Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ADA ma 11 lat
i już nie powinno jej być wcale
bo była bardzo gruba, nie mogła chodzić, ma jakieś guzy - prawdopodobnie tłuszczaki - a na dodatek mieszkała na trzecim piętrze

została przyprowadzona do uśpienia

ale w schronisku Adzie darowano życie
odchudzono
podleczono

Ada stanęła na nogi
- choć chwiejnie na nich stoi, ledwo - ledwo, czasem przewraca się, to jednak bardzo garnie sie do normalnego życia
- wstaje, podbiega, nastwia łeb do głaskania

a jak zobaczy kota - to zapomina, że nie moze za bardzo chodzić - i wyrywa za nim tak, że schroniskowe koty zawdzięczają życie tylko jej zaawansowanej dysplazji

jednak jeśli ma pożyc jeszcze przez jakiś czas - potrzebuje domu, przynajmniej tymczasowego,
bo w schronisku póki co wygrzewa się na słońcu - ale jeśli nadciągnie jesień wraz z deszczami i chłodem - prawdopodobnie zgaśnie szybko, co nieraz było udziałem oddanych starych bokserów, wyżłów, i innych typowo domowych psów

Adzie darowano życie - tylko czy uda się jeszcze zapewnić jej godną starość











Posted

Ona ma 11 lat? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
To chyba jakaś pomyłka, przecież ta psina wogóle nie jest nawet siwa!! Dobki rzadko żyją tak długo i ona powinna być już w zasadzie wrakiem! Ten pies nie ma więcej niż 5 lat, właściciel kłamał :angryy: żeby nie było problemów z uśpieniem (to często się zdarza...).

Posted

prawda, ze nie wygląda na zdjęciach na swoje lata? ;)

w realu znacznie gorzej, bo naprawdę ma zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa dość spore, i chodzi słabiutko :shake:

a została oddana z książeczką zdrowia, gdzie jak byk ma rok urodzenia: 1996 :roll:

Posted

NIE DO WIARY po prostu! To jakiś wałek :razz: przecież ona nie ma nawet jednego siwego włoska, a dysplazja jest uciążliwa nawet dla młodych psów (mam suczkę z dysplazją od szczeniaka).
Co za poj... ją rozmnażał :angryy: przecież ta choroba się przenosi na szczeniaki :angryy:

Posted

wlasnie mnie tez zastanowilo ze nie ma siwego wloska:crazyeye:
moja ma siwe pyszczydlo i pojedyncze wloski siwe na calym ciele....

czy dysplazja jest zdiagnozowana?

Posted

wet schroniskowy powiedział, ze ona nie może wchodzić na pojedyncze nawet stopnie - musi mieszkać absolutnie w jednym poziomie

co do tej dysplazji - to przypuszczam, ze są to raczej zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa - nasilone z wiekiem, a takze przez otyłość, której co prawda już nie ma
chodzi tak, jak 12-letni kaukaz Hefren z Krakowa, który jest u Kasie - czyli tylne nogi ma w lekkim niedowładzie, zatacza sie i jak chce więcej chodzić - to wywraca. ale ponoc początkowo to w ogóle nbie potrafiła stać.
na pewno odpowiednie, specjalistyczne leki bardzo by jej pomogły

a te sutki - to niestety nie tylko pozostałość po szczeniakach, ale tez jakies guzy - ponoć nie wyglądają brzydko na pierwszy rzut oka, wet mówi, że jak suka się podreperuje jeszcze trochę, to mozena je wycinać - ale byłoby zdecydowanie lepiej robić to poza schroniskiem

Posted

pytam czy to jest dysplazja czy wlasnie zmiany zwyrodnieniowe dlatego ze moja ma podobne dolegliowsci i wyniknely z zwyrodnienia stawów kolanowych(tez się przewraca, chwieje etc.)
stosowalismy ostatnio carthrophen vet na to i jesli okaze się ze tego leku nie mozna przechowywac po otwarciu zbyt dlugo i mialby się zmarnowac(bo kolejna seria zastrzyków musi byc po jakims czasie podana)to bede chciala przekazac go innemu psiakowi w potrzebie.

Posted

Moja Agusia odeszła za TM w wieku prawie 14 lat i nie miała żandego siwego włoska, no może troszeczkę pycholek zaszroniony był a pozatym była czarna jak węgiel.

Posted

byłam w schronisku, rozmawiałam m. in. o Adzie.
no i co się okazało... okazalo się - o czym nie wiedziałam, bo ją wczoraj pierwszy raz zobaczyłam - że Ada - to ukochany pies wszystkich pielęgniarzy.
wychodzę od kierowniczki z biura i widzę taki obrazek: dwóch pielęgniarzy siedzi na ławeczce na dymku, u ich stóp - rozwalona kołami do góry z roześmianą gębą suka- a oni, głaszczac ją jeden przez drugiego:

- pani Kingo, Ada nie jest do adopcji, my jej nie oddamy. Ona jest już starutka, gdzie będzie znowu szła na jakąś poniewierkę. Przecież te psy to nie wiadomo gdzie trafiają - a lepiej, niż u nas, to ona nigdzie nie będzie miała. Tu mieszka w budynku, w cieple, wychodzi na dwór, kiedy chce, my ją cały czas dokarmiamy, jest leczona. My jej nie oddamy.

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: - uśmiałam się - dwoch wielkich, dorosłych facetów zupelnie serio stajacych w obronie suki.

jeśli Ada jest ukochanym psem pielęgniarzy i mieszka na takich warunkach, jak teraz - to myślę, ze tego tymczasu nie trzeba jej szukać tak bardzo, bardzo pilnie. Ona ponoć chodzi za nimi krok w krok, o ile daje radę. Jest też bardzo karna - na hasło kierowniczki: Ada, wyjdź z pokoju - grzecznie wykręciła, rąbiąc przy tym łbem w ścianę ( pocieszyłam ją smakołykiem)

natomiast dzodzo - ja Ci głowy nie dam, co jej jest - dziś z wetem nie widziałam się, a przez 2,5 tygodnia mnie nie będzie - podejrzewam, ze raczej nie będzie w schronisku leczona lekami z górnej półki - myślę, ze jeśli miałabyś coś na zbyciu - to ja po powrocie wywiedzę się dokładnie o te jej stawy

Posted

Jesli bedzie jej ktos systematycznie podawal to moge wyslac tabletki na stawy, takie z glukozamina. Nie lecza stawow ale przy zwyrodnieniach moga przyniesc ulge i "nasmarowac" stawy.
Ale musza byc systematycznie, kazdego dnia podawane i to przez 3 miesiace conajmniej.

Beata

Posted

BeataJ napisał(a):
Jesli bedzie jej ktos systematycznie podawal to moge wyslac tabletki na stawy, takie z glukozamina. Nie lecza stawow ale przy zwyrodnieniach moga przyniesc ulge i "nasmarowac" stawy.
Ale musza byc systematycznie, kazdego dnia podawane i to przez 3 miesiace conajmniej.

Beata


BeataJ - ja już teraz w imieniu Ady dziękuję :loveu: .
Ale aby:
a. nie wchodzić w paradę wetowi schroniskowemu
b. mieć pewnosć, ze tabletki będą używane, a nie zalegały na półce

muszę z nim porozmawiać na ten temat.
proszę, jesli możesz, podaj nazwę tego preparatu - inaczej będzie wyglądała rozmowa, jeśli będę operowała konkretnym specyfikiem, niż jak powiem, ze "coś do nasmarowania stawow"

Guest monia3a
Posted

Niektóre dobki nie mają siwych włosów przy starzeniu się
Moja ma 9 lat i dopiero widzę u niej jednego pojedyńczego siwuszka na mordce

  • 5 weeks later...
Posted

ja wiem, bo jestem na miejscu
...tylko cały czas zastanawiam się, co z tą Adą zrobić - i właściwie nie wiem, co.

suczydło bez zmian - jest b. miła, przyjacielska, odchudzona, chodzi jak chodziła, i guzki ma, jak miała

natomiast kierowniczka schroniska jest dość sceptycznie nastawiona do pomysłu pracowników, że Ada nie jest do adopcji, uważając, że schronisko nie jest dobrym miejscem dla starego, schorowanego psa - i że pracownicy to może pomysły maja, ale psem to już się za bardzo nie zajmują - krótko mówiąc, wena skończyła się na pomysłach
Ada w schronie jest nadal na specjalnych warunkach, mieszka w budynku, ma w poziomie ogródek -
ale na pewno w schronie nie będzie tak zdiagnozowana, ani leczona, jakby była w prywatnych rękach - ze względów oczywistych

ja natomiast mam świadomośc, ze robię trochę mętlik, raz ją wystawiając do adopcji, potem cofając, a teraz... to juz sama nie wiem :shake:

BeataJ - o konsultacjach leku z wetem tez cały czas pamiętam, ale po urlopie niestety praca zwaliła mi się na głowę w strasznych ilościach, i w związku z tym, ze siedzę w robocie po kilkanaście godz. dziennie - w schronie byłam tylko raz ( ponad tydzień temu) - a że weta nie było, a i spraw bieżących i zaległych mnóstwo - wątku Ady nie drązyłam

...macie jakieś pomysły na nią?

  • 4 weeks later...
Posted

jeśli Ada nie znajdzie domu - to i tak zostanie w schronie jako rezydentka, na specjalnych warunkach.

ale kierowniczka prosi, żeby jej jednak szukać domu, i to bardzo.

z tym, że dom musi mieć pełną świadomość, że Ada jest młodym duchem co prawda, ale dosć mocno schorowanym, starszym psem, przed którym pewnie już niewiele czasu

...sami wiecie, jak to z takimi domami - nawet, jeśli pies kochany...

udawało sie już co prawda nieraz znaleźć domu starym, 10-letnim psom - ale na ogół przynajmniej na pierwszy rzut oka wyglądały one lepiej - a Ada choć wygląda po stokroć lepiej, niż w momencie oddania jej do schroniska - o jednak ma te guzy i ten chód...

Posted

BeataJ napisał(a):
Jasne, konsultacja z wetem wskazana jak najbardziej.
Oto te tableteczki:



a opis wiekszy tutaj
http://psiraj.pl/sklep/product_info.php?products_id=3095&topSsid=5d5ca2a2b94a6a110be4ed2264c5bc6b

To wg mnie moze kazdy dorosly pies dostawac ( zwlaszcza te ze sklonnosciami do zwyrodnien - czyli np. niestety dobki ), nawet jak nie ma problemow ze stawami aktualnie.


BeataJ - czy tableteczki nadal aktualne? :cool1:
bo jeśli tak - to ja bym w imieniu Ady poprosiła pięknie o nie ( w schronie dostałam słowo honoru, że miałaby podawane codziennie)

Posted

kinga napisał(a):
BeataJ - czy tableteczki nadal aktualne? :cool1:
bo jeśli tak - to ja bym w imieniu Ady poprosiła pięknie o nie ( w schronie dostałam słowo honoru, że miałaby podawane codziennie)


Jasne! Poprosze o adres i info czy slac na jakies konkretne imie i nazwisko.

Beata

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...