deszczowa Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 witam, zaadoptowałam niedawno drugiego psa - sunię Mikę: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33143&page=15. I teraz tak: jak Mikunia już "obrosła w piórka" - poczuła się dobrze, uspokoiła się, poprawiła się i w ogóle poczuła się kochana zaczęła coraz częściej "się obrażać". Wiem, że to nie obrażanie, tylko niezadowolenie, ale wzbudza to we mnie i moim TZ stres, że zrobimy znowu coś co spowoduje, że Mika zaszyje się w kącie i nie będzie reagować na nic. Działo się to dotychczas np. gdy po spacerze TZ zgonił ją z łóżka, żeby najpierw wytrzeć łapki, do czego była przyzwyczajona. Nikt na nią nie krzyczy i nie bije. Druga sprawa to to, ze po okresie wzmożonego apetytu teraz trzeba wręćz zachęcać ją do jedzenia, podtykać pod nos miskę i to nie zawsze zje to co tam ma (wcześniej to samo jadła z apetytem). Czy to sie ze sobą wiąże? Co robimy nie tak? Z czego może wynikać takie zachowanie? Quote
pusia2405 Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Ja myślę, że wszystko jest w porządku. Sunia poczuła się w nowym domciu bardzo pewnie i czuję, że ją kochacie i lubicie rozpieszczać. Dlatego teraz musicie uważać i nie dać się złapać na jej sztuczki. Ona Was w tej chwili po prostu sprawdza. Udawajcie, że nie widzicie jej dąsów. Nie chce jeść, niech nie je. W końcu tak zgłodnieje, że sama stwierdzi, że nie ma co się obrażać, bo i tak nic innego do miski nie dostanie ani nikt jej nie nakarmi. Sunia po prostu zaczyna pokazywać swój prawdziwy, pewny siebie charakterek. Także nie martwcie się i przyjmijcie to z poczuciem humoru. Broń boże nie próbujcie jej karmić ani namawiać do jedzenia. Nie jest przecież chora!! Ona musi sama zrozumieć, że to Wy wyznaczacie reguły w domu a nie ona. I wtedy wszystko będzie ok. Powodzenia Quote
LALUNA Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Po pierwsze nie dopuszczaj do tego ze musiscie ja karcic. Musicie dac jej czas aby Was poznała i wiedziała ze nawet karcenie słowne nie niesie za soba niewiadomo jakich kar. Nie wiesz co mogłą przejsć wcześniej. Jeżeli wiecie ze po spacerze musi miec wyczyszczone łapki, wchodzice z psem na smyczy i macie go pod kontrola. Unikniecie wtedy okazji do karcenia a bedzie okazja do chwalenia i smakołyk po czyszczeniu łapeczek. Dopóki pies sie nie nauczy wszystkich zasad, nie dopuszczajcie aby ich łamał. Czyli najpierw nauczenie ajak sie nauczy na 200% dopiero można eksperymentowac czy bez smyczki tez poczeka na wytarcie łapek. Po drugie karma tylko w określonych porach. Nie zostaje w misce, jak nie je zabierasz i dopiero wieczorem. Wcześniej jadła bo była po okresie zaniedbania, nie dojadania. Teraz przeszła na taka ilosc która jej pasuje. A byc mozę Ty za dużo jej dajesz karmy. Quote
deszczowa Posted January 3, 2007 Author Posted January 3, 2007 uff, ulżyło mi:multi: Wielkie dzięki:calus: nie ma to jak obiektywne spojrzenie na temat - ja traktowałam to za bardzo emocjonalnie. Ostatnio zaczęłam zabierać miskę jak nie chce jesć i to samo jedzonko dostaje o innej porze. Tak myślałam, że to wielka aktorka i kokietka :evil_lol: Quote
Igusia Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Tak, ja swojego grubasa ( suczka Mila) olewałam. Już fochów nie "strzela". Nie chce jeść ( raz na ruski rok) niech nie je. Musicie być twardzi i nie dawać się małemu diabełkowi. Quote
LeCoyotte Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 pusia2405 napisał(a):Ja myślę, że wszystko jest w porządku. Sunia poczuła się w nowym domciu bardzo pewnie i czuję, że ją kochacie i lubicie rozpieszczać. Dlatego teraz musicie uważać i nie dać się złapać na jej sztuczki. Ona Was w tej chwili po prostu sprawdza. Udawajcie, że nie widzicie jej dąsów. Nie chce jeść, niech nie je. W końcu tak zgłodnieje, że sama stwierdzi, że nie ma co się obrażać, bo i tak nic innego do miski nie dostanie ani nikt jej nie nakarmi. Sunia po prostu zaczyna pokazywać swój prawdziwy, pewny siebie charakterek. Także nie martwcie się i przyjmijcie to z poczuciem humoru. Broń boże nie próbujcie jej karmić ani namawiać do jedzenia. Nie jest przecież chora!! Ona musi sama zrozumieć, że to Wy wyznaczacie reguły w domu a nie ona. I wtedy wszystko będzie ok. Powodzenia 100% prawda:) sucz po prostu probuje na was wymusic lepsze jedzonko :D moja tez taka jest, czasami potrafi nie jesc caly dzien, albo nawet kilka, ale w koncu zje jak zglodnieje... Quote
deszczowa Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 3 dni temu Mika miała sterylkę do dziś leży pokotem na posłanku i się nie rusza na spacerki chodzi całkiem żwawo a w domu mały kłębek nieszczęśliwy:crazyeye: Quote
Igusia Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Niech się bidulka kuruje! I do zdrowia wraca :p Będzie dobrze, moc mizianek dla dwóch wariatów :diabloti: Quote
pusia2405 Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Sterylka dla suni, to jednak dość spore przeżycie i ogromny ból. Może być jakiś czas taka osowiała. Dobrze, że ma ochcotę wychodzić na spacerki!! Też trzymam kciuki za mikusie!! Quote
deszczowa Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 strasznie mi jej szkoda, ale dziś kontrola wyszła pomyślnie taka biedna - tulimy ją, tulimy, ukochiwamy mocno tak, że od początku trzeba będzie potem od pieszczenia odzwyczajać:placz::loveu: Quote
LALUNA Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 strasznie mi jej szkoda, ale dziś kontrola wyszła pomyślnie A przepisał jej weterynarz cos przeciwbólowego? Pewnie ją boli bo to dośc poważna operacja. Trzeba jej pomóc przez pare dni, zniesć ból. Stad ta apatia. Na spacerze toche zapomina o bólu. Tylko ze przeciwbólowe srodki tylko po uzgodnieniu z weterynarzem Quote
deszczowa Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 dostała leki, a wczoraj jeszcze antybiotyk już jest lepiej, bo dziś rano przyszła do łóżka się tulić:loveu: juz dobrzeje, kochana Mała:-(:loveu: Quote
deszczowa Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Z obrażaniem jest już problem z głowy, na szczęście - dzięki Waszym radom:loveu: Natomiast teraz to mam pytanie jak oduczyć moją Mikunię jedzenia wszystkiego co napotka na spacerze? Mika musiała, zanim do mnie trafiła, musiała biegać luzem samopas, więc zmiata wszystko co jej podleci na dworze. Dobrze wie, co to śmietnik.:shake: Mówię za każdym razem "fe", lekko odciągam, wyjmuję z pysia, jak już coś chapnie, ale i tak zdąży wciągnąć dużo tego syfu. Boję się, że się zatruje kiedyś... Jakieś rady? Ostatnio to miała dużą część kości w pysiu, ale jak się ją wołało, to miała pysio zamknięty i udawała, że nic w nim nie ma :diabloti::mad: Quote
pusia2405 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 deszczowa napisał(a):Z obrażaniem jest już problem z głowy, na szczęście - dzięki Waszym radom:loveu: Natomiast teraz to mam pytanie jak oduczyć moją Mikunię jedzenia wszystkiego co napotka na spacerze? Mika musiała, zanim do mnie trafiła, biegać luzem samopas, więc zmiata wszystko co jej podleci na dworze. Dobrze wie, co to śmietnik.:shake: Mówię za każdym razem "fe", lekko odciągam, wyjmuję z pysia, jak już coś chapnie, ale i tak zdąży wciągnąć dużo tego syfu. Boję się, że się zatruje kiedyś... Jakieś rady? Ostatnio to miała dużą część kości w pysiu, ale jak się ją wołało, to miała pysio zamknięty i udawała, że nic w nim nie ma :diabloti::mad: Napiszę krótko: najlepszy kaganiec. Też mam psiaka po przejściach. Próbowałam różnych sposobów. W tej chwili po prostu mam oczy naokoło głowy i sama próbuję "wyniuchać" miejsc ewentualnego zagrożenia i gdy widzę wzrok Kropka skierowny w tamtą stronę mówię nie wolno. Wtedy się słucha. W momencie, gdy pierwszy zauważy zdobycz, nie ma sposobu nawet na zabranie mu z pyska. On po prostu ucieka w takie miejsce, gdzie może to zakopać lub momentalnie to połyka bez gryzienia. Powód: Przypuszczam, że nieźle kiedyś musiał głodować i chomikować jedzenie jakie znalazł na ulicy. Ewentualnie, jeżeli pies biega wolno, spróbuj pochodzić z nim na smyczy. Gdy będzie kierował się w stronę "resturacji ulicznej", zdecydowanie pociągnij smycz i poiwedz zdecydowanym głosem nie wolno. Może wtedy zrozumie. Myślę, że wszystko zależy od psa. Poza tym z chęcią poczytam doświadczenia innych w tym temacie.;) Quote
deszczowa Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 pusia2405 napisał(a):Napiszę krótko: najlepszy kaganiec. Też mam psiaka po przejściach. Próbowałam różnych sposobów. W tej chwili po prostu mam oczy naokoło głowy i sama próbuję "wyniuchać" miejsc ewentualnego zagrożenia i gdy widzę wzrok Kropka skierowny w tamtą stronę mówię nie wolno. Wtedy się słucha. W momencie, gdy pierwszy zauważy zdobycz, nie ma sposobu nawet na zabranie mu z pyska. tak właśnie myślałam, identyczne zachowania są u Miki jak tutaj opisałaś, chodzi na smyczy, jak zauważę żródło zła, to jest dobrze - Mika nie żre, gorzej właśnie jak sama już coś chapnie - połyka w locie...:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.