Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

(:Buńka:) napisał(a):
Robi- Przecudny ptyś:) Aż trudno uwierzyć że tyle czasu siedzi w schronie:(
Ma przecudną mordkę, Można się zakochać od pierwszego wejrzenia:loveu:
I tym bardziej mnie dziwi że tak długo pozostaje niezauważony . . . :shake:


No przecież to taki piękny,dostojny pies

  • Replies 96
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A co tu tak cichutko:( Ehh hopsniemy chociaż może ktuś zaglądnie . . .
Gosiaczku przybywam z prezentem dla Faflatych. Proszę się częstować:)

BANERKI NADZIEI :loveu:
1.


2.


3.


Oczywiście ja nawet nie mam pojęcia jak się robi takie cudo banerki więc poszłam na łatwiznę i złożyłam zamówienie u Mani2000. Banerki to jej dzieło:)
TRZEBA TYLKO PODLINKOWAĆ.

Posted

Dziękuję:) Kocham boksery całym sercem i wgl całą sobą więc chce im pomagać. Chociaż w tak banalny sposób. . .
Największe podziękowania należą się Mani, to ona robiła banerki ja tylko wyszłam z inicjatywą i pomysłem.

Posted (edited)

Nesti ma dom huraaaa


Kiedy to czytałam płakałam jak bóbr,nie mogę dalej dojść do siebie jak czytam co ona biedna przeszłą

[FONT=Verdana]Nesti znalazła się w schronisku po długiej walce o przetrwanie.... ma około 7 lat.[/FONT]
[FONT=Verdana]
[/FONT]


[FONT=Verdana]"Jestem Nesti i mam dużooo lat. Moje życie.. Co to jest życie? Ja nie miałam życia..[/FONT]
[FONT=Verdana]Mieszkałam w chlewie w kojcu i byłam przeznaczona tylko do rodzenia dzieci.. moich kochanych szczeniaczków..
I tak mijał dzień za dniem.. Rzadko wychodziłam na spacery, jedzenie dostawałam tylko jak "było to potrzebne", woda zazwyczaj spleśniała.. :(
Boże jak ja chciałam zobaczyć czasami słońce, jak ja błagałam o ciepły kąt, jak ja cierpiałam..
Pewnego dnia, po wielu latach spędzonych w najgorszym koszmarze "mój Pan" wszedł do naszego chlewu, zabrał mnie do samochodu, wrzucił na pakę i wyjechaliśmy..
Było to jakiś czas temu.. Nagle zatrzymał się, otworzył drzwi, chwycił mnie, szarpnął, i wyrzucił.. Wsiadł do samochodu i odjechał.
Byłam już za stara na rodzenie dzieci.. Nie dawałam już "pełnowartościowego towaru".. Zostałam wyrzucona, głodna, chuda, prosto w śnieg..
Jak mi było zimno.. :( Szłam.. szłam.. błagałam o jedzenie, nie miałam już siły.. Pomyślałam, że przyszedł czas, aby zasnąć.. tak na zawsze..
Położyłam się w rowie i zasypiałam.. Padał śnieg.. Zaczęło robić mi się ciepło, tak jakbym odpływała do innego świata..
Nagle słyszę płacz, krzyk, szarpnięcie.. i znów wrzucenie do auta. Poczułam rękę człowieka, głaskanie, tulenie.. Pierwszy raz w życiu!
Wylądowałam w klinice, podłączono mnie do kroplówek, zaczęłam dostawać leki, jedzenie, czystą wodę.. kocyk! Pierwszy raz w życiu poczułam co to jest kocyk.. miękki, ciepły.. Uratowali mnie!
Obecnie jestem w Schronisku .. Ludzie tu pracujący nauczyli mnie co to miłość człowieka i psa.. jestem szczęśliwa..
Zgadzam się z każdym psem, sunią, człowiekiem..
Jak ja kocham kiedy mnie ktoś przytula..
Jestem starszą sunią, i bardzo bym chciała zamieszkać jeszcze na ciepłej kanapie.. z kochanym człowiekiem"[/FONT]

Edited by gosiaczek1984
Posted

[FONT=Verdana]01.04.2013[/FONT]
[FONT=Verdana]Bilo czeka w schronisku[/FONT]
[FONT=Verdana]7- letni, zrównoważony, spokojny i przyjazny. Nie wykazuje agresji do innych psów. Znaleziony został w Przemyślu, gdzie był przywiązany do drzewa.[/FONT]
[FONT=Verdana]Szuka opiekunów, którzy już nigdy go nie porzucą.[/FONT]

Posted (edited)

[FONT=Verdana]
Kali ma kochany dom


01.04.2013
[/FONT]

[FONT=Verdana]Kali to bokser bardzo potrzebujący miłości, poczucia bezpieczeństwa i człowieka, któremu będzie mógł zaufać. Z nadzieją wypatruje go zza krat schroniska.[/FONT]
[FONT=Verdana]Relacja ze schroniska:[/FONT]
[FONT=Verdana]"Jest psem nieco zalęknionym, zwłaszcza wobec ludzi, ale nie w stopniu utrudniającym mu funkcjonowanie. Gdy nawiąże się z nim bliższą więź, zaczyna się kontaktować bez strachu i z dużą radością. Nie można jednak wobec niego stosować żadnego przymuszania, karania, wojskowego szkolenia, gdyż to spowoduje jego wycofanie się. Z psami nawiązuje dobre relacje, bardzo lubi interakcje z suczkami. Z racji tego, że jest raczej nieśmiały, nie zmusza innych psów do kontaktów ze sobą, jeśli nie mają na to ochoty. Toleruje psy mniejsze od siebie, nawet niekastrowane samce, jeśli nie są nastawione wobec niego wrogo. Myślę, że nie miałby problemów z tolerowaniem innych psiaków, kotów i małych dzieci."[/FONT]

Edited by gosiaczek1984
Posted

[FONT=Verdana]01.04.2013[/FONT]
[FONT=Verdana]Dostaliśmy relację z domu tymczasowego Nerona:[/FONT]
[FONT=Verdana]"Neron przyjechał do nas przeraźliwie chudy i smutny. Ale do nowego domu wszedł ufnie, jak do siebie. Natychmiast zajął miejsce na kanapie. Spędził na niej prawie tydzień. Cały czas spał. Wstawał tylko żeby załatwić swoje potrzeby i się najeść. Nic go nie interesowało. Tylko leżał zwinięty w kłębuszek.
Ale to już przeszłość. Teraz boksiu ma na imię Lemi i jest po totalnej metamorfozie.
Kanapa poszła w odstawkę. Prawie wcale już nie śpi w dzień. Jest bardzo aktywny i potrzebuje dużo uwagi. Nienawidzi zostawać sam. Potrafi otwierać drzwi. Uwielbia grać swoją piłeczką, kocha też spacerki. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, spotkane pieski ignoruje. Zaczepiony odszczeknie ale nie rzuca się ani sam nie inicjuje zaczepek. Małe psy i koty wcale nie robią na nim wrażenia. W domu zajmuje się głównie poszukiwaniem jedzenia. Nieustannie jest na jego tropie. Próbuje wymuszać. Karmimy go namoczonymi chrupkami od weterynarza, uwielbia też różne psie przysmaki. Jak na boksera przystało straszny z niego przytulas. Jest bardzo łagodny. Zabrany do miasta kradnie serca przechodniów. Każdy chce go pogłaskać, a on dzielnie to znosi. Mimo iż jest to już starszy Pan jego zachowanie wcale tego nie zdradza. Jest bardzo radosny i pełen życia. Każdy dzień przynosi coś nowego. Lemiczek jest coraz weselszy i coraz piękniejszy! Jego przyszły właściciel na pewno będzie miał z niego wielką radość.
Lemi nie jest jeszcze wykastrowany. Jego obecny stan wyklucza jakąkolwiek narkozę. Czekamy też na wizytę w Bydgoszczy aby zdiagnozować mu serduszko. Musimy też obciąć pazurki i wyczyścić uszka. Przy pierwszej wizycie się to nie udało bo chłopak był tak nerwowy, że nie szło przy nim prawie nic zrobić."

[/FONT]

Posted

Bilo i Kali cudne:loveu:
Serce się też raduje na widok Neronka/Lemiczka:) Chłopak szybko wydobrzeje i wierzę że gdzieś na niego już czeka domek!!!
Ehh jak tak patrzę na te wszystkie bidy to mi serce pęka:(
Na czerwiec planuje adopcje psiaka i bardzo ale to bardzo żałuje że nie mogę przygarnąć jakiegoś faflaczka . . .:roll: Dwa faflate w domu to by było coś!!! Szkoda że mój Murzynek jest tak mało tolerancyjny ... szczeniak-nie,pies-broń Boże, suka-nie każda no chyba że małych rozmiarów:roll: Niedobry ten mój kundelas. Bo mój boksio kocha wszystko co się rusza i właśnie za to pokochałam tak mocno tą rasę. Za bezgraniczną miłość:loveu:. Może kiedyś się życie tak ułoży że się doczekam drugiego fafla...
Gosiaczku czy te psiska można jakoś wesprzeć ogłoszeniami? Mogła bym wykupić jakiś pakiet ogłoszeń.

Posted

[quote name='(:Buńka:)']Bilo i Kali cudne:loveu:
Serce się też raduje na widok Neronka/Lemiczka:) Chłopak szybko wydobrzeje i wierzę że gdzieś na niego już czeka domek!!!
Ehh jak tak patrzę na te wszystkie bidy to mi serce pęka:(
Na czerwiec planuje adopcje psiaka i bardzo ale to bardzo żałuje że nie mogę przygarnąć jakiegoś faflaczka . . .:roll: Dwa faflate w domu to by było coś!!! Szkoda że mój Murzynek jest tak mało tolerancyjny ... szczeniak-nie,pies-broń Boże, suka-nie każda no chyba że małych rozmiarów:roll: Niedobry ten mój kundelas. Bo mój boksio kocha wszystko co się rusza i właśnie za to pokochałam tak mocno tą rasę. Za bezgraniczną miłość:loveu:. Może kiedyś się życie tak ułoży że się doczekam drugiego fafla...
Gosiaczku czy te psiska można jakoś wesprzeć ogłoszeniami? Mogła bym wykupić jakiś pakiet ogłoszeń.[/QUOTE]

Pewnie ,że tak super by było jakby ogłoszenia dało radę zrobić

Posted (edited)

Witam pomomcy
[FONT=Verdana]Witam, do schroniska na dolnym śląsku trafiła suczka w typie boksera. Dosia źle znosi pobyt w schronisku, nie może przytyć mimo największych naszych starań. Dosia musiała być psem wychowanym w domu,a le z pewnością od ostatni czas spędziła na łańcuchu. Była szansa na dom dla niej, ale niestety nie toleruje kotów i innych psów.



[/FONT]

[FONT=Verdana]Jest tutaj w schronisku
[/FONT]
tel. 510 433 322[FONT=Verdana][email protected]

www.uciechow.com




[/FONT]



Sunia bardzo potrzebuje dt ,przez podejrzenie padaczki wróciła z adopcji,ma 14kg wagi

Edited by gosiaczek1984
Posted

[quote name='gosiaczek1984']Pewnie ,że tak super by było jakby ogłoszenia dało radę zrobić[/QUOTE]To ja wykupie jakieś pakiety w przyszłym tygodniu dla 2 psiaków. Może dla Robisia i Bila?Tylko najpierw się muszę trochu ogarnąć z kasą i znaleźć jakieś bazarki ogłoszeniowe, Jak byś jakiś znalazła to podeslij mi linka;)Jak już wszystko ogarnę to dam znać że będę działać z ogłoszeniami:)

Posted

Gosiaczku przydały by się dane dotyczące wieku Kaliego i Robisia i jakies dane kontaktowe do ogłoszeń. Znalazłam bazarek i na razie wykupiła bym Kaliemu jakieś ogłoszenia. A i jeszcze na jakie województwo Kaliego?
W wolnej chwili zrobię Robisiowi jakiś tekst fajny do ogłoszeń.

Posted

[quote name='(:Buńka:)']Gosiaczku przydały by się dane dotyczące wieku Kaliego i Robisia i jakies dane kontaktowe do ogłoszeń. Znalazłam bazarek i na razie wykupiła bym Kaliemu jakieś ogłoszenia. A i jeszcze na jakie województwo Kaliego?
W wolnej chwili zrobię Robisiowi jakiś tekst fajny do ogłoszeń.[/QUOTE]

już sprawdzam

Posted (edited)

[FONT=Verdana]03.04.2013[/FONT]
[FONT=Verdana]Nikodem szuka nowego domu.[/FONT]
[FONT=Verdana]Relacja opiekuna:[/FONT]
[FONT=Verdana]"Nikuś urodził się 18.07.2008r. Jest fantastycznym pieskiem, bardzo lubi dzieci, jest bardzo cierpliwy. Nie jest agresywny. Bardzo lubi się przytulać i jest strasznym pieszczochem. Nic nie niszczy w domku, ale nie lubi zostawać sam. Jest przyjacielski do innych zwierząt najchętniej by się z nimi bawił, jeśli zostaje na spacerze zaczepiony przez agresywnego psa nie pozostaje obojętny, toleruje koty w domu. Uwielbia się bawić. Po kryjomu włazi na łóżko i uwielbia spać pod kołdrą.
Niki jest wykastrowany, ma stwierdzoną alergie pokarmową."[/FONT]









Nikodem zamieszkał w nowym domu w Łodzi

Edited by gosiaczek1984
Posted

Przepraszam cię bardzo gosiaczku że jeszcze nic nie zrobiłam w temacie ogłoszeń faflatych ale kompletnie nie mam teraz czasu.
Ale mam cudaki na uwadze i jak tylko znajdę chwilkę to porobie im teksty i rusze z ogłoszeniami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...