Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czy mój pies ma wściekliznę?
Czytałam jakie wścieklizna ma obawy i mój pies (Bokser 3 lata) ma tylko niektóre z nich.
Mianowicie:
Gdy go głaskałam zaczął na mnie nagle agresywnie warczeć i chciał mnie ugryźć.
Ma mały apetyt.
Chodzi cały czas ze zwieszoną głową.
Chodzi krzywo, chwieje się.
Czasem charczy ale zawsze tak miał, nie wiem czy u Bokserów to "standard".
Proszę o szybką pomoc, czy to wścieklizna??

Posted

Pies był szczepiony?
Jak dawno?

Mi to nie wygląda na wściekliznę, szybciej na problemy z móżdżkiem/błędnikiem.

No ale pierwsze co powinieneś zrobić to lecieć do weta KONIECZNIE!

Posted

jak był szczepiony to można wykluczyć wściekliznę. Szczepionka ma tak na prawdę trwałość 2 lat.
Ten wirus ma bardzo małą zmienność, więc na prawdę trzeba mieć ogromne nieszczęście, żeby szczepiony pies się zaraził.
Poza tym szczepionki dla psów są lepsze niż dla ludzi ;)

  • 3 weeks later...
Posted

Niestety weterynarz 3 tygodnie temu postawił błędną diagnozę. Uznał to za zapalenie ślinianki, podał mu antybiotyki no i było nieco lepiej.
Nie było to zapalenie ślinianki lecz początek nosówki. Dwa tygodnie temu znów coś zaczęło się dziać. Pojechaliśmy do tego samego weterynarza stwierdził że piesek nie był dawno odrobaczany, dał mu tabletki oraz jakiś zastrzyk. Znów było nieco lepiej. W ostatnią niedzielę od rana kręcił się po podwórku w kółko, kręcił się tak 3 godziny non stop. Nie wiedzieliśmy co mu jest. Wczoraj ( w poniedziałek ) pojechaliśmy do innego weterynarza który natychmiast przebadał Franka dokładnie, powiedział prosto z mostu że podejrzewa nosówkę. Podał mu witaminy A i B oraz jakieś inne zastrzyki. Dzisiaj rano zjadł śniadanie i do 17.00 spał w budzie na nic nie reagował. O 17.00 poszłam by się z nim zobaczyć. Przez pół godziny spał i nawet na mnie nie spojrzał. Później podniósł głowę spojrzał na mnie, zesztywniał i zaczął się okropnie trząść. Przeszło mu po kilku minutach. Wiedzieliśmy że strasznie się męczy i że jemu już nic nie pomoże. Tata zawiózł go do weterynarza żeby ukrócił mu cierpienia. Może dało by się go uratować gdyby nie pierwsza błędna diagnoza weterynarza...

Posted

Nie wiem czemu, ale mam jakieś przeczucia, że ten piesek szczepień nie widział od dawna. O ile widział jakiekolwiek... Stąd pytanie o wściekliznę, stąd taka reakcja na nosówkę...plus buda dla boksera. Akurat one kompletnie nie powinny mieszkać w budzie. Nawet nie ze względu na ubogą sierść co na krótką kufę. No ale... :mad:

Posted

[quote name='UnCut']Niestety weterynarz 3 tygodnie temu postawił błędną diagnozę. Uznał to za zapalenie ślinianki, podał mu antybiotyki no i było nieco lepiej.
Nie było to zapalenie ślinianki lecz początek nosówki. Dwa tygodnie temu znów coś zaczęło się dziać. Pojechaliśmy do tego samego weterynarza stwierdził że piesek nie był dawno odrobaczany, dał mu tabletki oraz jakiś zastrzyk. Znów było nieco lepiej. W ostatnią niedzielę od rana kręcił się po podwórku w kółko, kręcił się tak 3 godziny non stop. Nie wiedzieliśmy co mu jest. Wczoraj ( w poniedziałek ) pojechaliśmy do innego weterynarza który natychmiast przebadał Franka dokładnie, powiedział prosto z mostu że podejrzewa nosówkę. Podał mu witaminy A i B oraz jakieś inne zastrzyki. Dzisiaj rano zjadł śniadanie i do 17.00 spał w budzie na nic nie reagował. O 17.00 poszłam by się z nim zobaczyć. Przez pół godziny spał i nawet na mnie nie spojrzał. Później podniósł głowę spojrzał na mnie, zesztywniał i zaczął się okropnie trząść. Przeszło mu po kilku minutach. Wiedzieliśmy że strasznie się męczy i że jemu już nic nie pomoże. Tata zawiózł go do weterynarza żeby ukrócił mu cierpienia. Może dało by się go uratować gdyby nie pierwsza błędna diagnoza weterynarza...[/QUOTE]
Brak slow mego oborzeniapo pierwsze
-jacy z was opiekunowie psa wsadzic do budy i to boksera?
-jak mozna nie szczepic psa to zupelny brak odpowiedzialnosci
-nastepny weterynarz rzeznik ,niedouczony poprostu glupi jak but(moze buty by byly madrzejsze)
-uspic jest najprosciej co ?ojej bo nie wytrzymam ze zlosci

-dlaczego nie podjeto leczenia nosowki ,przeciez psa moze mozna bylo uratowac ,glupota totalna brak slow ,chyba to zly sen.:2gunfire:

Posted

nie ma co najezdżać,bo juz psu i tak zycia nie wróci,a jeśli chodzi o nosówkę-nawet jeśli to była ona-to jak chcielibyście leczyć,cudem?leczy sie objawy bo tylko to mozna zrobić(nie licząc surowicy).tak na prawdę to nie wiadomo co top było nikt testów na zakażne nie robił,najlepiej to "najeżyc"sie na wetów,na włascicieli....wielka mi rzecz bokser w budzie,nie po raz pierwszy spotykam takie sytuacje -boksery czy dobermany przy budzie.
może uncut nie mógł trzymac tego psa w domu,
nawiasem pisząc-fakt,gdy pies choruje potzrbuje ciepłego miejsca...fakt,może zamiast usypiac mozna było temu zaradzić...

Posted

mialam psa po nosowce ,wiec mozna wyleczyc jak sie chce.jedynie co pozostalo po nosowce to jego zolte brzydkie zeby.
No szczepic tez sie powinno to jest ob owiazek opiena wzgledem psa , wiec wine ponosi tylko ten pseudopoiekun nie pies.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...