Izabella Hossa Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Wczoraj (3 września) szczęście uśmiechnęło się do kolejnego psa, zabrałam go do kliniki w porozumieniu z Fundacją Emir. Roni, bo tak ma na imię jest obecnie w klinice na Strzeleckiego w Warszawie. Forumowicze -Forum Rottweiler .sky wraz z Pomorską Fundają Rottka zaoferowali pomoc w poszukiwaniu funduszy na leczenie Roni'ego. Całą drogę Roni jechał grzecznie ,bez żadnych sensacji. Jest trochę oszołomiony, sprawia wrażenie słabego, chodzi jakoś tak ugięty z głową przy ziemi, jest bardzo spokojny, albo apatyczny. Mimo to kiedy sie go przywoła nieśmiałao merda ogonkiem , jest póki co lękliwy- widać,że jest niepewny w sensie,że nie jest pewien czy mamy dobre zamiary. W gabinecie pozwolił na wszelkie zabiegi, ani mruknięcia, poddał się po prostu. Przy podnoszeniu go na wagę posikał się ze strachu. Myślę,że gdy poczuje sie lepiej odzyskamy w nim wesołego młodego (ok 1,5) zabawowego psa. Głęboko w jego oczach widać wesoły promyk , teraz niestety przygasł, jestem jednak pewna,że już niebawem zabłyśnie na nowo. Roni ma kaszel,oczy ma w kiepskim stanie, skóra na zadku -wydrapane placki, ale nie wygląda to tak źle jak u innych psów z tego piekła. Badania pokażą jak jest naprawdę. Quote
Izabella Hossa Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 Pierwsze wieści z kliniki : Roni ma anemie , stan zapalny i podwyższone próby wątrobowe. Jutro będą wyniki badania skóry. Mimo kiepskiej formy Roniuś jest coraz weselszy ,powoli przekonuje się,że nic mu nie grozi. Dody dzięki za pomoc ;) Quote
MARCHEWA Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Następna psia tragedia....dobrze,że już bezpieczny i w dobrych rękach. Quote
Zofia.Sasza Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Iza, trzymam za niego kciuki! Na pewno znajdzie dobry dom. Quote
Izabella Hossa Posted September 5, 2008 Author Posted September 5, 2008 Roni dzis jest już o wiele weselszy. Po jego zachowaniu mozna wywnioskować,że dostawał lanie :shake: Nagłe dźwięki, czy ruchy powodują ,że ze strachu przywiera do ziemi, szybko jednak się uspakaja. Jest bardzo przyjacielski i skory do głasków. Wyniki badania skóry będą dopiero w poniedziałek niestety. Pani Doktor po odczytaniu wyników badań krwi (próby wątrobowe) stwierdziła ,że Roni czymś się zatruł. Nic dziwnego skoro psy jadły jakies ...nawet nie wiem jak to nazwać. Quote
Lulka Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Roni ma bardzo złe wyniki krwi, anemia, stan zapalny, ogólnie jest bardzo słaby :-( Teraz pod dobra opieka w klince mamy nadzieje, ze szybko dojdzie do siebie. Jest młody wiec mamy nadzieje, ze sie raz dwa pozbiera. Quote
Izabella Hossa Posted September 9, 2008 Author Posted September 9, 2008 Roniuś z kazdym dniem ma się coraz lepiej, ma apetyt i coraz mniej sie boi, chętnie chodzi na spacery, bardzo się cieszy z każdej spędzonej chwili z człowiekiem. Póki co siedzi w szpitaliku w klinice na Tatarkiewicza- gdyby szybko udało się zdobyć dla niego dom ,choć tymczasowy ,byłoby cudownie dla niego, a ja mogłabym wziąć kolejnego psa z Krężla na leczenie. Bardzo proszę o pomoc w ogłaszaniu Roni'ego. Quote
Izabella Hossa Posted September 10, 2008 Author Posted September 10, 2008 Wyniki badania skóry : Roniulek nie ma żadnej okropnej choroby skóry Teraz jedynie dobra dieta, dużo głasków , socjalizacja by nie był takim nieśmiałkiem i tylko dom potrzebny Quote
Izabella Hossa Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 Nowe wieści 13,09,2008 Roni już nie ma jajek, czuje się dobrze. Chętnie spaceruje, bardzo się cieszy ,gdy się do niego przychodzi w odwiedziny......ale smutno patrzeć jak on ze strachem reaguje np. na machnięcie ręką czy inne nagłe ruchy... 17,08,2008 O rany, ale dzisiaj były skoki na spacerku, prawdziwa radość, bez strachu Ronald czuje sie bardzo dobrze, jest coraz bardziej otwarty i radosny i anielsko cierpliwy i grzeczny, nadal "mieszka" w klinice na Tatarkiewicza ,siedzi cichutko jak myszka i czeka ,aż ktos przyjdzie i weźmie go na spacerek. Staramy się spędzać z nim jak najwięcej czasu. Skarb Quote
Izabella Hossa Posted October 12, 2008 Author Posted October 12, 2008 Roni ma już dobre wyniki badań, jest odkarmiony, wykastrowany i bardzo wesoły. Już się nie boi wręcz czerpie wielką radość z kontaktu z człowiekiem ,domaga się pieszczot, jest wart najlepszego domu z kochającymi ludźmi. To wspaniały przyjazny pies, który okazuje swą wdzięczność za podarowaną mu troskę. Na zawsze zostanie w moim sercu. Jestem ogromnie wdzięczna Pani Doktor z kliniki na ul.Tatarkiewicza,oraz wszystkim, którzy starali sie by Roni poczuł się jak w domu, bezpieczny i kochany. Samego Roni'ego chcę ogromnie pochwalić za to jak bardzo był grzeczny w klinice ,nigdy nie przeszkadzał w pracy Lekarzom, choć to młody i bardzo żywiołowy pies.Zawsze siedział cichutko i spokojnie czekał na swój spacer. Skarb i ideał . Roni obecnie przebywa w zaprzyjaźnionym hoteliku pod opieką wolontariuszy Pomorskiej Fundacji Rottka. Wszystkim darczyńcom niezmiernie dziękuje za pomoc finansową potrzebną na leczenie i opiekę dla Roni'ego, szczególnie osobom, które odpowiedziały na apel o pomoc Roni'emu na str. www.psy.warszawa.pl, oraz Forumowiczom ze str. www.forum.rottweiler.sky.pl, oraz www.rottka.pl Quote
Izabella Hossa Posted October 12, 2008 Author Posted October 12, 2008 Roni na spacerze wz hoteliku w którym oczekuje na swój własny dom. (zdj. przeklejone z Forum rottka.pl) Quote
kwapa Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Roni w dniu dzisiejszym pojechał do nowego domku do Chorzowa :D :D Quote
kwapa Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Roni ze względu na poważna chorobę swojej nowej pani musiał wrócić :( W tej chwili jest w domu tymczasowym w Sosnowcu i szuka domu stałego... [url=http://www.rottka.pl/forum/viewtopic.php?t=395&postdays=0&postorder=asc&start=45]Forum Pomorskiej Fundacji Rottka z siedzib Quote
Jędza Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Ronek jest u mnie na tymczasie ponad tydzień i mogę o nim opowiadać w samych superlatywach. Towarzyski, posłuszny, zupełnie pozbawiony agresji do ludzi i zwierząt. Kochany, spragniony przyjaźni dzieciak. Ron jest w domu spokojny, nie narzuca swojego towarzystwa. Lubi lezeć i obserwowac co robią domownicy. Jest swietnym towarzyszem na spacerach. Radosny, pelen energii i chęci do zabawy, w ciagłym ruchu. Wychodzenie z nim i obserwowanie jego popisów to rewelacyjny sposob, na odstresowanie i relaks. Ron wraca na każde zawołanie. Cały czas zresztą pracujemy nad jego dobrymi manierami, bo w domu w którym był niczego go nie nauczono. W zasadzie on i tak jest posłuszny, ale praca z nim to przyjemność i na pewno mu nie zaszkodzi. Bezposrednie relacje i zdjęcia są na forum Pomorskiej Rottki gdzie piszę o nim codziennie. [url=http://www.rottka.pl/forum/viewtopic.php?t=395&postdays=0&postorder=asc&start=0]Forum Pomorskiej Fundacji Rottka z siedzib Quote
Magd@ Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 http:// http://www.rottka.pl/forum/viewtopic.php?t=395&postdays=0&postorder=asc&start=135 link do tematu Ronka na forum Pomorskiej Fundacji Rottka Quote
kwapa Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Nikt nie chce miśka do kochania?? :placz::placz::placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.