beataczl Posted May 8, 2013 Posted May 8, 2013 czyzbym pierwsza przeczytala? pozdrawiam Celestynke i Jej stadko :loveu: bede zagladac tu napewno :) Quote
dziuniek Posted May 8, 2013 Author Posted May 8, 2013 beataczl napisał(a):czyzbym pierwsza przeczytala? pozdrawiam Celestynke i Jej stadko :loveu: bede zagladac tu napewno :) Witamy,witamy w imieniu Celestynki i jej podopiecznych! Quote
dziuniek Posted June 11, 2013 Author Posted June 11, 2013 (edited) A to nowe nabytki Celestynki. Gołębie zrobiły sobie gniazdo w śmietniku, zamykanym na klucz, a ludzie powyrzucali te pisklęta za skrzydła z gniazda na ziemię. Ten większy ma nadwichnięte "ramię". Jaki ten nieopierzony bezbronny, jak jakaś zabawka dziecinna! Edited June 11, 2013 by dziuniek Quote
Gosiapk Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 W głowie mi sę nie mieści jak ktoś mógł specjalnie wyrzucić ptaki z gniazda :shake: Zdrowy na umyśle nie był. Quote
dziuniek Posted June 12, 2013 Author Posted June 12, 2013 [quote name='Gosiapk']W głowie mi sę nie mieści jak ktoś mógł specjalnie wyrzucić ptaki z gniazda :shake: Zdrowy na umyśle nie był.[/QUOTE] Niektórym przeszkadza wszystko,co żyje, nawet krzaczek, nie mówiąc o ptakach, kotach i psach... Quote
wiosenka Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 (edited) To prawda też boleje nad tym :(, wszędzie tylko beton, zieleni coraz mniej. Ja posadziłam na osiedlu sosenki, żyły 2 lata bo ktoś bardzo mądry podlał je Roundupem... http://uwaga.tvn.pl/64696,wideo,421575,droga_wazniejsza_od_pomnika_przyrody,droga_wazniejsza_od_pomnika_przyrody,reportaz.html Edited June 12, 2013 by wiosenka Quote
Gosiapk Posted June 13, 2013 Posted June 13, 2013 [quote name='dziuniek']Niektórym przeszkadza wszystko,co żyje, nawet krzaczek, nie mówiąc o ptakach, kotach i psach...[/QUOTE] Wiem, też mam taką sąsiadkę. :/ Quote
beataczl Posted June 13, 2013 Posted June 13, 2013 co za skur.... a nie ludzie!! czy maja szanse takie piskleta na przezycie? i czym sie je karmi... Quote
dziuniek Posted June 13, 2013 Author Posted June 13, 2013 Większy je już kaszę jaglaną gotowaną (wpychaną do dzioba) i odżywkę dla papug, mniejszy karmiony odżywką rurką prosto do wola, albo strzykawką w jakiś bardzo skomplikowany sposób (z dużej strzykawki pcha się do mniejszej).Mamy nadzieję, że przeżyją, nie takie Celestynka "wyprowadzała na ludzi". Najgorsze, że mają jakieś drożdżaki, które trzeba wytruć. Quote
dziuniek Posted June 14, 2013 Author Posted June 14, 2013 ... Mała Mimi otworzyła wczoraj, w czwartej dobie swojego życia, jedno oczko! Quote
beataczl Posted June 14, 2013 Posted June 14, 2013 ale Malenstwo..jak dobrze,ze sie trzyma...:) Quote
dziuniek Posted June 19, 2013 Author Posted June 19, 2013 Niemowlak ma lotki długości 9 mm.,waży 100 gramów w 11 dniu życia. Quote
beataczl Posted June 25, 2013 Posted June 25, 2013 a ja mam golebia mlodego dzikiego cukrowke w pokoju,uderzyl sie w plekse i czolgal po ziemii to wzielam w koszyk na rower i do domu...psy zainteresowane szczegolnie ten mysliwski takze pilnuje go... dzis 3 dzien u mnie i juz lepiej ,otworzylam okno ale tak leje ze mlody ani mysli odleciec,ma jedzonko i wode i siedzi w kartonie :). nawet nie bardzo ucieka jak wchodze.a widze ze normalnie na nozkach drepcze,wstal :multi: Quote
beataczl Posted June 25, 2013 Posted June 25, 2013 dziuniek napisał(a):Niemowlak ma lotki długości 9 mm.,waży 100 gramów w 11 dniu życia. ale okruszek... Quote
Secia Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 mój sąsiad 4 lata temu uratował i odkarmił dzikiego gołębia. No i kolega został na stałe. Sąsiad stawał na głowie, aby chłopka eksmitować z domu. A gołąb ani myśli wyprowadzać się. Każego ranka siedzi na parapecie, choć to już 4 lata, puka w szybę i czeka aż mu okno otworzą. Właźi oknem i jak pies zasuwa po podłodze. Obecnie przylatuje z koleżanką ale koleżanka ani myśli wchodzić przez okno do domu. Widziałam jak gołąb leciał za samochodem sąsiada a sąsiad to potwierdza. Niesamowite przywiązanie. Quote
beataczl Posted June 27, 2013 Posted June 27, 2013 oooo bardzo niesamowite:) ale moj juz odfrunal!! i okno zamknelam bo zimno . ciesze sie bardzo,ze stanal na nogi i o wlasnych silach odfrunal, mam nadzieje ze sobie poradzi...kurcze sama sie przywiazalam ... Quote
Secia Posted June 27, 2013 Posted June 27, 2013 no tak ale twój był tylko chwilę z tobą ja bardziej o gołebich dzieciach u Dziuniek Quote
beataczl Posted June 27, 2013 Posted June 27, 2013 te to pewnie wogole nie odfruna ,zostana na stale:) Quote
dziuniek Posted July 1, 2013 Author Posted July 1, 2013 beataczl napisał(a):te to pewnie wogole nie odfruna ,zostana na stale:) Celestynka takich, co muszą zostać na stałe, bo są chore albo niepełnosprawne, ma kilka...Te niemowlaki jak najbardziej będą szykowane do "odlotu", ale kiedy to będzie... o gołebich dzieciach u Dziuniek Gołębie nie u mnie, u Celestynki, ja raczej zajmuję się "dostarczaniem" tych biedaków z ulic Śródmieścia, bo u mnie koty za bardzo łowne ;) Quote
dziuniek Posted July 31, 2013 Author Posted July 31, 2013 Nowe znalezisko Celestynki: gołąb z połamanym skrzydłem, które trzeba było amputować. Po operacji goi się ładnie. Quote
dziuniek Posted July 31, 2013 Author Posted July 31, 2013 Oczywiście będzie to kolejny rezydent- bez skrzydła nie ma co marzyć o wolności. Quote
beataczl Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 bidus:( na wolnosci bylby bez szansy na przezycie...mial szczescie,ze trafil do ptasiego raju u Celestenki :) ale ze kociaki razem z ptakami przebywaja to jestem pelna podziwu ... Quote
Secia Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 ciekawe jak gołąb zareaguje psychicznie na tą sytuację. Klatka do końca życia......no ale jak się zadomowi to może sobie dreptać po chałupce jak gołąb mojego sąsiada. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.