Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Brutus-tak go nazwałam- jest już starszym psem. Zauważyłam go jakieś 1,5 miesiąca temu na mojej ulicy, pod bramą opuszczonego domu. Prawdopodobnie ktoś go "wyrzucił". Z początku był bardzo nieufny wobec ludzi, ja jednak codziennie dawałam mu picie i wodę. Pies bał się więc za mięso łapał się dopiero po tym jak odeszłam na kilka metrów. Z czasem zrozumiał, że nie chcę mu zrobić krzywdy i nawet na mój widok zaczął merdać ogonem. Dzisiaj uświadomiłam sobie, że przecież zbliża się zima, a ja nie mogę wziąć tego cudownego psa do domu. Niestety mam już psa, co prawda małego, ale mam. Poza tym rodzice nie zgodzili, by się na kolejnego, w dodatku tak dużego psa. Dlatego piszę tutaj. Jak widać Brutus ma problemy z oczkiem, właśnie wróciłam od weterynarza. Zrobiłam zdjęcie Brutusowi i pokazałm te Jego biedne oczko. Jak widać na zdj muchy sie do niego przyczepiły i zapewne jest to taki przypadek jaki kiedyś widziałam u wet. najprawdopodobniej zagnieździły się u niego larwy much... Dzisiaj umówiłam się z Panią weterynarz, że przyjedzie go obejrzeć. Niestety ja jako 13-latka nie dam rady zapłacić za jego leczenie. PROSZĘ WIĘC O DOM TYMCZASOWY LUB STAŁY DLA TEGO PIĘKNEGO PSA. Nie wiem czy to zgodne z prawem, że proszę o to jako osoba prywatna a nie żadna fundacja, ale jeżeli to możliwe przydałoby się wsparcie finansowe, karma. Przynajmniej do Tego czasu kiedy piesek ( miejmy nadzieję ) znajdzie dom. Jeżeli to możliwe fajnir by było jakby jakaś fundacja zajęła się tym staruszkiem.
Pozdrawiam i wklejam fotki pieska.
[IMG]http://images43.fotosik.pl/1506/221c6503aa7575ac.jpg[/IMG]

[IMG]http://images48.fotosik.pl/368/93e5e1254112bd17.jpg[/IMG]

Posted

Kolejny biedak. Czy piesek przebywa w Białymstoku? Te muchy to bardzo niepokojące :-( Szkoda go, może ktoś z Twoich znajomych ma chociaż ogrodzone podwórko na którym psiak mógłby zamieszkać?

Posted

Piesek przebywa 45 km od Białegostoku w mieście MOŃKI. Niestety, szukałam nikt nie może go wziąć. Ja najchętniej zabrałabym go do siebie, ale to niemożliwe ze względu na laergię babci (ja mam shih-tzu) i rodzice nie pozwalają. Prosze o jakąkolwiek poomoc!!!

Posted

Maia, natalka pisze,że ma 13 lat, więc to i tak dużo,że wykazuje zainteresowanie bezdomnym psem...a Mońki? Bogate miasteczko, ale i chyba ...bezduszne...przecież to taki sobie kundelek, gdyby był rasowcem, to już by zniknął spod tego płotu. Natalka, jak pani weterynarz może, to niech poda namiary na swoje konto lecznicowe, to opłacę koszty leczenia oczka pieska. I odezwij się, czy piesek już uzyskał fachową pomoc, bo szkoda byłoby tego oczka...

  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

Informacji o nim mieć nie będziesz, nie łudź się....Biedny piesio.....Był sam, bezdomny i trafił do tego molocha, albo po drodze wyrzucono go, bo w Radysach i tak nie prowadzą statystyki, więc nikt nie ustali, co się z nim naprawdę stało....

Posted

Bylam osobiscie w Radysach po pieska który miał czekać już przygotowany, niestety to byl nie ten i pracownicy nie umieli odnaleść psa po ktorego przyjechałam...

Posted

ahh... szkoda gadać, ale powiem wam, że Brutusik w styczniu wraca do nas, tzn do krzeczkowa- 5km od Moniek. Do nowego schroniska, które będzie otwarte w styczniu, jest to schronisko gdzie boksy są w budynku, a nie na zewnątrz:) Będę go odwiedzała, na spacery wyprowadzała, jeść dawała, obiecuję:)

Posted

Natalko9860, nie naskakuję, no coś Ty!. Tylko ze smutkiem uświadamiam, że taka jest rzeczywistość! Nie uratujemy wszystkich psiaków. Ty nie miałaś możliwości dać mu domu,więc nie ma o czym dywagować. Jeśli byś była konsekwentna i chętna do ustalenia jego losów, to byłoby super i może właściciele tego molocha zaczęliby inaczej traktować sprawę psiaków mieszańców, bo rasowe mają lepiej.

Posted

dostałam cudowną wiadomość! oto ona-od PANI **** ze schroniska:
"Witam
Odnalazłam tego pieska przebywa na kwarantannie i czeka na nadanie nr i szczepienia
Pozdrawiam
****"
Poprosiłam, o zdjęcie pieska, przynajmniej jedno.. i zadałam pytanie jak się miewa, czy wróci do Krzeczkowa....

Posted

Oby to był on! Natalko9860, a jak on ma wrócić do Krzeczkowa? Za nim poszła kasa z gminy i schron się tego pieska nie pozbędzie, tylko dlatego,że Ty chciałabyś, aby był on blisko Moniek. Jeśli to naprawdę Misiek i pani ze schronu taka życzliwa, to zapytaj, czy zauważyli,że ma chore oko? i czy jest jakaś szansa na leczenie?( o ja naiwna, albo złośliwa pisząc takie rzeczy...) I tak wiem, że nikt tam nie będzie się przejmował okiem jakiegoś kundelka, bo to koszty weta i leczenia...Niestety natalko9860...

Posted

Ta pani wszystko może napisać, starszy, chory pies w Radysach jesli nawet tam jest to niezadługom... tam jest około 2000 psów... kolezanka byla tam ze mną po psa, bylysmy umówione z tą panią, pies miał być przygotowany nam do wydania, niestety nie tego psa nam przygotowano... Czasami chyba lepiej jest psu żyć na ulicy niż w takim schronisku jak Radysy...

Posted

No właśnie, wyobraź sobie taką ilość psów i jedną, nawet oddaną psom wetkę w takim molochu!!!!....A według instytucji kontrolujących to nawet za mało pracowników jest w tym schronie. Może i właściciele mają dobre chęci ale to za mało na taką ilość psów!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...