Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Prawdopodobnie będą jutro, bo dopiero jutro mam czas :roll:
Sajgi jest u nas, a nie u siostry (Sajgon to pies mojej siostry, nie mój, przebywa u nas, bo ma "ferie u babci" a powodu nawału zajęć ostatnio w szkole mojej siostry... bywa), ale prawdopodobnie w niedziele sobie pojedzie, muszę jakieś fotki cyknąć gdzieś na spacerku :cool3: Może znajdę zaraz jakąś fotkę, to wstawie.

Dla niezaspokojonych proponuję mojego bloga, macie 300 fotek do dyspozycji :cool3: Link -----> www.anndzia.fbl.pl

P.S. Poprawka: macie 400 zdjęć do dyspozycji :cool3:

  • Replies 70
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

przegladnelysmy zdjecia z moimi dwoma labowymi dziewczynami a Andzia(moja biszkoptowa sunka ma tak na imie)strasznie wylupiala oczeta w ekran,pewnie jej sie spodobal:D.Super jest a jak tak czytam to te bestie wszystkie maja tra sama sklonnosc do ciaglych wyglupow i zarcikow:diabloti:Kocham za to wszystkie laby:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:a ,zapomnialam dodac,ze procz labow kocham wszystkie psiaki na swiecie,a oprocz jeszcze konie,wilki,koty(tych nie mam bo moje panienki z ukosa patrza na koty)Pozdrawiam ja,Andzia i Ghana!;)

Posted

A teraz małe opowiadanko na temat metody "żebrackiej" Sajgiego :) :

"Jak żebrać?", czyli niezawodne rady Sajgona
4 listopad 2008
"Jak żebrać", by to było skuteczne? Spytajcie Sajgona. On to ma mistrzowsko opanowane! W tej notce spróbuję opowiedzieć Wam w kilku słowach jego "metodę".
"O! Coś się szykuje, to chyba pańcia coś gotuje w kuchni! Kolacja, moje ulubione!" i już Sajgon melduję się u mnie :) Na początku wygląda normalnie, ale po ok. dwóch sekundach przybiera tą swoją postawę na "żebraka". Wygląda to następująco:
"Jestem taki chory, głodny, spragniony, nie mam pieniędzy na karmę...." i tak Sajgi użala się nas sobą, mrucząc przy tym jak kotek ( i to dość głośno!!). Jego mina dokładnie interpretuję to, co nam próbuję "powiedzieć".
"No dajże bezdomnemu, ja konam" i tu psisko szturcha mi swoim nosem.
"Jestem bardzo chory, duszę się, pomóż, bo nie przeżyję!" i tu Sajgi podaję mi łapę, a nawet i dwie się nauczył, udaje, że jest taki głodny, pomimo, że w kuchni stoi pełna miska drogiej karmy.
Jeśli metoda na "konającego" się nie sprawdzi (chodź to sie nie sprawdza tylko w moim przypadku, mam silną wolę :]) Sajgi próbuję coś, przy czym ja wymiękam: "umierający" pies w niewiarygodnie szybkim tępie zmienia się w szaleńca. Kładzie się na pleckach i robi tą przesłodką minę, którą uwielbiam! Przynosi mi zabawki i nadal mruczy do mnie jak kotek. Wydaję się to mniej efektywne od tamtej metody, ale Sajgi wygląda wtedy tak słodko, że nie można się oprzeć.


To opowiadanie napisałam, a następnie skopiowałam z mojego bloga na koncie Strona internetowa psa wabiącego się Sajgon. Piszę je na konkurs pt. "Jesienny pamiętnik bla bla" :) Są fajne nagrody :cool3:

Pozdrawiam!

Posted

No cóż, metoda wydaje sie skuteczna !!! Sajgi bardzo dobrze wygląda, moze by tak trochę odchudzic łakomczuszka, albo karne bieganko wokół bloku ( te same rady powinnam zastosowac wobec siebie:evil_lol:). ŻARTUJę, jest z niego kawał prysadzistego psa , ala na tym polega jego uroda :loveu:

Posted

betel napisał(a):
No cóż, metoda wydaje sie skuteczna !!! Sajgi bardzo dobrze wygląda, moze by tak trochę odchudzic łakomczuszka, albo karne bieganko wokół bloku ( te same rady powinnam zastosowac wobec siebie:evil_lol:). ŻARTUJę, jest z niego kawał prysadzistego psa , ala na tym polega jego uroda :loveu:


Jeśli chodzi Ci o to, że Sajgi jest gruby :eviltong:, to wet powiedział, że jego waga jest całkiem odpowiednia. Jest duży jak na labradora (może nawet nim nie jest, nie ma rodowodu), więc też musi mieć więcej ciałka. :lol:
A łakomczuch z niego straszny. Zjadłby wszystko (oprócz marchewek, podawaliśmy mu je, żeby jego nos znowu był czarny. Jednak po czasie stosowania stwierdziliśmy, że z różowym nosem mu do twarzy :]).
Za chwilę postaram się dodać jakieś zdjęcia :)

Posted

Sajgi na spacerku ciąg dalszy:

Tutaj spotkał się z psem. Mimo, że mniejszy to się najeżył. W przypadku Sajgona to oznacza strach lub pokazuję, że nie bardzo go lubi. Suczki uwielbia :eviltong:






Sajgonik!






Patycior:



Zaglądajcie też na [url=http://www.anndzia.fbl.pl]Mocowanie z pa

Posted

Hmm, chodzi ci o skoki Mufolca, tak? ;) Powiem Ci, że ja Go nawet tego nie uczyłam. Muffi miał to zakodowane, że jak stoi przed nim (o ile nie jest za duzych rozmiarów, bo ma swoje wymagania!) to musi albo na to wskoczyć, albo to przeskoczyć. Nigdy tego nie trenowaliśmy dlatego pies nie skacze zbyt wysoko. Jego rekord to chyba jakieś 60cm. Chciałabym z nim sprobować jakąś najniższa klasę agility, ale z powodu jego agresji do samców jest to wykluczone. A szkoda bo Muffi szybko rozumie co się od niego wymaga i stara się dobrze wykonać zadanie chyba, że ono przekracza jego ''możliwości'. ;)
A Sajgonik jak zwykle pięknie. Uwielbiam retrievery :)
Pozdrawiam.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...