modliszka84 Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Dziś ją wypatrzyłam. W schronisku od ponad tygodnia, bardzo nieufna suczka. Cały czas spędza w budzie, niechętnie podchodzi, na widok ludzi ucieka do budy. Nie wykazuje agresji. Może mieć około 7-8 lat. Jest bardzo wyniszczona i zrezygnowana. Zdjęcie kiepskie, bo suczka od razu ucieka, udało się ją złapać w obiektyw tylko na ciastkową przynętę. Dziewczyny z ROTTKI chcą ja zabrac do hoteliku. Potrzebne są jednak wpłaty, bo doba kosztuje 15 zł... Bardzo prosze rottkomaniaków i nie tylko o pomoc finansową. Numer konta: 78213000042001038801430001 VWBank ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA NIP 7412025929 KRS 0000264523 nr konta dla przelewów z zagranicy INGBPLPW78213000042001038801430001 opłata za przewalutowanie 40zl :/ Quote
modliszka84 Posted September 17, 2007 Author Posted September 17, 2007 nawet nikt nie zajrzał.... :roll: sunia prosi o pomoc finansową... w środe mogłaby opuścic schronisko, ale potrzebne sa nawet nadrobniejsze wpłaty :roll: Quote
Koperek Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Modliszka może napisz w tytule, że: Zbieramy na hotelik lub szukamy tymczasu! Jeśli jest łagodna zarówno do ludzi, jak i do zwierząt to nie powinna stwarzać problemów- tymbardziej w jej wieku! Bo rozumiem, że w boksie z psami/suczkami dogaduje się?? Quote
modliszka84 Posted September 17, 2007 Author Posted September 17, 2007 Koperek - juz zmieniam tytuł ;) Sunia jest narazie na kwarantanne, wie jest sama w boksie. Na zaczepki suki obok jednak nie reaguje. Mysle, że bez problemu zgodziłaby sie z innym psem/suką. Ona wygląda na mocno zmęczoną zyciem... :shake: i zrezygnowaną. Nie podchodzi nawet gdy woła sie ją przy kracie.... Quote
retka1976 Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 A nieprawda, ja zajrzałam rano, strasznie szkoda mi suni, tyle ile mogłam przelałam bezpośrednio na konto Agnieszce P. Quote
modliszka84 Posted September 17, 2007 Author Posted September 17, 2007 retka1976 napisał(a):A nieprawda, ja zajrzałam rano, strasznie szkoda mi suni, tyle ile mogłam przelałam bezpośrednio na konto Agnieszce P. Bardzo dziekuje! :Rose: Quote
Koperek Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Starsza pani szuka bezpiecznej, ciepłej przystani chociaż na krótki okres, bo w okresie zimowym może się tak posypać, że nie będzie już psa do ratowania!!!:shake: Quote
modliszka84 Posted September 19, 2007 Author Posted September 19, 2007 dziewczyny z forum rottki zaoferowały hotel pod Warszawą dla suni.. ALE potrzebna pomoc finansowa oraz transport suni do Warszawy.... Quote
Koperek Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Śliczna dziewucha potrzebuje transportu!! POMOCY! Quote
kasia14 Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Czy są już pieniądze na hotel dla suni? Quote
modliszka84 Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 Rotka w czwartek pojechała do hotelu. Jesli ktos zechce wesprzeć ją finansowo to dowiem się o numer konta, ponieważ w tej chwili jest opieką prywatnej osoby. Quote
AnK Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Jak fajnie, że już pojechała, cały czas się o nią martwiłam...Biedna, ludzie boją się takich psów, no a że starsza...Weźmie ją tylko ktoś, kto naprawdę lubi psy i nie obawia się rotków. Trzymam za nią kciuki!Mojej koleżanki rodzice mają dwie suki rotweilerzyce, z czego jedna, starsza, znaleziona gdzies na szosie. Była chodzącym szkieletem, jak ją wzięli. I powiadam wam, nie ma teraz wdzięczniejszego psa niż ona! Ja ją kiedys ratowałam, wioząc na sterylizację przy zaawansowanym ropomaciczu w ostatniej chwili i do dziś mi to pamięta, ciesząc się na mój widok. Quote
ada_1994 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 To dobrze , że sunia pojechała do hotelu, taka ona ładna. Quote
modliszka84 Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Fakt faktem pojechała... dawno już to było. W hoteliku naprawdę miała dobre domowe warunki, okazała się wspaniała sunią, bezproblemową, kochaną dla ludzi i w ogóle idealną. Była w hoteliku chyba 1,5 miesiąca, przeszła sterylizację, dziewczyny szukały jej domku. RAz nawet pojechała do Poznania, ale niestety bokser rezydent nie zgodziłsię z nową koleżanką i musiała wrócić. A piszę to w czasie przeszłym ponieważ Daisy (bo tak miała na imię) już nie ma wśród nas... :-( Odeszła kilka dni temu, niespodziewanie, wet nie zdążył przyjechać... Odeszła w otoczeniu osób, które kochała i które uważała za swój dom... ['] Quote
kasia14 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 tylko tyle jestem w stanie napisać... [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.