Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pyrdka napisał(a):
Dzisiaj jedziemy do Kwilcza na ściągnięcie szwów.

Miałam dziś okazję poznać :-) Świetna dziewczyna :loveu: taka zrównoważona :razz: i nawet z moim Rokisiem pogadała :evil_lol: Pozdrawiam ślicznotkę i drapanko za uszkiem proszę przekazać bo niestety przez mojego śleputka (w podpisie widnieje ;-) ) nie mogłam nawet bliżej podejść :oops:

Posted (edited)

Tines napisał(a):
Miałam dziś okazję poznać :-) Świetna dziewczyna :loveu: taka zrównoważona :razz: i nawet z moim Rokisiem pogadała :evil_lol: Pozdrawiam ślicznotkę i drapanko za uszkiem proszę przekazać bo niestety przez mojego śleputka (w podpisie widnieje ;-) ) nie mogłam nawet bliżej podejść :oops:


witaj na wątku Kody :)
Jeszcze raz miło było Cię poznać :)

Koda początkowo nie chciała wejść do lecznicy, jak już weszła, to do gabinetu i na smaczki ją próbowaliśmy zaprosić i cmokałam... w końcu ciotka Juldanowa musiała razem z Panem doktorem wnieść babę i od razu na stół.
Ale jak już ją położyliśy na plecy - to się panna poddała i nie protestowała.
Ranka pięknie zagojona, Pan doktor podusił brzuszek - powiedział, że bardzo ładnie już wszystko pozrastane, żadnych zgrubień nie ma.

Powiedzieliśmy o siusianiu, więc dostała Propalin. Jeśli on nie podziała, to po zakończeniu kuracji dostanie kolejny, inny.
Ale wet kazał zacząć od tego.

W aucie jak zwykle jechała ładnie :)
Pod lecznicą była jedną z najspokojniejszych psic :)
Nawet nie reagowała na zaczepki i szczekania na nią naszej drugiej podopiecznej :)

Edited by Akrum
Posted

Akrum napisał(a):
witaj na wątku Kody :)
Jeszcze raz miło było Cię poznać :)

mi również :-)

Akrum napisał(a):
Pod lecznicą była jedną z najspokojniejszych psic :)

potwierdzam :loveu: ale zaczepek "słownych" Rokiego w końcu nie zniosła i mu przygadała :evil_lol:

Posted

Witaj Tines na wątku Korby.
Malutka dzielnie jechała z nami w aucie, trochę robiła za nawigatora, trochę leżała mi na kolanach... dzielna jest bardzo.
Gadała z Rokim, oj gadała:evil_lol: Wcześniej przemówiła tylko do dwóch małych kociąt,które pruły japki bo siedziały w kontenerku... i podziałało, przez 10min była cisza:evil_lol: zaraz spróbuję powalczyć ze zdjęciami... oby mi się udało.

Posted

Juldan napisał(a):
Malutka dzielnie jechała z nami w aucie, trochę robiła za nawigatora, trochę leżała mi na kolanach... dzielna jest bardzo.

Dzielna sunia :multi:
Zazdraszczam takiej podróży :eviltong: Rokiemu co 20min załącza się gwałcić, mordować, plądrować :diabloti: ale pracujemy nad tym :razz:
Juldan napisał(a):
Gadała z Rokim, oj gadała:evil_lol:

Nadal nie zdradził mi o czym tak rozprawiali :mad:
Juldan napisał(a):
Wcześniej przemówiła tylko do dwóch małych kociąt,które pruły japki bo siedziały w kontenerku... i podziałało, przez 10min była cisza:evil_lol:

jakoś się nie dziwie bo głosik to dziewczyna ma :evil_lol:

Posted

piescofajnyjest napisał(a):
zagladam do slicznej:))) ooooo...to moze sie na zdjecia zalapiemy:)))
:multi:



możliwe że zdjęcia jakieś będą, bo.... :p dzisiaj jedna ciocia z dogo przyjeżdża w odwiedziny do Kodzinki :)

Posted

Juldany już w domu więc dzielimy się zdjęciami, które my zrobiliśmy Korbolowi:loveu:

Korba nawigator:) w drodze do weta na zdjęcie szwów




A tu czekamy na swoją kolejkę...

Posted

Kolejka była długa więc Panna się rozsiadła:)



Tutaj leciutko wkurzona przez dwa małe miał, miałki:evil_lol:


Posted

Juldan napisał(a):
Juldany już w domu więc dzielimy się zdjęciami, które my zrobiliśmy Korbolowi:loveu:

piękna sunia :loveu: i ten jej spokój :loveu:


Juldan napisał(a):
A teraz, kiepskie, bo kiepskie, ale.... fotki z Rokusiem:loveu:

Są i gadułki nasze :sweetCyb:

Posted

piescofajnyjest napisał(a):
a buzi-buzi jakies bylo????(z Rokusiem) ????:eviltong:

niestety chłopak zbyt nabuzowany był :evil_lol: labrador go wkurzył i był do wszystkich bojowo nastawiony :roll: a tyle razy powtarzałam właścicielowi labka żeby go ciachnął :shake: ten pies "gwałci" sam siebie :roll:

Posted

Koda dostała niestety uczulenia na ten lek na popuszczeni moczy.
Wyszła jej wysypka na brzuchu i cycuchach, na łapkach 2 ranki się pojawiły.
Ogólnie bardzo źle się po nim poczuła, była słaba, taka nieswoja.
Dlatego tymczasowy opiekun odstawił lek.

Wczoraj jak byliśmy w odwiedzinach u dziewczyny, to jeszcze była taka przytłumiona, wyciszona. Wylegiwała się na trawie. Smaczka z łososiem jednak z chęcią zjadala :)
Ożywiła się po jakimś czasie, gdy zobaczyła fruwającego gołębia :)

A na koniec się położyła na trawie kołami do góry, a ONek stał nad nią wylizywał jej pysio - normalnie miłość kwitnie :)

Posted

Kodunia jest bardzo miła przytulaśna i bardzo spokojna dziewczynka.Widziałam ją wczoraj w trakcie odwiedzin. Wyściskałam dziewczynę z całych sił. Faktycznie ma jakieś zmiany alergiczne ale tak jak napisała Akrum najprawdopodobniej są to zmiany po leku. Dziewczyna jest mega delikatna i prawda że Onek całował ją nie patrząc na gości

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...