siekowa Posted November 20, 2008 Author Posted November 20, 2008 Widocznie musimy następnym razem przyjechać na 10 by zobaczyć Bazyliszka :D a jak się nie uda to poprosimy Agnieszkę by nam go dała na spacer jeśli będzie taka możliwość. Quote
maarit Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Co u Bazyliszka??? Czy naprawdę nikt się nim nie interesuje? Smutne:-( Quote
siekowa Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 Nic nowego niestety. Nadal nikt się nim nie interesuje :( Quote
Kostek Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Dzisiaj pojechalismy sie pobadac i musialam pozniej nosic panicza bo usnal w gabinecie wazy 36 kg:crazyeye: Quote
siekowa Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 haha dobry jest :D super, że był na badaniach Quote
maarit Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Kostek napisał(a):Dzisiaj pojechalismy sie pobadac i musialam pozniej nosic panicza bo usnal w gabinecie wazy 36 kg:crazyeye: To kawał psa:lol: Quote
Kostek Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 no kawal psa a mnie na 2 dzien rece bolaly i byly do ziemi:cool3: Quote
maarit Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Chodź Bazyliszku na spacer do góry....:Dog_run: Quote
maarit Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Co u niego bo sama tu ostatnio jestem a on może już w domciu....??? Quote
siekowa Posted December 22, 2008 Author Posted December 22, 2008 Niestety nic nowego. :( Gdyby znalazł domek to bym na pewno tu o tym napisała. Quote
maarit Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 ........... to chociaż znowu do góry:shake:........tylko...........:-( Quote
maarit Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 :placz: Oj Bazyli, Bazyli.............:shake: Quote
siekowa Posted June 1, 2009 Author Posted June 1, 2009 Bazyliszek w 29.05 odszedł za Tęczowy Most. :placz: Quote
mru Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 siek..... boże tak mi przykro, aż brak mi słów i nie wierzę... Quote
mru Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 ciężko mi uwierzyć, zajęliśmy sie umierającym Mozartem, a Bazyli sobie odszedł :( Quote
pumcia02 Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 z tego co wiem. Bazyli zaczął się załatwiać krwią. Pojechał do lecznicy, otworzyli go i się okazało że ma nowotwór jelita (?) Nie wybudzali go już nawet... Oj Bazyli żeby Ci było lepiej [*] Quote
siekowa Posted June 7, 2009 Author Posted June 7, 2009 Mi nadal ciężko jest uwierzyć w to, że Bazyliszek odszedł :placz: Życie jest takie niesprawiedliwe. :( Tyle miesięcy nie widziałam mojej kochanej mordeczki i już jej nie zobaczę. :( Mój bidulek aż 8 lat czekał na domek, więcej już nie dał rady. :( Teraz zobaczyłam co napisałam kiedyś w pierwszym poście Skazany na dożywocie w azylu?:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.