Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Dzis dostaliśmy taka wiadomość " dzisiaj rano znaleźliśmy martwą matkę czterech kociąt. Kocięta mają około 3 tygodni. Kotka okociła się i mieszkała pod naszym balkonem w domku od Animals. Mieszkamy na Kapuściskach i dokarmiamy zwierzęta od lat. Mamy też w domu dwa psy. Nie wiem co spotka te kociaki w schronisku. Teraz śpią u nas w domu. Napiły się mleka i jest cisza. Poradźcie, co zrobić." od razu zaczęłam szukać DT i cudem sie DT znalazł !!:multi: Będziemy potrzebować wsparcia finansowego na wydatki weterynaryjne oraz kastracje i sterylizacje.

Zrobię wydarzenie kociakom na fb.

Jedyna fotka jaka mamy na razie

Edited by kkasiiiar
Posted

Jutro jadę do kotków to porobię więcej zdjęć ;) Pani dziś do mnie zadzwoniła i jadę koty osłuchać, bo powiedziała, że 2 z kociaków są mniej ruchliwe, jedzą też trochę mniej i mają ropny wypływ z oczu więc pewnie herpes wykupię im krople mam nadzieję, ze nie będzie trzeba włączyć antybiotyku...

Posted

byłam u kotków, wszystko dobrze u nich, mają tylko delikatny wypływ z oczu, osłuchowo b/z, są żywotne, apetyt mają, grube brzuchy, każdego wymasowałam i każdy na przywitanie koopkę zrobił ;) słodziaki, 3 dziewczyny, 1 najciemniejszy szaro-pręgowany to kocurek, dla jednego jest już dom, pani chciała właśnie tego najciemniejszego pręguska tylko dt się pomylił z płcią i podał że to koteczka a ja sprawdziłam że to kot więc teraz nie wiadomo czy w takim razie się zdecydują na kocurka czy wybiorą sobie koteczkę, kasiula ja im załatwię skierowania na darmowe sterylizacje i kastracje u mnie w lecznicy widziałam na fb że je ogłaszacie jest jakiś odzew? zaraz foty wstawię

Posted

kasiula nie wiem czy rozmawiałaś z p. Magdą ale biegunka już się zatrzymała :) myślę, że z przejedzenia była, nawet antybiotyku nie trzeba było wprowadzać, kroplówka i smecta wystarczyły . ty myśl nad tym kotem myśl, by było cudownie :D foty zaraz powysyłam, ja je wstawiam przez imageshack i zaznaczyłam taki mały format następnym razem wezmę wiekszy

Posted (edited)

Wczoraj adoptowaliśmy od pani z Animals kicinę 7 tyg. z początkami KK, tęskni za mamą - a co dopiero 3 tyg. kociny :-(

Edited by Lilit
Posted

Lilit napisał(a):
Wczoraj adoptowaliśmy od pani z Animals kicinę 7 tyg. z początkami KK, tęskni za mamą - a co dopiero 3 tyg. kociny :-(


to walczcie o kocie zdrówko! a nasza gromadka ma super mamcie zastępczą, myślę, że dzięki troskliwej opiece aż tak bardzo za prawdziwą nie tęsknią...
jutro jadę do maluchów z odrobaczeniem...kasiu czy ja ci te foty wysłałam o które prosiłaś bo już się pogubiłam :roll:

Posted

[quote name='kkasiiiar']Nie Kochana nie dostałam.. jestes WIELKA wiesz nie ?:)

Wcale nie jestem ;)

Dzieciaki są cudne, 2 już mają domy, dwa jeszcze nie kocurek i koteczka, kasik chyba im założę bazarek żeby móc zaszczepić po 8 tyg co? załatwię taniej w lecznicy 4 szczepionki, odrobaczenie ja funduję ale szczepienia to już większe koszta więc mam fany od oli, agaty i jeszcze swoje więc poszperam i na dniach wystawię.
A tak rosną Maluchy :) wstawiam już większe foty




  • 2 weeks later...
Posted

ciotka jak tam w odwiedzinach u kociaków? widziałam new foty na fb więc musiałaś być ;) jak się czuje Maleńka? napędziła nam stracha co, myślałam, że nie da rady wyjść z tego obrzęku płuc :shake: kochana myślałaś już nad bazarkiem? ja właśnie stworzyłam i zaraz się zabiorę za wystawienie, bo za chwilę przyjdzie do szczepień a tu puste konto mamy, finanse za leczenie połączymy ze szczepieniami, zrobimy najlepiej jednorazowy przelew do lecznicy co myślisz?

Posted

[quote name='martik b']ciotka jak tam w odwiedzinach u kociaków? widziałam new foty na fb więc musiałaś być ;) jak się czuje Maleńka? napędziła nam stracha co, myślałam, że nie da rady wyjść z tego obrzęku płuc :shake: kochana myślałaś już nad bazarkiem? ja właśnie stworzyłam i zaraz się zabiorę za wystawienie, bo za chwilę przyjdzie do szczepień a tu puste konto mamy, finanse za leczenie połączymy ze szczepieniami, zrobimy najlepiej jednorazowy przelew do lecznicy co myślisz?

Kochana nie bylam dostepna na dogo, ja juz działam dzis zrobie foty i wystartuje z bazarkiem , bylam u kociaków bo wiozłam jeszcze ta jedna kotke - bidulke do P.Magdy ale nie mialam czasu zeby dac znac zrobiłam zdjecia i wracałam - smierc bliskiej osoby- akurat tak sie wszystko jakos zbiegło. Kochana a powiedz jaka to bedzie kwota chociaz w przyblizeniu ;)
Collaczki maja sie dobrze z tego co sie orientuje nie maja watku na dogo kontaktuje sie z Lucyna mailowo , jest watek na forum fundacji http://drlucy.pl/index.php?topic=1544.msg7169617#new

DZIEKUJE ZA POMOC, ZA BAZAREK , ZA WSZYSTKO !!! :*

Posted

już się dowiedziałam od lucynki, że wątek jest tylko na ich collakowym forum. jeśli chodzi o koszta to szczepienie za około 35- 38 zł będą, normalnie by były za 60 zł więc zawszę trochę taniej ale jak już pomnożyć przez 4 to trochę wyjdzie niestety, koszt wizyty będzie niewielki pewnie 10-20 zł, powiedziałam kierownikowi, że to ureguluję przy szczepieniach

Posted

Martula gdzie polecasz jeszcze oglaszac kociaki? zrobilam im plakat porozwieszam u siebie i w Grudziądzu w zoologicznych i u wetów , maja tez ogloszenia w anonsach caly czas.

Posted

bazarek na kociaki się zakończył, szału nie mamy bo na koncie się uzbierało 26 zł ale już zawsze coś do przodu, założę następny, w pt mam wolne to akurat będę miał czas posiedzieć ;)

A ja wczoraj z lecznicy wróciłam do domu z nowym tymczasem;/ Jej historia jest naprawdę smutna...najpierw przyszła kilkunastoletnia dziewczynką, że znalazła kociaka na ulicy, mówimy, że jest zaawansowany katar koci i herpeswirus i to trzeba leczyć bo kot umrze a jak już przeżyje to niestety z oczami jest tak tragicznie, uszkodzenia są już tak wielkie, że grozi ślepotą, na to ona , że nie ma pieniędzy ale przyjdzie jutro. Po 15 minutach przybiega ojciec dziewczynki, że on ma w domu już psa, kota i szczura i następnego kota to on nie chce w domu, lek wet tłumaczy, że to prywatna lecznica i my się nie zajmujemy bezdomnymi zwierzętami, od tego jest schronisko i jak nie chce kota to tam należy go odwieźć, podchodzę do faceta próbuję jego sumienie pobudzić, że tak mały kot w schronisku nie ma szans i że go uśpią, facet słucha uważnie wychodzi i co się okazuje...po następnych 15 minutach przychodzi kolejny facet który był na spacerze z psem i znalazł na chodniku w ogromnym deszczu, bo wczoraj mieliśmy istne oberwanie chmury, strasznie płaczącą skuloną czarną kulkę...wpadłam w taki szał, że ja się dziwię, że mnie z tej pracy nie wyrzucą, darłam się na całą lecznicę, że każdy z nas odpowiada za bezdomność zwierząt i jak ja znajduję jakieś chore zwierzę to nie zrzucam odpowiedzialności na wszystkich innych tylko biorę się w garść i to zwierzę ratuje, bo jest przecież od nas całkowicie zależne i samo sobie nie poradzi!!! ja można ślepe, bezbronne, 4-tyg kocie niemowlę tak potraktować, żeby nawet dupy łaskawie nie ruszyć i choć do schroniska nie podjechać tylko wyjść z lecznicy i pozostawić na ulicy dalej...
Nie wytrzymam kiedyś :scream7: Naprawdę zacznę strzelać do ludzi............. :angryy: :angryy: :angryy:
No więc wróciłam z tym biednym kotem do domu i walczę o małą Scarlett żeby mogła choć ujrzeć świat...........

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...