Esia Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Esia napisał(a):Umieściłam zapytanie o chorobę Pysia na forum Weterynaria na gazecie. Może warto byłoby zdiagnozować te zaburzenia, gdyby dało się je leczyć (lub zaleczać), psina miałaby większe szanse na dom. Znacie dziewczyny dobrego weterynarza który mógłby zająć się Pysiem? Może aukcja cegiełkowa na konsultację i leczenie foxa? Link do ogłoszenia: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=72601963 Gdybyście drodzy forumowicze byli chętni pomóc Pysiowi (może jak pisałam cegiełki?) to koszt konsultacji neurologicznej na SGGW to 45-50 zł (mogę za to zapłacić). Niestety koszta tomografii komputerowej (warto byłoby zrobić to badanie przed wizytą u lekarza) są znacznie wyższe i tu potrzebna byłaby jakaś dodatkowa pomoc, bo to ok 500-600 zł. Do tego trzeba by doliczyć transport Pysia do Warszawy i ewentualne opłacenie mu DT, o ile sama nie będę mogła tego zaproponować (troszkę się obawiam bo większą część dnia nie ma mnie w domu, nie wiem jak on zareagowałby na mieszkanie, więc wolałabym żeby zajął się nim ktoś, kto mógłby z nim być cały czas). A może ktoś zna neurologa w mieście bliżej Ostrowa? Nie wiem czy uważacie to za potrzebne, wolontariuszki najlepiej znają Pysia. W razie czego jestem do dyspozycji. Quote
Esia Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Seaside napisał(a):Dziewczyny co wy nato?? Może udałoby mi się nawet ulokować Pysia w DT, musialabym poptyać znajomych którzy mieszkają w domkach. Jeśli chodzi o transport to też coś się wymyśli. Quote
Seaside Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Paulina odezwij się prędziutko - to duża szansa dla Pyśka!! Esia - dzięki za zainteresowanie :loveu::loveu::loveu: Quote
Paulina87 Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Ja jestem cały czas z Esią w kontakcie. Przeraża mnie jednak kwota tomografi czyli to 500 zł. Ciężko będzie zdobyć taką sumę biorąc pod uwagę tyle zadłużonych psów na dogo. No, ale też możnaby poszukać jakiegoś dobrego weterynarza bliżej Ostrowa, chociażby w Poznaniu. Jeśli byłby już konkretny weterynarz i jakiś plan działania moznaby wystawić cegiełki na allegro, zrobić zrzutkę czy bazarki na dogo. Może na forum foksterierów by się coś dorzucili. Bo na forum ogólnym terierów robię już zrzutkę na kastrację innego naszego schroniskowego teriera. Quote
iwop Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Oczywiście, że to duża suma ale wcale nie uważam, że niemożliwa do zebrania... nmnie juz dwa razy udało sie zebrac na transport psów prawie tyle... Warto spróbować:oops:... Quote
Esia Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Wiecie ja sama bym go wzięła, ale pracuję cały dzień, nie wiem jak Pysio zachowywałby się w mieszkaniu, obawiałabym się że mógłby sobie zrobić krzywdę. Ponadto nie wiem czy nauczy się czystości, przecież od zawsze jest w schronisku. No i kolejny problem - mój facet, upiera się na szczeniaka, i w dodatku sam nie wie czy teraz czy za jakiś czas. Myślę że dla Pysia świetnym rozwiązaniem byłby właściciel który często jest w domu, lub ma dom z ogródkiem, wtedy Pysio miałby swobodę i ktoś miałby na niego oko :) - myślę że możliwe jest znalezienie mu takiego domku. Z tego co Paulina mówiła Pysio jest uległy, więc nie byłoby problemu gdyby miał mieszkać z innymi zwierzętami. Jedno jest pewne, Pysio zasługuje na miłość i odpowiedniego właściciela, więc chciałabym zrobić wszystko żeby mu ułatwić znalezienie takiego domu. Wracając do badań, podałam ceny warszawskie, sggw jest dość drogie. Można by poszukać lekarza tak jak pisze Paula, gdzieś bliżej Ostrowca, przecież sggw to nie jedyna klinika, która ma tomograf. Ponadto można skonsultować się z jakimś weterynarzem (choćby w schronisku) czy podanie Pysiowi leku o którym pisała jedna z was mu nie zaszkodzi, choć uważam że warto wcześniej by został zbadany, ale skoro jest duże prawdopodobieństwo, że lek zadziała może spróbować? - poszukam też kogoś jakiegoś weta z sggw, może się zlituje i odpisze mi na maila. Kolejnym pomysłem jest rozmowa na forach o podobnych przypadkach, można zebrać doświadczenia innych forumowiczów, można nawet spróbować napisać do jakiegoś weterynarza neurologa (może ktoś ma znajomego??) i zapytać czy taki przypadek wogóle wymaga tomografii czy wystarczy go obejrzeć, bo skoro zwierze nie cierpi to może metodą prób i błędów (brzmi strasznie) lekarz dobierze jakieś leki. Tu jest wątek który napisałam na dogo w Weterynarii, może ktoś odpowie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100783 Jest też wątek o poszukiwaniach weta neurologa założony przez Paulę: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100765 napisałam też na forum schronu w którym przebywa Pysio: http://www.ostrowschronisko.fora.pl/aktualnie-w-schronisku,5/pysio-wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego-czlowieka-pomozmy-mu,123.html Jeśli chodzi o leki to nie ma problemu, mogę je wykupić i wysłać, mogę przesłać też pieniądze na konsultację jeśli znalazłby się lekarz w Ostrowcu lub okolicy. Paulina w jakich warunkach mieszka piesek, może trzeba podesłać jakieś koce na zimę? Może karmę? Bo na razie jedyne co mogę zrobić to porozsyłac ogłoszenia na maile i na gronie do znajomych :( Quote
Esia Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 takie wiadomości dostałam na forum weterynaria na gazecie wyborczej: 1. 'My wzięliśmy psiaka ze schroniska, który też miał problemy z kierunkami. Motał się, czasami nie dostrzegał przeszkód typu stół czy ściana. Okazało się, że miał zapalenie uszu. Leczymy go w przychodni Elwet w Warszawie na Mokotowie. Można tam zadzwonić albo się przejść i zapytać. Bardzo dobrzy lekarze, nasze psy są tam leczone jesteśmy bardzo zadowoleni, a co do schorzenia to może to być zapalenie uszu aczkolwiek nie jestem weterynarzem, więc nie mam 100% pewności. Pozdrawiam.' 2. 'ja mam sunie z niedowaladem - jest teraz na wozku a tylko dlatego ze trafilam nie do tego weta co trzeba od razu - koniecznei biegnij do dobrego ortopedy oraz neurologa jesli jestes z warszawy podam ci wszelki enamiary jakie potrzeba. To moze byc dyskopatia - czesto sie zdarza i wlasnei tym si eobjawia - konieczna jest interwencja dobrego weta zeby zdiagnozowal co jest przyczyna =- nivalin nic tu nei pomoze - jego dzialanei to zwiekszenieprzewodnictwa a tym samym zwiekszenie napiecia - ale nie usunie przyczyny a czekajac odbierasz psiakowoi szanse . Dobry wet w wawie to dr sterna - wlasciwie tylko on neurolog - olkowki , lenarcik - sggw' Więc może naprawdę warto zabrać Pysia do weterynarza - nawet zwykłego ale dobrego i z wielkim sercem, niech go chociaż obejrzy dokładnie i wykluczy te uszy. Nie tylko na sggw sa dobrzy lekarze (choć to różnie bywa). Quote
Maupa4 Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Neurolog do polecenia ? Dr Lenarcik ale to w Warszawie ... Nie wiem czy znacie historię mojej "tymczasowiczki" Sofy - suńki z porażeniem mózgowym. Sofka jak do nas przyjechała była całkowicie bezwładnym szczeniakiem. Szczeniakiem który nie chodził, nie załatwiał sie sam, nie jadł sam. Nie był w stanie utrzymać głowy. Sofa nauczyła się tego wszystkiego ... pewnie że do dzisiaj chodzi "inaczej" ale znalazła wspaniały dom ... Ma dom który chciał ją właśnie taką jaka była, jest i pewnie będzie - nie przeszkadza im "inność" Sofki. Historia Sofy/Soni ... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=62591&highlight=sofa pisałyście jeszcze o nivalinie ... on nie w każdym przypadku daje efekty (poza tym jest to bardzo bolesny zastrzyk) ... w naszym przypadku dr Lenarcik odstawił ten lek (Sofka była nim leczona w krakowskim schronisku), zalecił inny lek i stał się "cud" - Sofka zaczęła się poruszać ... nie wiem czy napisalam z sensem ale ... starałam się ... Quote
Esia Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Dostałam odpowiedź od lekarza z SGGW dr Bissenika. Bardzo się cieszę że tak szybko odpisał, prawdę mówiąc nie sądziłam że wogóle odpisze :) Oto treść: "z opisanych przez Panią objawów faktycznie wynika ze pies ma zaburzenia centralnego ukladu nerwowego raczej ze strony mozdzku chociaz bez badania neurologicznego trudno to stwierdzic. mysle ze wskazane jest udanie sie do neurologa. najlepszym jest prof Lechowski przyjmuje na sggw oraz multiwecie i w klinice calodobowej na powstancow slaskich, nastepnie dr Lenarcik sggw , na rozanej w lecznicy anima oraz w lecznicy na podlesnej - kiwerskiej adres dotyczy dwoch ulic. niestety sa to adresy warszawskie. neurologia zajmuje sie wielu lekarzy w Polsce ale ja swoich pacjentow odsylam glownie do dwoch wyzej wymienionych- maja oni najwieksze doswiadczenie. jezeli problemem bedzie przywiezienie tutaj psa mozna nagrac "ataki" oraz niepokojace zachowanie i przeslac film moge postarac sie pokazac koledze zajmujacemu sie neurologia. mozna potraktowac to jako wstepne rozpoznanie nie wymagajace nakladow finansowych oraz chyba prostrze logistycznie. oczywiscie nie zastapi to pelnego badania. tyle moge pomoc, gdyz wiedza osob zajmujacych sie neurologie jest znacznie szersza od mojej w tym zakresie pozdrawiam," Paula postarasz się o filmik? I napisz jak często Pysio ma ataki, i które objawy/zachowania ma najczęściej (oprócz kiwania głową)? Quote
Paulina87 Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Puki co mam filmiki z zachowaniem Pysia na spacerach. Są gdzieś tutaj na wątku. Co do jego zachowań to oprócz kiwania głową często w kojcu biega po okręgu (nie wokół własnej osi tylko np na około budy) kiwając głową. Czasami na spacerze potrafi skoczyć w trawę, położyć się i trzeba nieźle się namęczyć aby go ruszyć. Miewa też problemy z zawracaniem na spacerach. Np dochodzimy do terenu zabudowanego ja zawracam a Pysio stoi i tak jakby nie potrafił się obrócić, czasami wręcz muszę podejść podnieść go i postawić we właściwym kierunku i wtedy dalej już idzie normalnie. Quote
konisia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Ja już pisałam na tym wątku,że właśnie mam psa z identycznymi objawami(+głuchota także). U nas niestety bez podawania leków (żeby pies zachowywał się normalnie)nie obeszło się (do tego ma jeszcze padaczkę). Również doradzano mi zrobienie tomografu, ale zrezygnowałam po tym jak "ktoś";) powiedział mi, że nawet na SGGW nie ma dobrze przeszkolonych pracowników,aby przeczytać wynik takiego badania.Owszem guzy czy jakieś poważne urazy zauważa, ale np.zwapnienia (które mogą być bardzo małe, a także dawać takie objawy) już nie. Więc nie było sensu robienia badania. Poza tym wet wyszedł z założenia, że jeśli zmiana jest d wyleczenia to zastosowanie Encortonu i potem odstawienie go pomoże, a jeśli nie to albo będzie musiał zażywać go na stałe lub choroba (jeśli to na przykład rak) "zje" go w ciągu najbliższych mięsięcy i na pewno tego nie przeoczymy, bo dojdą dodatkowe objawy.Stanęło na tym, że po przerwaniu podawania leku (początkowo przez 2 tyg.) objawy powróciły (a dodatkowe się nie pojawiły), więc trzeba było znów zacząć podawać lek i tak jest do tej pory.Trzeba założyć hipotetyczną sytuację, że znamy już wynik.A)jest to coś poważnego, np. nowotwór, kwalifikującego się do operacji - co robicie? W Polsce nie robi się operacji u psów na mózgu, najbliżej chyba w Niemczech, koszta olbrzymie.B).Wychodzi coś lżejszego np.zapalenie - postępowanie: leczenie farmaceutyczne; leki można podać i tak i tak,nie zaszkodzą w jego sytuacji.Z takiego właśnie założenia wyszliśmy zastanawiając się nad tomografem. Quote
konisia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 A! I z tego co pamiętam to tomograf ma tylko SGGW(zresztą nie pierwszej młodości chyba, kupiony za ciężkie pieniądze, stąd takie koszta-trzeba zakup odrobić). Quote
Esia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Dobra czyli spróbujemy z Encortonem, napisałam jeszcze do dr Bissenika co o tym sądzi, mam nadzieję, że odpisze - poczekajmy na jego odpowiedź. Tylko kto by Pysiowi ten lek podawał, skoro tak jak pisała Paula zainteresowanie leczeniem Pysia w schronie było niewielkie :( Może jak leczenie będzie przynosiło rezultaty warto będzie znaleźć mu DT? Czy ktoś pisał już o Pysiu na forum o terierach? Może trzeba podnieść wątek i uzupełnić informacje? Quote
Esia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Poczytałam o encortonie: - bardzo silny steryd, robi straszne spustoszenia w organiźmie, trzeba psu regularnie robić badania krwi i sprawdzać jak działają nerki i wątroba :( -pies leczony encortonem powinien być regularnie kontrolowany przez lekarza. W wyniku stosowania preparatów sterydowych może rozwinąć się wiele chorób - do najczęstszych należą cukrzyca i nadczynność kory nadnerczy. Należy też pamiętać, że są to leki o działaniu immunosupresyjnym (osłabiającym układ odpornościowy) i w trakcie terapii łatwo o infekcje. I co myślicie? Quote
Esia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 2 osoby odpowiedziały na mój post w dziale weterynaria, sugerują problemy z błędnikiem i pytają czy Pysio ma dobry wzrok :) A to odpisała mi wolontariuszka Martyna na forum schroniska, to odpowiedź na pytanie czy w schronie wolontariusze są codziennie, czy będzie komu dawać leki Pysiowi: 'codziennie bywalismy w wakacje...niestety teraz szkola, studia...nie ma jak:/ ja jestem w poznaniu wiec nie mam mozliwosci przyjezdzania, mozna by ewentualnie zrobic tak ( chodzi o osoby bedace w osw ), że w pon ta osoba, we wt ta, a w srode inna, ale na dluzsza mete to chyba nie zda egzaminu, bo wystarczy ze ktorejs z osob cos wypadnie i nie ebdzie mogla przyjechac:/ trzeba byloby poprosic ktoregos z pracownikow schroniska' czyli jakaś możliwość jest, choć leprzy byłby DT. Paula mam też pytanie, czy Pysio głuchy jest od początku, czy na początku było ok i tylko się to pogłębiło? O przypadku Pysia napisałam jeszcze tu: http://forum.dogs.pl/viewthread.php?tid=34679 Quote
Esia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100847 założyłam wątek na forum o foxach hmm mam wrażenie że piszę sama do siebie :razz: Quote
Paulina87 Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Pysio był już głuchy jak trafił do schroniska, chociaż wydaje mi się, że nie był badany pod tym kontem przez weterynarza, więc nie wiadomo czy ta głuchota się pogłębiała czy nie. Quote
Esia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Kurcze sama nie wiem co dalej :shake: nie lubię takiej bezsilności, o tyle dobrze że piesek ma podobno całkiem niezłe warunki w schronisku, tylko praktycznie żadnych widoków na znalezienie domku :-( Pozostaje teraz czekać, czego bardzo nie lubię. a może ktoś zrobi bannerek dla Pysia? ja nawet nie umiem wstawić co dopiero o zrobieniu :D A widze że Paula ma bannerek, a umiałabyś zrobić dla mnie taki duży z Pysiem w wianku i z napisem: Wyjątkowy Pysio poszukuje domu? I gdyby ktoś mi wytłumaczył jak to wstawić :) Quote
Maupa4 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Esia napisał(a): hmm mam wrażenie że piszę sama do siebie :razz: nie piszesz sama do siebie ... ja np czytam zaraz jak pojawi się nowy post ;) Esia napisał(a):o tyle dobrze że piesek ma podobno całkiem niezłe warunki w schronisku, tylko praktycznie żadnych widoków na znalezienie domku :-( z domkami dla takich "innych" piesków nie jest tak "tragicznie" - no tylko zdecydowanie łatwiej jest je wyadoptowac z domu tymczasowego ... łatwiej dlatego że możesz wszystko powiedzieć - powiedziec jak i na co reaguje ... z kolei mając takiego tymczasowicza nigdy nie wiesz jak szybko uda się znaleźć taki dom ... moja Sofa była u mnie na tymczasie 5 miesięcy ... ja w pewnym momencie myślałam że już nigdy nie znajdę jej domu - no ale jak posprawdzałam co i kiedy się działo to ja dla niej domu szukałam tylko miesiąc (a przez 4 miesiące to właśnie przygotowywałam ją do adopcji czyli uczyłam wszystkiego)... wyadoptowałam szczeniaka, który najpierw był kompletnie bezwładny, potem uczył się chodzić ... biegać ... no i cały czas mówiłam "szczeniak z porażeniem mózgowym" który chodzi, biega a ludzie nie byli sobie w stanie wyobrazic jak taki pies może w ogóle chodzić ... moje "gadanie i przekonywanie" jakoś mało działało na ludzką wyobraźnię ... strzałem w dziesiątkę okazały się filmy - filmy które nagrałyśmy specjalnie dla ludzi zainteresowanych Sofką ... to one ich przekonały że ja nie oszukuję i że Sofa chodzi, biega i bawi się, że jest normalnym psem ... ja postawiłam bardzo wysokie wymagania co do domu: miał być dom z ogrodem, dom z drugim psem, dom z kimś kto jest cały czas w domu, Sofa miała mieszkać w domu ze swobodnym dostępem do ogrodu, nie mogło być schodów które musiałaby pokonywać, no i miała mieć zapewnioną jak największą ilość ruchu ... z drugiej strony - ponieważ była ze mną - wiedziałam jakiego domu nie może mieć ... Sofa znalazła taki dom jaki ja dla niej wymarzyłam ... czy jeżeli zostałaby w schronisku znalazłaby dom ? pewnie nie ... Quote
Esia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 No filmiki o Pysiu są ale to chyba za mało. Rzeczywiście DT byłby dobry, chcę rozpocząć jego poszukiwanie jak już mniej wiecej dowiemy się co mu jest, może nawet jak już zacznie leczenie. Ja bym go chetnie wzięła, ale ani nie mam domku z ogródkiem, ani nie jestem w domu częstym gościem, a wydaje mi się żeby w DT ktoś miał na niego oko częściej niż rano przed pójściem do pracy i wieczorem po powrocie. Quote
Maupa4 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Myśmy Sofce kręciły takie "specjalne" filmiki ... nie takie jak normalnie 30 sekund i koniec ;) starałyśmy się w tym sensie że robiłyśmy to we dwie - jedna szła z psem a druga z aparatem ... no i wtedy było wszystko "dokładnie" widać - jak idzie, co w tym chodzeniu jest nie tak, jak biega ... filmy "z akcją" ;) gdzie pies był cały czas widoczny nakręciłyśmy 3 czy 4 filmiki (takie po 2-3 minuty) Quote
Esia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 My mamy tylko te dwa filmiki od Pauli, może poproszę na forum schroniska żeby wolontariusze spróbowali nakręcić więcej, choć podobno teraz rzadziej tam bywają. Domek tymczasowy by się przydał, może warto zmienic tytuł wątku, że poszukujemy DT?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.