Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzika kotka okociła się na działkach w okolicy Jabłonny.

Kiedy kocięta zaczęły się pokazywać, zawiadomiono wolontariuszy schroniska, było jednak wiadomo że schronisko dla kociąt to śmierć...

Dzięki Tajdzi i Aleksandrze59 kocięta zostały złapane i znalazły tymczasowy azyl w warszawskiej klinice.

Mamy nie udało się złapać - widziana ostatnio była poraniona, prawdopodobnie przez psa, sądzimy że też jej już nie ma...

Kociąt była dwójka.
Niestety Chomiczek odszedł po 2 dniach, została jego siostrzyczka Jabłonka.

Oto ona:




Może ktoś ma wolny kącik i doświadczenie w oswajaniu dzikawych kociąt?
Bardzo prosimy o pomoc.

Jabłonka ma około 2 miesięcy.

Posted

Miała problemy z uszami i gruczołami okołoodbytowymi, zadbano o nie. Na wszelki wypadek dostaje też Zylexis - dzisiaj był drugi zastrzyk.

Jej braciszek miał niedorozwój medniczek nerkowych, obrzęk płuc- weci mimo to stawiają na atak jakiegoś wirusa, więc mała jest zabezpieczana.

Ale generalnie wygląda na zdrową i bardzo zdrowo syczy...

Posted

Slicny Dzikus:-) No ślicny........

Kurcze żeby Tajdzi już złapała tego Miałka, to by było wiadomo co i jak. A tak to ja mam dom zblokowany, bo czekam na tego dzikusa. Łaczenie ich to kiepski pomysł......oba nie szczepione, on nie kastrowany ........no i oba dzikawe.

Oswajanie kotów takich małych to nie jest taki straszny problem.....ja zielona wszak byłam jak mnie Tajdzi dwoma uraczyła.......i jakoś szło.....

Posted

Neris napisał(a):
E tam, Miałek nie jest głupi żeby się dać złapać, bier dzikunkę, przed Miałkiem zdążysz hihi...



Ależ wiesz Nerisie, że nie mogę. Jak ja się umówię przepadło.......i tak w międzyczasie była Dakota i Zołza......ale Dzikunki się bojam.........z dzikunami to jednak tygodnie pracy. A Miałek też dzikusek.....tyle, ze już taki podswojony......

Posted

Jaka piękna ciapa!!!
My ostatnio odchowaliśmy 4 dzikuski, ale były maleńkie jak je znaleźliśmy (matka podobno 3 dni wcześniej zgineła pod kołami) :( A w zeszłym roku odchowaliśmy 3 mies. działkowca. Myślę, że z dziewczynką nie będzie też trudno :) Dwa miesiące to jeszcze szczawik :D

Chętnie bym się pisała, ale mieszkamy jeszcze z rodzicami i po tej czwórce, którą przytargaliśmy z wakacji powiedzieli mi i mężowi pass!!! :(

Trzymam mocno kciuki za pięknotę!!!

Posted

Aleksandra59:
"Byłam dzisiaj z wizytą u Jabłoneczki - kicia czuje się dobrze, nasyczała na mnie Jutro ostatni zastrzyk wzmacniający.
W weckend będę musiała się spotkać z wetką prowadzącą kicię, żeby ustalić "dalszy tryb" postępowania. Mam jednak nadzieję, że żaden "dalszy tryb" nie będzie potrzebny.
Kciuki dalej potrzebne "

Posted

Ech, gdybym mogła wziąć tą małą... Jednak na razie nie mam takiej możliwości :(
Tymczasowy domku, zgłoś się. Taka piękna kicia, a tu chętnego brak, co to za polityka :)

Posted

na miau to się raczej nikt nie zgłosi, bo dziewczyny mają pełne zakocenie.
Koniecznie allegro, alegratka i inne. Moje dzikusy miały też ogłoszenia w lecznicach i sklepach zoologicznych. Udało się :) A też były dzikuski - znalazły się mądre domki z którymi mam kontakt :)

Posted

Neris, przez te zdjęcia się doszczętnie rozmiłuję w Jabłonce i nic ze mnie nie zostanie :lol: Śliczne oczka. Śliczna kicia. Jeszcze tylko śliczny domek być musi do kompletu ;)

Posted

No i ktoś się rozmiłował!!!!

Państwo, którzy przyszli do lecznicy z własnym kotem zakochali się w oczyskach Jabłonki i po konsultacjach z Aleksandrą59 poszli do domu z malutką prychającą dziewczynką... mamy nadzieję, że przykład ich własnego grzeczngo kota szybko pomoże Jabłonce się zaaklimatyzować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...