Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

U mojej znajomej na osiedlu (Warszawa) pojawiła się parę dni temu kotka - ktoś ją wyrzucił nie zważając na to, że idą mrozy. Kicia jest ewidentnie domowa - pacha się do ludzi (i do ich domów...), bardzo miałczy i się łasi. Widać, że nie jest przyzwyczajona do warunków zewnętrznych. Musiała być domowym kotem. Zapewne na dwór trafiła bardzo niedawno.
Oto co moja znajoma o niej napisała:

Zdjęcia nie oddają tego jak się łasi, mruczy i płacze,gdy tylko widzi człowieka... Jak widać na drugim zdjęciu, nie jest chuda, co świadczy tylko o tym, że była kotem domowym. W dzień gdzieś łazi, wieczorami wraca pod krzaki pod kamienicą i tam śpi (niedaleko miski, do której przynoszę jej jedzenie)...






Może ktoś z Was ma jakiś pomysł co z nią zrobić? Obawiam się, ze przez jej przymilność może coś jej sie stać - nie wszyscy lubią koty, zwłaszcza jeśli próbują im prawie na siłę wprowadzić się do domu:-( nie wiem też czy poradzi sobie w ruchu ulicznym no i z zimnem...

Posted

Na moje oko to zimą sobie na pewno nie poradzi..To domowa kicia, nieprzyzwyczajona do życia na dworze..Mogą ją lać inne dzikie koty, a jak taka przymilna do ludzi to też niedobrze..Powinna trafić do domku jak najprędzej dopóki jeszcze jest zdrowa i nic się jej nie stało....

Posted

Kicia raczej się nie zgubiła bo znajoma ją ogłaszała w okolicy.
A z innymi kotami raczej nie jest zaznajomiona bo źle na nie reaguje więc nie wiem nawet czy była wychodząca. Raczej była domowa i została wyrzucona :(

Posted

Kicia trafiła dziś do domu tymczasowego. Była też na przeglądzie u weta. Została oceniona na około 3-4 lata. Jest zdrowa i prawdopodobnie też wysterylizowana.
Koleżanka dowiedziała się od dozorcy osiedla, że koło 10 października wyprowadzali się jacyś lokatorzy i mniej więcej wtedy zaczęła pojawiać się ta kotka... widocznie nie pasowała do wystroju nowych wnętrz...
Bardzo proszę o pomoc w ogłaszaniu, jeśli ktoś może to proszę o wątek na miau.

Zdjęcia z tymczasu - bardzo kiepskie ale niestety robione komórką i było dość ciemno. Kicia przemiła, mimo podróży, wizyty u weta i nowego miejsca nie przejawiała cienia agresji.


Posted

O rany jak się cieszę, że Kicia już nie na dworze...Trzymam za nią kciuki..To horror dla domowego kota tak nagle wylądowac na ulicy..Nie wiem jak tak można..Ja ma kocura który nie dał się wypędzić ze schronu, pańcie go wyganiały a on i tak z powrotem wracal..Ale jest taki mądrala, że wiem że ode mnie nigdzie nie pójdzie i przybiega na zawołanie..A do pzytulanek to on najpierwszy, nie mam pojęcia do kogo się tak przytulał w schronie..Jak chcesz złapać kota to wystarczy położyć się na kanapie, zaraz będzie leżał obok Ciebie...

Posted

Niestety nie umiem robić ogłoszeń, ale na wątku Kubusia w którymś poście Klaudus jest podany link..Trudno znaleźć domek innemu kotu niż kociak.Chociaż ja uważam , że takie właśnie należy adoptować, bo już wiadomo jakie są i jaki mają charakter..A głupi ludzie myślą, że kociaka uda im się wychować..To tak jak dyskusja o wyższości Świąt Bożego Narodzenia iŚwiąt Wielkaanocnych.Kicia jest słodka, samo to , że nie trzeba było jej łapać o czymś świadczy...Dobrze żeby znalazła dobry domek, trzymam za nią kciuki...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...