Jump to content
Dogomania

Anatolian Shepherd Dog - Księżna Natalia Czartoryska


bubek
 Share

Recommended Posts

[B]Anatolian Shepherd Dog - Księżna Natalia Czartoryska[/B]
Witam serdecznie.

Temat ten chciałbym poświęcić Polskiej Księżnej Natalce Czartoryskiej, która jako pierwsza rozpowszechniła i pokazała rasę w Europie poświęcając jej 30 lat swojego życia oraz 11 wypraw do Anatolii w celu poznania rasy.

Dzięki wielkiej miłości do Owczarków Anatolijskich sędziny Pani Ewy Bukład, bliskiej przyjaciółki Natalii, otrzymaliśmy oryginalną dokumentację, zdjęcia, prywatne listy oraz opisy tej pięknej starej rasy. Pani Ewo, bardzo dziękujemy raz jeszcze za zaufanie oraz wszystko to, co Pani dla tej rasy zrobiła i co nadal robi.

Tymi materiałami, za Pani pozwoleniem, chciałbym się podzielić ze wszystkimi miłośnikami tej rasy. A na początek opis rasy (niektóre słowa są trochę dziwne, ale taka jest treść oryginału):

„ANATOLIAN SHEPHERD DOGS – Psy pasterzy z wyżyny Anatolijskiej są bardzo starą rasą, ściśle użytkową. Znawcy uważają, że są to przodkowie wszystkich górskich pasterskich ras, od Portugalii aż do Chin. Są to psy duże przeciętnie 75cm szybkie i czujne, ale powinny być spokojne by konserwować energię, szata jest podwójna, podszycie zimą bardzo obfite, zależnie od klimatu nawet u tego samego osobnika. Najkrótsza 2cm najdłuższa do 10cm. Rodzą się w tym samym miocie szczenięta o krótkiej i dłuższej szacie. Ponieważ temperatury Anatolii są ogromnie zmienne nawet między dniem i nocą. Zimą bywają mrozy -42^C latem upały +42^C. Psy i wszystko co żyje musi bardzo rozważnie postępować, by życie zachować. Kolor szaty najpospolitszy, ponieważ dominujący genetycznie jest płowy jak wyschnięta trawa stepu. Prócz wzrostu cenione są u Anatolianów wszelkie cechy użytkowe, a więc spokojna czujność jak zwinięta sprężyna zawsze gotowe, ale nie skore do awantur. Ich rola jest by odstraszać wszystkich i wszystko co by mogło zagrażać w ich mniemaniu stadu lub właścicielowi z rodziną. Raz ułożone pozostają takimi na całe życie. Niestety mało kto w Europie rozumie taką samodzielną naturę. W Anatolii często pozostają zupełnie same na parę dni ze stadem, bo można im ufać, że zawsze każdą sytuacje rozwiążą. Mają w końcu jakieś 10 tysięcy lat wprawy. Przeniesione do Europy muszą mieć silne zagrodzenie i inteligentnego właściciela, żeby nie było kłopotów. Są to psy bardzo dumne. Reagują dobrze na łagodne spokojne wskazówki i uczą się bardzo szybko, jeśli się im opłaci. Nie są łakome. Najwyższa nagroda to być ze swoim właścicielem zawsze i wszędzie nawet w największych niewygodach. Jest to łatwe do zrozumienia, gdyż są to przecież psy Nomadów, a rozłąka podczas wędrówki to najgorsza katastrofa dla obu stron. Naukowcy zastanawiają się nad tym, jak pół dzikie psy jaskiniowców koczowników ery kamiennej, które im pomagały w polowaniach zajadle przeinaczały się w oddane czujne stróże jagniąt i dzieci gotowe zginąć w ich obronie. Ten stan pół dziki można do dziś jeszcze obserwować w osiedlach Atlasu (Afryka).
Psy Atlasu bez zastanowienia opuszczają miejsce, gdzie im nie starczy odpadków i idą na polowanie lub poszukują bogatszych sąsiadów (co widziałam wielokrotnie).
Badacze orzekli, że jest to dzięki NEOTENY czyli zachowaniu cech dziecinnych, a więc szczenięcych w dojrzałości. Najlepiej znaną cechą tego rodzaju są obwisłe uszy nawet u młodych wilków, szakali itp. , ale u nich to szybko mija. Wierne trzymanie się stada biernie mu towarzysząc, łagodność i cierpliwość względem swoich (ludzi i zwierząt).
Jest jeszcze jedna cecha, która robi z Anatoliana najlepszego stróża – obroni swojego właściciela lecąc mu na ratunek, a napastnika powali na ziemię. Może to być kłopotliwe w mieście jeśli sportowiec nadbiegnie, szczególnie nocą. Ale samotne panie w mniej dobrych dzielnicach Londynu czują się bezpiecznie, bo tam nie każdy nocny biegacz jest prawdziwym sportowcem.
Wyżyna Anatolijska jest bardzo rozległa, od Konstantynopola (teraz Istambuł ) aż do Kabul i dalej pod Himalaje. Zamieszkała przez szczepy Turkmeńskie, których narzecza są do dziś mniej więcej zrozumiałe, jedni dla drugich. Nie należy ich mylić z Arabami, bo to wywołuje wielką obrazę. Wywodzą się od pasterzy Nomadów i do dziś wielu z nich jeszcze ten tryb życia prowadzi. Bywają lata suche, wtedy całe wsie zwijają manatki i ciągną w góry do topniejących śniegów by znaleźć trawę dla zwierząt. W lecie drapieżniki wychowują swoje młode w jaskiniach i szczelinach skalnych. Są lata obfitujące w stepowe chomiki, wtedy wszelkie drapieżniki zlatują się z daleka i rozmnażają się. Gdy chomiki znikają na parę lat owce są zagrożone a pasterze nadzwyczaj zwracają uwagę na jakość swych psów. Pamiętam pewną wieś w górach, którą odwiedzałam od 10 lat. Ich psy były typowe, ale dość marne. Pewnej zimy odwiedziłam ich znowu, bo było po drodze. Zadziwiająca zmiana. Po kilka rosłych wspaniałych psów przypadało na domostwo oraz co najmniej 2 mioty niedawno, bo po kilka 9-miesięcznych młodych w dwu miejscach (jednego z nich do dziś posiadam). Na pytanie co się stało ? – Zaszedł ten czas, że dużo wilków w okolicy… Nawet zjadły wszystkie lisy i szakale, a o zającach nawet niema co marzyć. Każda okolica podlega takim cyklom kilkuletnim, trochę podobnie do tego co się dzieje w krajach podbiegunowych z plagami lemingów. Pasterze Anatolijscy w razie potrzeby potrafią udać się bardzo daleko po nową krew psa lub sukę rozrodową. Normalnie mało suk trzymają albo wcale, bo to prowadzi do waśni wśród samców. Ale słyszy się i o innym systemie, gdzie trzymają same suki. Raz na taką wieś natrafiłam. Jedyny młody samiec musiał spędzać miesiąc w zamknięciu co wiosnę , bo wszystkie suki gonią się naraz. Ale tylko w Anatolii. Na zachodzie bywa różnie. Nawet z tego samego miotu. Jedne suki raz do roku lub co 10 miesięcy. Ponieważ robią to dość potajemnie nie należy trzymać ich z samcem innej ras, który nie jest wykastrowany, jeśli się nie chce mieć niespodzianek kundli. W Anatolii ta rasa pasterska jest jedyna tolerowana przez pasterzy oraz przez ich psy, dlatego na wyżynach pozostanie czysta.”

Link to comment
Share on other sites

Ciąg dalszy opisu rasy Owczarków Anatolijskich przez Natalię Czartoryską.




W Anatolii ta rasa pasterska jest jedyną tolerowaną przez pasterzy oraz przez ich psy, dlatego na wyżynach pozostanie czysta. Nie należy ich mylić z bezdomnymi psami Pariah, które żyją na śmietniskach przy każdym mieście, od Pekinu do Portugalii.
Niestety turyści popełniają takie pomyłki, a istnieje nawet osoba w Belgii, co takowe hoduje, wydaje im papiery własnej fabrykacji, a utrzymuje, że są różnych ras zależnie od koloru szaty. Belgijski Klub św. Huberta, bo tak nazywa się Stowarzyszenie Kenologiczne zawiesiło go i mają z nim ogromne kłopoty...nonsensem jest naturalnie twierdzic, że w tym samym miocie może być po 2 lub 3 rasy ale ten Viktoriański sposob patrzenia jeszcze pokutuje nawet w Anglii i Ameryce, mimo ze mają bardzo slawnych i światłych genetyków, badaczy.
Ponieważ wiele ludzi mli rasy wszelakie Owczarków - zaganiaczy owiec jak np. Niemieckie, Belgijskie, Corgi, Szetlanckie itp. z rasami pasterskich spokojnych jak Anatoliany, Maremma, Kuwasz , Komoor,Estrela,Podhalan i wiele innych pokrewnych, warto to zawsze zaznaczyć, że są absolutnie innej natury. Zaganiacze chcą zagryźć i zjeść owce, muszą być pod okiem pana caly czas lub uwiązane. Dlatego owce się ich boją. Pasterskie uważają owce lub inne zwierzęta za swoją osobistą własność. Nieraz mi pasterze mówili, że jak sami chcą zjeść owce muszą wpierw psa uwiązać. Ale raz zabita prędko upieczona psy wszystko sprzątną , tak że na ziemi zostanie tylko mała plama.

Link to comment
Share on other sites

Witam ponownie.
Ciąg dalszy opisu rasy pochodzący z materiału źródłowego jakim jest prywatny list Księżnej Natalki Czartoryskiej.

Na Zachodzie ludzie trzymają Anatoliany by alarmowały przed napaścią w odosobnionych miejscach. Musi być dobrze ogrodzony ogród by nie było burdy z psami sąsiadów, lub przechodniami. Są też trzymane , by się pochwalić, że się posiada coś rzadkiego. Jeśli się to robi rozumnie ma się naprawde skarb, bo długo żyją, mało jedzą są ogromnie oddane swojej rodzinie, a nie ufne względem obcych. Jednakże, ludzie którzy pod skórą boją się dużych silnych psów nie powinni ich nabywać, bo w końcu pies poczuje, że może robić co chce bo pan nie ma siły woli powiedzieć NIE!. Może tez zaistnieć co innego stało się to w Anglii pare lat temu ładna panienka nabyła takiego psa by ją bronił od niewłaściwych właścicieli pies tak się tą rolą przejął, a tak trafnie oceniał każdego kto chciał ją ocenić (już z daleka), że wielu pogryzł Na szczęście każdy młodzian na tyle był zapatrzony w nią, że wszystko przebaczył. Ale pies raz się nauczył gryźć ludzi, czego Anatoliany z reguły nie robią, ale stał się wyraźnie niebezpieczny. Wzięłam go spowrotem na 2 miesiące urlopu uspokajającego po czym pojechał do Ameryki strzec bezcenne klacze ze źrebakami rasy Comanche na farmie koło Waszyngton i świetnie sie tam sprawował. W [parę lat potem odbył się doroczny pokaz Anatolianów z całej Ameryki właśnie na te Rancho zostałam zaproszona jako gość honorowy. Dałam wykład o rasie podczas przyjęcia w dzień przed tym. A przed samym pokazem proszono mnie by pokazać nowicjuszom jak postępować na ringu. Żaden pies jakoś nie chciał dobrze iść w końcu wzięłam tego właśnie exportowanego prosto z łąki. Tak dobrze się sprawował, że namówili mnie, by go naprawdę pokazać w godzine później. Wygrał Klasę Otwartą oraz Klasę BESTGET - to jest taka klasa ojca lub matki z potomstwem (co najmniej 2 lub więcej) . Kochany stary wyga nic nie zapomniał i była to bardzo miła chwila przyznam.

Ciąg dalszy nastąpi ...

Link to comment
Share on other sites

"Latem 1985 byłam na pokazie w Poznaniu i miałam zaszczyt uczyć się pod okiem pani Prof. Dyakowskiej o polskich PON przez cały dzień. Wpadły mi też w oko Kaukazy spokrewniona rasa ale bardziej ostre niczego podobnego nie wolno tolerować u anatolianów jeśli mają być wystawiane należy je poza domem od małego do innych psów przyzwyczajać,l by były spokojne na ringu.Ludzie (zwykle panowie) którzy chcą sie popisać ostrym psem nie powinni nabywać anatoliana. Normalnie jest to pies bardzo łaskawy łasi się do właściciela, toleruje gości choć nie zawsze im pozwala na pouchwałość. Zależy z reszta do czego go przyzwyczaimy. Ale raz się go nauczy patrzeć na ludzi np. na sąsiadów jako na wrogów mogą być problemy ...Jako psy ogromne czułe i inteligentne zgadują wolę właściciela nawet podświadomą. A że mają wspaniałą pamięć będą tak długo czekać, aż się im uda tą wolę wykonać. Mamy tu psa tak dzielnego, że potrafi zagryźć wilka i poturbować niedźwiedzia. To nie zabawka!"

Link to comment
Share on other sites

."..Od wielu lat w Ameryce Anatoliany używane są do obrony owiec, kóz, krów od napaści przed wilkami, kojotami, niedźwiedziami i koguarami oraz watahami dzikich lub pół-dzikich psów. Od czasu gdy zakazano zabijać wszelkie dzikie drapieżniki (są chronione , ogromne kary pieniężne, jeśli się je strzela lub truje), Anatoliany staly się Deską Ratunku do tego stopnia, piszą mi: gdyby nie te psy dawno bym zbankrutował! Jak inni sąsiedzi. Podobnie ma sie sprawa w Australii , gdzie owcom zagrażają psy Dingo oraz rabusie szczególnie jak chodzi o kozy Angora sprowadzane z Texasu. Wielokrotnie eksportowałam Anatoliany do wielu krajów świata i zawsze ktoś na nie czekał mimo, że sam przelot kosztuje dużo więcej funtów niż za człowieka.
"Kocham tę rasę, byłam 11 razy w Anatolii o różnych porach roku, studiuję tę rasę od 30 lat"
Księżna Natalia Czartoryska

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Kika fotek z archiwum Natalki Czartoryskiej.


[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/271/908040f14d1e7b45.jpg[/IMG][/URL]

[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/8/3568dbc194ba5b35.jpg[/IMG][/URL]

[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/272/2c8352af1587352a.jpg[/IMG][/URL]

[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/8/5595e138add5ceb5.jpg[/IMG][/URL]

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Taki był początek hodowli Anatolianów w Anglii, nastęnie w Stanach Zjednoczonych oraz Australii. Dzisiaj chyba możemy śmiało powiedzieć, że pierwsze egzemplarze nie były najwłąściwszymi psami, a wydaje mi się, że było to uwarunkowane brakiem wzorca rasy z kraju pochodzenia. Na zdjęciach widać sukę o fajnej budowie, ale niestety złym umaszczeniu. Ciekawą rzeczą jest, że suka tricolor dawała beżowe szczeniaki. Drugą jakże niewłasciwą rzeczą było potraktowanie Akbasha(którego widać na zdjęciach) jako Kangala. Niestety jest to całkiem inna rasa, a Turecki Klub Kangala założony w 2001 roku jest zbulwersowany, że FCI nie uznało Akbasha jako odrębnej rasy. Akbash nie jest Kangalem, a Kangal nie jest Akbashem... Niestety błędy w hodowli zdarzają się, a nawet można powiedzieć, że są nieuniknione. Zadajmy sobie pytanie, dlaczego niektóre Anatoliany w Europie tak bardzo różnią się od Kangala z kraju pochodzenia rasy. Z listów Natali Czartoryskiej jakie posiadam wynika również, że i ona ubolewała nad tym, że hodowcy w Anglii, USA i Australii bardziej zaczeli interesować się korzyściami majątkowymi z hodowli, niż samym dobrem rasy.

Na dzień dzisiejszy patronat nad rasą prowadzi Anglia, która ustaliła wzorzec rasy, ale mam nadzieję, że ta sytuacja się zmieni, gdyż Turcja stara się o członkowstwo w FCI i mam nadzieję, że nastąpi to wkrótce.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...