Jump to content
Dogomania

Spike - całe życie marzyłam o TAKIM psie!!!


Recommended Posts

Posted

dziękuję, kama_i_ja :)


Psiak jest świetny, ale i absorbujący bo staram się mu poświęcić teraz jak najwięcej czasu. Chciałam napisać jakąś dłuższą relację, a nie mam nawet czasu zrzucić nowych zdjęć z aparatu. A trochę się tego "napstrykało" ;)
Tutaj, w galerii będą się pojawiały zdjęcia: http://vella.fotosik.pl/albumy/152547.html Na razie tylko kilka, ale wkrótce się poprawię ;)
Spike ma się doskonale i humor mu dopisuje. A w tej chwili śpi sobie w najlepsze.
A z jaką radością wita mnie gdy przychodzę do domu... :loveu:

  • 2 weeks later...
Guest Msand
Posted

Cieszę się, że Spike trafił dobrze :loveu:

Posted

oooo, no nareszcie :multi: :multi:
już myślałam, że nikt nie zapyta :mad:


A ja mam śliczne foteczki do wklejenia, jak Spike po lesie biega, jak się z huskym bawi...
aż mnie roznosi by się pochwalić :lol:

Ale najpierw interesik :eviltong:

Otóż dzisiaj Spike ma mały zabieg, wyrywane ząbki.
"Kły przetrwałe" - czyli mleczaki, które nie wypadły, chociaż wyrosły już mu stałe. Nadkomplet powstał ;)
Niby drobiazg, ale zawszeć to narkoza... Mama się denerwuje...
Dlatego ślicznie proszę o trzymanie kciuków. I obiecuję - będą kciuki, będą foteczki :diabloti:



---
hehe, od wczoraj Spike jest na ścisłej diecie, przed zabiegiem. Ale się męczy... moja mama :evil_lol:

wiesz jak to przykro kiedy on prosi o jedzenie? :placz:
siada podkula łapkę i sie oblizuje
najgorsze ze ja sama jem po cichu w kuchni zeby nie robić mu przykrości
przynosi mi swoja kość i siada i oblizuje sie jakby chciał powiedzieć ja ci nie żałuje a ty ...


Biedna mamcia :evil_lol: :evil_lol:



Pamiętajcie o kciukach!!

Posted

:kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: itd...
I bardzo współczuję Mamie:calus: ...że się męczy...to nie zdrowo tak jeść na biega i do tego po kryjomu :evil_lol:
Loj, ale się uśmiałam:grins: :megagrin:
Kciuki są - prosim o fotki:modla:

Posted

będą, będą, jak do domu wrócę, czyli wieczorkiem


kurcze, pojechali właśnie, teraz ja zaczynam się denerwować...




---------

Ufff, wrócili :)

Spike ok, cały zabieg zniósł b. dobrze i wybudził się bez problemu :)
tylko teraz trochę jeszcze zdezorientowany jest i brak mu koordynacji, ale to ponoć normalne ;)

Na jedzonko jednak oczywiście za wczesnie, mama nawet kość spajkową schowała, (wyrzuty sumienia chyba ją zjedzą :eviltong: - znaczy mamę, nie kość :evil_lol: )


Kciuki jak widać pomogły, dziękujemy. :multi:

Posted

No to po kolei :)
Najpierw zdjęcia z podróży.
Wielka Podróż Spike'a zaczęła się w Szczecinie.
Najpierw w towarzystwie i pod opieką sympatycznej Pani Karoliny, Spike przyjechał do Warszawy :)

w pociągu:




A po kilku dniach odpoczynku w stolicy Spike wybrał się z Vellą do Lublina:

w autobusie:


Mówiłaś coś?

Posted

W domu natychmiast poczuł się jak u siebie :)






I szybko zaczął zawierać nowe znajomości...




A najlepszym Przyjacielem okazał się być Oskar - wielki, mądry, łagodny i cierpliwy niebieskooki husky :loveu:

Wbrew pozorom to nie walka tylko wspaniała zabawa ;)


Oskar był też zadowolony z zabawy, popatrzcie tylko na ten uśmiech:



ganiali tak, że aparat nie nadążał :evil_lol:


Tak, to był początek pięknej przyjaźni...



I chociaż zabawa była bardzo emocjonująca, Oskar miał dokładnie wyczesaną sierść i kilka razy lądował na ziemi pod "ciężarem" Spika, a Spike to latał w powietrzu podrzucany nosem Oskara, to platał mu się pod nogami, to niknął w jego wielkiej paszczy ;) - obśliniony był cały niesamowicie :D - to ani zadrapanka, choćby najmniejszego skaleczenia czy urazu żaden z nich nie doznał. Oczywiście wcale zabawy kończyć nie chcieli ;) :D

Posted

Dla mnie bomba! On jest prześliczny, sprostowanie obaj są prześliczni! Spike jest naprawdę maniuni i uroczy, i nawet mu uszko ślicznie klapnęło!
Pozdrowienia dla Mamy! i niech się dobrze, zdrowo i bezkłopotowo chowa psiak!

Posted

pewnie, że bomba :)
obaj chłopcy są piękni, Oskar jest taki wyrozumiały, cierpliwy i opiekuńczy, obserwowanie ich zabawy to coś czego nie da się opowiedzieć.
Kiedyś ten sam Oskar uczył Nitkę bawić się patyczkiem, a teraz dokazuje z takim maluchem - i jest tak delikatny i ostrożny w czasie tego szaleństwa...
to chyba byłby idealny pies do dogoterapii. Jest naprawdę niesamowity :)


A Spike... Tu powiem króciutko, oto słowa mojej mamy:
jest KOCHANY
i
całe życie marzyłam o TAKIM psie


tak się cieszę...

Posted

No to trzeba by zmienić tytuł!!!!
Na taki oddający atmosferę!!!!
Bardzo, bardzo się cieszę z Wami. I jeszcze raz wielkie dzięki za Nitkę!

Posted

o tak, Msand, poprosimy - zmienisz tytuł?
Może być własnie na: Spike - "całe życie marzyłam o TAKIM psie"
albo jaki uznasz za odpowiedni.
Bo na adopcję to Spike już nie czeka, mama nie odda go nikomu, za nic :)


Kamkam - my też dziękujemy. Za Nitkę (to naprawdę świetna sunia, kompletne zero agresji - chyba tylko z Oskarkiem mogłaby w tym konkurować), za wsparcie w czasie jej choroby i szukania domu, i za wszystko. :calus:
I tak nieśmiało poproszę... mieszkasz w Starachowicach, więc masz do Nitki trochę bliżej, gdybyś kiedyś coś wiedziała, lub zobaczyła ją, to proszę napisz o tym, dobrze? Wiemy, że jest jej dobrze i nie martwimy się, ale tęsknota... Mama ciągle zagląda w tamten wątek, przegląda strony i wspomina. I ciągle czeka na każdą wiadomość od Niteczki...


Guest Msand
Posted

No super! Widać, że jest szczęśliwym psiakiem. :loveu:

  • 2 weeks later...
Posted

Spike się klania i pozdrawia. Był dzis u weta, z wizyta kontrolną. Mamę niepokoiło to nawracające łzawienie. Okazało się, że jest alergikiem (Spike, nie mama i nie wet ;) ), ma zatkany przewod nosowy i łzy mu nie spływają. Dostał dziś mocniejsze krople do oczu i leki. Mają pomóc na dłużej, niż te dotychczasowe
Biedny psiak, wet orzekł, że trzeba mu ograniczyć spacerki, mają być krótkie i raczej nie po trawnikach. Mam nadzieję, że to tylko tymczasowo, bo przecież Mr.S. uwielbia dłuuugie spacery. :-(
Z powodu leków znów trzeba było odłożyć szczepienie przeciw wściekliźnie. Może to i lepiej, może zdąży dojść jego książeczka zdrowia, i wszystkie szczepienia będą w jednej.

Teraz zmęczony przeżyciami Spike leży na swoim ulubionym miejscu na parapecie :)
Może śni mu się, że jest gołębiem?
[SIZE=2]Wieczorem wkleję zdjęcie.



Spike się cywilizuje, coraz mniej szczeka na samochody, i coraz częściej odzyskuje słuch gdy go pańcia na dworze woła ;) :evil_lol:
A jak się psisko przytula to mama już zupełnie wymięka... :loveu:

  • 2 weeks later...
Posted

Spike już zaszczepiony, zastrzyk zniósł bardzo dzielnie, nie wyrywał się, ani pisnął. Na razie bez wpisu do ksiązeczki, tylko z zaświadczeniem o szczepieniu, przyda się przy podróżach.
Bo podróżować to Spike lubi, oj lubi :)
o proszę, już się szykuje do drogi:



Wet uprzedzał, że pies może być po szczepieniu osowiały, ale zapomniał powiedziec o tym psu, i Spike nie wiedział, ze ma strugać rekonwalescenta i szalał jakby nigdy nic. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...