weszka Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Ufffff. Dobrze że znalazła się Pańcia i psiak będzie miał więcej sił do walki :multi: Tylko niech go lepiej pilnuje bo... :mad: Quote
Patia Posted August 31, 2007 Author Posted August 31, 2007 weszka napisał(a): Tylko niech go lepiej pilnuje bo... :mad: Nastraszyłam ich bardzo :diabloti: Quote
noemik Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 jak dobrze. :) trzymaj się Miśku Barney.:) Quote
Ania+Milva i Ulver Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 To bardzo dobre wiesci:) Oby tylko psiak doszedł do siebie:) Quote
oktawia6 Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Patia jeśłi właścicielka się znalazła Barney'a to napisz proszę bo nrtuje mnie to jak pies w tak dramatycznym stanie znalazł się dogorywający w sumie na ulicy w Centrum miasta?:roll: czy miał adresówkę? Quote
Patia Posted August 31, 2007 Author Posted August 31, 2007 Psa znaleźliśmy kilkaset metrów od jego domu . Nie wiadomo jak wydostał się na zewnątrz ogrodu . Bardzo możliwe , że ktoś próbował dostać się na teren posesji i spłoszony przez psa uciekł pozostawiając otwartą bramkę. Podobno sąsiadka właścicieli widziała psa w rowie , gdy poszła ich zawiadomić i z nimi wróciła na miejsce psa już nie było , bo my zabralismy go do lecznicy. Stan Barneya jest prawdopodobnie wynikiem potrącenia. Tak więc kudłacz wyszedł z domu ale nie zaszedł daleko ,bo potrącił go samochód . Nie miał adresówki ale z dziesięc razy w rozmowie z właścicielami prosiłam , żeby mu takową sprawili . Mam nadzieję , że posłuchają. Jeśli nie sama im taką kupię , często tak robię , gdy ktos jest wyjątkowo krnąbrny;) Quote
Patia Posted September 4, 2007 Author Posted September 4, 2007 Wczoraj dzwonili własciciele Barneya , jest dużo lepiej :multi: Znów zbadano watrobę , wyniki są juz bliższe normy . Tam gdzie pies jest ogolony pojawiło się więcej zasinień i krwiaków więc prawie na 100% pies został uderzony przez samochód. Quote
Patia Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 Właściciele Barneya są z nami w kontakcie , także przez sasiadów mojej mamy , oni się dobrze znają z właścicielami psa. Barney pozbierał się po wypadku ale w jego wyniku stracił słuch. Już w lecznicy zdawało nam się , że nie słyszy . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.