madzia828 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 no to dobrze ze nic nie łapnęła;) sunia w górę Quote
pumcia02 Posted April 21, 2007 Author Posted April 21, 2007 ehh dzisiaj jej rane czyscilismy... :( jak ja to musi strasznie bolec!!! nie no masakra po prostu, i jest na antybiotyku. dzisiaj w koncu zjadla i to bardzo lapczywie "azylowe" zarcie (czyli mieso gotowane z makaronem psim i sucha karmą). ale jest wystraszona dziewczynka :( Quote
pumcia02 Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 bylam z nią na spacerku, podniosla ogonek i do przodu ;) kochana psina. ale niestety warczy gdy sie dotknie jej miski... :( a to problem... duzy problem dla przyszlego domu... :/ Quote
madzia828 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 no z tym warczeniem to może być problem:shake: w górę malutka Quote
pumcia02 Posted April 30, 2007 Author Posted April 30, 2007 chyba ciezko jej bedzie odzyskac wiare w czlowieka... chociaz biorac pod uwage to co musiala przejsc... :( ale jak juz kogos zna to sie cieszy i jest ogolnie ok, procz tego jedzenia którego wciaz broni.. a teraz nowe zdjecia Quote
dariaopole Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 biedna ta sunieczka, musiała wiele przejść. Co do obrony miski to za jakiś czas jak sunia już dojdzie do siebie psychicznie to może się to zmienić, ja mam suńkę ze schroniska - amstafkę i na początku też było trudno, bo nawet nie pozwalała podejść do niej jak jadła, widocznie to taki syndrom wygłodzonego psa. Dziś sytuacja wygląda znacznie lepiej, mogę podejść, pogłaskać ale miski nie zabieram póki ona nie skończy, mam też dwa inne psy, niestety każdy musi jeść osobno bo jest walka, ale to żaden problem, trochę ostrożności i jest ok !!!naprawdę nie ma czego się bać !! p.s. ona jest taka cudna !!! ta mordeczka poprostu cudo !! Quote
pumcia02 Posted May 4, 2007 Author Posted May 4, 2007 miejmy nadzieje ze bedzie dobrze, na razie dalej to samo... w sumie to od niedawna pewnie je normalnie, bo jej poczatkowy stan zdradza nam to co musiala przejsc... :( trzymajmy kciuki za niunie. a rana sie juz zagoila :) i juz nie trzeba jej "męczyć" aby wyczyscic rane, dzieki czemu moze bedze coraz bardziej ufala czlowiekowi.. Quote
dariaopole Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 Cieszę się że rana już w miarę zagojona, trzymam kciuki za sunieczkę i wierzę że teraz już będzie tylko coraz lepiej !!! Quote
pumcia02 Posted May 6, 2007 Author Posted May 6, 2007 wczoraj dałam jej jeść i jak przechodziłam pozniej obok tylko spojrzała na mnie i nie zawarczała :)nie podchodzilam blizej zeby sprawdzac czy bedzie warczec, bo trzeba zaczac powoli.. a skoro tu bylo dobrze to powiedzialam tylko: dobra niunia a ona zaczela sie cieszyc :) a ja sie ciesze z tego jak głupia :D Quote
dariaopole Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 Ja też się cieszę :multi: mówię Wam na pewno będzie wszystko ok, sunia poprostu nie ufa ludziom a że głodniutka jest to pilnuje tej swojej michy !!! Quote
pumcia02 Posted May 9, 2007 Author Posted May 9, 2007 dzisiaj niuni puscila obroze i zerwala sie z lancucha. oczywiscie zadnych szkod bo to nieszkodliwy piesek :) pozniej sie niesamowice cieszyła bo myslala ze idzie na spacer a dostala po prostu nowa obroze... ale pozniej wyszla cala szczesliwa na spacerek :) Quote
pumcia02 Posted May 12, 2007 Author Posted May 12, 2007 dzisiaj juz w ogole nie reagowala na to jak stalam przy niej przy jedzeniu :) Quote
dariaopole Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 No i pięknie wkońcu mała przestaje się denerwować, brawa dla suni za postępy :klacz: Quote
pumcia02 Posted May 21, 2007 Author Posted May 21, 2007 niunia jest samotna... juz wystrtczajaco dzo sie nacierpiala w swoim zyciu... :( powinna znalezc super dom! Quote
pumcia02 Posted May 25, 2007 Author Posted May 25, 2007 dariaopole prosze o pousuwanie chcoiaz części hopków :) bo jakby ktos szukal to trudno jest znalezc pomiedzy nimi jakies info... Quote
dariaopole Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 mariolka : jasne jasne , nie ma co zostawiać skoro tam żadnej treści nie ma :p Quote
pumcia02 Posted May 28, 2007 Author Posted May 28, 2007 dzieki :) Amanda awansowała :) jest w boksie z pewnym przystojnym panem, Piwkiem. zdjecia robilam w porze karmienia. w miskach jeszcze mialy jedzenie a ona zupelnie nie reagowala ani na psa ani na mnie :lol: moglam sobie podchodzic kiedy chcialam i jak blisko. Jest strasznie szczesliwa w boksie, taka radosna... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.