ULKA12 Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 W sprawie odbioru Ajzy wszystko umówione. Umowa wydrukowana, jedyny problem to ten, że ona teraz się strasznie linieje. Wyczesałam z niej już chyba puchu na kołdrę i wcale nie jest lepiej. Quote
__Lara Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 ULKA12 napisał(a):W sprawie odbioru Ajzy wszystko umówione. Umowa wydrukowana, jedyny problem to ten, że ona teraz się strasznie linieje. Wyczesałam z niej już chyba puchu na kołdrę i wcale nie jest lepiej. To może na poduszkę się przyda? :D Quote
Bjuta Posted April 27, 2013 Author Posted April 27, 2013 Ajza pojechała, Ula mówi, że panie przypadły sobie do serca od razu!! Pani Magda była zdziwiona, że Ajza taka mała i zastanawiała sie czy ona będzie miała siły biegać przy rowerze, ale myślę, że Ajza da radę. Linienie na szczęście nie było dla p. Magdy problemem. :) :) :) :) :) Z majątku Ajzy rozliczę sie po powrocie z zagranicy. Na razie tylko ustaliłam, że te parę złotych, które zostały u Uli, pójdzie na jej bezpłatne tymczasy. Nie mogłam dostać lepszego prezentu tej wiosny! Powodzenia Ajzo!!! Kochani BARDZO WAM DZIĘKUJĘ ZA OGROMNE WSPARCIE na tym wątku!!!!! Quote
ULKA12 Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 A z najnowszych wieści Ajza została już krakowianką, była już nawet u weta na szczepieniu przeciwko wściekliźnie, gdzie zachowywała się wzorcowo. Podróż po prostu przespała. Bardzo się cieszę, że ta historia miała taki finał. Quote
Ingrid44 Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 Ja tez sie bardzo ciesze. Jeszcze jeden bezdomniak znalazl domek dzieki Cudownym cioteczkom :multi: Quote
paula_t Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 Wspaniale, że niuńka już w nowym domku! :multi: Szczęścia Ajzuniu!:loveu: Quote
Ingrid44 Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 Przepraszam Wszystkich, ale to bardzo ważne, więc przekazuję serdeczną prośbę: UWAGA !!! PEŁNA MOBILIZACJA , głosujemy na krakvecie na BERNARDYNY, BERNARDYN FUNDACJA ZWIERZĄT SKRZYWDZONYCH, prosimy. Znacie procedury to nic nie kosztuje a wykarmienie ponad 100 takich olbrzymów to nie lada wyzwanie http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=16492 Quote
__Lara Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 Bjuta napisał(a):Ajza pojechała, Ula mówi, że panie przypadły sobie do serca od razu!! Pani Magda była zdziwiona, że Ajza taka mała i zastanawiała sie czy ona będzie miała siły biegać przy rowerze, ale myślę, że Ajza da radę. Linienie na szczęście nie było dla p. Magdy problemem. :) :) :) :) :) Z majątku Ajzy rozliczę sie po powrocie z zagranicy. Na razie tylko ustaliłam, że te parę złotych, które zostały u Uli, pójdzie na jej bezpłatne tymczasy. Nie mogłam dostać lepszego prezentu tej wiosny! Powodzenia Ajzo!!! Kochani BARDZO WAM DZIĘKUJĘ ZA OGROMNE WSPARCIE na tym wątku!!!!! Cudownie, bardzo się cieszę :D :D :D Quote
ULKA12 Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 Mam już nowe informacje zaraz postaram się je wkleić. Generalnie wszystko OK. Quote
ania > Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 super ze tak szybko znalazl sie domek dla Ajzuli :):):) Quote
paula_t Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 ULKA12 napisał(a):Mam już nowe informacje zaraz postaram się je wkleić. Generalnie wszystko OK. Ufff, kamień z serca :) Czekamy na wieści. Quote
ULKA12 Posted April 29, 2013 Posted April 29, 2013 Takiego maila dostałam od nowej opiekunki Ajzy: " Dobry wieczór, Pierwszy dzień już prawie za nami. Psinka jest niesamowicie spokojna, delikatna. tzn kręci się w koło, ale przy tym jest bardzo ostrożna. W południe, po dojechaniu do Krakowa, wzięłam ją na długi spacer i do weta. Została zaszczepiona przeciw wściekliźnie i jutro tabletki dostanie na odrobaczenie. Już w aucie, jak jechałyśmy to oczy mnie trochę piekły a potem, na spacerze to już po prostu płakałam i przeraziłam się, że mogę mieć alergię, ale to raczej może wiatr albo jakieś pyłki, bo w domu nie ma problemu :D Ajza poznała już 4 z 7 moich bratanków i siostrzeńców i bardzo była spokojna. nawet niespełna 4letnia Wiktoria prowadziła ją na smyczy. przyjaźnie reaguje na wszystkie psy, nawet szczekające na nią- wtedy odchodzi. Jest cichutka w domu, nie skacze na nikogo, gości wita przyjaźnie i spokojnie. Została na 1h sama i żadnych oznak niepokoju. Kiedy jest spokój, tak jak teraz, to leży sobie spokojnie i przysypia. Miała bardzo intensywny dzień pełen nowości. Anioł nie pies!!!! Postaram się jak najszybciej wysłać jakieś zdjęcia, ale ciężko, bo trzymam ją na smyczy a ona się kręci :D Z utęsknieniem czekam dnia, kiedy będzie mogła chodzić bez smyczy :)" Czyli oddałam do adopcji aniołka :-) Quote
Ingrid44 Posted April 29, 2013 Posted April 29, 2013 Jak milo czytac takie wiesci. Az mi sie oczy spocily ze szczescia. Quote
malawaszka Posted April 29, 2013 Posted April 29, 2013 o rany serce mi stanęło jak o tym pieczeniu oczu czytałam bo już miałam czarne mysli - dobrze, że to jednak nie alergia na Azję :multi: Quote
__Lara Posted April 29, 2013 Posted April 29, 2013 To rzeczywiście anioł, nie pies :) Cioteczki, zajrzyjcie proszę: te 3 staruszki siedzą w schronie-umieralni.... http://www.dogomania.pl/forum/threads/242778-PILNE!!!-3-starsz******-w-bia%C5%82ogardzkim-schronisku-na-ju%C5%BC-potrzebuj%C4%85-dt-ds Quote
ULKA12 Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Kolejne wieści od Pani Magdy :-) "Najnowsze wieści: Psinka zachowywała się tak dobrze, że w miejscach bezpiecznych chodzi bez smyczy i bardzo się pilnuje. Jest radosna, spokojna, ruchliwa na polu i spokojna w domu. Zaczynamy się siebie uczyć. Po jednej nocy, kiedy musiałyśmy 3 razy biegać na pole, już przyzwyczaiła się do nowego żywienia. Ten weekend majowy spędzamy spacerując baardzo dużo po okolicy. Polecana przez Panią szczotka do wyczesywania sierści powoduje, że mieszkanie udaje się utrzymywać w stanie naprawdę dobrym :-) No i ta najbardziej kontrowersyjna wiadomość: Zmieniłam imię Ajzy na Chevere, co po hiszpańsku oznacza: "Cudownie, świetnie" :-) w skrócie: Che lub Cheve. Pozdrowienia z Krakowa," Quote
Bjuta Posted May 9, 2013 Author Posted May 9, 2013 Niesamowicie się cieszę!!! Hurra!!!! Mam nadzieję, że przyślą też fotki! :) Kochane zostało 200 zł, co powiecie, jakbyśmy posłali 150 zł z majątku Ajzy na Zdzisia, który też jest u Ulki12 (z zabrzańskiego Psitula) i 50 na jakiegoś huszczatego, wskazanego przez Pocahontas? Może są inne propozycje? Quote
paula_t Posted May 9, 2013 Posted May 9, 2013 Ja też właśnie z niecierpliwością oczekuję na wieści i zdjęcia :) Quote
Pocahontas Posted May 14, 2013 Posted May 14, 2013 w końcu dotarłam tutaj. bardzo się cieszę że dziewczynka ma już swojego człowieka.bardzo się cieszę. Quote
Bjuta Posted May 19, 2013 Author Posted May 19, 2013 Znowu wylądowałam w Łutowcu, tym razem na tygodniowych warsztatach. No i znowu pies... Ale nie udało się go capnąć. Mój student zauważył go o 6 rano (filmował świt) jak przerażony biegł w różnych kierunkach. Duży, biały pies. Jak wrócił i mi opowiedział, to oczywiście zaczęłam go szukać, ale nie napatoczyłam się na niego ani razu. Ktoś ze wsi widział jak go przywiązali dzień wcześniej do płotu i tam sterczał parę godzin aż udało mu się zerwać. Ta pani mówiła, że tak mniej więcej dwa razy w tygodniu coś im tam we wsi porzucają... Masakra. Za to udało mi się zoperować kota. Miał najpierw ropień wielkości 1/3 głowy a potem mu to pękło. Udało mi się go złapać (towarzyski był) i zawieźć do weta. Po podaniu usypiacza zwymiotował pasztetem na którego go łapałam i żywym robakiem... Miał na sobie 9 kleszczy. Znajomy z Łutowca poda mu za tydzień tablety na robaki, bo na razie dostał antybiotyk (do środka rany na gaziku, ale niestety wyciągnął to sobie) i preparat na kleszcze. Robaki muszą poczekać, bo i tak jest osłabiony tym wszystkim. Normalnie, aż się boję gdzieś wyjeżdżać... Kochane, przetrzymam jeszcze te 2 stówki z Ajzy wątku, do pierwszego, dobrze? Całkiem się już spłukałam... Quote
__Lara Posted May 25, 2013 Posted May 25, 2013 Bjuta, jak każdy dogoman to masz szczęście znajdywać porzucone zwierzęta, chyba wszyscy tak mamy... Quote
paula_t Posted May 25, 2013 Posted May 25, 2013 [quote name='__Lara']Bjuta, jak każdy dogoman to masz szczęście znajdywać porzucone zwierzęta, chyba wszyscy tak mamy...[/QUOTE] Ja już dawno doszłam do wniosku, że my wcale nie mamy żadnych magicznych "magnesów", które te psiaki przyciągają;) My po prostu zwracamy na nie uwagę, widzimy to, czego inni nie widzą albo nie chcą dostrzec. Quote
__Lara Posted May 25, 2013 Posted May 25, 2013 [quote name='paula_t']Ja już dawno doszłam do wniosku, że my wcale nie mamy żadnych magicznych "magnesów", które te psiaki przyciągają;) My po prostu zwracamy na nie uwagę, widzimy to, czego inni nie widzą albo nie chcą dostrzec.[/QUOTE] I to jest smutna prawda paula_t. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.