Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Yoszko - 3letni nieśmiały, wyjątkowy kot szuka domu


To niby taki zwyczajny kot, jakich wiele, ale...
Yoszko nie jest zwyczajny.
Nigdy nie był.
Jest kotem o wyjątkowo delikatnej konstrukcji psychicznej i właśnie dlatego jest nam ciężko... Bo wydawało się, że Joś wygrał los na loterii, ale jednak czas pokazał, że nie do końca...



W listopadzie 2009 roku Josiu trafił do domu tymczasowego, do nas. Zabraliśmy go ze schroniska, ponieważ nie potrafił sobie w nim poradzić: nie jadł, bał się, chował się w kąt klatki, był jak kukiełka, z którą można zrobić wszystko, niemal chciał zniknąć. Przebywał u nas około trzech miesięcy. W tym czasie odżył, przemienił się w niezwykłego, radosnego, kochanego kota. Nazywaliśmy go Zwariowanym Josiem, bo taki był wesoły. Pokochaliśmy go bardzo, ale to nie my byliśmy jego domem stałym. Pokochał go ktoś inny, ktoś kto tym domem jego był. Cieszyliśmy się, że Yoś odnalazł swoje miejsce.
A potem życie dopisało inne zakończenie.
Po dwóch latach pobytu w domu, Joś z przyczyn losowych musi ten dom opuścić.
Musi znaleźć inny dom.
Dom doświadczony, ponieważ Josiu to wrażliwy kot.
Kochający, ponieważ Josiu potrzebuje dużo miłości.
I taki na zawsze. Taki, który podaruje Josiowi szczęście.



Joszko to wspaniały kot o wielkim sercu i dla ludzi o wielkich sercach. Jest kontaktowy, towarzyski, przytulaśny. Nieśmiały wobec obcych, ale przekochanych wobec swoich. Domowników zawsze wita ocieraniem się o nogi, lubi przesiadywać na kolanach, czasem w nocy przychodzi do łóżka. Naprawdę fajny z niego kot.
Yoszko jest przepiękny i zachwycający, ma coś magnetycznego w oczach.
Zwinny, delikatny, pełen gracji, poruszający się niemal bezszelestnie. Nie drapie i nie gryzie, jedynie w trakcie zabawy zdarza mu się pogryźć, ale lekko. Lubi zabawy i jak na młodego kota przystało - bywa szalony. Ale to grzeczny, spokojny, nie sprawiający problemów kot.



Joszko ma około 3 lat, jest wykastrowany i zdrowy, korzysta wyłącznie z kuwety.
Szuka domu niewychodzącego, z zabezpieczonym przed wypadnięciem siatką oknem i (jeśli jest) balkonem/oknem balkonowym. Wymagana jest wizyta przedadopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej. Chcielibyśmy, by w domu Joszko miał kociego towarzysza.



Jeśli chciałbyś dać dom niezwykłemu Yoszkowi, napisz.
Josia oddamy tylko do bardzo bardzo dobrego, odpowiedzialnego, doświadczonego domu. Nie możemy zawieść go po raz drugi.

Kontakt: [email protected]

Edited by Korciaczki
Posted

Przyjechał do nas ze schroniska w Katowicach na tymczas, pod koniec listopada 2009 roku. Był w bardzo złym stanie. Przede wszystkim, jeśli można tak powiedzieć, psychicznym… Wycofany, zamknięty w sobie, smutny.



Przez pierwszy okres pobytu u nas, zachowywał się mniej więcej tak, jak na tym filmiku:

http://www.youtube.com/watch?v=8ApLnjVLToI

Potem było już tylko lepiej:

http://www.youtube.com/watch?v=dh1h4aAr ... re=related

Potem się cieszyliśmy, że znaleźliśmy domek:

http://www.youtube.com/watch?v=aNtr_teE ... re=related

A potem życie dopisało resztę.
Ale przecież dalej się toczy...
Teraz musimy zrobić wszystko co w swojej mocy, żeby Josiu znalazł swoje miejsce na ziemi.

  • 1 month later...
Posted

Ależ piękny i dostojny Kocio..We fraku z białym żabotem..Domki powinny się o niego bić...Zresztą nieważne jak wygląda, charakter też ma piękny..Szkoda że nie może być mój...Trzymam kciuki za najlepszy domek na świecie...

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Nadal szukamy domu...










[FONT=Verdana]Yoszko to wspaniały kot, chociaż nieśmiały i trochę skomplikowany. Zawsze był bardzo wrażliwy... prawdopodobnie będzie przeżywał zmianę domu, możliwe, że schowa się w pierwszych dniach pod łóżko i nie będzie chciał znać ludzi. Tak zachowywał się na początku u nas. Ale daliśmy mu czas i po jakimś czasie sam zdecydował się wyjść do nas, a potem każdego dnia przekonywał się do nas coraz bardziej i obecnie jest z niego fajny, towarzyski kot.[/FONT]
[FONT=Verdana]Mruczący, miły, kochany... choć ma w sobie trochę płochliwości i czasem kiedy się czegoś - głośniejszy hałas, gwałtowny ruch, nagle otwarte drzwi - przestraszy, ucieka w kąt.[/FONT]
[FONT=Verdana]Niekiedy wybiera samotność, zaszywa się w jakimś zakamraku i śpi. Najczęściej jednak przebywa z nami, szuka kontaktu, zagląda to pokoju, w którym ktoś jest, wieczorami przychodzi do łóżka, mruczy, wystawia brzuch do głaskania.[/FONT]
[FONT=Verdana]Jest naprawdę kochany. Chociaż by takim go poznać, trzeba dać mu czas, dużo czasu. I cierpliwie poczekać, aż sam wpuści Cię do swojego świata i da się pokochać. A wtedy on sam pokocha...[/FONT]
[FONT=Verdana]Yoszko ma około 3 lat, jest wykastrowany, zdrowy (również testy FeLV/FIV wyszły ujemne). Przebywa w domu tymczasowym niedaleko Katowic. Szuka domu wyłącznie niewychodzącego i już z jakimś kotem (lubi koty, sam będzie się nudził).[/FONT]

Posted















[FONT=Lucida Grande]Mruczący, miły, kochany... choć ma w sobie trochę płochliwości i czasem kiedy się czegoś - głośniejszy hałas, gwałtowny ruch, nagle otwarte drzwi - przestraszy, ucieka w kąt. Nieśmiały.[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]Niekiedy wybiera samotność, zaszywa się w jakimś zakamraku i śpi. Najczęściej jednak przebywa z nami, szuka kontaktu, zagląda to pokoju, w którym ktoś jest, wieczorami przychodzi do łóżka, mruczy, wystawia brzuch do głaskania.[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]Jest naprawdę kochany. Chociaż by takim go poznać, trzeba dać mu czas, dużo czasu. I cierpliwie poczekać, aż sam wpuści Cię do swojego świata i da się pokochać. A wtedy on sam pokocha...[/FONT]

Posted

O jejku ale piękniś z niego..Gdyby nie to, że mam już 2 koty na pewno byłby u mnie...Podnoszę Kicia i trzymam mocno kciuki..Nie do wiary, że nikt jeszcze się nie zakochał....

Posted

Ale fajna z nich para..Gdyby moje chciały tak poleżeć obok siebie i się poprzytulać..Nic z tego..Piorą się po nosach i ganiją ile wlezie..Jedno czyha na drugie żeby na niego skoczyć...POdnoszę ślicznego kocia i trzymam kciuki za domek...

  • 4 weeks later...
Posted

3letni, kochany, nieśmiały, piękny Joszko
Wychuchany, zdrowy, z ujemnymi testami FelV i FIV, kuwetkowy, dobrze wychowany

Będzie potrzebował na początku w nowym domu czasu na zaaklimatyzowanie się i zaufanie nowemu opiekunowi.
Szuka domu z kotem, ale raczej bez małych dzieci.
Domu niewychodzącego i z zabezpieczonymi oknami (i balkonu jeśli jest) przed wypadnięciem.
Kochającego, odpowiedzialnego, raczej doświadczonego.

Yoszko
Szuka domu

[FONT=Lucida Grande] [/FONT]










Posted

Ja Go kocham, tylko niestety platonicznie...Trudno mu będzie zmaleźć domek równie wspaniały jak u Was....To taki piękny Kocio-Słodzio...Zasługuje na najlepszy domek na świecie..Bardzo bym chciała żeby wreszcie był szczęśliwy u siebie..Trzymam kciuki...

  • 2 weeks later...
Posted

Pokochaliśmy go z moim TŻ. Jego wzrok sprawia, że mam ciarki na całym ciele i czuję jak łzawią mi oczy. Niesamowity kot, może też dlatego tak na nas działa, bo przypomina nam niedawno utraconego przyjaciela. Towarzystwo kocie na pewno będzie dla niego dobrym lekarstwem na przyzwyczajenie się do hałasów czy różnych dziwnych odgłosów. Trzeba dać mu czas na to, żeby sam mógł stwierdzić czy może komuś zaufać, ale wierzę czytając wątek i oglądając jego zdjęcia, że jak już sam się przekona do człowieka to pokocha go na całe swoje kocie życie. Trzymamy za niego bardzo mocno kciuki, bo zasługuje (jak każdy inny kot na tej dogomanii) na to, aby mieć swojego człowieka i trącać pyszkiem ukochaną dłoń. Ściskamy Yoszka mocno:)

  • 1 month later...
Posted

Lusia91 - dzięki serdeczne : ))

A Joszko wciąż szuka...
[IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg15/scaled.php?server=15&filename=23280209.jpg&res=landing[/IMG]

Domu szuka także 4,5 miesięczna koleżanka Josia - trikolorka Zołi
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-tYx_esrzLuw/UDYhK86X9eI/AAAAAAAADB8/VioSr93ERHg/s512/DSC_0795.jpg[/IMG]

Bardzo fajnie dogadują się z Josiem.
Jakby tak ktoś szukał dwupaku... :evil_lol:

Oczywiście niekoniecznie dwupak. Ważne by były jakieś koty w domach, oboje uwielbiają kocie towarzystwo

Posted

Ojejku a ja już myślałam, że brak wieści to dobre wieści...I Josio już w swoim domku...Widocznie jeszcze żaden nie zasłużył na tak wspaniałego Kocia...A może właśnie dwupak będzie miał lepsze szczęście...Trzymam kciuki..Razem wspaniale do siebie pasują. Szkoda, że nie mogę mieć więcej kotów...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...