Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kolejne nieszczęścia
27.09.2011 wracając ze schroniska w Jędrzejewie z Magda79 skręciłyśmy w głównej drogi w taką boczną polną dróżkę, kilka domów w polu z ,,doświadczenia" wiemy że w takich miejscach częściej spotyka sie jakieś ukryte bidy, tym razem przeczucie nas tez nie zawiodło, miałyśmy juz zawracać w oddali było widać ostatni dom ale postanowiłyśmy jeszcze zapuścić żurawia na tę posesję...........
A na posesji 3 łańcuchowe bidy, no może nie aż takie bidy bo przynajmniej nie szkielety.
Pierwszy miks labradora w rozpadającej się wrośniętej w ziemię małej budzie, bez wody bez obroży ciągle sie drapał ale nie dał do siebie podejść by spr. czy ma pchły ale ma je na pewno, pies juz starszy.
Druga młoda bernardynka troszkę bojaźliwa gdy ją dotykasz zamiera w bezruchu oblizując się... lekko chuda bo wyczuwalne kości miednicy żebra i kręgosłup. Nie maiła budy tylko beczkę, brak dostępu do wody, brak obroży krótki łańcuch.
Trzeci pies w typ[ie przerośniętego Beagle albo miks ogara, piękny młody wesoły pies uwiązany na łańcuchu pod wiata bez obroży bez dostępu do wody z ranami na uszach.
Psy nie były odrobaczane ani odpchlone , właścicielka nawet nie znalazła aktualnych szczepień p. wściekliźnie, była bardzo zdenerwowana krzyczała i przeklinała, ciężko było się z nią porozumieć. Później przyjechał jej syn z nim doszliśmy do porozumienia, zgodził się oddać bernardynkę i mix beagle. Przy nas nalano psom wody która bardzo długo piły, bernardynka tak się opiła że zwymiotowała. Mix Beaglowi właściciele zanieśli drewniana skrzynię ,wyścielali słomą, do beczki bernardynki włożyli słomę, mix. labkowi postawili bude na cegłach wysypali śmieci ze środka i wyścielali słoma. Właściciele dostali od nas kilka zaleceń do których powinni sie dostosować w ciągu 7 dni. Ale ja cieszę sie ze wyrazili zgodę na oddanie 2 psów, psy sa młode i piękne maja szanse na dom a bernardynka mam nadzieje że juz więcej nie będzie musiała rodzić tym bardziej w takich warunkach:(
mix labrador i mix beagle w kondycji dobrej.

kontakt do mnie 668432511 [email protected] psy przebywaja w okolicy Trzcianki


ZDJĘCIA:
http://imageshack.us/g/683/img7884x.jpg/











Posted

to co ludzie mówia to masakra, maja takie głupie wytłumaczenia że aż żal!!!
ogólnie tak jak w tym przypadku to kazdy mówi że psy znaleźli na ulicy szkoda im było a nie szkoda im trzymac w takich warunkach??? odp. Pani ja pracuje czasu nie mam, pieniedzy nie mam, ludzmi sie zajmijcie a nie psami, co źle mają??żryć dostaja budy na zime zrobimy luzem ich nie puszcze bo będą skargi

i najlepsze:
pani nie dotyka bo ugryzie

a pies cieszy sie jak wariat

później sama mówi że nie gryza no obłęd normalnie. a na pytanie czemu pies nie ma wody prosze mu ją przynieść to mówi że wode miaął a luzem go nie puści, i że one nie gryza

no rece i cycki opadają, gorzej jak z wariatami

Posted

z takimi ciężko się dogadac jak sie upra że 2x2 to 10 to najlepszy matematyk im nie przetłumaczy że to 4, my staramy sie poprawic dobrostan zwierzat, nie wdajemy sie w zbedne dyskusje, ludzie zazwyczaj sa nerwowi, kłótliwi i krzycza, mówimy ze pies nie ma wody a oni, chudy nie jest, mówimy że pies w kondycji dobrej a oni co??!!!!!przeciez go nie głodzimy...
ciężko sie z takimi dogadac

Posted

Zawsze najwięcej krzyczą ci ludzie u których psy mają biedę, tacy próbują załatwić wszystko krzykiem - porażka dosłownie. Babka mówi do mnie "Pani to nie mój pies, on się przybłąkał". Ja na to odpowiadam: "Uwiązała Pani na łańcuchu, ograniczyła Pani mu wolność, to pani pies" i nie dyskutuje z taką w ogóle. Tam jak wpadłyśmy z Martą do babka prawie na zawał zeszła, krzyczała jak opętana no nic innego jak taką pacnąć w łeb żeby się uspokoiła. Nieraz aż mnie korci dosłownie jak widzę taką rozhisteryzowaną babę. Już widzę ją jak pojedziemy z Martą w przyszłym tygodniu na ponowną kontrolę.

Posted

a najlepszą obroną przed atakiem jest również atak, tylko nie każdy to potrafi.
Mam taką współpracownicę, że gdy klient zaczyna podskakiwać ona od razu go do pionu stawia i zaraz jest grzeczny ;)

Posted

hahaha, jeden klient powiedział jej przez telefon: ma pani sympatyczny głos, ale nie chciałbym narazić się pani osobiście. :)
farmerko, ja też nie umiem ...:/

Posted

niestety rosną jak grzyby po deszczu nawet nie robie wątków wszytkim:( a mam jeszcze jedna fajna sunie musze zrobić jej watek, taka onkowa ok 8 lat pchły ja jadły zywcem cos potwornego zabralismy ją do weta pod nieobecność właścicielki zapłaciłysmy 45zł plus dojazd suczka odpchlona i odrobaczona wróciła niestety na łańcuch:(

Posted

Marta spórbuje sie dowiedziec czy nie znalazł by sie dom dla bigla to sunia czy pies? Jesli nie to bende zmuszona pogadac u mnie w domu czy nie chca w prezecie 2 dodatkowyc psów co daje sume psów 6 :)))

Posted

wczoraj długo rozmyślałam o naszej polskiej wsi.Myślę, że dzisiaj nie ma kto ich pouczać, nie ma jednostek które miałyby na nich autorytatywny wpływ. Kiedyś było coś takiego jak ośrodki doradztwa rolniczego, teraz nawet tego nie ma. Jednak jest ktoś z kim mogliby się ewentualnie liczyć, weterynarz wiejski, który przy każdej wizycie nękałby,że pies ma złe warunki, źle jest żywiony, zaniedbany. Jestem przekonana,że chłop wziąłby sobie jego słowa do serca. Znam osobiście takiego weterynarza, mieszka nieopodal mnie, i właściwie jestem przekonana, że mu "wisi" dobro zwierzęcia domowego, on goni do obory i na tym koniec. Może się mylę, porozmawiam z nim przy okazji o swoich przemyśleniach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...