Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na początek Witam wszystkich! Przepraszam , że zaczynam przygode na forum od pytań, próśb itp. ale potrzebuje pomocy. Mam nadzieje , że wybaczycie i mi pomożecie.

Przejde odrazu do rzeczy mam pieska , cudownego owczarka niemieckiego długo włosego. Jest ze mną od szczeniaka , ma już hm.... z 3-4 lata będzie. Ogólnie jest świetnym psem , ale mam z nią kilka problemów. Psiak zbytnio się ekscytuje , zwłaszcza gdy widzi innego psa. Nie jest terytorialna , często okazuje mi uległość. Niestety nie potrafię opanować jej stanu psychicznego. Czytałem różne fora , oglądałem Cesara Millana w akcji ;P ale i tak nie potrafię. Rozumiem , że potrzeba do tego trochę cierpliwości ale ... Mieszkam na wsi z psem wychodzę rzadko na spacery(stanowczo zamało a słyszałem , że to relaks dla psa. Postaram się poprawić) ale cały czas ma dostęp do podwórka (nawet w zimie) około 40m2 (po czym jest płot i reszta posesji (będzie z 1km2,w tym 2 laski). Potrafie zwrócić jej uwaga na siebie , nie ptrzylem dokładnie na jaki czas ale myśle , że nie mam z tym problemu. Siostra ją troche tresowała ale to amatorszczyzna. Głównie sztuczki typu podaj łapę(dostawała smakołyki za poprawnie wykonane ćwiczenie). Pies jest dobrze dyscyplinowany (Przeszkadzają mi w ustaleniu hierarchii rodzice i rodzeństwo , ale itak okazuje uległość traktując mnie jako Alfe.) Ma swoje określone miejsce w domu , zwróci się jej uwage to się w nie uda. Potrafię ją uspokoić nawet jak się ekscytuje(oczywiście nie za mocno).

Ale , byłem z nią dzisiaj na spacer (tutaj będę potrzebował pomocy) Ma kolczatkę. Wyszliśmy za brame i poszliśmy w uliczke (ziemianą). Sabina(pies) na początku spaceru jakieś 5-20m bardzo się ekscytował , ciągnęł. Upominałem go i w końcu się uspokoiła. Reszta spaceru przebiegała dobrzeee... Zwracałem jej uwagę ładnie równała krok ze moim. Oczywiście smycz miała luźną ale gdy tylko to zauważała odrazu ruszała do przod(napinając smycz) musiałem jej zwrócić uwage i znowu ładnie szła. Po jakiś 200-400m spuściłem ją ze smyczy i sobie latała w okół mnie (w granicy 5-15m). Ok przeszliśmy trochę i znowu wziąłem ją na smycz wracamy do domu, sąsiad ma dwóch Haskich i tu zaczęło się piekło. One były za bramą zaczęły szczekać Saba się najerzyła i odzwajemniała , cięgnęła mnie do nich bardzo mocno mimo kolczatki. Szczekanie brzmiało agresywnie a ja nie byłem w stanie odwrócić jej uwagi. Popchnąłem ją lekko z boku (w celu zachwiania jej równowagi) trochę pomogło. Nie ciągnąłem jej gwałtowanie smyczą (ponoć daje jej to znak typu"zrób to! Zaatakuj!" itp) Zasłoniłem jej cel ale też nie byłem w stanie jej uspokoić w końcu udało mi się ją zaciągnąć do domu.

Nie podobało mi się kilka aspektów samego spaceru. Nie mogłem jej dać zbytniego luzu , gdy to zczaiła wyprzedzała mnie. Caly czas próbowała wychodzić przede mnie. Zatrzymywałem ją wtedy i mówiłem jej imie "Saba!" . (Nie czekałem , aż się cofnie) Ona oczywiście reagując zatrzymywała się po czym oboje ruszaliśmy jednym tempem ale itak mnie wyprzedzała , mimo że starałem się przekładać noge przed nią. Nie chciała się cofnąć. (Tutaj proszę o pomoc ;D) Oraz cały czas idąc ociera się o moją noge. Oco jej chodzi?

Chciałbym uzyskać od was pomoc jak przerwać jej stan ekscytacji?+Aspekty spaceru.


Proszę was bardzo o pomoc w resocjalizacji i z góry dziękuje!

Posted

nie karć psa jego imieniem. imię ma się psu dobrze kojarzyć, zamiast tego mów ostro NIE, niech to będzie upomnienie. z psem wychodzisz bardzo mało to i pies jest nie nauczony świata, stąd wszystko ją ekscytuje. to jest owczarek, pies przeznaczony do WSPÓŁPRACY z człowiekiem. jak ona jest pozostawiona sama sobie na podwórku to dziczeje. energii ma całą masę, chęci do pracy też a jak nie jest to wykorzystywane to później są problemy przy wyjściu za płot. sam pomyśl, jakbyś się czuł gdybyś całymi dniami miał siedzieć jedynie w domu mając telewizor jako jedyną rozrywkę;)
zacznij z nią trenować, komendy siad, waruj, stój z marszu, na odległość, aportowanie, chodzenie przy nodze, przywołanie, odwołanie od aportu, szukanie zgubionych przedmiotów. nawet ta "amatorszczyzna" siostry jest lepsza niż nie robienie nic. jak siostra ma chęci to niech ją szkoli, właśnie smakołykami. z tym, ze jak sucz jakąś komendę już zna, to niech nagradzana jest sporadycznie ale chwalona (np. słowem dobrze) ma być zawsze.

Posted

Prinson napisał(a):
Oco jej chodzi?

ona po prostu nie wie, o co chodzi Tobie;) nie wie, że ma iść przy nodze, nie nauczyłeś jej tego. zostaje skarcona jak próbuje wyprzedzać, ale skoro wyprzedza dalej to znaczy, ze nie ogarnia za co było skarcenie. nagradzaj i chwal to co robi dobrze, karć to co złe. pies musi wiedzieć, co jest okej, a co nie i to Twoja rola zeby jej to w sposób czytelny dla niej przekazać.

Posted

Wiem wiem rozumiem , jak z nią wychodze to zawsze się z nią bawie itp... dużo się wylata. Powiedzcie mi , czy pies powinnien wyprzedzać mnie krokiem? Jak to nie właściwe to co robić , by tego nie robiła?

Posted

mój mnie wyprzedza, a jak idziemy na 5 metrowej flexi to i pięć metrów przede mną jest:cool3: to nie chodzi o to, zeby ona Cię nie wyprzedzała, to nie ma najmniejszego znaczenia. chodzi o to, zeby pies szedł tak jak nam pasuje, czyli idziemy chodnikiem pełnym ludzi to piesek przy nodze, idziemy tam gdzie jest pusto to piesek może mieć więcej luzu i dłuższą smycz. byle nie ciągnął.
a onek nie tyle potrzebuje zabawy, co pracy. zabawa jest okej, ale niech będzie nagrodą za wykonane komendy, niech zabawą będzie przeciąganie przyniesionego aportu, niech zabawą będzie bezkrwawe polowanie, niech zabawą będzie wykonywanie komend. wtedy będziesz miał posłusznego psa i grzecznego psa;)

Posted

krótka korekta na obroży razem z ostrym NIE (chyba, że psica zareaguje na samo NIE). potem komenda "równaj", czy jakaś inna której chcesz używać na chodzenie przy nodze, naprowadzenie psicy smakołykiem na miejsce, pochwała i danie smakołyku. częsta zmiana kierunku, w który idziecie tak żeby psica musiała się Ciebie pilnować, dawanie jej komend co parę kroków np. pięć kroków i siad, dziesięć kroków i waruj, trzy kroki i stój. generalnie jak ją zajmiesz to nie będzie czasu i chęci na agresję i ekscytację "bo piesek";) a jeśli już jej się zdarzy agresja to korekta i danie komendy do wykonania np. na chodzenie przy nodze, odciągnięcie uwagi poprzez piśnięcie (wtedy psica na Ciebie spojrzy) i bieg w drugą stronę (wtedy poleci za Tobą), jak masz dobrze wyrobione komendy to danie jej np. waruj, do czasu aż się nie uspokoi. możesz tez z nią ćwiczyć siadanie/warowanie przy psach szczekających zza płota.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...