Tweety Posted May 15, 2007 Author Posted May 15, 2007 Maluszki będą mieć wzbogaconą dietę, bo kończą jutro 3 tygodnie:loveu: . Rewelacyjne są jak bawią się ze sobą, rozrabiają. Tylko mama strasznie biedna:shake: Quote
Tweety Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 Będziemy robic dzisiaj wieczorem przymiarki do nowego mleka. Miaucik ma chyba juz trochę dość kocich pazurków w ilości hurtowych, które ją skrobią i udeptują. Nie bardzo mieszczą się już jedząc jednocześnie więc jeden zazwyczaj je o innej porze a gdy rodzeństwo ucztuje to on zajmuje się np. obgryzaniem maminej nogi:diabloti: . Miaucik tylko wydaje pomruki gdy ją któryś mocniej drapnie, zwłaszcza jak się biją o lepsze miejsce:shake: Jest bardzo dzielna i tym bardziej zasługuje na najlepszy dom na świecie. Komu roczną kotkę-krówkę? nawet mleko daje okresowo;) Quote
wandul 66 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 witam kicie , które przez parę dni były u mnie jeszcze w brzuchu mamy , zanim PKS zawiózl je do smoka wawelskiego;) ;) ;) pozdrowienia od moich ciut straszych kociąt , ktore juz zaczynają same jeśc i korzystac z kuwetki!!!!:loveu: :loveu: :loveu: Quote
Tweety Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 wandul 66 napisał(a):witam kicie , które przez parę dni były u mnie jeszcze w brzuchu mamy , zanim PKS zawiózl je do smoka wawelskiego;) ;) ;) pozdrowienia od moich ciut straszych kociąt , ktore juz zaczynają same jeśc i korzystac z kuwetki!!!!:loveu: :loveu: :loveu: witamy Wandę :loveu: a przed nami dopiero samodzielne jedzenie, o kuwetce jeszcze nie myślimy ale czekamy z utęsknieniem na wszelkie wskazówki ciotki Wandul jak się do tego zabrać Quote
wandul 66 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Tweety napisał(a):witamy Wandę :loveu: a przed nami dopiero samodzielne jedzenie, o kuwetce jeszcze nie myślimy ale czekamy z utęsknieniem na wszelkie wskazówki ciotki Wandul jak się do tego zabrać PO PIERWSZE PRIMO - TRZEBA DAC KUWETE:eviltong: :eviltong: :eviltong: Potem już leci:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
anilla Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Tweety napisał(a):Miauciki z lotu ptaka jaka rozkoszna rodzinka :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Tweety Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 No i się narobiło :shake: Moja Sońka kilka dni temu miała sterylkę. Do miaucikowej łazienki zaglądała rzadko i raczej z sykiem. A wczoraj zaczęła wąchać i oblizywać Pannę Rosię, która wybrała się na niewielki spacerek (rodzeństwo spało, mama również a ta zaczynała rozrabiać więc dostała chwilową eksmisję z pudełka). Każdej miuklniecie Rosi to natychmiastowa interwencja Soni. W końcu mama miaucikowa obudziła się i też poszła się przejść po mieszkaniu a Sońka wskoczyła na jej miejsce do pudełka. Maluchy zaczęły się budzić, oczywiście głodne a Sońka uparła się, że będzie je karmić :crazyeye: . Wyłożyła się w pudełku z tym świeżo pocerowanym brzuchem a maluchy udały się na poszukiwanie mleka. I co chciałam wyjąć ja stamtąd to ona nie chce i od razu wskakuje z powrotem, przegoniła Miaucię, która wróciła do karmienia a ostatecznie wyrzucona Sońka urządziła koncert pod drzwiami pt: "Wpuścieeeeee mnie do moich dzieci" (godzina 1:30 w nocy). Od rana to samo. Ma ktoś pomysł jak załagodzić sytuację? Quote
wandul 66 Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 pokarmu kicia napewno nie ma , ale daj jej czasem jednego do wylizania , odciązy mamusie od jej obowiązków!!! kotki mają bardzo mocny instynkt macierzyński , moja Klusia na pożegnanie myła każdego z maluchów z meliny , przywiezionego przez Patsi!!! Quote
Patsi Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Tweety napisał(a):No i się narobiło :shake: Moja Sońka kilka dni temu miała sterylkę. Do miaucikowej łazienki zaglądała rzadko i raczej z sykiem. A wczoraj zaczęła wąchać i oblizywać Pannę Rosię, która wybrała się na niewielki spacerek (rodzeństwo spało, mama również a ta zaczynała rozrabiać więc dostała chwilową eksmisję z pudełka). Każdej miuklniecie Rosi to natychmiastowa interwencja Soni. W końcu mama miaucikowa obudziła się i też poszła się przejść po mieszkaniu a Sońka wskoczyła na jej miejsce do pudełka. Maluchy zaczęły się budzić, oczywiście głodne a Sońka uparła się, że będzie je karmić :crazyeye: . Wyłożyła się w pudełku z tym świeżo pocerowanym brzuchem a maluchy udały się na poszukiwanie mleka. I co chciałam wyjąć ja stamtąd to ona nie chce i od razu wskakuje z powrotem, przegoniła Miaucię, która wróciła do karmienia a ostatecznie wyrzucona Sońka urządziła koncert pod drzwiami pt: "Wpuścieeeeee mnie do moich dzieci" (godzina 1:30 w nocy). Od rana to samo. Ma ktoś pomysł jak załagodzić sytuację? W sumie słodko!!!:loveu:Czytałam,że kocice często "ciotkują" cudzym dzieciom; reakcja Kluski na maluchy z meliny to potwierdziła. Straszna Sonka zmieniła się w czułą ciocię-:crazyeye:aż się wierzyć nie chce :cool3:. Byle tylko maluchy nie zaczęły męczyć jej rany. Hihi, okazało się,że nie tylko mi panna Rosia wpadła w oko;) Tweety, pisz, jak się rozwija sytuacja. Quote
Tweety Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 Ciocia Sonia cały czas usiłuje dostać się do łazienki a ja się już tam znajdzie to chce wleźć Miaucikom do pudełka nie zważając na obecność miaucikowej mamusi, na którą syczy, łobuzica Quote
zdrojka Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Moje maluchy w wieku 2 tygodni właśnie zacęły korzystać z kuwety i świetnie im to wychodziło. Problem był tylko z zakopywaniem i potrafiły wejść w koopkę, co kończyło się myciem łapki i potwornym wyrywaniem. Kita, wyrodna mamusia, nie chciała mieć z nimi nic do czynienia, więc zarówno mycie, jak i karmienie spadło na mnie. Wandul ma rację, daj kuwetę i same załapią, o co chodzi. A oprócz tego będą miały świetną zabawę z rozsypywaniem żwirku :evil_lol: Quote
Tweety Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 Dzisiaj maluchy miały modernizowany domek, bo pudełko okazało się już być za niskie i maluchy wisiały na pazurkach na jego brzegu. W tym celu zostały przełożone na chwilę do innego i tam natychmiast przejęła nad nimi opiekę ciotka Sonia wskakując i przykrywając je ogonem :loveu: Wtuliły się w jej gęste futerko i od razu były cicho Quote
Tweety Posted May 19, 2007 Author Posted May 19, 2007 A tu jeszcze zgodnie z mama Miaucików, która powróciła po mocno spóźnionej własnej kolacji. Sońka wpadła później w szał zazdrości i zaatakowała Miaucię:angryy: Udało mi się wyjść obronną ręką z akcji ratowniczej chociaż miałam wrażenie, że Sonia składa się w 90% z pazurów i zębów Quote
Tweety Posted May 19, 2007 Author Posted May 19, 2007 Przypominam, że maluszki i mamusia rozglądają się juz za domami docelowymi, zbieramy zapisy Quote
Tweety Posted May 19, 2007 Author Posted May 19, 2007 Dzisiaj maluszki próbowały pic mleko ze spodeczka. Tylko Psotek i Klusia nie wykazywały zainteresowania nauką aczkolwiek oblizywały palce maczane w mleku. Pozostałe maluchy maja pierwszą, dość udaną próbę, za sobą Quote
Tweety Posted May 20, 2007 Author Posted May 20, 2007 zdrojka napisał(a):A co z kuwetą? Też były już próby? na razie ćwiczymy picie ze spodka, z kuwetką tez niedługo zaczniemy Quote
Tweety Posted May 20, 2007 Author Posted May 20, 2007 Ciotka Sonia w akcji (Panna Rosia przezyła mycie :evil_lol: ) Quote
Tweety Posted May 20, 2007 Author Posted May 20, 2007 Czas na odpoczynek. Opieka nad dziećmi jest taka wyczerpująca: Quote
Gem Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Nikt nie chce małego miaucika? :crazyeye: Słodkie maleństwa, a Sonka w roli zastępczej mamy to po prostu cudo :) Quote
Patsi Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Gem napisał(a): Słodkie maleństwa, a Sonka w roli zastępczej mamy to po prostu cudo :) Zgadzam się w 100% :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.