ageralion Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 [quote name='YxNinaxY']Z tego co widzę to London nadal potrzebuje ładnych zdjęć? Czy te które są na wątku to nie wszystko? Jeśli potrzeba jutro bądź w środę mogę już podjechać i zorganizować mu małą sesję ;)[/QUOTE] Moze dzisiaj podjedzie do niego agnieszka32 z aparatem :) Jesli sie uda, maly bedzie mial piekna sesje, ktora szybciutko wstawie. Jesli sie nie uda, bede wdzieczna za ostre zdjecia do ogloszen, bo to jest petarda nie pies... PS wiecie, ze on ma kompletna znieczulice na kolczatke i wogole juz nie reaguje na bol? Chyba bedzie trzeba popracowac z nim za pomoca kantara, bo inna mozliwosc moze nie wchodzic w gre... Quote
YxNinaxY Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 W takim razie czekam na informacje ;) W razie "w" jestem do dyspozycji ;) Quote
agnieszka32 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Będę u niego w środę, bo dzisiaj już nie dałam rady czasowo (urządzam kancelarię w Gryfinie i mam od groma na głowie). Jeśli tylko nie będzie padało, porobię mu fotki (w normalnej obroży ;)). Quote
YxNinaxY Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 [quote name='agnieszka32']Będę u niego w środę, bo dzisiaj już nie dałam rady czasowo (urządzam kancelarię w Gryfinie i mam od groma na głowie). Jeśli tylko nie będzie padało, porobię mu fotki (w normalnej obroży ;)).[/QUOTE] Hmm czyli zdjęcia i tak będą.. ale podobno od przybytku głowa nie boli, nie? Jak go odwiedzę to chyba krzywda mu się nie stanie ;) A czy muszę brać swoją smycz czy na miejscu jakąś dostanę? Chrustkowa to raczej dla niego się nie nada :D Quote
agnieszka32 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 [quote name='YxNinaxY']Hmm czyli zdjęcia i tak będą.. ale podobno od przybytku głowa nie boli, nie? Jak go odwiedzę to chyba krzywda mu się nie stanie ;) A czy muszę brać swoją smycz czy na miejscu jakąś dostanę? Chrustkowa to raczej dla niego się nie nada :D[/QUOTE] Jasne że tak! Im więcej fotek, tym lepiej :) No i ja nie jestem w 100% pewna czy mi się uda, bo zawsze może coś w ostatniej chwili wypaść. Dzięki, kochana :) Quote
YxNinaxY Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Byłam, zdjęcia porobiłam, London na początku prawie wyrwał mi ręce (dlatego na początku prowadził go kolega) później się troszkę zmęczył ale mimo to potrafił szarpnąć gdy kolega oddalał się by zrobić foty ;) Niestety spacerek był krótki, bo czasu mieliśmy mało, zdjęcia do pięknych nie należą.. Pogoda niezbyt dopisała, słonka nie było. Poza tym London to pies torpeda, zrobić mu ostre zdjęcie to nie lada wyczyn :) Robiliśmy z siebie głupków by tylko spojrzał w naszą stronę :D Zakochałam się w nim i faktycznie uroczy jest z tym swoim powarkiwaniem jak próbuje mu się zabrać patyczek ;) Choć przyznam, że jak weszliśmy na teren hotelu (był akurat w kojcu) powitał nas mało przyjaznym szczekaniem, ale gdy tylko się zbliżyliśmy zmienił się w miziaka :) A najbardziej mnie rozczulił jak chciał się pakować do auta, podbiegł do drzwi, wąchał, oparł się łapkami o auto i czekał :( Kochany taki i zero agresji do innych psów, psiaka biegającego luzem na terenie ignorował zupełnie, był przejęty spacerkiem :) No to teraz gwóźdź programu : Większość zdjęć wychodziła tak : Ale spokojnie w lepszej jakości też są, zaraz je pozmniejszam i wstawię ;) Quote
YxNinaxY Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Ja też się załapałam na zdjęcia z przystojniakiem:evil_lol: Quote
YxNinaxY Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 I na koniec kilka takich, które (o dziwo!) udało się trochę bardziej wyostrzyć :) ] Quote
YxNinaxY Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 I na koniec moje najulubieńsze :loveu: Quote
ageralion Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 O ja, on jest niesamowity i te oczy figlarne :loveu: Teraz to ja moge robic mu ogloszenia :) Ktos pomoze z tekstem? Ja jak znow napisze, to London napewno domu nie znajdzie :placz: Quote
YxNinaxY Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Oj tak, jest cudowny.. Taki miziasty, kochany. Ja z tekstem niestety nie pomogę, bo daru do tego nie mam.. Quote
cole32 Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Jest piękny :loveu: ogon ma taki sam jak moja Gajucha ;) Quote
bira Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Jaka iskra z chłopaka. Oby szybko domek znalazł... Może dostanie taki prezent świąteczny... Quote
toska_latte Posted December 7, 2011 Author Posted December 7, 2011 Napisalam dzisiaj tekst dla Londona, ale jak juz skonczylam, to sie okazalo, ze bardziej pasuje do Draki niz do niego ;) Psisko jest urocze :) Quote
gagatekk Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 http://forum.amstaffy.net/showthread.php?t=1984&goto=newpost Quote
YxNinaxY Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Nie potrafię pisać tekstów.. jednak jeżeli moje wypociny się przydadzą to proszę bardzo. Możecie je dowolnie modyfikować i poprawiać ;) Generalnie ciekawi mnie skąd London jest, bo to że z interwencji to wiem.. ale szczegółów nie znam a to by pomogło w pisaniu ;) Przydałoby się dopisać jeszcze czy psiak pozostawiony w domu utrzymuje czystość i czy nie niszczy, czy nadaje się do dzieci. Ja nie znam odpowiedzi na te pytania więc nic nie pisałam ;) London, piękny psiak w typie amstaffa. Jest to młody (ok. 1,5 roczny), energiczny psiak. Pozytywnie nastawiony do innych zwierząt, psy spotykane na spacerze omija bez większego zainteresowania lub chce się z nimi zapoznać i ewentualnie zaprosić do zabawy. Na koty również reaguje bez agresji. Potrafi jeździć autem, najwidoczniej nie jest to dla niego żadna nowość. London jest zapatrzony w człowieka, uwielbia być głaskany, rozdaje soczyste buziaki ;) Kocha ruch i zabawy z patykami. Pisak najprawdopodobniej nie miał stałego dostępu do pokarmu, dlatego teraz broni miski przed innymi psami. Na spacerach potrafi nieźle pociągnąć, jednek przypuszczamy, że to wynika tylko i wyłącznie z "niewybiegania" (kiedy rozpędzał się na długość smyczy i czułam, że zaraz szarpnie wystarczyło powiedzieć "powoli" i psiak automatycznie zwalniał). Regularne spacery powinny zniwelować lub całkiem "usunąć" problem szarpania na spacerach. London to wspaniały pies, który zasługuje na własną, prawdziwą, kochającą go rodzinę. Swoim charakterem i osobowością potrafi podbić nie jedno serce (dosłownie w kilka minut!), szkoda, że nie natrafił jeszcze na serce, które mogłoby go zabrać do siebie... Nie trzeba mu wiele, wystarczy miłość, kilka spacerków dziennie i pełna miska. Za tak niewiele możesz zyskać najwierniejszego przyjaciela, który odda Ci sowje całe serduszko, swą duszę - będzie cały tylko dla Ciebie! Pomyśl jakie to wspaniałe - dajesz dom psu, ratujesz go, a on w zamian za to będzie starał się uszczęśliwiać Cię na każdym kroku, Twjoe szczęście będzie dla niego ważniejsze niż jego własne. Samo głaskanie psa powoduje u wielu ludzi uśmiech na twarzy, jest to najlepsza metoda na kojenie narwów. Nie ma nic bardziej relaksującego niż wygodny wypoczynek na kanapie z futrzastym przyjacielem u boku... Mądre oczka zapatrzone w Ciebie, wilgotny nochal, miękkie futerko i ta urocza mordka.. czegóż chcieć więcej? Quote
agnieszka32 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Nina, dziękuję Ci, że byłaś u biedaka i porobiłaś fotki. Ja teraz nawet na chwilę z pracy się wyrwać nie mogę, nawet jak wyjdę do sklepu obok, to jakiś klient przychodzi albo dzwoni... Będę w weekend u mamy, to do niego sobie spacerkiem z wózkiem podejdę, obróżki mam przygotowane, aparat też, byle pogoda dopisała ;) Quote
YxNinaxY Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Nie ma za co dziękować to sama przyjemność. Jak tylko będę miała jak to będę odwiedzała chłopaka, bo teraz spacerków z psem będzie mi bardzo brakowało..:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.