Patik Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Mój pies słucha prawie bezbłędnie gdy nie ma ludzi ,ani psów w dużej ilości :) natomiast gdy przychodzi ciepła niedziela to nie mogę z nim wyjść bo jest nie do wytrzymania, nie słucha, rwie się, ciągnie, dusi muszę serio krzyknąć ,albo go skrzyczeć ,żeby się uspokoił ,ale unikam tego co mogę zrobić ,żeby przestał tak robić i słuchał się mnie nawet w takich momentach ,inne psy widziałam ,ze właściciel tylko zawołał i już są koło niego, a on nie bardzo przyjdzie ,ale zaraz znowu poleci gdzieś, jest coś ,ala zdezorientowany co można z tym zrobić?? Quote
Patik Posted November 7, 2011 Author Posted November 7, 2011 10 lat, i mam wierzę ,ze da się coś z tym zrobić ,bo czasami się zdarzy ,ze musimy jechać do miasta to on po prostu dusi się nie ważne czy ma szelki czy obrożę. Quote
fazihh Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Zapraszam na mój blog www.mojpsiakikociak.blogspot.com Dowiesz się tam więcej na powyższy temat. Pozdrawiam:) Quote
danielw_2 Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Witam, ja też miałem taki problem, gdy rodzice adoptowali 2 letniego kundla. Bał się dużej grupy ludzi. Mam dużą rodzinę, więc wszyscy chicieli go zobaczyć i się pobawić. Prawdopodobnie ten psiak był wychowany bez kontaktu z grupą ludzi. Pewnie był tylko on i właściciel. Ale udało nam się go nastawić do ludzi. Wymagało to cierpliwości. W miarę jak coraz częście wychodziliśmy z nim w odwiedziny, w końcu to jest członek rodziny, zaczął sie przyzwyczajać do ludzi. Oczywiście obcych ludzi się boi ale, ma mały kontakt z obcymi, bo lata sobie po podwórku przy domu. Pozdrawiam, Daniel Mam kilka ciekawych artykułów na temat psów na stronie: http://carmenmojpsiak.blogspot.com/ Quote
Patik Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 On nie ma problemu omija ludzi i idzie dalej ,ale ciągnie rwie się i nie słucha w sumie nie wiem czy to strach. Quote
Patik Posted December 2, 2011 Author Posted December 2, 2011 Nie chciałam zakładać nowego tematu, ale mam jeszcze jeden mały problem, bo Kuba b przez 10 lat spał na podwórku (w budzie), gdy czasami chce go wziąć do domu ,to puki go głaszcze jest ok. jak, są otwarte drzwi też jest ok, ale gdy zamykam drzwi i wstaje on nie idzie tylko biegnie pod drzwi i aż się trzęsie ,żeby wyjść. Nie poleży spokojnie chyba ,że sam wejdzie. A gdy już go wypuszczę to kręci się w kółko i gryzie ogon, po spacerze tez tak robił ,ale udało mi się go tego oduczyć. I niewiem co zrobić czy nie barć go do momu i zostawić w świętym spokoju czy próbować?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.