Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj czyli 27.09.08 byłam na wycieczce z grupą znajomych w Masywie Śnieżnika, gdzieś w połowie drogi, w samym środku lasu w drogę leśną nie samochodową tylko taką z koleinami wjechał samochód, nikt z niego nie wysiadł, auto szybko zawróciło i pojechało, za chwilę w naszej grupie pojawił się pies, który za wszelką cenę garnął,się do każdego, nikt za nami nie szedł, pies pojawił się nagle zaraz po tym jak pojawiło się to auto.Na pewno nie przyszedł z którejś wsi bo byśmy zauważyli.Ewidentnie został wyrzucony z tego auta w lesie.:angryy:To młody piesek, pewnie kilkumiesięczny, nieduży kundelek bardzo ładny, biszkoptowy z szarym, długim ogonkiem i białymi znaczeniami na pyszczku i torsie.Jest niesamowicie pogodny, liże człowieka po rękach, domaga się pieszczot, nie wykazuje żadnej agresji, bardzo dobrze zniósł podróż autobusem i pociągiem.Nazwaliśmy go Traper bo przeszedł z nami kilka ładnych kilmometrów i cały czas się nas pilnował.Szukam mu idealnego domu, który nie potraktuje go jak tamci "ludzie", nie mogę go zatrzymać, ponieważ mam własne zwierzęta,(pies i kot źle znoszący towarzystwo psów) i niestety nie stać mnie na kolejnego zwierzaka.Piesek zostanie zaszczepiony, odrobaczony i odpchlony.Nauczę go też chodzenia na smyczy bo nie ma pojęcia co to jest:-(Oddam go wyłącznie odpowiedzialnym ludziom.Jutro wstawię fotki.

  • 2 weeks later...
Posted

Trapuś ciągle czeka na domek, najlepiej z ogrodem bo musi się wybiegać, jest bardzo żywiołowy, łagodny, lubi się bawić z innymi psami jeśli są łagodne wobec niego.Jest już zaszczepiony, odrobaczony, odpchlony, wetka oceniła go na 7 miesięcy, ma już wymienione mleczne zęby, ładnie już chodzi na smyczy, jest zdrowy i ma apetyt.

  • 2 weeks later...
Posted

Traperek taki miły psiak i nikt go nie zauważa:-(, uwielbia być na dworze, aportować piłkę, bezgranicznie kocha człowieka, najlepiej gdyby dom był bez innych zwierząt, bo Trapuś jest zazdrosny.Jest nieco niesforny i potrzebuje stanowczej osoby, która zapanuje nad jego żywiołowym charakterem, będzie idealnym kompanem dla kogoś, kto lubi np. biegać albo chodzić po górach.

Posted

Błagam dla Traperka o choćby tymczas:-(:-(, nie może dłużej u mnie zostać, doszło do poważnego konfliktu z moim porąbanym bratem, który zagroził, że go wywiezie:placz::placz:, wygonił go z piwnicy, gdzie miał swój kącik, teraz jest w domu w kagańcu i na smyczy, męczy się się przez to, męczy się mój kot bo się boi do pokoju wejść, męczy się mój pies bo go nie lubi, męczę się ja tą całą sytuacją, uratowałam go z tego lasu i co z tego mam:-(?Nie nadaję się na DT mam za dużo zwierząt na tymczasy, że też musiał wtedy się przytrafić na tej wycieczce.Nie wiem co robić, oddać do schronu?Trzymać w nocy w budzie?RATUNKU!!!:placz::-(

Posted

Zmieniłam, może ktoś z Wrocławia lub okolic mógłby wziąć go na tymczas?Piesek może być w dzień na dworze, przyzwyczaił się u mnie do uwiązania w dzień, mam takich pseudoludzi w domu, którzy nie pozwalają na podwórku puścić luzem psa:angryy: (jest uwiązany na lince stalowej pięciometrowej), mogę mu dać budę bo dopiero co zrobiłam dla niego z moim ojcem, lepiej oczywiście gdyby się wybiegał i był wyprowadzany na spacer a w nocy siedział w domu.Musi mieć dom bez zwierząt bo jest zaczepny trochę:-(.

Posted

Nikt do nas więcej nie zagląda a ja mam sytuację patową:placz:, on się nie nadaje do schronu, potrzebuje miłości i bliskości człowieka, już raz został skrzywdzony, a mimo to lgnie do ludzi i cieszy się na ich widok bezgranicznie.Nie mogę go trzymać w domu bo atakuje mojego psa, kot jest wystraszony, miał fajny i ciepły kącik w piwnicy przy piecu to brat cholerny mi go wyrzucił:angryy::angryy:, przy budzie w nocy na tym zimnie przecież go nie będę trzymać, zostaje mi kotłownia/warsztat gdzie są graty, brudno i niezbyt ciepło a przede wszystkim nikt do niego w nocy nie przyjdzie:-(:placz:.Niech to wszystko szlag trafi a szczególnie tych, co go wyrzucili w tym lesie:angryy::angryy:.

Posted

Jak ktoś da ogłoszenie, że przygarnie pieska to zostaje ''zalany'' ofertami tyle tych bid jest:-(, cieżko będzie:modla:ktokolwiek, gdziekolwiek poszukiwany, Traper czeka na wymarzony domek.

Posted

Tak się stało że akurat dzisiaj zadzwoniła kobieta z Wrocławia, przyjechała do mnie autobusem, nawet się nie spodziewałam że przyjedzie, dopytywała się tylko gdzie te Węgry są (moja wioska) a tu za jakieś dwie godz. dzwoni, że jest na przystanku:crazyeye:, możliwe, że to żona faceta, który wcześniej dzwonił w sprawie pieska i myślałam, że się rozmyślił, jak zadzwoni jak tam Trapuś się sprawuje to dopytam z jakiej ulicy jest wtedy się wyjaśni czy to ta osoba czy ktoś zupełnie inny.Mniejsza z tym, kobieta miała psy, ostatnio staruszka który odszedł na raka, nie karmi karmami marketowymi, zresztą pouczyłam czym go karmić najlepiej:cool1:, mieszka w bloku, ale ma też domek na wsi, gdy ich długo nie będzie w domu to ojciec może go wyprowadzać, ogólnie kobieta wydawała się sensowna, mam nadzieję, że mój skarbek dobrze trafił:placz:.Nie miałby u mnie dobrych warunków bo ani go luzem na podwórku własnym puścić przez pogiętego brata, Norkę mi zaczepiał i w domu razem nie mogły być:-(:-(Niech ci się dobrze wiedzie psiątko.Kurde człowiek się już przyzwyczaił do niego a tu go oddawaj:placz::placz:.

Posted

Nie wytrzymałam i zadzwoniłam pierwsza, pani bardzo zadowolona z pieska, pierwsza noc minęła spokojnie, wyszałał się na spacerkach chyba wszystko będzie ok.:p.Okazuje się, że pani znalazła ogłoszenie w Wyborczej, to zupełnie ktoś inny nie ten, co myślałam, bo mieszka gdzie indziej.Uff, chyba będzie dobrze.

  • 3 weeks later...
Posted

Wczoraj byłam u pani zobaczyć jak się Trapuś ma.Przywitał mnie szczęśliwy pychol, wybiegany po spacerku.Pogadałyśmy o psach, o Traperku, pani mu zmieniła imię(nie pamiętam dokładnie na jakie:oops:, tak jak jej poprzednie psy, chyba Karo), popytałam co i jak, czy wszystko z psiakiem wporządku.Jest świetnie, psiak to co prawda trochę urwis, jak zostaje sam to trochę demoluje:diabloti:, ale przejdzie mu pewnie za jakiś czas, to młody piesek, dużo biega bo pani jeździ na rowerze a on obok roweru,w weekendy czasem jadą do domku na wsi gdzie jest las i tam dopiero ma frajdę i się wybiega, śpi w ciepłym domku obok ludzi.Jestem bardzo szczęśliwa, że on jest szczęśliwy i udało mi się znaleźć taką odpowiednią osobę dla niego (pani jest za sterylizacją, dokarmia wrony zimą:razz:), uratowałam choć jedną psią bidę, tylko jedną, albo aż jedną:oops:.Poniżej zdjęcia z nowego domku:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...