :angryy:. Będę tam w okolicy dzisiaj wieczorem, ale już będzie ciemno i nie wiem czy coś wypatrzę, a jeśli mi się uda co mogę pomóc? Wanilio, czy dasz psinie chociaż tymczas? Ja jestem zapsiona i zakocona na maksa. Od czwartku mam dwa nowe nabytki, psa i kota. Już nie mogę nic wziąć, chociaż obiecałam miejsce dla Kubusia :-(. Nie mogę, dostanę eksmisję z własnego domu i kto da mi tymczas.............. Quote
wanilia1 Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 Witajcie, odezwała się do mnie pani Dorota która chyba jest wolontariuszka na Paluchu, wysłałam jej zdjęcia i chyba to jest psinka z Palucha, bo świadczyłaby o tym obróżka. Jutro podjadę z sunią do weterynarza w Nieporęcie, który ma czytnik chipów, może się dowiem czegoś więcej. Z tymczasem gorzej, bo mój pies ją gryzie (broni terytorium), więc do domu jej nie wezmę, na razie ją podkarmiam na podwórku. Spróbuję z moją drugą połową ponegocjować przechowanie jej w schowanku pod schodami (sucho, w miarę ciepło, koce, ciepłe jedzenie) przynajmniej przez jakieś 2 tygodnie, ale nie mogę jej wziąć na stałe - mam taka pracę, że dość często wyjeżdżam i wtedy mój pies wędruje do tesciowej, ktora ma sukę ONka. Z dwoma psami ten numer nie przejdzie... Quote
EVA2406 Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 To ciekawe jak ona tam trafiła z Palucha. Czyżby ktoś ją wziął i potem wyrzucił, a może uciekła. Czyli z tego wniosek, że sunia nie będzie się już kręciła przy przystanku. Byłam tam godzinę temu, ale w tych ciemnościach już nic nie widziałam. Czy potrzebujesz jakiejś pomocy? Quote
pixie Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 ciesze sie ze 1/ udalo sie ja zlapac 2/ Kora czujnie wypatrzyla...fotki, ktorych my nie widzimy jak ona to robi????????????????????????????????????????? no jasne Kora to Kora /Dorota/ , ma swoje sposoby 3/ Ewo, dziekuje, ze pojechalas...i... ze nie znalazlas.... bo juz miala schronienie, a co bys ty bidna zrobilaz tym nabytkiem? p.s. hmmm i "wykrakalam" ten Paluch, ale zupelnie inaczej sobie to wyobrazalam... moze jednak komus uciekla rety rety z Marek az do Nieporetu trzeba jechac by odczytac czipa? taki swiat drogi? Wanilio podziekuj TZ i psiakom, ze udzielily schronienia sierotce..Marysi i informujcie nas co dalej z ta historia Paluchowa sunia czy nie Paluchowa? Quote
EVA2406 Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 Wolę nie myśleć, że ona wróci na Paluch :shake:. Pixie, nie trzeba jechać do Nieporętu, bo u mojej wetki jest czytnik. To jest bardzo blisko Marek, bo na początki Zacisza. Ode mnie 4 km. Może Wanilia nie wie o tym. Kora :loveu: jak zwykle niezawodna. Dorotko, buziaki :lol: Quote
wanilia1 Posted October 8, 2008 Author Posted October 8, 2008 Zaraz się zbieramy na odczytanie chipa, dam znać po południu, co dalej. Wiem, że bliżej jest weterynarz w Markach, ale do Nieporętu jeżdżę z moim Tofikiem, wprawdzie dalej, ale przez las i nie ma świateł, więc czasowo wychodzi tak samo. Quote
wanilia1 Posted October 8, 2008 Author Posted October 8, 2008 Byliśmy u weta, sunia ma ok. 1,5 roku - 2 lata, wygląda na zdrową, nie jest bardzo zabiedzona, nie jest wysterylizowana. Chipa nie znaleziono, chociaż sprawdzali bardzo dokładnie. Dostała na razie zastrzyk antykoncepcyjny, ma już założoną książeczkę zdrowia, nazwałam ją Tusia. Jestem zdecydowana sfinansować i zorganizować jej sterylizację, jeśli znalazłby się ktoś chętny na jej wzięcie do siebie. Na razie mam plan obwieszenia okolicy ogłoszeniami o jej znalezieniu wraz ze zdjęciami. Dodatkowo jest jeszcze jedna szansa - opiekunka mojego synka będzie namawiać swoją mamę na jej wzięcie, jutro się dowiemy, czy się udało, więc się pomódlcie i trzymajcie kciuki. Na razie zadomowiła się na naszym podwórku, gdzie walczy z moim psem i zazdrosnym kotem sąsiadów. Quote
pixie Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 wanilia1 napisał(a):Byliśmy u weta, sunia ma ok. 1,5 roku - 2 lata, wygląda na zdrową, nie jest bardzo zabiedzona, nie jest wysterylizowana. Chipa nie znaleziono, chociaż sprawdzali bardzo dokładnie. Dostała na razie zastrzyk antykoncepcyjny, ma już założoną książeczkę zdrowia, nazwałam ją Tusia. Jestem zdecydowana sfinansować i zorganizować jej sterylizację, jeśli znalazłby się ktoś chętny na jej wzięcie do siebie. Na razie mam plan obwieszenia okolicy ogłoszeniami o jej znalezieniu wraz ze zdjęciami. Dodatkowo jest jeszcze jedna szansa - opiekunka mojego synka będzie namawiać swoją mamę na jej wzięcie, jutro się dowiemy, czy się udało, więc się pomódlcie i trzymajcie kciuki. Na razie zadomowiła się na naszym podwórku, gdzie walczy z moim psem i zazdrosnym kotem sąsiadów. Ma szczescie ze trafila na Ciebie. Juz i u weta byla i zastrzyk dostala, ksiazeczka zalozona. Sterylizacje moze z funduszy miasta, moze maja takie na sterylizacje bezdomnych psow maja? co do domku, jesli mama opiekunki nie bedzie chciala i nie najdzie sie wlasciciel, hmmm moze gdzies jej szuka juz? hmmm ogloszenia pomozemy zrobic w necie mlodziutka sunia szanse ma wieksze niz stary schorowany kaleki pies trzymam kciuki i napisz w jaki sposob mozemy pomoc Quote
wanilia1 Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 Na razie zrobiłam ogłoszenie i zaraz lecę rozwieszać po słupach. Mama opiekunki nie chce suni :( (niedawno zdechł im szczeniaczek, argument jest taki, że nie chce się przywiązywać, a potem płakać), ale właśnie Aga z moim synkiem i sunią poszli ją "urabiać", może coś pozytywnego z tego wyniknie. Razem z postem na Dogomanii dałam ogłoszenie na forum mareckim i na dwukropku, ale na razie cisza. Quote
wanilia1 Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 Mama się łamała, ale jak spojrzała Tusi w oczy, to się jednak domek znalazł i właśnie Tusia opuściła moje podwórko i z nową panią poszła do nowego domku. We wtorek sterylizacja. Będę mieć na nią oko, bo będzie mieszkać parę przecznic ode mnie. Z radością donoszę, że można zamknąć wątek :) Quote
EVA2406 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 A nie będzie relacji i foto z nowego domku? Quote
pixie Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Baaaardzo rzadko sie zdarza na dogo, ze watki od smutnego poczatku do radosnego konca maja tylko dwie strony i postow kilka Ciesze sie bardzo i Wanilio prosimy o choc jedno radosne zdjecie z nowego domu Imie pozostalo? bardzo ladne! Gratuluje!:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.