PERŁA Posted April 7, 2004 Posted April 7, 2004 Nie wiem od czego zaczac,wiem,ze najlepiej od poczatku. A wiec moj 4 letni bernardyn Mociek ma wade serca, niestety nieuleczalna, ale stajemy na głowie by był z nami jak najdłuzej. Od poczatku grudnia jest na lekach, poniewaz wowczas choroba została zdiagnozowana,wtedy rowniez było podejrzenie guza sledziony,ale ufff, na szczescie USG wykluczyło guza,jednak okazało sie ,ze watroba nie jest w najlepszej kondycji. Lekarz u ktorego roblilismu USG stwierdził,ze nie ma co pankiowac z powodu watroby i powiedział,by zajac sie tym tzw"vet pierwszego kontaktu". Leki na serce,ktore łyka, naprawde działaja cuda...ale sa problemy z watroba i az krzyrzec mi sie chce z rozpaczy. W czym rzecz,watroba jest juz chyba w takim stanie,ze niestety w brzuchu zbiera sie woda,przez ostatnie 2 tygodnie"w pasie"Mociek miał 105 cm,ale dzisiaj juz 109!!! Niestety kilku vetow,ktorzy widzieli Mocka w przeciagu 2 tygodni, stwierdzili,ze jest to woda watrobowa,czyli,z powodu niewydolnosci watroby.Jednak nie kazali jej sciagac,bo jak sie raz sciagnie to trzeba to robic juz co 2 tygodnie,ale zaden nie poweidział co w takim razie mamy robic.Jak osłonic watrobe???Wsciekam sie z bezslinosci.Z kolei kardiolog twierdzi,ze to woda sercowa i kazał zwiekszyc dawke lekow na odwodnienie,bo zaznaczam,ze cały czas je przyjmuje. (Mozart przy okazji ostatnich badan ekg miał zrobione usg ,ktore podobno nie wykazały zadnych zmian watroby,ale potwierdziły obecnosc wody-to było dokładnie 13 marca)Ale to tez nie daje rezultatu. I badz tu teraz człowieku madry. Moze ktos ma podobne problemy??My juz naprawde nie wiemy jak mu pomoc. Mociek jest w dobrej kondycji,tylko teraz te zmiany pogody powoduja,ze dłuuugggooo spi. Ale wiemy,ze ta woda bardzo mu przeszkadza, powoduje rowniez brak apetytu. Co my mamy teraz zrobic???POMOZCIE!!! Quote
Gosia Posted April 7, 2004 Posted April 7, 2004 Perła- nie wiem, skąd jesteś. Bardzo Ci współczuję. :( Napisz to wszystko, co tutaj do wetów z SGGW. www.vetserwis.pl Gosia Quote
Ewa_ Posted April 7, 2004 Posted April 7, 2004 Hej Moja poprzednia suczka również miala wodobrzusze spowodowane chorobą wątroby. Wzięłam ją z lecznicy. Właśnie w lecznicy miała pierwszy raz ściąganą wodę z brzucha - miała jej bardzo dużo. Trzeba jak najprędzej wody się pozbyć ponieważ ona obciąża stawy, serce, nerki i wątrobę... Jak przyszła do nas też miałą wodobrzusze - woda powróciłą. Ale już więcej nie miała mechanicznego ściągania. Brała leki moczopędne w dużych dawkach. Z tego co pamiętam to Furagin i jeszcze coś. Oprócz tego istotna jest dieta. Bo często wodobrzusze spowodowane jest problemami w żyłą wrotną i z wątrobą. Moja psica miala dietę specjalną wątrobową no i te środki odwadniające. To pomogło. Żyła zaskakująco długo jak na rokowanie, któe jej dawali i w dobrym stanie. Quote
Ewa_ Posted April 7, 2004 Posted April 7, 2004 sprawdzilam dokładniej: psica moja brała Spironol raz dziennie i Furosemid To są leki moczopędne, silnie działają. Dzięki nim opanowaliśmy wodobrzusze i ladnie się "podkasał" brzuch już nie wisiało nic, obwód się zmniejszyl. Oprócz tego suczka brałą przez pewien czas steryd (Dexamethason), ktory zapobiegal wzrostowi komórek ( z tego co wiem) no i Essentiale forte - na odbudowę wątroby, wspomożenie jej działania. To było leczenia na początek jak było źle no i bardzo pomogło Daj znać jak się Mocio czuje! Pozdrawiam Was Ewa Quote
PERŁA Posted April 7, 2004 Author Posted April 7, 2004 Dzikuje Wam pieknie ! Gosiu - sliczne dzieki za vetserwis, tam własnie poznałam dr Niziołka, kardiologa (zawdzieczamu mu fakt,ze pies jest jeszcze z nami,b.Go polecam), ktory leczy Mocka. Niestety konsultacje sa zawieszone do 25 maja. Jak na złosc :evil: Ewa - wdzbudziłas we mnie nic nadziei, slicznie dziekuje. Mociek dostaje Spironol i Furosemid dziennie chyba 2. Prosze,prosze napisz mi jeszcze jesli mozesz,czy faktycznie po 1 razie nie musieliscie sciagac wody regularnie???podobno woda z chorej watroby "nie schodzi" lekami(trzeba ja sciagnac mechaniecznie),a tzw"sercowa"mozna spedzic. Teraz to juz nic nie wiem. Ale jesli Twoja Sunia miała problemy z watroba i sciagneli jej wode tylko raza to moze faktycznie jest jakas szansa by na 1 razie sie skonczyło. Mociek ma taka wole zycia,nie chce zapeszyc,ani napisac tego w zła godz, ze musimy Mu pomoc. Quote
Ewa_ Posted April 7, 2004 Posted April 7, 2004 Aha sprawdziłam jeszcze, że psica brała aspargin. On powoduje, że uzupełnia się elektrolity - a one ważne dla serca i dla organizmu całego. Sugerowałabym jeszcze jedna wizytę u lekarza, może też konsultację u innego specjalisty. Może trzeba będzie zwiększyć dawkę moczopędnych? Moja psica na pcozątku dostawała ich zreczywiście dużo aby ta woda ruszyła... Ewa Quote
PERŁA Posted April 7, 2004 Author Posted April 7, 2004 Ewa - dziekuje Ci pieknie,naprawde jestem Ci b.wdzieczna za te posty. Na codzien studiuje w inny miescie i z Mockiem spotykam sie z weekendy. Telefoniecznie Mama mi przekazuje jak cos sie dzieje nie tak. Ona juz jest strzepkiem nerwow,musze jej szybko napisac,ze jest szansa odbudowac watrobe i sciagnac wode tylko raz. Generalnie Mociek czuje sie naprawde swietnie,chce sie bawic,biegac,chodzic na spacery i nikt...nie chce nam wierzyc,ze pies jest tak ciezko chory. Quote
PERŁA Posted April 7, 2004 Author Posted April 7, 2004 jeszcze jedno--a jak odbywa sie to sciaganie?Bo to tez mnie troche przeraza, słyszałam,ze pies nic nie czuje i czesto zasypia podczas zabiegu. Quote
Flaire Posted April 7, 2004 Posted April 7, 2004 Jeżeli potrzebna Ci konsultacja u innego specjalisty, to wiele osób poleca kardiologa dra Bohdana Kurskiego w Elwecie. Osobiście nic poważnego nie miałam okazji u niego leczyć, przebadał mi tylko starą wyżlicę-znajdę, u któej było EKG nie całkiem w porządku i przepisał leki na nadciśnienie. Quote
PERŁA Posted April 7, 2004 Author Posted April 7, 2004 Dzieki Flaire - konsultacji kardiologa nie potrzebuje, dr Niziołek jest naprawde dobry(szczerze polecam),a praca serca sie znacznie poprawiła odkad Mociek jest leczony u Niego,co wykazuja kolejne EKG. Problem tylko z ta cholerna woda... Z 2 strony zastanwiam sie czy watrobe da sie odbudowac,po sciagnieciu wody, skoro pies jest cały czas na lekach "stricte na serce" Quote
Flaire Posted April 7, 2004 Posted April 7, 2004 Okej, chyba źle zrozumiałam o co Ci chodziło, jak pisałaś, że konsultacje z Niziołkiem są "zawieszone" do 25 maja, "niestety" -- jakoś myślałam, że chcesz się z nim skonsultować, ale go nie ma czy coś. Ale również nie było dla mnie jasne z tą wodą, bo w jednym miejscu piszesz, że z powodu wątroby, a w drugim, że kardiolog - któremu ufasz - mówi, że to serce, a jednak, pomimo tej zaufanej opinii pytasz się, jak sobie dać radę z wodą wątrobową, bo na leki sercowe ona nie reaguje. W takiej sytuacji ja naprawdę polecałabym zasięgnąć drugiej opinii - zawsze tak robię z każdą poważną diagnozą, bez względu na to, czy u ludzi, czy u psów. Quote
PERŁA Posted April 7, 2004 Author Posted April 7, 2004 Tez mam taka zasade by skonsultowac powazna sprawe tez u innego lekarza. Zanim trafilismy do dr Niziołka to odbylismy maraton po kardiologach warszawskich i niestety...bez rezultatu,zaden z nich nie poznal sie na chorobie. Do własciwego trafilismy juz prawie w ostatniej chwili..całe szczescie. Teraz to przydałby sie ktos od watroby,a nie od serca. Quote
Ewa_ Posted April 7, 2004 Posted April 7, 2004 Witaj Z moją sunią rzeczywiście było tak, że mechanicznie wodę miałą ściąganą tylko raz. na ile się orientuję to jest to podłączenie drenu. Ale trwa jakiś czas i mimo, ż ebyła w złym stanie ogólnym spokojnie przetrwała. Wszystkie narządy są połączone, wiadomo. Więc jak będzie brał więcej leków moczopędnych to tzeba też uzupełniać te pierwiastki, które się wypłukją - bo ich brak źle na serce wpływa. Ale nie załamuj się, można wiele zrobić. Na pewno ważne aby siętej wody pozbyć bo ona obciąża i wątrobę i serce... Ewa Quote
Ewa_ Posted April 7, 2004 Posted April 7, 2004 Mimo leków nasercowych wątrobę można odbudować! To jest akurat narząd, ktory da się regenerować- przynajmniej częściowo. Są specjalne leki - psica brała essentiale. A oprócz tego bardzo ważna jest dieta - specjalna, wątrobowa. Wiadomo, że wtedy trzeba unikaćnadmiarów tłuszczu - bo on obciąża wątrobę. I na serce źle też wpływa... Ewa Quote
blackpanthera Posted April 7, 2004 Posted April 7, 2004 Perelko! POdam Ci diete watrobowa: nalezy ograniczyc podaz bialka!!, posilki podawac w mniejszych porcjach ,kilka razy dziennie,by nie obciazac nadmiernie pracy watroby, bo teraz dziala wolniej. Gdy choruje watroba, psom spada apetyt i nalezy uwazac, by piesek jednak cos tam jadla od czasu do czasu. Oczywiscie najlepsza bedzie dieta lecznia watrobowa(mozesz ja kupic u weta). Ona bedzie najlepsza. WIem,ze nie jest tania, ale uwiez mi ,ze ona jest tak przygotowana, jak zaden domowy posilek!! I tylko odpowiednia dieta lacznie z leczeniem gwarantuje sukces. Poza tym sciaganie plynow z jamy brzusznej, to nic groznego dla psa(a wrecz przeciwnie przynosi niesamowita ulge psu!!!!) i moze byc wykonywane nawet kilka razy. Wiec nie przerazaj sie, ze po 1 razie bedzi emusial byc nastepny, bo w tym czasie trwa leczene watroby+odpowiednia dieta i plynu bedzie sie zbieralo coraz mniej!! O leki wspomagajace regeneracje watroby zapytaj w lecznicy (np. Hepatil). POwodzenia! Quote
PERŁA Posted April 7, 2004 Author Posted April 7, 2004 Slicznie Wam wszystkim dziekuje! Jestem wzruszona,naprawde. Poinformuje co i jak oczywiscie. Mam jeszcze pytanie,moze ktos mi poleci dobrego veta,ktory zajałby sie ta watroba. Mam juz dosyc nieprofesjonalistow,a niestety czsto na takowych trafiałam. Trzymajcie sie ciepło. Dominika Quote
Ewa_ Posted April 8, 2004 Posted April 8, 2004 Cześć Jestem ze Śląska więc trudno mi doradzić. Ale może któryś z tej kliniki co współpracuje z SGGW? Tam mają cały sprzęt, jest możliwość badań. Co do diety to można kupować gotowe jedzenie dla wątrobowców. Ale myśmy gotowlai. Trzy razy dziennie, jedzenie musi być świeże. CO ciekawe weterynarz zaleciła nam podawanie niewielkich ilości miodu do śniadania i kolacji. Miód daje energię, łatwo się rozkłada, nie obciąża wątroby a jest też naturalnie moczopędny. Było gotowanie trzy razy dziennie - mało tłuszczu, więcej węglowodanów. Psica odzyskała energię i przytyła po tej diecie :) Ewa Quote
Flaire Posted April 8, 2004 Posted April 8, 2004 Mam jeszcze pytanie,moze ktos mi poleci dobrego veta,ktory zajałby sie ta watroba. Mam juz dosyc nieprofesjonalistow,a niestety czsto na takowych trafiałam.Ja radziłaby spytać tego kardiologa, któremu ufasz. Wszyscy najlepsi specjaliści znają się nawzajem i on na pewno będzie potrafił kogoś polecić, nie mówiąc już o tym, że jego polecenie będzie się opierać na bardziej wartościowych informacjach niż np. moje, bo on zna się na weterynarii.Ja ewentualnie też mogę się spytać mojego weta; będę z nim rozmawiać dzisiaj wieczorem. Ale mnie się wydaje, że najlepsza byłaby rekomendacja od kogoś, kogo Ty znasz i komu ufasz. Quote
PERŁA Posted April 8, 2004 Author Posted April 8, 2004 Jeszcze raz dziekuje pieknie. Przedwczoraj kardiolog w tel.rozmowie kazał zwiekszyc dawke lekow na serce, spironolu i furosemidu i faktycznie Mociek poł dnia sikał i sikał... Dawki to on musi dostawac konkretne,bo przeciez jest barrdzzooo duzym psem,wazy ok 70 kg. Jedzonko to musi miec gotowane,bo sucha to omija z daleka. Jest strasznie rozpieszczony pod tym wzgledem,ale gotowanie dla niego nie stanowi dla nas problemu. Dzieki za ten miod.Sprobujemy. Flaire- jakbys mogła zapytac sie o swojego veta o veta dla Mocka,byłabym wdzieczna. Chcemy po prostu byz zabezpieczeni z kazdej strony,jakby co. Pozdrawiam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.