Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 119
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

deszczowa napisał(a):
Rafikiem zainteresowała się pewna sympatyczna Pani z małym dzieckiem.
trzymajmy kciuki... Iza ma dać znać, jak przebiegnie jej wizyta tam i co powie Rafik...


Trzymamy kciuki!!!

Posted

no i Rafik już w nowym domku jest - Pańcia się go nachwalić nie może: jest delikatny, milutki i kochany:multi::multi::multi:

I może Pańcia sama tu coś o Rafiku napisze....:loveu:

Iza prosiła aby podziękować wszystkim osobom zaangażowanym w pomoc Rafikowi (nowa Pańcia gdzieś aukcję na allegro zakończyła o Rafiku, zeby już się ogłoszenie o nim nie pętało):evil_lol:

Posted

popłakałam się, co za cudowne wiadomości
to musi być wspaniała, wrażliwa kobieta
dziękujemy !!!!
zapraszamy Panią na wątek Rafika - prosimy o zdjęcia i opowieści z nowego domu :)

Posted

deszczowa napisał(a):
no i Rafik już w nowym domku jest - Pańcia się go nachwalić nie może: jest delikatny, milutki i kochany:multi::multi::multi:

I może Pańcia sama tu coś o Rafiku napisze....:loveu:

Iza prosiła aby podziękować wszystkim osobom zaangażowanym w pomoc Rafikowi (nowa Pańcia gdzieś aukcję na allegro zakończyła o Rafiku, zeby już się ogłoszenie o nim nie pętało):evil_lol:


Rafik ma domek!!!!!!!!!!!!!!!! Huraaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!! :multi: :multi: :multi:

Posted

Oto komentarz, ktory nowa Pani Rafika wyslala na moj Allegrowy e-mail dla Izy. Cytuje:

"Komentarz dotyczy transakcji: POKOCHAJ BEZDOMNEGO RAFIKA...
Komentarz wystawił: EwaAnnaK

Rodzaj komentarza: Pozytywny

Treść komentarza:
"Dziękuję za niesamowite zaangażowanie w znalezieniu dobrego domu dla Rafika. Myslałam, że już nie ma takich ludzi, ale na szczęście się myliłam. Pani Izo bardzo dziękuję."

Posted

Witam serdecznie

Od niedzieli jestem szczesliwa wlascicielka Rafika.:loveu:
Dzieki Pani Izie, mamy (cala nasza rodzinka czyli maz, ja i nasz 3 letni synek oraz piatka róznych papug) cudownego przyjaciela.
W swoim zyciu mialam przewaznie owczarki od szczeniaka, ale to co wyprawia Rafik przeroslo moje oczekiwania. Zaden pies, nigdy tak nie odstepowal mnie na krok, nie patrzyl w oczy z tak bezgraniczna ufnoscia (zwlaszcza po tym co ta psina przezyla). Rafik jest niesamowitym futrzastym pieszczochem i niewyobrazam sobie jak moglismy dotad zyc szczesliwi bez niego? Nie wiem.:shake:
Przeczytalam cale forum dotyczace Rafika i i i sie rozplakalam.
To jest tak przejmujaca sytuacja, ze tyle dobrych, bezinteresownych ludzi potrafi zainteresowac sie losem "jakiegos tam" psa (gdy inni w tym czasie okaleczaja kolejnego).
Bardzo, ale to bardzo dziekuje wszystkim w imieniu szczesliwego juz Rafika i calej naszej (zwariowanej) rodzinki.
W miare mozliwosci postaram sie sukcesywnie opisywac kolejne sukcesy Rafika, bo pierwszy juz mamy - jelita sa zdrowe i brzunio ok.:multi:
Pozdrawiam goraco
EwaK.

Posted

kochana Ewo :) witamy na dogomanii :multi:
dziękujemy Tobie i Twojej rodzinie, że zaopiekowaliście się Rafikiem
i że pokochaliście tego cudnego kudłacza :loveu:
czekamy na relacje i zdjęcia :)
Renata

Posted

[quote name='EwaAnnaK']Witam serdecznie

Od niedzieli jestem szczesliwa wlascicielka Rafika.:loveu:
Dzieki Pani Izie, mamy (cala nasza rodzinka czyli maz, ja i nasz 3 letni synek oraz piatka róznych papug) cudownego przyjaciela.
W swoim zyciu mialam przewaznie owczarki od szczeniaka, ale to co wyprawia Rafik przeroslo moje oczekiwania. Zaden pies, nigdy tak nie odstepowal mnie na krok, nie patrzyl w oczy z tak bezgraniczna ufnoscia (zwlaszcza po tym co ta psina przezyla). Rafik jest niesamowitym futrzastym pieszczochem i niewyobrazam sobie jak moglismy dotad zyc szczesliwi bez niego? Nie wiem.:shake:
Przeczytalam cale forum dotyczace Rafika i i i sie rozplakalam.
To jest tak przejmujaca sytuacja, ze tyle dobrych, bezinteresownych ludzi potrafi zainteresowac sie losem "jakiegos tam" psa (gdy inni w tym czasie okaleczaja kolejnego).
Bardzo, ale to bardzo dziekuje wszystkim w imieniu szczesliwego juz Rafika i calej naszej (zwariowanej) rodzinki.
W miare mozliwosci postaram sie sukcesywnie opisywac kolejne sukcesy Rafika, bo pierwszy juz mamy - jelita sa zdrowe i brzunio ok.:multi:
Pozdrawiam goraco
EwaK.



Witamy na Dogomania!
(ale uwazaj bo to forum uzaleznia...:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:)

I dziekujemy za ofiarowanie milosci temu skrzywdzonemu przez los piesiunkowi! Czytajac Twoj post uspokoilam sie, bo juz jestem pewna ze jestes wspaniala osoba!:loveu: A Rafik niestety ma za soba juz jedna nieudana adopcje...ich strata! Bardzo prosimy o zagladanie tu czasem i przekazywanie nam co nieco o Rafiku i jego nowym domku...
Pozdrawiam!
Sabina ("Robus67" z Allegro)

  • 2 weeks later...
Posted

Witam serdecznie
Przepraszam za tak długie milczenie ale najpierw poległam od grypy a później "zachorował" mój komputer.
Już nadrabiam zaległości.
Nadal nie mogę uwierzyć że Rafik jest z nami, to tak cudny i kochany psiulek, że trudno uwierzyć, że tak bardzo został skrzywdzony przez ludzi no i ta dziwna poprzednia adopcja. Ta pani nawet ani razu nie zadzwoniła dopytać się czy Rafikowi dobrze jest u nas? To jednak wszystko wyjasnia.
Nieprawdą jest jakoby Rafik wszystkiego się bał, za nic ma przejeżdżający obok rozklekotany autobus. Jak na razie chodzi jeszcze na smyczy bo przejawia dużą agresję do innych psów, ale to pewnie dlatego, że jescze zapomina, że teraz ma już swój dom i panią która nie pozwoli zrobić mu rzadnej krzywdy. Powoli Rafik poznaje okolicę i wie już gdzie jest jego dom,furtka, klatka. Nie boi się już jazdy windą (nie wiem jak to możliwe że u tych pań bał się mimo że był 4 tygodnie, skoro u nas po kilku dniach problem zniknął), tłumaczyłam po prostu przytulając psisko że to komfort taka jazda i razem siedzieliśmy na podłodze czekając na parter. Jest już super.
Rafik nie ma też chorych jelit, je wszystko z apetytem (choć lubi się popieścić - zwłaszcza chrupkie rano, lubi jak kilka kawałków najpierw ja mu podam, poproszę go i dopiero wtedy usatysfakcjonowany może jeść już sam) i kupki są ok.
Rafik jest bardzo pogodny, wesoły i towarzyski gdzie ja tam i on.
Gdy tylko się poruszy ktoś z nas przez sen, Rafik od razu podrywa się i sprawdza swoim mokrym noskiem czy wszystko jest ok a jesli tylko się do niego odezwiemy to koniec, wtrynia się do łóżka między nas i ZASYPIA natychmiast, łypiąc tylko okiem co powiemy na jego zachowanie (a my jak zwykle przytulamy psisko i próbujemy jeszcze zasnąć mimo braku miejsca - bo Rafik rozkłada się całkowicie).
Mieliśmy początkowo drobny problem w relacjach Rafik mój bąbel a i na mnie próbował warczeć, ale dzięki zaprzyjaźnionym ludziom wiem że to moja wina, bo mając na uwadze przeżycia psiulka, pozwoliłam mu nas zdominować. Jednak teraz jest już ok Rafik wie, że jego miajsce w hierarchii rodzinnej jest zaraz za Michałkiem. i wszyscy są szczęśliwi.
Dzisiaj spotkaliśmy "Deszczową" a właściwie to ona poznała Rafika i nas zaczepiła, jakże przyjemnie było porozmawiać z kimś kto śledził historię Rafika na forum i pochwalić się jaki to teraz SUPER PIĘKNY PIES z tego Rafika (i co najważniejsze szczęśliwy).

Pozdrawiam wszystkich żywo zainteresowanych życiem Rafika

Szczęśliwa przyjaciółka Rafika.

Posted

Ah! Dziekujemy za te wspaniale wiadomosci!!!!! :multi: Zagladalam tu dosc czesto, ale nic sie nie dzialo...:-(. Wyslalam tez PM do Deszczowej zeby sie dowiedziec co nieco o Rafiku, ale Ona tez nic nie wiedziala... Dzis tu wchodze, a tu taka niespodzianka! Tak sie ciesze ze kochany Rafik nie zawiodl... To z pewnoscia cudny piesek! Tamta rodzina pewnie poprostu nie chciala psa i wymyslali powody zeby sie usprawiedliwiac...:shake: . Super ze Rafik tak szybko sie zaklimatyzowal i ze jest w miare grzeczny...Jesli mozna prosic o jakies zdjecia to bylo by super!!! Prosze wymiziac Rafika od cioteczek z dogo...:loveu:

Posted

tak charakterystycznego ślicznego psa trudno byłoby nie poznać:loveu:
Ale Rafik obecnie jest śliczniejszy niż przypuszczałam, że może być:multi: (no i taaaki wypielęgnowany i pełen uroku:loveu:)

No i to była wieeeeeeeeeeeelka niespodzianka tak go sobie zobaczyć przypadkiem:lol:

Okazuje się, że Rafik mieszka niedaleko mnie - jest więc szansa, że się jeszcze spotkamy:razz:

Pozwolił mi się sfotografować (niedługo wstawię foteczkę) i podreptał radośnie z Pańcią do domku:multi:

Posted

tak, całkowicie przypadkiem, choć można to nazwać cudownym zrządzeniem losu po tym jak się razem zastanawiałyśmy co u niego słychać :cool3:

no i tak się intensywnie zastanawiałam, że chyba jakoś ściągnęłam Rafika myślami :lol:

ps. wczoraj też go widziałam z Pańcią na spacerku, ale z daleka i aż wyszczerzyłam zęby w dzikim uśmiechu :loveu:(musiałam głupio wyglądać:oops: :evil_lol:)

Posted

Ewuniu, jesteś kochana, piękni piszesz o Rafiku, już sobie wyobrażam was siedzących na podłodze windy a Ty mu tłumaczysz, że winda to komfort :)
dobrze, że psiak już na was nie warczy, a ile Michałek ma lat?
no a to spotkanie z deszczową to już rewelacja !!!
czekamy na fotki i na kolejne relacje :)

Posted

Witam serdecznie

Ostatni tydzień był bardzo trudny zwłaszcza dla Rafika, ale po kolei.
Od poniedziałku, zupełnie nagle Rafik zaczął mieć biegunkę i to naprawdę dużą. Udałam się na wizytę do poblizkiego weterynarza ale po za propozycją podania węgla nic nie zrobił. :shake:
A że i mojego zaufania nie wzbudziło jego zachowanie (choćby brak zainteresowania, przecież Rafik cierpiał a on nic nie robił) nie poszłam do niego więcej ale poprosiłam o pomoć P. Iwonkę "Deszczową".:lol:
I tu duże PODZIĘKOWANIA dla "Deszczowej" - znów nam pomogła. Poleciła dobrego weterynarza (naprawde tak cudnie zajęli się Rafikiem i to natychmiast, wiedzieli co robić wszystko mi wytłumaczyli, bo ja oczywiście za stan Rafika obwiniałam siebie).
Rafik biedaczysko dostawał zastrzyki w dupinkę (pierwszego dnia aż 3 razy był kłuty), ale poprawa była naprawdę niemal natychmiastowa.
Przez kolejne dwa dni było już tylko po jednym zastrzyku i Rafik jest zdrowy. :multi:
Wg lekarza Rafika spotkało zapalenie jelit (ponoć dość częste u psiaków z taką przeszłością jak mój psiak).
Teraz już bardziej będę uważała z dietą Rafika, mam na myśli suchą karmę (co prawda wg lekarza to nie ona była przyczyną choroby psiska mojego, ale i tak strasznie mnie bolało że Rafik tak cierpiał).
Po trzech dniach jakby wogóle nie było żadnej choroby.
Ponieważ Rafik ma chorobę lokomocyjną do lekarza szlismy na piechotę (7 przystanków autobusowych - naprawdę dość daleko). Wyobraźcie sobie taką scenkę ja , mój 3-letni bąbel w wózku i Rafik idący obok nas (smycz zawieszona na wózku a psisko spokojnie szło na odległośc na jaką pozwoliła smycz - około 3 metrów). I tak wędrowaliśmy sobie do weterynarza.
Super psisko z tego mojego Rafika, wszystko rozumie, nie ma takiego drugiego psiaka!
Oto moi kochani panowie.
http://www.dogomania.pl/gallery/319/32/3182.html

Pozdrawiam serdecznie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...