Shiva_Shidapu Posted June 18, 2012 Posted June 18, 2012 Witam. Nie mogę oduczyć mojej 3,3mc suni sikania w mieszkaniu. Shivka wychodzi na spacer, tam załatwia swoje potrzeby, jednak niedługo po powrocie do mieszkania znów jest podłoga zasikana. Na dniach pies będzie zaczynał szkolenie klikerowe, jest chwalona od początku za załatwianie się na dworze. Z robieniem kupki nie ma problemu, od kilku tygodni nie zdarzyło jej się zostawić 'niespodzianki' w mieszkaniu. Pies nie prosi o spacer... Proszę o wskazówki, jak wytłumaczyć małej, do czego służą spacery. pozdrawiam. Małgorzata Quote
GAJOS Posted June 18, 2012 Posted June 18, 2012 Witaj. Ile razy dziennie wychodzisz na spacery ? Powinnaś wychodzić : Po przebudzeniu się psa (natychmiast) . Po jedzeniu (natychmiast) Po zabawie (natychmiast) przed pójściem spać. Czy tak robisz? Quote
Shiva_Shidapu Posted June 18, 2012 Author Posted June 18, 2012 Piesek wychodzi po każdej z wymienionych czynności. Dodatkowo bardzo często przebywa ze mną cały dzień w terenie (nie tylko lasy i łąki, również po mieście), i problem jest ten sam. Zastanawiam się, czy maleńka wie, czego od niej oczekuję... ponieważ na dworze załatwia się 'w biegu', nie szuka miejsca, nie wącha, po prostu biegnie i nagle siuuuuur! Quote
GAJOS Posted June 18, 2012 Posted June 18, 2012 Hmmm. A może to coś z pęcherzem ? Bo dziwne jest to, że właśnie nie węszy nim się ze siura. Może problem właśnie tkwić w pęcherzu lub w tym, że dużo czasu spędza na zewnątrz i nie rozumie jeszcze gdzie jest jej dom. Quote
LadyS Posted June 18, 2012 Posted June 18, 2012 A może spróbuj zaznaczać moment sikania? Wiem, że głupio brzmi :diabloti:, ale nasz psiur robił podobnie - bawił się i w tym czasie sikał po prostu, czasem się nie zatrzymując. Pomogło nam to, że na spacerach jak sikał, mówiliśmy "siku" i nagradzaliśmy za wysikanie w odpowiednim miejscu - pies załapał, że to mu się bardziej opłaca i zaczął tak robić, niwelując inne momenty sikania ;) Teraz mam psa, który sika i robi kupę na komendę, co jest niezwykle przydatne :evil_lol: Quote
Shiva_Shidapu Posted June 18, 2012 Author Posted June 18, 2012 Wszelakie choroby pęcherza oraz inne, które miałyby związek z takich zachowaniem wykluczył weterynarz. Robię próbę sikania na zawołanie. Quote
LadyS Posted June 18, 2012 Posted June 18, 2012 Shiva_Shidapu napisał(a):Wszelakie choroby pęcherza oraz inne, które miałyby związek z takich zachowaniem wykluczył weterynarz. Robię próbę sikania na zawołanie. Tylko to nie działa za jednym razem ;) Trzeba to robić za każdym razem, konsekwentnie, co by pies załapał ;) Quote
Iwon_Ad Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Malamuty są nieco oporne na naukę, dlatego nauka czystości może Tobie zająć więcej czasu... Myślę, że po pierwsze powinnaś usunąć z podłogi zapach moczu - nie jakimiś ajaksami, ale najlepiej wodą z dodatkiem octu lub chloru. Myj podłogę za każdym razem kiedy ją zasika, żeby nie czuła zapachu. Po drugie - przerywaj siusianie w domu i szybciutko ją wyprowadzaj na dwór. Zastanawiam się, czy to nagminne siusianie nie jest spowodowane zmianami na tle nerwicowym? Zwłaszcza, że jak mówisz, na dworze sika w biegu... Poobserwuj ją, czy nie jest czymś nadmiernie pobudzona w momentach krótko przed siusianiem. Quote
Leticia Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 Proponuję takie patenty, jakimi nauczyliśmy naszą młodą: -po sikaniu na dworze natychmiast nagroda i/lub pochwała miłym głosem, -w domu przerywałam jej głośnym klaśnięciem i szybko na dwór, -często podczas spacerów nie kończyła sikania, bo coś nagle ją zajmowało, wtedy prowadziłam ją gdzieś gdzie jest spokojniej, nie ma innych psów, żeby zrobiła swoje -na załatwianie zawsze na trawę- lepiej żeby kojarzyła taką fakturę z tą czynnością, w domu niczego nie pomyli z trawą:), dziś oczywiście nie zrobi nic na chodniku, choćby nie wiem co! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.