Jump to content
Dogomania

Zaczerwienione oko – przesyłam zdjęcie


Fredii

Recommended Posts

Mam problem z psem. Nie wiem, co się stało, ale ledwo, co może otworzyć oko. Na połowę oka zachodzi czerwona błona. Moja sunia od 7 miesięcy ma cukrzycę. Ale nie wydaje mi się żeby to miało coś wspólnego, ponieważ ma ładnie uregulowaną. Średnia glukozy z 7 dni to zaledwie, 109 czyli norma (cukier mierzony średnio 6 -8 razy dziennie). A może jednak to przez cukrzycę? Nie wiem nie mam pojęcia. Do weta. pojadę dzisiaj, ale dopiero po 16 a do tego czasu to chyba zwariuję. A i jeszcze od czasu do czasu okropnie „siąpie” nosem, tak jak by coś wciągała. Nie wiem, co się dzieje może maił ktoś podobny przypadek?


[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/376/6db4caac70dfafac.jpg[/IMG][/URL]

Link to comment
Share on other sites

Nie, nie urazu nie było. Jestem już po trzech wizytach u weta. Stwierdził początki jaskry wtórnej. Być może pierwsze powikłanie cukrzycy. Do tego ciśnienie w gałce ocznej jest duże i to spowodowało „wypadnięcie” trzeciej powieki. Co będzie dalej tego nie wiem? Przepisał krople, ale na moje oko nic nie dają. Nic więcej zrobić nie mogę. Może powstrzymać to sterylizacja, może, choć nie musi. Jutro mam umówić się na termin. Co miesiąc wydaję na nią około 500 zł. Robię wszystko, co mogę a i tak nic to nie daje. I to by było na tyle.

Link to comment
Share on other sites

Nie, nie urazu nie było. Jestem już po trzech wizytach u weta. Stwierdził początki jaskry wtórnej. Być może pierwsze powikłanie cukrzycy. Do tego ciśnienie w gałce ocznej jest duże i to spowodowało „wypadnięcie” trzeciej powieki. Co będzie dalej tego nie wiem? Przepisał krople, ale na moje oko nic nie dają. Nic więcej zrobić nie mogę. Może powstrzymać to sterylizacja, może, choć nie musi. Jutro mam umówić się na termin. Co miesiąc wydaję na nią około 500 zł. Robię wszystko, co mogę a i tak nic to nie daje. I to by było na tyle.

Link to comment
Share on other sites

Z doktorem Garncarzem pisałem poprzez e-mail, i zbytnio nie wiedział, co odpowiedzieć. Moje pytania do tej pory pozostają bez odpowiedzi. Może jest i dobry, ale mieszkam 300 km od Warszawy. Mój pies źle znosi takie podróże, więc to nie wchodzi w grę do tego dochodzi fakt cukrzycy, im większy stres tym większy poziom glukozy we krwi, chcę jej tego zaoszczędzić. Wet. stwierdził, że zapalenia trzeciej powieki nie ma jest po prostu duże ciśnienie w gałce ocznej i to spowodowało jej wypadnięcie. Krople, które przepisał mają obniżyć ciśnienie i tym samym powieka mam się schować. W poniedziałek o 19 sterylizacja. Zobaczymy jak to będzie. Prawdę mówiąc mam nerwy, jakich nigdy nie miałem, przychodzą mi na myśl najgorsze rzeczy. Gdy jeszcze oznajmił, że przed zabiegiem musze podpisać papierek, w którym widnieją możliwe najgorsze powikłania to aż mnie ciarki przeszły. Niby uspokajał, że nigdy z nimi do czynienia nie miał, ale same słowa wystarczą, aby człowieka zdołować. Jeszcze gdyby pies był zdrowy to zbieg jest nieszkodliwy, ale z cukrzyca już coś może być. Nie wiem jak ja dotrzymam do 20:30 w poniedziałek. Chyba będę musiał wziąć coś na uspokojenie. Może to jest i śmieszne, ale okropnie się przywiązałem do mojej suni.

Link to comment
Share on other sites

Żal mi Twojego pieska, ale jeśli jest po operacji i wszystko dobrze się skończyło to się cieszę. Na zdjęciu dokładnie widać ze oczka Twojej suni wyglądają całkowicie inaczej niż mojej. Moja nie ma napuchniętych tylko trzecia powieka zasłania trochę oka.

No ja tez mam nadzieje. Napisałem jeszcze do doktora Wojciecha Czerwieckiego, który bardzo mi pomógł na początku cukrzycy. Zobaczymy, co On doradzi

Link to comment
Share on other sites

Nie już nie ma sensu pisać. Zresztą ten „dział” jest zablokowany. Przed chwilką otrzymałem list od doktora Czerwieckiego. Napisał to samo, co dowiedziałem się od „mojego” weterynarza...- ...(Wielokrotnie operowalismy psy chore na cukrzyce. Mimo teoretycznych
wiekszych zagrozen nie mielismy dotychczas zadnego tragicznego finalu.
Namawiam zatem goraco na wykonanie sterylizacji.)... . Mam już opinię trzech weterynarzy. Wszyscy mówią to samo. Więc nie pozostaje mi nic innego.

Link to comment
Share on other sites

Cukrzyca ma to do siebie, że dotyka różne części organizmu w tym oczy. Po konsultacjach z moim wet. (zresztą tez dr weterynarii) stwierdził jednoznacznie, że jest to spowodowane cukrzycą. U cukrzyków (zwłaszcza u psów) objawy jaskry mogą być objawem zaćmy, mogą, ale nie muszą. To samo napisał (i tylko to napisał) dr Garncarz. Sterylizacja może wykluczyć całkowicie lub, chociaż w połowie wzrost glukozy, a tym samym jaskra ustąpi bądź jej postęp ograniczy się do minimum i krople w zupełności wystarczą. U suk powyżej 7-go roku życia aż w 80% wykrywa się początki cukrzycy. Od 50-60% objawy ustępują po sterylizacji. Mam okropną nadzieję ze moja psina będzie w tych procentach. Do Wrocławia mam ponad 377 km także i to nie wchodzi w grę. Ale postaram się skontaktować z dr Kiełbowiczem. Odkąd moja sunia zachorowała na cukrzyce to w domu mam księgarnię. Kupiłem wszystkie, ksiązki jakie tylko istnieją i maja cokolwiek napisane o cukrzycy. Przeleciałem Internet na wszystkie możliwe sposoby. I wszędzie jest jedno i to samo. Tak wiec jestem ograniczony tylko i wyłącznie do sterylizacji. To jest moja ostatnia deska ratunku. Jeśli to nie pomoże to czekają mnie już tylko same kłopoty i to coraz gorsze

Link to comment
Share on other sites

Z sunią dobrze, ale gorzej ze mną. Siedzę, pije, palę i rozmyślam o jutrzejszym dniu. Mam kupę najgorszych myśli. To jest najdłuższy weekend w moim życiu. Jeszcze z rana na badania krwi i zobaczymy, co tutaj wyjdzie. Bo ostatnie wyniki nie były najlepsze, choć nie złe. Dziękuję za dobre myśli. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Link to comment
Share on other sites

[B][COLOR=black][/COLOR][/B] [COLOR=black]Mam badania. Są o 70% lepsze niż poprzednio. Fosfataza zasadowa spadła, do 254 czyli ma w normie. Za to amylaza w surowicy utrzymuje się na wysokim poziome. GPT tez nie jest za niskie, bo aż 70, ale cieszy mnie fakt, że poprzednio miała 254 wiec powoli wszystko wraca do normy. Przerwałem podawanie Essentiale Forte ale widzę, że będę musiał do tego powrócić i mam nadzieję, że po tych tabletkach GPT się unormuje. Także po badaniach nie widzę przeciwwskazań do zabiegu, oczywiście ja nie widzę, ale zobaczę, co powie wet. On tych badań jeszcze nie widział. Kończę i będę się zbierał.[/COLOR][COLOR=black][/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

[COLOR=black]K...wa i znowu nic z tego. Przywieźli psa z wypadku, którego musiał natychmiast operować, a do tego prawie skonał na stole. Piesek został reanimowany, na razie jest dobrze. A ja dopiero jutro o 10 rano będę przezywał zgrozę.[/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

Zawiozłem sunię do lecznicy. Zasnęła spokojnie. Teraz siedzę w domu i czekam na telefon. Chciałem zostać, ale nie mogłem. Nasłuchiwałem tylko, co dzieje się za drzwiami. Dosłownie każda minuta jest dla mnie jak godzina. A zabieg w przybliżeniu ma trwać około 1,5 godziny

Link to comment
Share on other sites

Nie ona dzisiaj będzie spała ze mną na łóżku a żona na podłodze :shiny: no może jakiś materac kupię żeby, choć trochę miękko miała :p. Niby ma opatrunek przyszyty do rany, ale i tak jakoś musze dopilnować. Wet. nic nie kazał podawać, żadnych leków, dostała dożylnie coś przeciwbólowego. W czwartek wizyta kontrolna i wtedy postanowi, co dalej.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...