Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 56
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Doda_']potwierdzam, ze na konto Maksia doszly 30,00 zl z nadwyzki z bazarku :) dziekuje bardzo w jego imieniu![/QUOTE]

A ja potwierdzam wpływ 30 zł na konto SKARPETY OWCZARKOWEJ z tego samego tytułu :happy1:
Dziękuję w imieniu owczarków :loveu:

Posted

bardzo dziękuję za potwierdzenia wpłat oraz za odwiedziny :)
belu, jeśli to nie jest doświadczony dom to faktycznie gazik odpada - tylko by się wszyscy umęczyli;
ciekawe, że kiedyś mi się wydawało, że wszystkie psy są jednakowe, że pies to pies; teraz widzę jak bardzo się różnią między sobą charakterami, temperamentem, zorientowaniem na człowieka;

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

dokładnie 18 czerwca (dawno, więc bardzo przepraszam, że dopiero teraz piszę) wybraliśmy się z tżem i psami na spacer nad narew; wracając natknęliśmy się na wale na pana krzysztofa, który akurat miał dyżur na budowie i też postanowił połazić; mnie serce zamarło ze strachu, bo spodziewałam się pytań w rodzaju: i co z tym domem dla gazika;
pan krzysztof miał niewyraźną minę i naprawdę się zaczęłam bać; nabrałam powietrza i zaczęłam tłumaczyć, że nie wiem czemu, ale nikt nie dzwoni w jego sprawie, że nie wiem co dalej robić, gdzie szukać chętnych do adopcji; i wtedy pan krzysztof całkowicie już zmieszany, powiedział, że może by tak te ogłoszenia wykasować, bo córka powiedziała, że nie odda gazia, bardzo sie do niego przywiązała, wychodzi z nim na spacery, śpi w łóżku, no w ogóle kumple na całego; żona co prawda, nie jest aż tak bardzo entuzjastycznie nastawiona, ale wrogo w żadnym razie tez nie, więc czy on, znaczy gazik, mógłby ostatecznie zostać w nasielsku na zawsze...
teraz jak to piszę to mi się łzy cisną do oczu (chociaż może to ta chińska ostra zupka, która jem z braku czegoś lepszego w pracy); powiedziałam, że bym sobie nie mogła wymarzyć lepszego zakończenia, i że bardzo się cieszę i dziękuję; panu krzysztofowi najwyrażniej kamień spadł z serca, bo myślał, że gazik nie może u niego zostać;
tak więc historia szczęśliwie się zakończyła i zaraz napiszę o przeniesienie wątku do odpowiedniego działu;
szkoda mi tylko, że jego rudy kolega trafił do schroniska...
spróbuję sie dowiedzieć co się z nim dzieje; dzwoniłam raz do pani wandy, ale tam tak psy ujadają, że ona praktycznie nie słyszy; może podjadę do niej do domu któregoś dnia i wypytam; o ile będzie pamiętała;
pozdrawiam wszystkich serdecznie i proszę o wybaczenia w przekazywaniu informacji, ale byłam na urlopie, potem miałam niespodziewaną (w sensie terminu) obronę dyplomu, przenieśli mnie do innego wydziału w mojej fabryce i byłam potwornie zakręcona... :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...