evel Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 Maks (imię robocze) od jakiegoś czasu błąka się po moim osiedlu. Na początku myślałam, że może się komuś zgubił, ale nikt go nie szuka... :-( Jest wielkości pośredniej między jamnikiem a bassetem, tak na moje laickie oko. Najgorsze jest to, że pies w tej chwili jest NA DWORZE, a jest mróz i pada śnieg :placz: Nie ma kto go wziąć, ja nie mogę, bo moja siostra ma bardzo silne uczulenie, do tego astmę i atopowe zapalenie skóry, więc pies definitywnie odpada. Była jedna dziewczyna, z I gimnazjum bodajże, która stwierdziła, że ona go kiedyś wzięła na noc, ale "on jest głupi, bo całą noc siedzi pod stołem i się nie rusza". Nie skomentuję :angryy: Próbowałam ją jakoś namówić na to, żeby go chociaż przygarnęła na zimę, a ona, że nie, bo wyjeżdża i zaczęła się wykręcać... z resztą szkoda słów. Co mam z nim zrobić? Moja wieś chyba nie podlega pod schronisko lubelskie [mieszkam w połowie drogi Lublin-Łęczna], czyli pod jakie? Przecież wszystko byłoby dla niego lepsze niż siedzenie na kostce brukowej pod blokiem :-( Pies jest bardzo sympatyczny, uroczy pyszczek, ostatnio próbował mi wejść pod kurtkę, tak bardzo mu było zimno :-( Karmię go raz lub dwa razy dziennie [szkoła i inne obowiązki, różnie to bywa :oops:], zwykle chappi albo gotowanym ryżem, warzywami i mięsem [wiem, jak to brzmi, ale chyba lepiej, żeby jadł cokolwiek niż nic...] Z charakteru - do tej pory zauważyłam, że potrafi człowieka odprowadzić do sklepu i grzecznie czeka, aż wyjdę, któregoś dnia 'bronił mnie' po drodze - obszczekiwał wszystkich facetów po kolei. Bardzo boi się gwałtownych ruchów, zwłaszcza podniesionej ręki... Ktoś musiał go bić... :shake: Tak wygląda: P.S. Chciałam zaznaczyć, że nie mam nieograniczonego dostępu do internetu, więc proszę się nie denerwować, jeśli nie będę odpowiadać od razu na Wasze posty :oops: I przepraszam, jeśli coś źle technicznie zrobiłam, czytuję dogo od jakiegoś czasu, ale ogólnie jestem tu nowa. Quote
BasiaD Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 Niuniu hopaj na 1 stronkę, domek potrzebny na cito! Quote
evel Posted November 15, 2007 Author Posted November 15, 2007 Właśnie wróciłam ze szkoły i pies czekał na mnie na chodniku, przybiegł, zaczął mnie dźgać nochalem po łydkach i się cieszyć i rozkładać 'podwoziem' do góry, żeby go wymiziać. Biedny, dziś tak zimno i okropny wiatr :placz: Quote
iwop Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 tutaj domku mu raczej nie znajdziesz...:shake: Musisz go poogłaszać... Albo szukac chociaz domku tymczasowego ... Może ktos ze znajomych...?:oops: Quote
evel Posted November 15, 2007 Author Posted November 15, 2007 no właśnie o to chodzi, że zaraz muszę uciekać [obowiązki wzywają niestety :(] więc gdyby mógł ktoś pomóc w ZAMIESZCZANIU OGŁOSZEŃ byłabym baaaardzo wdzięczna. I Maks też... Iwop, wszystkich znajomych pytałam, niektórzy już mają mnie za wariatkę, a jedna znajoma nazwała mnie zoofilem, bo "Ty to byś wszystkie psy chciała uratować" :/ Quote
Kasia Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Co u psiaka? Znalazł nowy domek czy dalej sie błaka po ulicach? Quote
evel Posted January 20, 2008 Author Posted January 20, 2008 nie było mnie milion lat na dogo, wybaczcie :oops: w każdym razie - wzięła go do siebie ta dziewczyna, o której pisałam wcześniej. trułam jej dłuższy czas i w końcu się przejęła. więc Maks ma domek, może nie najlepszy na śwecie i może nie do końca taki, w jakim chciałabym go widzieć :oops: ale napewno jest mu tam lepiej niż na ulicy. temat chyba nadaje się do zamknięcia/przeniesienia czy innego postępowania w związku ze znalezieniem domu :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.