Olga T Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 Witam, mam problem z psem, który został podarowany przed interwencją dobrowolnie. Pies ma ok 5 lat, mieszkał na dworzu przy gospodarstwie z ok 30 innymi psami. Karmiony resztkami i śrutą. Nie jest wychudzony ale zaniedbany, zapchlony, i przerażony. Przebywa u mnie od wczoraj, je karmę namoczoną w ciepłej wodzie (suchej nie rusza), na spacery wychodzi ale panicznie się wszystkiego boi. Na widok innego psa prawie zerwał mi się ze smyczy. W domu nie reaguje na koty, siedzi troszkę osowiały w kącie. Mnie unika, dopiero jak wyciągnę rękę przychodzi . Nie miałam nigdy jeszcze takiego przypadku dlatego będę potrzebowała wsparcia :) Potrzebuję wiedzieć jak się mam zachowywać aby ten pies przestał bać się na spacerze i w domu? Biedny chodzi cały zestresowany:( Quote
Rinuś Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 Przede wszystkim nie osaczaj go, daj mu spokój w domu, nie przyłaź do niego co chwilę, nie głaszcz jeśli sobie tego nie życzy...na spacerze jeśli się boi to wychodź tylko na siku i kupę i do chaty, a na dłuższy spacer wybierz się z nim dopiero jak psiak Ci zaufa... W domu np jutro albo pojutrze weź kawałek mięsa do ręki i daj mu powąchać i pozwól mu zdecydować czy chce podejść i wziąć sam z ręki...ewentualnie gdzieś obok swoich nóg na podłodze połóż. Ten pies pewnie mieszkał tam całe swoje życie i nie wie,że mieszkanie i człowiek to coś dobrego. Musisz mu dać kilka/kilkanaście dni na oswojenie się z sytuacją, do niczego go nie zmuszać,dopiero jak zacznie sam do Ciebie przychodzić i zauważysz, że zaczyna Ci ufać wybrałabym się na ciut dłuższy spacer ale w spokojną okolicę. Quote
Olga T Posted December 17, 2012 Author Posted December 17, 2012 Tak też się staram robić. Pies nawet koty ignoruje, one też nie widziały takiego psa bo unika ich spojrzeń i się odsuwa. Koty go również olewają, na szczęście :). Dzisiaj jadę do weterynarza oraz dostanie coś na pchły i robaki (moje koty już się drapią ;) ) Generalnie ten pies będzie do adopcji ale nie mogę do wydać póki nie będzie psem pogodnym, otwartym i zdrowym. Quote
GAJOS Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Ignoruj go, nie mów do niego, nie nawiązuj kontaktu wzrokowego, traktuj go jak powietrze. Nakładaj jedzenie o określonych porach, tak aby psiak widział, nic wtedy nie mów. Jeżeli już musisz do niego podejść, rób to ale bokiem (wtedy jesteś po prostu mniejsza - pies czuje się wtedy bezpieczniej) miej przy sobie zawsze coś co mu smakuje (na to trzeba czasu). Staraj się wychodzić z psem "w godzinach mniejszego ruchu" - kiedy mało jest wyprowadzających swoje psy, ludzi. Postaraj się też wyprowadzać psa o określonych porach (po kilku dniach uruchomi to w nim "zegar bilogiczny" - sam będzie chciał wychodzić. Oczywiście to wszystko potrwa... Jak po wizycie u weta ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.