Shae Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 Dzisiaj miałam straszną sytuację. Wracałam ze sklepu i zobaczyłam kota potrąconego przez samochód. Na środku ulicy. Wkoło mnóstwo ludzi, nikt nawet się nie zatrzymał. zwierzątko się rzucało było zdezorientowane...Pobiegłam do niego wzięłam na pobocze. sprawdziłam czy żyje...serduszko biło,bardzo szybko. a sam kot trochę się ruszał trochę próbował uciekać . głowa cała zakrwawiona oddech szybki i kaszlący.Mnóstwo krwi. W pierwszej chwili nie wiedziałam co robić. dzwonić gdzieś iść gdzieś..Oprzytomniałam i pobiegłam do mojego weta. Kot miał rozległe obrażenia. dostał relanium, leki wszystko bardzo szybko. niestety krwotok był bardzo rozległy i najlepiej było skrócić jego cierpienia nie było szansa przeżycie. Wspominam go tutaj bo bardzo boli mnie ludzka ignorancja i totalny brak wrażliwości. nikt nawet nie zapytał co się stało, czy jakoś pomóc...nikt tym kotem się nie zainteresował kiedy leżał na środku jezdni. był skazany na powolną śmierć lub rozjechanie. Spij kocie,byłeś wielki i piękny... mam nadzieje że w krainie wiecznych łowów będziesz szczęśliwy i wolny. Quote
stepelkaa Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 Zrobiłaś wszystko co mogłaś. Im więcej czytam takich historii tym bardziej wątpię w ludzkość, Na szczęscie są jeszcze takie osoby jak Ty. Biedny kociak.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.