Jump to content
Dogomania

czy już zawsze będzie mieszkać w hotelu? - SAM pies w typie doga niemieckiego (SDA)


Recommended Posts

Posted

co do wypełniaczy typu ryż czy inne zboża to zdania są podzielone , przyjmując że barf opiera się na naturalnej diecie dzikiego psa to do zbóż taki pies ma słaby dostęp
drapieżnik często rozpoczyna zjadanie ofiary od treści jego żołądka i tam znajduje nadtrawoiny pokarm roślinny
ja nie daję psom wypełniacza zbożowego , daje im papki warzywno owocowe z niewielkim dodatkiem sparzonych płatków owsianych , jogurt , jajko, olej , uważam z ilością podrobów a przede wszystkim wątroby , nie daję również ryb ,a jeśli już to gotowane i zmielone
na barfie pięknie nasz jamnik po schronisku doszedł do siebie , przybrał na wadze i wyleczył się z choroby skóry ,pozbył się psiego zapachu i kamienia na zębach ;) ( ale już o tym pisałam na wątku Samiego (z mojego podpisu))

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Owszem, barf to powinno być samo "pochodzenia zwierzęcego". Ale... przy małym psie jest to bezproblemowe, przy średnim - jako tako, ale przy bardzo dużym... niestety, trzeba troszkę się ograniczyć, bo dzienne wyżywienie jednego psa wyjdzie o wiele drożej niż trzyosobowej rodziny (czyt. cena za BARF jest stanowczo zbyt wysoka w stosunku do produktów składowych)

Posted

Sam juz po pierwszej wizycie w klinice w Barlinku - wszyscy zyją :D
Doktor Daniel grzebał mu tu i tam, łacznie z pobraniem kału bezposrednio z odbytu. Czekamy na wyniki pierwszych wstepnych badań.

Posted

[quote name='tu_ania_tu']Sam juz po pierwszej wizycie w klinice w Barlinku - wszyscy zyją :D
Doktor Daniel grzebał mu tu i tam, łacznie z pobraniem kału bezposrednio z odbytu. Czekamy na wyniki pierwszych wstepnych badań.


łał :-o i był spokojny? dzielny

Posted

[quote name='tu_ania_tu']Sam juz po pierwszej wizycie w klinice w Barlinku - wszyscy zyją :D
Doktor Daniel grzebał mu tu i tam, łacznie z pobraniem kału bezposrednio z odbytu. Czekamy na wyniki pierwszych wstepnych badań.
Dziękujemy za szczegułową relację:D

Posted

Bardzo jestem dumna z Sama, przy badaniu nie była potrzebna żadna pomoc. Był tylko pan doktor i asystentka. Trochę chłopaka wymęczyli, ale był dzielny. Doktor mówi, że Sam mu się bardzo podoba, takie z charakteru połączenie doga i owczarka tzn. czujny, zwarty, opanowany.

Posted

Aż sobie hasło przypomniałam, żeby się zalogować. ;)

Super wieści! :)
Wiedziałam, że odpowiednie podejście/charyzma zdziała cuda i Sam będzie grzeczny.
Jeśli 'tylko' barfa będzie potrzebował, to jak wróci pod Poznań coś uradzimy, o ile w hotelu jest większa zamrażarka.
Trzymam kciuki za dobre wyniki badań!

Ewelina (od Lolity i Koali)

Posted

[quote name='coelestistaurus']Jeśli 'tylko' barfa będzie potrzebował, to jak wróci pod Poznań coś uradzimy, o ile w hotelu jest większa zamrażarka.
Jest wielka zamrażarka, ale nie chcesz wiedzieć do czego służy...

[quote name='tu_ania_tu']Dziewczyny to Ewelina która miała przyjemnośc z Samem ;) gdy wiozła go do pana Niemca
:D

[quote name='tu_ania_tu']zazdroszczę
No, ale miałaś kiedyś zaszczyt poznać Sama?

Posted

Maciek777 napisał(a):
Jest wielka zamrażarka, ale nie chcesz wiedzieć do czego służy...


:D


No, ale miałaś kiedyś zaszczyt poznać Sama?


do czego ta zamrażara? o mam złe skojarzenia ;)
Nie, nigdy na własne oczy Sama nie widziałam

Posted

[quote name='tu_ania_tu']do czego ta zamrażara? o mam złe skojarzenia ;)
Nie, nigdy na własne oczy Sama nie widziałam

oj ja też zdecydowanie złe skojarzenia mam...
upss ... i zanim doczytałam resztę okazało się, że moje skojarzenia są jednak dobre:shake:

Posted

Ludzie!!! Ale to jest świetny pies! Wygląd i zachowanie typowo dozie.

Wygląd: Brak ciemnej kufy powoduje, że "z twarzy" przypomina filę, ale czaszka dozia, taki gulotek na czaszce jak u doga, przełom czołowy (czy jak to się nazywa) dość krótki, ale znam parę błękitów, które też tak mają. Fafle są dozie dość małe, klatka nierozbudowana, ale chyba nie bardzo miał jak ją rozbudować... bardzo chudy...miednica obciągnięta skórą... żebra widoczne... wygląda jak zagłodzony...

Zachowanie: z gatunku "radosny głupek". Bardzo nam przypomina adopcyjnego Bena-Volta (Aniu, pamiętasz? - wątek na molosach). Trzeba uważać, aby się nie nakręcił, ale strofowany od razu wie, o co chodzi. Na zewnątrz trochę pobiegał, próbował namówić Marka na wspólne skakanie, ale bardzo ładnie reaguje na zdecydowaną odmowę. W domu spokojny, tuli się do człowieka, obdzielał sprawiedliwie wszystkich przytulkami. Bardzo był zawiedziony, że nie dostał kawy, próbował pić z nami,ale wystarczyło stanowcze "nie" i spokój.
Bardzo jest spragniony swojego człowieka, przytula się tak jak na doga przystało: wielka schylona głowa pchająca się "w głąb" człowieka i wyraz oczu "taki jestem malutki, podrap, przytul". Ani razu nie wykazał choćby cienia agresji. Za Eweliną (właścicielką hotelu) chodzi jak za panią matką, jak na chwilę wyszła, to się zaniepokoił, ale nie jęczał tylko dreptał...
Nie czuliśmy przy Samie ani cienia dyskonfortu, jedynie trzeba pamiętać, aby się nie nakręcił...
Tak sobie myslę, może te jego wyskoki były dlatego, że go coś bolało?

Czekam na wyniki badań, mam nadzieję, że to nic poważnego i Sam będzie zdrów...i znajdzie swojego człowieka...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...