adiiszek Posted November 2, 2014 Author Posted November 2, 2014 Moja na początku chciała obgryzać futryny (kupiliśmy specjalne psikadło, gdzie jak polizała futrzynę to było to tak gorzkie, że naprawdę - MASAKRA) ... ogólnie to lubi ściagać ręczniki z wieszaków (nie gryźć ale ściągnąć i wziąć Sobie na Swój koc), wygryzała nam wkładki z butów (więc butów nie zostawiamy) i lacie...2 par się pozbyłem....mimo tego, że jak zaczynałą coś gryźć mówiłem NIE WOLNO, dawałem jej jakąś kostkę czy coś i chwaliłem, że zaczyna ją gryźć, to do dziś lubi capnąć coś, co ją ciekawi. Np ostatnio kupiłem zazdroski do kuchni z frędzlami i, że przy wietrze frędzle się bujały, to pies je łapał i ciągnął za zazdroskę :D Ogólnie jakiejś dużej destrukcji nie zrobiła w porównaniu do labradorki znajomych, wręcz rzekłbym, że na jej temperament to nie zrobiła nic wielkiego... teraz jedynie te ręczniki ściągnie, ew. ścierkę jakąś, a tak, to siedzi sama po 9h i problemów nie ma :))) Quote
adiiszek Posted November 2, 2014 Author Posted November 2, 2014 https://www.youtube.com/watch?v=vHMDX8yVqMc&feature=youtu.be - krótki filmik z dzisiejszej zabawy (1.5h) z wyżłem niemieckim (rocznym), niestety widać tutaj różnicę wagi (22kg u Shili i 35+ u Furii) - psy przez bite 1.5h biegały, skakały po Sobie, Shila próbowała dotrzymać w biegu tempa Furii no i tak Sobie śmigały, aportowały, podrzucały się, deptały, podgryzały....oba psy wypiły chyba po pół litra wody i poszły spać :D Także popołudniowy spacer uważam za baaaaardzo udany :) Quote
Wilczocha Posted November 2, 2014 Posted November 2, 2014 Szanti mi robi duże destrukcje. Dziś nie było nas dwie godziny a jak wróciliśmy, to miała wygryzione z szafki na buty całą okleinę, odsunęła sobie tą szafkę od ściany. Za szafką stały kartony to je wyciągnęła i pożarła, koce wszystkie wytargała i pożarła. Ściany poobgryzane. Ogólnie totalna destrukcja. Czasem popłakać się idzie jak się wróci. Wtedy nie mam ochoty do niej się cieszyć, jesteśmy wściekli. Postanowiłam kupić jej klatkę bo innej rady nie ma. Musze jakąś odpowiednią wypatrzeć. A dodam, że porządnie ją wybiegaliśmy i na wybiegu i ćwiczenia i skoki. Wróciła do domu to padła. Nie wiem czemu zrobiła destrukcje. To nie od nadmiaru energii. Quote
Collakowa Posted November 2, 2014 Posted November 2, 2014 Na filmiku widać, że się mocno ofutrzyła :) Moja w wieku szczenięcym to lubiała brać papaier toaletowy i rozrzucać go po calym domu. Teraz na szczęście już z tego wyrosła :) Quote
adiiszek Posted November 2, 2014 Author Posted November 2, 2014 Moja mała tez robiła pod nieobecność destrukcje plus potrafiła zasrac pół mieszkania, dla chętnych pokaże zdjęcia jak wyglądało w mieszkaniu :)) Ogólnie powiedziano nam, że pod nieobecność pies robi to albo z nudy albo z tego, że wie, że czymś takim przyciąga nasza uwagę i nóż widelec może wtedy wrócimy do domu. A co robicie gdy pies np. Gryzie przy Was pewne przedmioty?? Bo np. U nas wyegzekwowanie u psa żeby nie gryzla przy nas, zaskutkowalo tez tym, że mała tych rzeczy nie Gryzie jak nas nie ma Quote
adiiszek Posted November 2, 2014 Author Posted November 2, 2014 Proszę, 4.5 miesięczny pies nam wtedy tak zagospodarowal teren mieszkania, Reszty fotek nie robiłem, bo w sypialni była poduszka zniszczona, puch na połowie mieszkania ale ze smrodu juz nie mogłem wytrzymać i nerwów :x Quote
adiiszek Posted November 2, 2014 Author Posted November 2, 2014 + w wieku 5 miesięcy nauczyła się otwierać drzwi do salonu (mają żeliwną grubą klamkę) w celu...w celu...w celu....po prostu chciała Sobie polezeć i pospać na rogówce, zamiast u Siebie w kocu haha :D Wilczocha pies jeszcze nie raz Cię zdenerwuje, zaskoczy...taki urok młodych psiurów :D Quote
Wilczocha Posted November 2, 2014 Posted November 2, 2014 A co robicie gdy pies np. Gryzie przy Was pewne przedmioty?? Reagujemy natychmiast. Mówimy "ej" i ona od razu przestaje. Przy nas ogólnie jest bardzo grzeczna nic nie gryzie, nie rozrabia. Jest usłuchana i wie, że nie wolno rozrabiać. Ale gdy nas nie ma staje się szatanem. Quote
adiiszek Posted November 2, 2014 Author Posted November 2, 2014 Właśnie, a jak mówicie ''EJ'', to dajcie jej pod nos do gryzienia coś innego i za to pochwalcie. COŚ INNEGO mam na myśli jakiś gryzak, kości ( u nas zawsze porozrzucane były kości ryżowe, do tego pare sprasowanych, więc mała gryzła każdą przez 5 minut, a zanim je wszystkie pogryzła ew. się nimi pobawiła to bum, powrót do domu). Wszystkie rzeczy takie jak kartony, ścierki, buty - chowajcie, tak, żeby wiedziała, że nie ma czego gryźć, a rzeczy, które gryzła popsikajcie drażniącym płynem który pachnie jak spirytus a jednoczeście, jest ochodny w smaku. z Dr Sidela płaciliśmy za niego chyba z 13zł i starczył na dość długo, do dziś nam pół zostało. Staje się szatanem, bo wie, że gdy paskudzi skupia Waszą uwagę na Sobie. Myśmy na szczęście z małą nie mieli takiego problemu, nie wiem czy klatka jest dobrym rozwiązaniem dla psa tej rasy, nie znam się więc gdybać nie będę. Warto zapytać kogoś, kto siedzi w temacie. Mała dziś pobiegała, wróciła, po 30minutach dostała kolację, poszła na dwór, 3h minęły, a przed chwilą poszła nad dywan i zwróciła mi całą kolacyjkę czyt. zażygała pół dywanu....ciekawe dlaczego ;/ Quote
adiiszek Posted November 2, 2014 Author Posted November 2, 2014 i nie zwymiotowała woda, tylko samą, zbitą karmą z kolacji. Nie dostała tego dużo, odczekałem po powrocie z dworu...może podczas hasania coś pochwyciła i teraz wyszło, nie wiem, nie wiem... :/ Quote
Wilczocha Posted November 3, 2014 Posted November 3, 2014 mam na myśli jakiś gryzak, kości Ona ma tego pełno. Uszy wieprzowe i baranie. Tchawice wołowe, łopatka wieprzowa, żwacze wołowe, uszy środkowe, żołądki wieprzowe. Ale ona się tym zajmuje tylko wtedy kiedy jesteśmy w domu. Kiedy nas nie ma w ogóle nie rusza gryzaków tylko zabiera się za niszczenie. Ciężko jest pochować rzeczy przed nią, bo ma dostęp do całej jadalni. Pozamykane mamy sypialnie i pokój z komputerami. Ale jadalni zamknąć się nie da, jest połączona z korytarzem. Szafkę na buty nie ma już co ochraniać bo jest tak zniszczona, że trzeba kupić nową. A klatka myślę, że jej nie zaszkodzi, tylko trzeba ją nauczyć, że klatka to fajne miejsce. Jak kupie klatkę to będzie ją miała na miejscu swojego leża, leże wstawię do klatki i klatka będzie otwarta. Przysłonie ją jeszcze kocem by była przytulniejsza. Mam nadzieje, że się do niej przekona. Staje się szatanem, bo wie, że gdy paskudzi skupia Waszą uwagę na Sobie. Dla mnie to stwierdzenie wydaję się bez sensu ponieważ to by mogło działać kiedy bylibyśmy w domu. Np. Rozrabia skupia naszą uwagę my na nią krzyczymy pies zadowolony. Ale rozrabianie jak nikogo nie ma w domu to jaką uwagę chce skupić ? Kogo ? Ducha ? Jak przychodzimy to dzięki temu, że narozrabiała nie cieszymy się z nią, jest odpychana. Pewnie nie wie o co chodzi, ale zęby mamy zaciśnięte by nie krzyczeć na nią bo w ogóle nie będzie wiedziała za co. Jest po prostu ignorowana za takie zachowanie, a to dla niej największa kara. Mała dziś pobiegała, wróciła, po 30minutach dostała kolację, poszła na dwór, 3h minęły, a przed chwilą poszła nad dywan i zwróciła mi całą kolacyjkę czyt. zażygała pół dywanu....ciekawe dlaczego ;/ Czy ona po zjedzonej kolacji poszła na dwór dobrze rozumiem ? Pies po jedzeniu musi leżeć w domu i odpoczywać przynajmniej przez godzinę czasu. Żadnego wysiłku fizycznego, biegania, skakania, chodzenia po schodach. Grozi to skrętem żołądka albo wymiotami. Quote
adiiszek Posted November 3, 2014 Author Posted November 3, 2014 Nie :)) Wróciła z zabawy z wyżłem, zjadła kolacje i po 3h poszła na dwór :) wiem, wiem... Quote
Wilczocha Posted November 3, 2014 Posted November 3, 2014 Ale przed posiłkiem pies musi tez odpocząć z godzinę czasu co najmniej. Chyba, że miał lekki spacer to może 30 min poleżeć a potem dostać posiłek. Quote
adiiszek Posted November 4, 2014 Author Posted November 4, 2014 Dziś 3 porządne spacery, z czego jeden 3 godzinny, mała szczęśliwa, zjadła kolacyjkę i śpi jak suseł, bez reakcji na moje ruchy :) Zamówiłem jej właśnie karmę Brit Premium Junior M bo chyba najlepiej jej służyła i najmniej bączków po niej było, do tego jest dobra w stosunku jakość-cena. Do tego uzbroiliśmy się na zapas w krem ochronny na psie łapki oraz zamówiliśmy frisbee (jedno gumowe jest już w domu) i myślę, że potrenujemy skupianie uwagi na przedmiocie, jakieś skoki, może mała zechce łapać frisbee w locie :P Quote
adiiszek Posted November 4, 2014 Author Posted November 4, 2014 Dzisiejszy dzień baaaardzo aktywny - 1. ranek - krótki 30 min spacerek typowo toaletowy i trzymanie energii na później boo... 2. wieczór - 1h spacerku, mała posiedziała, pobawiła się patykiem, pogryzła, poleżała. 3. POPOŁUDNIE czyli to, co dziś było dla małej najlepsze. Spotkaliśmy się ze znajomą (w sumie nowopoznaną :P ) która ma 8 miesięcznego psiaka - owczarka niemieckiego o imieniu ISAR :) Psiak cudowny, aktywny, delikatny dla Shili, wysportowany jak i baaardzo duży jak na Swoje 8 miesięcy :) Zabawy polegały na ciągłej gonitwie, podgryzaniu, skokach przez Siebie no i Isar chciał ''zabawić się'' z Shilą, zdaje mi się, że Shili zbliża się cieczka (- więcej o tym w temacie CIECZKI - proszę o pomoc) no i trzeba go było czasem z małej ściągać ale daliśmy rade :D Psy zadowolone, obślinione, zasapane ale nawet w drodze powrotnej dalej miały ochotę po Sobie poskakać :)) Przedstawiam sesyjkę poniżej. Quote
Wilczocha Posted November 5, 2014 Posted November 5, 2014 My też mieliśmy z Szanti dziś aktywny dzień. Pół dnia bawiła się z terierm który jest w jej wieku. Niestety Szanti może co najwyżej bawić się z mniejszymi psami, bo te duże robią jej krzywdę. Nie potrafią się bawić. A zdjęcia bardzo ładne i ten uśmiech Shili, widać, że zadowolona :) Quote
adiiszek Posted November 6, 2014 Author Posted November 6, 2014 zapraszam do Mysłowic, wylatają się razem i SZANTI I SZILA ;D Quote
Wilczocha Posted November 6, 2014 Posted November 6, 2014 60 km. No trochę daleko jak na wyjście na spacer xD A dziś Szanti poturbował dog niemiecki. Wlazło to na wybieg i poturbowało moją Szanti. Myślałam, że ją połamie. Te wybiegi to powinny być podzielone dla małych i dużych psów. Quote
Kocurkotka Posted November 6, 2014 Posted November 6, 2014 wilczoch dla mnie to rzut beretem :D jak do mnie wpadniesz to rasem pojedziemy pobiegać ;) Quote
adiiszek Posted November 6, 2014 Author Posted November 6, 2014 60 km ale jakie wrażenia, nowa znajomość, przyjaźń między psiakami :D Myśmy dziś rano na spokojnie, popołudniu dłuższy spacer, wieczorem również dłuższy godzinny + godzina zabaw z Luckym - mieszańcem owczarka niemieckiego i bernardyna :D Mała padnięta, napiła się i śpi :D Quote
Wilczocha Posted November 7, 2014 Posted November 7, 2014 Dobra to się umówimy tak jak Kocur pisze, ale to za jakiś czas, bo mała musi zregenerować swoje stawy, kości i mieście, bo ostatnio dużo razy oberwała od innych psów. Musze jej chyba dać czas na nabranie masy. Quote
adiiszek Posted November 7, 2014 Author Posted November 7, 2014 Masa masą ale przepychanki z psami, intensywne biegi ja zahartuja dobrze :)) moja mała np przez zabawy z większymi psami nabrała pewności siebie i teraz nie boi się nawet ONkow :) Quote
Wilczocha Posted November 7, 2014 Posted November 7, 2014 Masa masą ale przepychanki z psami, intensywne biegi ja zahartuja dobrze Albo ją połamią. Ona jest bardzo odważna jeżeli chodzi o psy. Na początku oczywiście się płaszczy, a potem hulaj dusza. Ale jak jej pies krzywdę zrobi to już się go boi, a jak ją podepcze i zrobi krzywdę to już po zabawie. Quote
adiiszek Posted November 8, 2014 Author Posted November 8, 2014 No to moja na początku też taka była, pies ją podeptał to uciekała i piszczała...a teraz jak ją nadepnie, to naciera na niego jeszcze mocniej i gryzie go po uszach :D Zaczyna w zabawie ustawiać Sobie psy, także nie ma źle - zaczyna się jej kształtować charakterek, wdaje się w Pana :D Quote
Wilczocha Posted November 8, 2014 Posted November 8, 2014 Od jakiego miesiąca zrobiła się twardsza ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.