natalka9860 Posted August 22, 2012 Posted August 22, 2012 Brutus-tak go nazwałam- jest już starszym psem. Zauważyłam go jakieś 1,5 miesiąca temu na mojej ulicy, pod bramą opuszczonego domu. Prawdopodobnie ktoś go "wyrzucił". Z początku był bardzo nieufny wobec ludzi, ja jednak codziennie dawałam mu picie i wodę. Pies bał się więc za mięso łapał się dopiero po tym jak odeszłam na kilka metrów. Z czasem zrozumiał, że nie chcę mu zrobić krzywdy i nawet na mój widok zaczął merdać ogonem. Dzisiaj uświadomiłam sobie, że przecież zbliża się zima, a ja nie mogę wziąć tego cudownego psa do domu. Niestety mam już psa, co prawda małego, ale mam. Poza tym rodzice nie zgodzili, by się na kolejnego, w dodatku tak dużego psa. Dlatego piszę tutaj. Jak widać Brutus ma problemy z oczkiem, właśnie wróciłam od weterynarza. Zrobiłam zdjęcie Brutusowi i pokazałm te Jego biedne oczko. Jak widać na zdj muchy sie do niego przyczepiły i zapewne jest to taki przypadek jaki kiedyś widziałam u wet. najprawdopodobniej zagnieździły się u niego larwy much... Dzisiaj umówiłam się z Panią weterynarz, że przyjedzie go obejrzeć. Niestety ja jako 13-latka nie dam rady zapłacić za jego leczenie. PROSZĘ WIĘC O DOM TYMCZASOWY LUB STAŁY DLA TEGO PIĘKNEGO PSA. Nie wiem czy to zgodne z prawem, że proszę o to jako osoba prywatna a nie żadna fundacja, ale jeżeli to możliwe przydałoby się wsparcie finansowe, karma. Przynajmniej do Tego czasu kiedy piesek ( miejmy nadzieję ) znajdzie dom. Jeżeli to możliwe fajnir by było jakby jakaś fundacja zajęła się tym staruszkiem. Pozdrawiam i wklejam fotki pieska. [IMG]http://images43.fotosik.pl/1506/221c6503aa7575ac.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/368/93e5e1254112bd17.jpg[/IMG] Quote
Maia Posted August 22, 2012 Posted August 22, 2012 Kolejny biedak. Czy piesek przebywa w Białymstoku? Te muchy to bardzo niepokojące :-( Szkoda go, może ktoś z Twoich znajomych ma chociaż ogrodzone podwórko na którym psiak mógłby zamieszkać? Quote
natalka9860 Posted August 22, 2012 Author Posted August 22, 2012 Piesek przebywa 45 km od Białegostoku w mieście MOŃKI. Niestety, szukałam nikt nie może go wziąć. Ja najchętniej zabrałabym go do siebie, ale to niemożliwe ze względu na laergię babci (ja mam shih-tzu) i rodzice nie pozwalają. Prosze o jakąkolwiek poomoc!!! Quote
zachary Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Maia, natalka pisze,że ma 13 lat, więc to i tak dużo,że wykazuje zainteresowanie bezdomnym psem...a Mońki? Bogate miasteczko, ale i chyba ...bezduszne...przecież to taki sobie kundelek, gdyby był rasowcem, to już by zniknął spod tego płotu. Natalka, jak pani weterynarz może, to niech poda namiary na swoje konto lecznicowe, to opłacę koszty leczenia oczka pieska. I odezwij się, czy piesek już uzyskał fachową pomoc, bo szkoda byłoby tego oczka... Quote
zachary Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 natalka9860, nie odzywasz się....Co z oczkiem Brutusa? Czy wiesz coś na ten temat?... Quote
natalka9860 Posted October 1, 2012 Author Posted October 1, 2012 przepraszam, zapomniałam, a przynajmniej starałam sie zapomnieć o nim, ponieważ piesek pojechał do schroniska w Piszu... jeszcze nie mam żadnych informacji na jego temat. Quote
zachary Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 Piszu? Czy Białej Piskiej, a raczej do Radys????? Nie wiesz dokąd? Jak do Radys, to już po jego oku, a nawet po psie.... Quote
natalka9860 Posted October 2, 2012 Author Posted October 2, 2012 przepraszam, masz rację do Białej Piskiej.... tak mi go szkoda...:shake: przykro mi, że nie mogłam go zabrać do siebie... Quote
zachary Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 Informacji o nim mieć nie będziesz, nie łudź się....Biedny piesio.....Był sam, bezdomny i trafił do tego molocha, albo po drodze wyrzucono go, bo w Radysach i tak nie prowadzą statystyki, więc nikt nie ustali, co się z nim naprawdę stało.... Quote
Maia Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 tak mi go żal :-( kurde, co on zawinił, że spotkał go taki los, byłam w radysach...Mam nadzieję, że piesek nie cierpiał/cierpi. Quote
natalka9860 Posted October 3, 2012 Author Posted October 3, 2012 napisałam do Radys, czekam na odp, Pani obiecała, że spróbuje pieska znaleźć Quote
Maia Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 Bylam osobiscie w Radysach po pieska który miał czekać już przygotowany, niestety to byl nie ten i pracownicy nie umieli odnaleść psa po ktorego przyjechałam... Quote
natalka9860 Posted October 3, 2012 Author Posted October 3, 2012 ahh... szkoda gadać, ale powiem wam, że Brutusik w styczniu wraca do nas, tzn do krzeczkowa- 5km od Moniek. Do nowego schroniska, które będzie otwarte w styczniu, jest to schronisko gdzie boksy są w budynku, a nie na zewnątrz:) Będę go odwiedzała, na spacery wyprowadzała, jeść dawała, obiecuję:) Quote
zachary Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 A skąd pewność natalka9860,że go odnajdziesz? Miał chore oko, biedny psiak. Na pewno cierpi, jeśli żyje... Quote
natalka9860 Posted October 4, 2012 Author Posted October 4, 2012 nie mam, ale mam nadzieję. Nie naskakujcie, bo nie wiedziałam, że trafi do Radys... Quote
zachary Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 Natalko9860, nie naskakuję, no coś Ty!. Tylko ze smutkiem uświadamiam, że taka jest rzeczywistość! Nie uratujemy wszystkich psiaków. Ty nie miałaś możliwości dać mu domu,więc nie ma o czym dywagować. Jeśli byś była konsekwentna i chętna do ustalenia jego losów, to byłoby super i może właściciele tego molocha zaczęliby inaczej traktować sprawę psiaków mieszańców, bo rasowe mają lepiej. Quote
natalka9860 Posted October 5, 2012 Author Posted October 5, 2012 dostałam cudowną wiadomość! oto ona-od PANI **** ze schroniska: "Witam Odnalazłam tego pieska przebywa na kwarantannie i czeka na nadanie nr i szczepienia Pozdrawiam ****" Poprosiłam, o zdjęcie pieska, przynajmniej jedno.. i zadałam pytanie jak się miewa, czy wróci do Krzeczkowa.... Quote
zachary Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 Oby to był on! Natalko9860, a jak on ma wrócić do Krzeczkowa? Za nim poszła kasa z gminy i schron się tego pieska nie pozbędzie, tylko dlatego,że Ty chciałabyś, aby był on blisko Moniek. Jeśli to naprawdę Misiek i pani ze schronu taka życzliwa, to zapytaj, czy zauważyli,że ma chore oko? i czy jest jakaś szansa na leczenie?( o ja naiwna, albo złośliwa pisząc takie rzeczy...) I tak wiem, że nikt tam nie będzie się przejmował okiem jakiegoś kundelka, bo to koszty weta i leczenia...Niestety natalko9860... Quote
Maia Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 Ta pani wszystko może napisać, starszy, chory pies w Radysach jesli nawet tam jest to niezadługom... tam jest około 2000 psów... kolezanka byla tam ze mną po psa, bylysmy umówione z tą panią, pies miał być przygotowany nam do wydania, niestety nie tego psa nam przygotowano... Czasami chyba lepiej jest psu żyć na ulicy niż w takim schronisku jak Radysy... Quote
natalka9860 Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 No, słyszałam od mojej wet, że mówi się o nim źle, ale w praktyce tak nie jest. Mają tam około 1500 psów. Quote
zachary Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 No właśnie, wyobraź sobie taką ilość psów i jedną, nawet oddaną psom wetkę w takim molochu!!!!....A według instytucji kontrolujących to nawet za mało pracowników jest w tym schronie. Może i właściciele mają dobre chęci ale to za mało na taką ilość psów!!! Quote
natalka9860 Posted October 7, 2012 Author Posted October 7, 2012 nie wiem, nie byłam tam, więc nie oceniam... Quote
natalka9860 Posted October 10, 2012 Author Posted October 10, 2012 rozmawiałam dzisiaj z wet, BRUTUSIK raczej na 100% trafi do krzeczkowa. Mam być tam wolontariuszką.... Quote
zachary Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 Trzymam kciuki za powodzenie Twoich planów co do Brutusa! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.