Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Kruszynka została znaleziona 2.08. słaniająca się na ulicy. Ledwie żywy szkielecik - wychudzona, skrajnie odwodniona, zapchlona, chora...
Sama skóra i kosteczki, a skóra cieniutka, jak papier :(

Szanse na przeżycie ma niewielkie...Z dnia na dzień coraz słabsza jest :placz: nie chodzi wcale, załatwia się pod siebie. Nosek zapchany, ledwo oddycha i jedno oczko się zakleja. Pcheł nadal pełno na niej, mimo że dostała kropelki...

Bardzo POTRZEBNY domowy DT dla niej, bo wymaga troskliwej opieki, której ja jej nie jestem w stanie zapewnić... U mnie mieszka w stajni, w klatce i nie mam możliwości karmić jej w nocy (a karmiona jest strzykawką, powinna jeśc co 2-3 godz).





Edited by Cudak
Posted

Cassi, dziękuję, że zajrzałaś... Czy mogę rzeczy, które wysłałaś na bazarek dla Inki, wystawić dla Kruszynki na mleczko i leczenie? Na razie pije mleko modyfikowane dla dzieci, ale przydałoby się jej takie dla kociaków

Posted

Cassi_ napisał(a):
oczywiście jak najbardziej, rzeczy które wysyłam wystawiaj zawsze wedle uznania na te zwierzaki które akurat są najbardziej potrzebujące


Bardzo dziękuję

Posted

Kruszynka umiera :-( Przelewa się przez ręce, nie połykała już mleczka. Zaraz zaśnie na zawsze i nie będzie już nigdy cierpiała... :-(

Posted

Jeszcze walczy - albo jeszcze kona :(

Jak dożyje do 17.40, to jest szansa na to, że zobaczy ją wet i może jakąś kroplówkę da, albo ją uśpi.

Zimna jest jak trup :( Pewnie krążenie słabiutkie i dlatego... Odkupiłam dla niej termofor, mam nadzieję, że ją rozgrzeje i pobudzi do życia.

Posted

Cassi_ napisał(a):
:(

czy wcześniej wet ją widział?


Widziało ją trzech wetów - pierwszego dnia dostała 2 zastrzyki-antybiotyk i coś na wzmocnienie, została odrobaczona i odpchlona. Na drugi dzień pojechałam z nią do innej lecznicy i dostała zastrzyk, który miał ją nawodnić, bo odwodniona była strasznie - skórka jak kartka papieru cieniutka.

Za późno o termoforze pomyślałam (bo i w domu go nie miałam..) :(

Posted

Cudak napisał(a):
Widziało ją trzech wetów - pierwszego dnia dostała 2 zastrzyki-antybiotyk i coś na wzmocnienie, została odrobaczona i odpchlona. Na drugi dzień pojechałam z nią do innej lecznicy i dostała zastrzyk, który miał ją nawodnić, bo odwodniona była strasznie - skórka jak kartka papieru cieniutka.

Za późno o termoforze pomyślałam (bo i w domu go nie miałam..) :(


Zrobiłaś dla niej wszystko co możliwe :Rose:
ja już miałam kupować i słać Ci mleko dla kociąt, brałam też pod uwagę zabranie jej na dt chociaż to kawał drogi.... wybacz maleństwo, że nam się nie udało :-(

Posted

Cudak napisał(a):
Przedłużyłam tylko jej cierpienia :(((((((((((

po prostu o nią walczyłaś, bo należała jej się ta szansa, poza tym przynajmniej nie odeszła sama, opuszczona gdzieś nie wiadomo gdzie....

Posted

__Lara napisał(a):
Też piękna! Może osobny wątek?

Założę, bo długo już siedzi w DT, a tymczasowa Opiekunka we wrześniu wyjeżdża do miasta na studia (do akademika, więc kota zabrać nie może).

Posted

Dopiero teraz trafiłam na wątek malenstwa.....(*).... Jednak sie nie udało......:( cudak a co z ta kotka z jednym oczkiem? Moze by do tego domu trafiła co ta czarna kotka na dt? Tylko ona nie bardzo na inne koty reaguje.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...